Widok
Ja naprawde pracowałam w wyżej wymienionym w Oliie obok Parku, stawka nie jest zła ale głwnie chodzi o atmosfere którą tworzy kierownik. zastrasza wszystkich... to nie dla mnie, teraz pracukję w KFC i jest git. Posiłki pracownicze: za 2 zł zestaw, znizki, konkursy, fajna atmosfera i motywacja do pracy a w Maku tylko opier....
ja bym nie pracowała w McD z prostego jednego powodu TAM ŚMIERDZI! i we wszystkich fastfoodach po prostu WALI STARYM OLEJEM nie wiem jak można tam pracować przesiąka smrodem skóra, włosy ohyda! poza tym kiedyś byłam na rozmowie i zaproponowali mi 5zł/h ha ha ha nie wiem jak jest teraz ale pewnie nie zarobisz na buty :/ i ciągłe latanie jak mucha nad G... ja widzę jak pracują w galerii bałtyckiej te sierotki- wpadły dostały pranie mózgu i nie szukają pewnie nowej pracy, a znałam jedną "kierowniczkę" z Maca to opowiadałą jakim była faszystą jak tam pracowała i się z tego śmiała- sorry nie będę polecać ani próbować
pracowałam w MC w Sopocie parę lat temu, jednak wątpię, by coś się zmieniło poza zarobkami (wtedy było 7 zł brutto/h więc śmieszna kwota). Praca wciąż na nogach, czasem po 12 godzin. Traktowanie człowieka jak maszyny, który nie może poza 20 minutową przerwą nawet nic zjeść jeśli zgłodnieje (a spróbuj nie zgłodnieć przez tyle godzin w zapachach jedzenia). Proszenie się o wyjście do toalety, menagerowie każący otwierać ci usta celem sprawdzenia, czy czegoś nie podjadasz:) No i wyrobił mi się nawyk- nawet jak nie ma nic do roboty to ściera w dłoń i przecieraj, tak żeby klient widział, że ciągle coś robisz. Ale to wszystko do zniesienia, najgorsze były oparzenia. Trzeba się spieszyć i wtedy łatwo dotknąć się o toster albo o grill.
Pracowałam w Mc w wakacje, wiec co nieco o tym wiem ;]
stawka to 8 zl brutto plus 50 gr ekwiwalent za stroj (chyba ze dostajesz od nich buty to ci to odejmuja:P) podpisujesz umowe o prace, na poczatku na czas probny, mozesz zglaszac prosby dotyczace grafiku i z reguly staraja sie je uszanowac, jesli przyjdziesz na "telefon" tzn wezwa cie poza grafikiem to dostajesz spora premie bodajze 100 zl (przynajmiej ja tak mialam na franczyzie)
stawka to 8 zl brutto plus 50 gr ekwiwalent za stroj (chyba ze dostajesz od nich buty to ci to odejmuja:P) podpisujesz umowe o prace, na poczatku na czas probny, mozesz zglaszac prosby dotyczace grafiku i z reguly staraja sie je uszanowac, jesli przyjdziesz na "telefon" tzn wezwa cie poza grafikiem to dostajesz spora premie bodajze 100 zl (przynajmiej ja tak mialam na franczyzie)
Może znajdzie sie ktoś, kto faktycznie pracuje bądź pracował... Jakich stawek za godzine można się spodziewać na starcie w Macu? jakiego typu umowę proponują? Czy faktycznie można sobie ustalic grafik "pod siebie"?
z góry dzięki!
P.S. Informacje w stylu "tata, a Marcin powiedział.." mnie nie interesują ;)
z góry dzięki!
P.S. Informacje w stylu "tata, a Marcin powiedział.." mnie nie interesują ;)
Podobno warunki są bardzo dobre w MC.
Z zewnątrz to moze faktycznie wtglądać jak obóz bo pracownicy zwykle nie mają czasu sie nawet podrapać.
Jedyny minus tej firmy to opinia o niej panująca. Ja np tylko przez to nie nadawał bym sie do tej pracy. Wystarczył by jeden text klienta pieniacza . On by dostał w morde a ja bym wyleciał.
Ale są ludzie nadający sie tam i świetnie dający sobie z tym radę.
Dzięki bogu w mojej pracy nie muszę obsługiwać klientów.
Z zewnątrz to moze faktycznie wtglądać jak obóz bo pracownicy zwykle nie mają czasu sie nawet podrapać.
Jedyny minus tej firmy to opinia o niej panująca. Ja np tylko przez to nie nadawał bym sie do tej pracy. Wystarczył by jeden text klienta pieniacza . On by dostał w morde a ja bym wyleciał.
Ale są ludzie nadający sie tam i świetnie dający sobie z tym radę.
Dzięki bogu w mojej pracy nie muszę obsługiwać klientów.
No i Manson przełączył wajchę z napisem śnieg na full'a :)
Sypie za oknem, że HEJ! Konkret.
Czy ja pisałem w ostatnim czasie, że życie jest piękne.
Bo jest.
Mimo, że.
