Widok

Poznam marynarza

Chciałabym poznac marynarza z wyzszym wykształceniem jestem wolną a trakcyjną 42 latką, niezalezną finansowo.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 3
Ha! No to wszystko jasne, chodzi o kobiecą logikę (lub jej brak) !

Droga ~sissel, dziękuję za słowa poparcia, bo już zaczynałem wątpić w swoją umiejętność argumentowania :)

Droga ~Ilono, sam się nie sparzyłem, przytaczałem przykre doświadczenia opisywane przez kolegów-marynarzy. Nie wrzucam też kobiet do jednego worka.

Ale pora chyba uciąć dyskusję, bo ~Kaliksta być może ciągle szuka swojego wybrańca, a my tu gadu-gadu. Szkoda mi tylko jej i tych wszystkich nie-marynarzy, którzy być może przewijają się przez życie ~Kaliksty, być może ludzi inteligentnych, czułych i opiekuńczych, zaradnych, z poczuciem humoru i o wyglądzie Brada Pitta. Nie mają przecież żadnych szans, bo wykonują nieodpowiedni zawód.

Pozdrawiam!
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Muszę przyznać, że nie rozumiem kobiecej logiki... mimo, że sama jestem kobietą. Z przekonaniem podpisuję się pod wypowiedziami P.

popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0
DrogiP W pracy na statkachkoledzy opowiadają rozne rzeczy.Ale nie wszystkie żony i dziewczyny marynarzy podczas ich nieobecnosci szukają pocieszenia w ramionach innych .Nie wrzucaj wszyskich kobiet do jednego worka. żonom mozna zawsze konto zablokowac albo poprostu ograniczyc dostep do kasy. żona tez powinna pracowac na siebie. Widocznie musiales sie dobrze sparzyc i zostac zrobiony w balona , jak to sie mowi .Marynarze tez nie są lepsi -tez zdradzają . W kazdej regule są wyjątlki. Trochewięcej wiary wsiebie i więcej zaufania do kobiet.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ale po co sie spinac? Przeciez luzno sobie rozmawiamy.

Po pierwsze - jak sama pisalas, tesknisz za TYM konkretnym marynarzem. Kazdy inny bedzie po prostu inna osoba, ludzenie sie, ze kazdy marynarz posiada takie same cechy jest bardzo naiwne.

Po drugie - skad wiesz, ze nie chodzi o pieniadze? Ty masz swoje wyobrazenia i domysly, a ja swoje.

Po kolejne - jak juz wspomnialem - sam jestem marynarzem i nasluchalem sie w pracy o zonach (dziewczynach), ktore w trakcie dlugiej nieobecnosci meza (chlopaka) znalazly sobie inna milosc. W przypadku zon czesto dochodzi watek pieniedzy, ktore nagle znikaja razem z zona.

Pozdrawiam serdecznie :)
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Facet załamujesz mnie.
Co ma do tego wypożyczalnia strojów?
Ja tęsknię - za tym marynarzem,jego uśmiechem,poczuciem humoru,zapachem,siła ramion .....

I dlaczego wciąż poruszasz temat PIENIĘDZY,one tu są najmniej istotne
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3
Moj stan cywilny nie ma tutaj chyba nic do rzeczy. Po prostu nie moge pojac kobiecej logiki, ktora sama wybiera zwiazek na odleglosc. Ale pozwoli Pan, ze sie powtorze: jakbym napisal, ze szukam na swoja partnerke pania dyrektor banku, ktora do tego wyjezdza na dlugie delegacje, to chyba jednoglosnie wszyscy by mnie okrzykneli zachlannym na kase lowelasem i Don Juanem za dyche. Dlatego w tym przypadku moje skojarzenia sa jednoznaczne. Ok, mozna miec rozne fetysze, Pani Kate napisala, ze do dzis nie moze zapomniec bialego, odswietnego ubranka marynarskiego. Ale od czego sa wypozyczalnie strojow?
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 0
KolegoP. Jakby kobieta szukalanp.lotnika, wojskowego, strazaka, policjanta tez by kolega mial pewne obiekcje, dlaczego nie takiego co siedzi w domu : renciste albo mlodego emeryta. Ludzie maja rozne upodobania i kaprysy. Widac w otoczeniu takich grup spolecznych czuja sie dobrze. Kolega sam czy szuka idealu.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2
Moj drogi Panie , mam taka pracę , ktora jest związana ciągle z wyjazdami , albo calymi dniami poza domem, więc szukam kogos podobnego , kogo często nie ma w domu. Więc m-ce czy dni rozląki wypelni praca i oczekiwanie na powrot tego jedynego, Jak wroci z rejsu biore wolne i spedzamy razem czas. Nie widze tutaj zadnych zlych intencji. Po za tym w niektorych rodzinach są tradycje marynarskie od pokoleń, tego Pan nie wziąl pod uwagę.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Ja się zgadzam.Jestem dyrektorem i często wyjeżdżam....

