Widok
Potrącenie na Jaśkowej Dolinie
Potrącenie przez tramwaj na Jaśkowej Dolinie.
Od REDAKCJI: Jak informuje ZTM, w związku z wypadkiem na Jaśkowej Dolinie tramwaje kursujące w kierunku Oliwy jadą przez ZASPĘ - 18:51 Wypadek na
W związku z wypadkiem następuje zmiana przebiegu linii tramwajowych:
5 - od Mickiewicza do Oliwy kursuje przez Zaspę, powrót do Nowego Portu bez zmian przez Strzyżę PKM
6 - od Opery Bałtyckiej do ...
więcej
Od REDAKCJI: Jak informuje ZTM, w związku z wypadkiem na Jaśkowej Dolinie tramwaje kursujące w kierunku Oliwy jadą przez ZASPĘ - 18:51 Wypadek na
W związku z wypadkiem następuje zmiana przebiegu linii tramwajowych:
5 - od Mickiewicza do Oliwy kursuje przez Zaspę, powrót do Nowego Portu bez zmian przez Strzyżę PKM
6 - od Opery Bałtyckiej do ...
więcej
pieszy wbiegł na czerwonym!!
Pieszy nie zawsze ma pierwszeństwo. Większość ludzi chyba zapomina, że przepisy ruchu drogowego nie sprawiły cudu i świętymi krowami nie są. Pieszy dalej ma obowiązek uważać przed pojazdem typu tramwaj, nie ma też pierwszeństwa/ jest winny wypadkowi, jeśli w trakcie przechodzenia korzystał z urządzenia elektronicznego (łatwo to zweryfikować) i nie ma pierwszeństwa jeśli przebiega na czerwonym świetle!! Tak mu się spieszyło, że u młodego motorniczego pewnie traumę wywołał, a kto wie czy i ktoś w tramwaju nie uległ kontuzji. Dopiero za kilka dni się pewnie okaże czy w wyniku tego zdarzenia ktoś w środku nie odniósł obrażeń. Gdy jest adrenalina, u wszystkich mamy tylko szok, skutki przychodzą po dniu do dwóch.
ten pieszy kierowcą nie był.
Nie wiesz, ale się wypowiesz, nie? W tym wypadku zawinił nastolatek! Kto wbiega na czerwonym wprost pod tramwaj?! Kto w ogóle biega zimą przez przejście?! Sam odczuł skutki wypadku, miał szczęście, że go odbiło, a nie przecięło na pół, jak to często bywa, choć nie wiadomo jakie będą dalsze skutki. Motorniczy, którego zapewne masz za jednego z kierofczyków, winny nie jest! Sam przeżył traumę. Kto by nie przeżył? No może tylko te dzieciaki czy tam młodzież mająca frajdę z tego co się stało. Do nich chyba nie dociera, że to nie gra, a znokautowany zawodnik nie wstanie i się nie otrzepie. Pomyśl o pasażerach. Część z nich jeździ zbiorkomem, by nie generować korków na drogach! To też są kierofczyki wedle Twojego rozumowania. By młodzież choć trochę rozsądku miała, trzeba zacząć uczyć ich szacunku zarówno do siebie (własnego zdrowia i życia), jak i innych!! By to zrobić, zacznij najpierw od siebie, a potem daj dobry przykład.
Przed innymi też!
A przed innymi nie? A motorniczego Ci nie szkoda? Co winny ten młody facet, który tramwaj prowadził? A pasażerów Ci nie żal? Pomijając opóźnienia, być może ktoś nie dojechał do pracy na czas, a z całą pewnością(!) ktoś niepełnosprawnemu krewnemu leków na czas nie podał. Weź też pod uwagę, że nagłe hamowanie/ uderzenie mogło u kogoś obrażenia spowodować. Często w sytuacji nagłego hamowania rykoszetem obrywają osoby starsze i/lub chore/ słabsze. Obrażeń wewnętrznych na pierwszy rzut oka nie widzisz, a adrenalina sprawia, że początkowo bólu nie czuć. Temu młodemu, który wbiegał na czerwonym(!), bo wydawało mu się, że zdąży, mimo Twoich życzeń "oby nic", niestety coś się stać musiało. Krew raczej sama z siebie się nie pojawia, czyż nie? To są skutki nie tyle samej nieuwagi, co podejścia dzisiejszej młodzieży do życia. Jeden leżał i być może jakoś z tego wyjdzie, a inni (młodzi!) mięli frajdę i cykali fotesie, bo (dla nich) przecież to takie zabawne, niczym gra. Jeśli będziemy dzieciaki trzymać pod kloszem i im na wszystko pozwalać i we wszystkim wyręczać, takich przypadków będzie coraz więcej. Nieuwaga nieuwagą, ale ładowanie się na czerwonym świetle pod jakikolwiek pojazd, do tego zimą, gdy droga hamowania jest dłuższa, a uderzenie mocniejsze, to proszenie się samemu o tragedię. Niestety przy tym cierpią też inni albo mając traumę albo również jakieś obrażenia.