Mimo, że Samson podrożał dziś z 2,48zł do prawie 4 zybli za butelkę wiedziałem, że się kropnęli dlatego wykupiłem im za drugim razem kilkadziesiąt butelek :)) Ma się ten instynkt łowcy.
i kolejny raz ona ceski nie jest taki trudny do nauki :)
http://tagi205.wrzuta.pl/audio/ahKgYX0sVmg/daniel_landa_-_ona
Sypie za oknem, że HEJ! Konkret.
Czy ja pisałem w ostatnim czasie, że życie jest piękne.
Bo jest.
Mimo, że.
Mimo, że Samson podrożał dziś z 2,48zł do prawie 4 zybli za butelkę wiedziałem, że się kropnęli dlatego wykupiłem im za drugim razem kilkadziesiąt butelek :)) Ma się ten instynkt łowcy.
i kolejny raz ona ceski nie jest taki trudny do nauki :)
http://tagi205.wrzuta.pl/audio/ahKgYX0sVmg/daniel_landa_-_ona
"Niektóre rzeczy są dokładnie tym, czym są, i niczym innym."
Charles Bukowski.
Charles Bukowski.
No i jest środa.
I posypuje delikatnie od rana bo Manson, przełączył wajchę z napisem śnieg na tryb ekonomiczny.
Szaman pogodowy jesteś.
Ćma też tyle, że ona to specjalizuje się przepowiadaniu burz.
Pewnego dnia też se zrobię jakiś magiczny fakultet od prognoz, będę przepowiadał i wajchami manipulował.
I posypuje delikatnie od rana bo Manson, przełączył wajchę z napisem śnieg na tryb ekonomiczny.
Szaman pogodowy jesteś.
Ćma też tyle, że ona to specjalizuje się przepowiadaniu burz.
Pewnego dnia też se zrobię jakiś magiczny fakultet od prognoz, będę przepowiadał i wajchami manipulował.
"Niektóre rzeczy są dokładnie tym, czym są, i niczym innym."
Charles Bukowski.
Charles Bukowski.
Weekendy są od słówka weakness.
Nic już nie wiem dziś, wyszedłem na chwilę po ser do zapiekanek, a le spotkałem przypadkiem dwóch kolegów, pograliśmy w lotki, wypiliśmy, jeden poczęstował mnie kiełbasą z dzika, made in Podlasie gdzieś póxniej się rozeszliśmy i to zawsze jest najgorszy moment.
Nie wiem czy robić zapiekanki.
Piecazrki mam.
Nic już nie wiem dziś, wyszedłem na chwilę po ser do zapiekanek, a le spotkałem przypadkiem dwóch kolegów, pograliśmy w lotki, wypiliśmy, jeden poczęstował mnie kiełbasą z dzika, made in Podlasie gdzieś póxniej się rozeszliśmy i to zawsze jest najgorszy moment.
Nie wiem czy robić zapiekanki.
Piecazrki mam.
"Niektóre rzeczy są dokładnie tym, czym są, i niczym innym."
Charles Bukowski.
Charles Bukowski.
Faktycznie to racja jest.
Moje kociaki też przy -10 znikają z pola widzenia, choć czasem się gdzieś pojawią na szybko.
A przy -18 tylko buda, micha, buda, micha.
Za oknem mam -10. Może się i sprawdzi z tym mrozem. Ale to chyba na krótko. Za to od środy nawali śniegu.
Zgaduj zgdaula: co będę robić w weekend?
Moje kociaki też przy -10 znikają z pola widzenia, choć czasem się gdzieś pojawią na szybko.
A przy -18 tylko buda, micha, buda, micha.
Za oknem mam -10. Może się i sprawdzi z tym mrozem. Ale to chyba na krótko. Za to od środy nawali śniegu.
Zgaduj zgdaula: co będę robić w weekend?
Kulig dżizas, ale fajno.
A ja tam nie wiem co z tą pogodą, na dzisiejszą noc podobno zapowiadają -16, ale niech se zapowiadają.
Ja też mam swoją metodę. Obserwuję mojego kociambra,
jak jest lekki mróz wychodzi i się szwenda po parę godzin,
jak jest -10 wychodzi szybko i na chwilę
jak jest -15 prycha na moją stopę, którą go wypędzam
jak jest poniżej 18 nie wychodzi ino śpi, teraz właśnie śpi.
Serio. Nie potrzebuję termometru, wiem kiedy jest zimno.
A ja tam nie wiem co z tą pogodą, na dzisiejszą noc podobno zapowiadają -16, ale niech se zapowiadają.
Ja też mam swoją metodę. Obserwuję mojego kociambra,
jak jest lekki mróz wychodzi i się szwenda po parę godzin,
jak jest -10 wychodzi szybko i na chwilę
jak jest -15 prycha na moją stopę, którą go wypędzam
jak jest poniżej 18 nie wychodzi ino śpi, teraz właśnie śpi.
Serio. Nie potrzebuję termometru, wiem kiedy jest zimno.
"Niektóre rzeczy są dokładnie tym, czym są, i niczym innym."
Charles Bukowski.
Charles Bukowski.