Panie kochany,zrozum pewne rzeczy: zakochujesz sie w Kimś, z takich czy innych powodów to uczucie platoniczne.Pech chciał,ze poznałysmy faceta,który akurat był marynarzem.......i chcemy spotkać w życiu Kogos podobnego. Nie mozna zastapic jednej osoby drugą,ale szukamy ....nawet bezskutecznie.
Sama też mam "miękkie kolana" kiedy patrzę na zdjęcie pewnego Marynarza w białym odświetnym wdzianku....ale nie wszystkie uczucia bywają odwzajemnione.

Autorka postu jest po 40-tce i zapewne z niejednego pieca chleb jadła. Kiedys zapewne jakiś marynarz stanął na Jej drodze i szuka Kogoś podobnego * profesją,wyglądem,zachowaniem itp.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
Najwyrazniej sie nie rozumiemy. Co innego poznac kogos i potem dopiero, juz w zaawansowanym zwiazku okazuje sie, ze nasz partner dostaje taka a nie inna prace, musi wyjezdzac na jakis czas. Wtedy oczywiscie godzimy sie na taki stan rzeczy (albo i nie). Ale jesli ktos jeszcze przed poznaniem partnera CHCE, zeby wlasnie byl on marynarzem, CHCE (a nie "godzi sie") zeby nie bylo go dlugo w domu... To cos tu jest nie tak. To tak jakbym powiedzial, ze poszukuje kobiety, ktora jest dyrektorem oddzialu banku, najchetniej zeby czesto musiala wyjezdzac. Co by wtedy Pani powiedziala?
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dlaczego dyskryminujecie marynarzy?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dokładnie przeczytaj po raz kolejny -mój poprzedni wpis oraz wpis Ilony.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Drogi Panie P. Nie kazda kobieta szukajaca marynarza ma zle intencje. Ka zdy wybiera to co lubi. Inzynierowie tez jadą do pracy za granicę i ukochane cierpliwie czekaja na powroty. Nie chodzi tutaj o kasę ... nie mysl o wyrachowanych materialistkach i niewiernych partnerkach. Czasem rozłąki są nawet w związkach wskazane.Zawod marynarza jest jak kazdy inny. pozdrawiam
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 1
No to przeciez nie mowie, ze nie ma "uroczych" marynarzy. Ale chodzi mi o to, ze nie majac faceta szuka wsrod marynarzy. Czyli od razu dyskryminuje tych, ktorzy maja prace na miejscu i moga byc przy swej kobiecie na co dzien, a za to wybiera dlugie rozlaki. (Przy okazji odrzuca tez tych, co pracuja jako nie marynarze w odleglych zakatkach swiata). Moim zdaniem wlasnie to jest dziwne. Moze to jakas dewiacja? Rodzaj masochizmu?
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
Panie P, nie tylko marynarze wyjeżdżają na miesiąc lub dłużej.
Dzisiaj przedstawiciele innych zawodów jeżdżą z jednego krańca świata na drugi ....za chlebem. Dzisiaj,to normalne.

Nie oceniaj autorki negatywnie.
Pragnie marynarza,ponieważ jakiegoś juz poznała i tak ją zauroczył,że szuka substytutu tamtego mężczyzny.

Ja ją rozumiem,tez mnie Ktoś taki kiedyś zauroczył i zapewniam,że wolałabym Go na co dzień mieć przy sobie.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
Niezle, a ja poznam stewardesse ;) Moim zdaniem kobieta, ktora z rozmyslem wybiera na partnera marynarza nie ma dobrych intencji. Kto chcialby, zeby ukochana osoba znikala z naszego zycia na miesiac lub wiecej? Czyli chodzi o zwiazek bez uczuc, a jak bez uczuc to o co chodzi? O kase. Swiat jest niestety bardzo prosto poukladany, wbrew temu, co niektorzy sobie mysla.
(BTW jestem marynarzem :)
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 1
Miesiąc minął a żaden wilk morski sie nie pojawil i pewnie sie nie pojawi.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
już znalazłam odp, wcześniej nie doczytałam. :)
jeden się zwolnił, właśnie się z takim panem rozstałam..
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
tak szczerze, czemu akurat marynarz?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zwłaszcza tych z OLT ;)))
Nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów, dopóki nie poznałem internetu.

Stanisław Lem
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry