Widok
Wiele usterek naprawić można tylko w warunkach warsztatowych. To nie jest Żuk czy Trabant gdzie wszystko naprawiało się na trasie kombinerkami. Nikt nie będzie teraz za 50 czy 100 zł jechał z narzędziami i kładł się pod samochód. Może jest uszkodzony czujnik położenia wału, może urwany rozrząd, a może zabita pompa paliwa...Proponuję zadzwonić po lawetę (150zł) i udać się do najbliższego warsztatu.