Tak mi przez tę Martusię i Krukowskiego ciotka Szrefa weszła do głowy, że muszę słówko jeszcze napisać. No przecież nie będę zakładać nowego wontka, więc tutaj.
ciotka Sztefa była...
rozwiń
Tak mi przez tę Martusię i Krukowskiego ciotka Szrefa weszła do głowy, że muszę słówko jeszcze napisać. No przecież nie będę zakładać nowego wontka, więc tutaj.
ciotka Sztefa była prawdziwy obraz szefa kuchni z PRLu. A rządziłą w tej kuchni ze swoją kumpelką, mamą Adasia. ciotka i mama, gdyby chciały wystąpić w fame mma, mogłyby walczyć tylko w kategorii open. Na mój prywatny użytek twierdze wszakże, że 3/4 z ich masy to była dobroć pomieszana z poczuciem humoru.
zobacz wątek