Widok
Szukam marynarza z Kołobrzegu , proszę o pomoc,chodzimy do szkoły a ja musiałam wyjechać bo miałam bardzo chora mamę , teraby miał gdzieś 50 lat , bardzo ciepial ,chciałbym mu to wynagrodzić , jestem chrześcijanką i wierzę w miłość na zawsze ,bardzo proszę o pomoc,chodziliśmy do cukierni przy Arciszewskiego ,30 lat temu ,wiem,że bardzo cierpiał a ja go bardzo kocham,proszę o pomoc.Ala ,e-mailem ala.morze@gmail.com
Myślę ,że trzeba wierzyć kobietom uczciwym ,które bardzo kochają i są wierne jak w piosence..... a kobieta wiernie czeka.Ja również szukam marynarza ,chodziłam do ZSM w Kołobrzegu w latach 1987-88 , wiem ,ze mogła to być moja bratnia dusza ,niestety los rozdzielił Nas a ja musiałam wyjechać na południe Polski do poważnie chorej mamy.Wiem ,ze interesował się mną a wiem to od koleżanki.Może ktoś zna Krzysztofa lub Jarka ,bo dokładnie nie pamiętam imienia ,może cierpiał ale czemu nic nie powiedział .Proszę o wybaczenie ,nigdy nie założyłam rodziny.Jeździł na motorze ,wyskoki ,dobrze zbudowany i chodził do cukierni na Arciszewskiego w Kołobrzegu.Proszę o pomoc i SOS bo nie umię z tym balastem dalej żyć.Ala. E-mail ala.morze@gmail.com
do były marynarz. Zadaje Pan sobie pytanie jak mi sie ułozylo.Przestalam poszukiwac wilka morskiego, najwazniejsza dla mnie jest obecnie kariera zawodowa , a zycie prywatne odkladam na drugi plan.Narazie zyje marzeniami, ktore zapewne nigdy nie sa do spełnienia . Pozdrawiam i zycze wszystkiego dobrego :)
Dzień dobry
Mam nadzieję,że się nikt tutaj nie obrazi gdy wcisnę swój anons.
Poznam wolnego marynarza albo mężczyznę związanego z tą branżą około 40stki (jeśli się taki gdzieś uchował).
Dlaczego akurat marynarz? Myślę, że mężczyźni, którzy rzadziej obcują z kobietami bardziej je szanują,
są bardziej szarmanccy,mają więjszą ochotę do zbliżeń...poza tym trudno określić co takiego jeszcze w
sobie mają co przyciąga może jakieś przywiązanie do zasad...?
Jestem średniego wzrostu szatynką "średnio pięknej urody":) chyba bardziej dziewczęcej urody.
Z wykształcenia inż. bez mgr.
Co do rozłąki to ona mnie tak bardzo nie przeraża choć z pewnością wolałabym te krótsze rozstania.
Przyzwyczajona jestem do rzadkich spotkań - jakoś tak zawsze mi w życiu wypadało.
Poza tym jest praca i zawsze coś do zrobienia.
Jeśli czegoś nie chciała bym znosić to ciągłych zmian nastroju i ciągłych podejrzeń o niewierność.
Fajnie gdyby był taki zdystansowany lub mądry życiowo.
Jeśli, któregoś wolnego Pana zainteresowałam sobą to proszę o "liścik":)
juzepterese@gmail.com
P.s. Bardziej zależy mi na konkretnych zgłoszeniach niż na komentarzach.
Pozdrawiam wszystkich samotnych przed 40stką.
Mam nadzieję,że się nikt tutaj nie obrazi gdy wcisnę swój anons.
Poznam wolnego marynarza albo mężczyznę związanego z tą branżą około 40stki (jeśli się taki gdzieś uchował).
Dlaczego akurat marynarz? Myślę, że mężczyźni, którzy rzadziej obcują z kobietami bardziej je szanują,
są bardziej szarmanccy,mają więjszą ochotę do zbliżeń...poza tym trudno określić co takiego jeszcze w
sobie mają co przyciąga może jakieś przywiązanie do zasad...?
Jestem średniego wzrostu szatynką "średnio pięknej urody":) chyba bardziej dziewczęcej urody.
Z wykształcenia inż. bez mgr.
Co do rozłąki to ona mnie tak bardzo nie przeraża choć z pewnością wolałabym te krótsze rozstania.
Przyzwyczajona jestem do rzadkich spotkań - jakoś tak zawsze mi w życiu wypadało.
Poza tym jest praca i zawsze coś do zrobienia.
Jeśli czegoś nie chciała bym znosić to ciągłych zmian nastroju i ciągłych podejrzeń o niewierność.
Fajnie gdyby był taki zdystansowany lub mądry życiowo.
Jeśli, któregoś wolnego Pana zainteresowałam sobą to proszę o "liścik":)
juzepterese@gmail.com
P.s. Bardziej zależy mi na konkretnych zgłoszeniach niż na komentarzach.
Pozdrawiam wszystkich samotnych przed 40stką.
"okej to juz znam Twoje zdanie ze kobieta w domu chłop do pracy. tyle. "
a gdzie cos takiego napisalam?
próbuje ci tylko ZOBIEKTYWIZOWAC cala sprawe i generalnie rozne sporne kwestie w zwiazku
zwiazek, szczegolnie ten dlugoletni to nieustanne kompromisy...obustronne, jedna ze stron nie moze wiecznie oczekiwac , ze ta druga bedzie zawsze sie do niej dopasowywac, ze nie bedzie miala swojego zdania, swoich aspiracji, planow i wizji zycia etc
a niestety( dla nas kobiet) prawda obiektywną jest to ,ze mezczyzni z natury sa mniej sklonni do kompromisow i sa bardziej egocentryczni,dlatego zakladam ze bedzie ci trudniej niz w odwrotnej syt.
a gdzie cos takiego napisalam?
próbuje ci tylko ZOBIEKTYWIZOWAC cala sprawe i generalnie rozne sporne kwestie w zwiazku
zwiazek, szczegolnie ten dlugoletni to nieustanne kompromisy...obustronne, jedna ze stron nie moze wiecznie oczekiwac , ze ta druga bedzie zawsze sie do niej dopasowywac, ze nie bedzie miala swojego zdania, swoich aspiracji, planow i wizji zycia etc
a niestety( dla nas kobiet) prawda obiektywną jest to ,ze mezczyzni z natury sa mniej sklonni do kompromisow i sa bardziej egocentryczni,dlatego zakladam ze bedzie ci trudniej niz w odwrotnej syt.