Widok
Drogi eng.! Nie należy żyć przeszlością.Choć po rozstaniu sie z ukochana osobą pozostaje trauma , zadajemy sobie tylko pytanie dlaczego tak się stało, kto zawinił. Ten rozdzial trzeba zamknąc i zacząć myśleć pozytywnie o przyszlosci .A może trafi Ci się anioł nie kobieta, trzeba miec nadzieje ze bedzie to lepszy model od poprzedniej.Glowa do gory i powodzenia.Nigdy nie ogladaj sie za siebie i nie wracaj do tego co bylo.
Na pewno dziewczyny macie rację, ale to łatwo się mówi, a dużo trudniej wykonać! wiem, że to przeszłość, ale czasami jak sobie popije to wtedy mi się mocno daje we znaki:) tak to już niestety bywa:( co do winy to zapewne leży gdzieś pośrodku chociaż ze swojej strony starałem się jak mogłem żeby to wszystko miało ręce i nogi:) Pozdrawiam
Czy po stracie ukochanej osoby będziecie sie zadręczać i rozmyslac do konca zycia?? życie toczy sie dalej a czas nieublagalnie też. życie mamy tylko jedno, jest kruche i tajemnicze, często bardzo zaskakujące.Dlatego trzeba sie cieszyć każdą chwilą, bo nie wiadomo kiedy swieczka zycia sie wypali.Pomimo że każda chwila radosci trwa niezmiennie krotko a pozniej znika, zawsze jednak za sobą zostawia trwałą nadzieje oraz jeszcze trwalsze wspomnienia.Napewno utapianie smutkow w alkoholu nie jest dobrym doradcą, to chwila zapomnienia. Z przeciwnoscaimi losu niestety musimy walczyc , choc nie zawsze osiagamy zamierzony cel. Więc życze wam Panowie marynarze radosci, ktorymi warto się dzielic, przyjaciół , zktorymi warto być , nadzieji , bez ktorej nie da sie żyć, marzeń , o ktore warto walczyć.Kobiety tez bywają zdradzane i porzucane w perfidny i wyrachowany sposób. Mamy poniekąd rownowagę. Pozdrawiam i :):)
http://www.youtube.com/watch?v=_LTsjwiTN7w dla was panowie marynarze dla upojenia zlamanych serc
Ja się tam nie zadręczam, napisałem tylko, że jak sobie popije( i nie jest to celowe topienie smutków) to tak sobie czasami cholernie tęsknię za byłą:) ale bez przesady, nie wydzwaniam do niej i nie jest tak, że stronię od innych kobiet tylko zwyczajnie czasami za nią tęsknię bo uważam, że dopóki byliśmy razem tworzyliśmy naprawdę coś wartego uwagi!i to, że akurat teraz nie mam partnerki nie oznacza, że mi jej bardzo brakuje, ale czasem dobrze by było mieć z kim pojechać sobie na weekend czy jakieś wakacje!
Na weekend czy na wakacje zawsze mozna znaleśc dobry substytut bez zobowiazań, jest to jakims wyjsciem awaryjnym dla niektorych. Moj drogi Panie czy warto zadręczacsie czyms i mysleć i tesknic o czyms , co juz nigdy nie wroci? Tylko za stracony czas i emocje nikt nam nie zwróci.Rozstania bardzo bolą, ale nie można wiecznie w tym tkwić.Widać to bylo nie to, komus zabraklo dojrzalosci emocjonalnej i odpowiedzialnosci. Lepiej sie rozstac niz zyc wspólnie w klamstwie i niepewnosci
Eng ... dobrze Cię rozumiem. Są chwile w życiu, gdzie się wspomina i co najlepsze ... pamięta się te dobre momenty, rzadziej te gorsze chwilę. Myśli się o uczuciach, których w tym momencie nie ma :(.
Twoje słowa "dopóki byliśmy razem tworzyliśmy naprawdę coś wartego uwagi!" pokazują super podejście.
Ja byłam w związku, który sama skończyłam i tego nie żałuję, bo mogę teraz wspominać go dobrze. Uważam, że czasem lepiej rozstać się gdy uczucia wygasną, niż ciągnąć coś za wszelką cenę i się kłócić. Mam sentyment do byłego chłopaka, bo był i jest dla mnie kimś ważnym... był częścią mojego życia przez kilka lat. Teraz myślę o tym, że znajdę mężczyznę z którym stworzę równie dobry związek, który będzie dla mnie ważny :D
Wakacje, czy weekend można spędzić z każdym ale tu nie chodzi o "każdą, każdego" tylko o osobę, z którą jest się związanym też emocjonalnie nie tylko fizycznie :)
Twoje słowa "dopóki byliśmy razem tworzyliśmy naprawdę coś wartego uwagi!" pokazują super podejście.
Ja byłam w związku, który sama skończyłam i tego nie żałuję, bo mogę teraz wspominać go dobrze. Uważam, że czasem lepiej rozstać się gdy uczucia wygasną, niż ciągnąć coś za wszelką cenę i się kłócić. Mam sentyment do byłego chłopaka, bo był i jest dla mnie kimś ważnym... był częścią mojego życia przez kilka lat. Teraz myślę o tym, że znajdę mężczyznę z którym stworzę równie dobry związek, który będzie dla mnie ważny :D
Wakacje, czy weekend można spędzić z każdym ale tu nie chodzi o "każdą, każdego" tylko o osobę, z którą jest się związanym też emocjonalnie nie tylko fizycznie :)
Po prostu potrzebujesz czasu - póki ją kochasz to nawet nie szukaj nikogo bo tylko kogoś zranisz. Czas leczy rany i uwierz mi, że przyjdzie taki dzień, gdy się obudzisz i zaczniesz inaczej patrzeć na świat i na kobiety - wiem co mówię bo sama to przeżyłam. Jednak póki co to musisz wziąć się w garść. Krok pierwszy - nauczyć się cieszyć z drobnostek - wbrew pozorom to dla niektórych jest bardzo trudne a całkowicie potrafi zmienić odbiór rzeczywistości. Więc głowa do góry a ja trzymam kciuki :-)
Nika! Czasami iskra zapalajaca milość jest zludzmi od początku.Ale wiele tę iskrę bierze za plomień, który jak uważają będzie trwał wiecznie,To dlatego tak wiele ognia i żaru serc ludzkich poprostu sie wypala i w koncu gaśnie.Nad prawdziwą miłóscią trzeba pracować diabelnie ciężko. Z drugiej strony ileż razy można zaczynać kolejny związek i ciagle dochodzić do wniosku ze to jest nie to.Zastanowić sie trzeba co to jest to TO.Odeszlas od chlopaka i kilka tylko straconych lat. Pozdrawiam i zycze znajezienia tego jedynego. Tez szukam tego jedynego ale nic na silę i bez emocji.Co ma byc to będzie...
Ilona nigdy nie nazwę okresu trwania swojego związku, straconymi latami :) Ludzie podczas swojego życia zmieniają się i póki kocha się walczy się o drugą osobę... jak nie ma miłości, jest przyjaźń i tak zostaje rozstaliśmy się w przyjaźni mimo, że kiedyś uczucie było silne. Nie chodzi, o to, że ma być cały czas ogień bo tak się nie da, ale aby związać się z kimś na całe życie trzeba mieć pewność, ze chce się założyć rodzinę z tą osobą, i mieć z nią dzieci. Ja tego nie czułam wiec bez sensu tracić czas jego i mój :D Uważam, ze to było uczciwe. Szukam związku w którym podstawą jest przyjaźń bo wtedy można ufać i polegać na sobie. Co ma być to będzie ... :D