Widok
DrogiP koledzy moga opowiadac rozne bajki, ale tez niech sie zastanowią nad sobą czy oni są w porządku i zjakiego powody ich polowki zdradzają. Zapewne gdybym napisala ze szukam lekarza, prawnika czy inzyniera zastanawialbys sie dlaczego wlasnie ich.W kazdym związku niekoniecznie z marynarzem bywaja zdrady, one byly są i bedą , tylko trzeba sie zastanowic , jaki jest ich motyw o prócz nudy pozdrawiam
Droga ~Ilono!
Generalnie mam to gdzies, kto kogo szuka sobie na partnera: lekarza, dekarza, nurka, czy kosmonauty. Niemniej jednak moze mi sie to wydawac dziwnym. Hydraulika szukamy gdy nam cieknie rura, lekarza, gdy zlamiemy palec, elektryka - gdy nam cos nie styka. Gdy jednak szukamy drugiej polowki, to chyba najmniejsza role gra to, jaki ten ktos wykonuje zawod. Wyobrazam sobie ~Kalikste: poznaje fajnego faceta, milo spedzaja czas, cos iskrzy. Wtem pada najwazniejsze pytanie: Czy jestes marynarzem? Odp: Nie, jestem lekarzem, ratuje zycie ludziom. Eeee, to odpada. Nasz zwiazek nie moze sie udac. Moje serce moze nalezec tylko do marynarza :)
Czy tylko ja tu widze absurd?
Pozdrawiam
Generalnie mam to gdzies, kto kogo szuka sobie na partnera: lekarza, dekarza, nurka, czy kosmonauty. Niemniej jednak moze mi sie to wydawac dziwnym. Hydraulika szukamy gdy nam cieknie rura, lekarza, gdy zlamiemy palec, elektryka - gdy nam cos nie styka. Gdy jednak szukamy drugiej polowki, to chyba najmniejsza role gra to, jaki ten ktos wykonuje zawod. Wyobrazam sobie ~Kalikste: poznaje fajnego faceta, milo spedzaja czas, cos iskrzy. Wtem pada najwazniejsze pytanie: Czy jestes marynarzem? Odp: Nie, jestem lekarzem, ratuje zycie ludziom. Eeee, to odpada. Nasz zwiazek nie moze sie udac. Moje serce moze nalezec tylko do marynarza :)
Czy tylko ja tu widze absurd?
Pozdrawiam
~P
"Czy tylko ja tu widze absurd?"
Nie, nie tylko TY :)) jak mi wiadomo jestem kobietą :)) Jestem zdumiona pomysłowością kryteriów w doborze partnerów.
Ważny jest człowiek, to co ma w głowie (i nie myślę tu o mgr inż. czy innych wspomagaczasz przy nazwiskach), jak wielkie ma serce. Uroda mija a kasa ? jednego dnia jest, a drugiego możesz być bidny jak mysz kościelna :)) takie jest życie
"Czy tylko ja tu widze absurd?"
Nie, nie tylko TY :)) jak mi wiadomo jestem kobietą :)) Jestem zdumiona pomysłowością kryteriów w doborze partnerów.
Ważny jest człowiek, to co ma w głowie (i nie myślę tu o mgr inż. czy innych wspomagaczasz przy nazwiskach), jak wielkie ma serce. Uroda mija a kasa ? jednego dnia jest, a drugiego możesz być bidny jak mysz kościelna :)) takie jest życie
Jestem wystarczająco szalona, by być szczęśliwą bez powodu.
Jeśli marynarz często wypływa i miesiącami nie ma go w domu, to przynajmniej jest jego kasa, którą można wydać bez zbędnych próśb i pytań, no i podupczyć się także można z kolegami z "podwórka"
Życie pokazało mi, że kobiety potrafią być takie same albo i gorsze od facetów.
Przykładem tego, może być dziewczyna mojego kolegi, która wpraszała się do mnie na "kawę" podczas gdy ten pełnił kilku miesięczną służbę wojskową.
Niestety mimo, że była bardzo atrakcyjna, tak ją zjechałem, że nigdy więcej już jej nie spotkałem :)
Więc jeśli kobieta nie szuka marynarza, to musi mieć w tym ukryty interes...
Życie pokazało mi, że kobiety potrafią być takie same albo i gorsze od facetów.
Przykładem tego, może być dziewczyna mojego kolegi, która wpraszała się do mnie na "kawę" podczas gdy ten pełnił kilku miesięczną służbę wojskową.
Niestety mimo, że była bardzo atrakcyjna, tak ją zjechałem, że nigdy więcej już jej nie spotkałem :)
Więc jeśli kobieta nie szuka marynarza, to musi mieć w tym ukryty interes...
Sam jestem marynarzem i niestety chyba muszę zgodzić się z przedmówcą. W naszej pracy nie ma nic fajnego, poza zarobkami! Co może być przyjemnego w rozłące? i czy w ogóle są kobiety, które przez ten czas nie będą szukały różnych urozmaiceń, aby wypełnić sobie czas podczas mojej nieobecności? coraz bardziej zacznam wątpić w to, że kiedykolwiek będę miał normalną rodzinę:(
Światem rządzi pieniądz i d*pa:) niestety takie czasy:( nie przejmuj się Czarku i rób swoje! ja raz zaprzestałem nauki na AM dla dziewczyny, z którą wiązałem poważne plany a po 3ech latach jakoś jej przeszło, a ja zostałem na przysłowiowym lodzie! Następnie wróciłem do swoich planów po czym w trakcie trwania pierwszego kontraktu zostawiła mnie kolejna:)ale z góry uprzedzała, że nie chce tak żyć więc nie mam do niej najmniejszych pretensji! jeżeli pływanie jest Twoją pasją i dobrze się tam czujesz to niczym się nie przejmuj i rób swoje, bo w końcu znajdzie się taka która to zaakceptuje!Pozdrawiam
Co do współczucia Ilono , to można być samemu uczciwym i naprawdę skłonnym do poświęceń, ale to nie ma żadnego wpływu na decyzje partnera! uwierz na słowo, że nawet gdy się tego spodziewasz, że Cię ktoś zostawi, to na drugim końcu świata, wiedząc, że nic nie możesz zrobić, nawet stanąć z tą osobą twarzą w twarz i sobie to wszystko wyjaśnić robi się naprawdę ale to naprawdę przykro:(