Widok
Praca w Sądzie
Aktualnie nie ma żadnych ogłoszeń dotyczących pracy w Sądzie Rejonowym w Sopocie,niemniej jednak polecam udać się do sekretariatu z CV i listem motywacyjnym. Jest tam obecnie ogromna rotacja i duże zapotrzebowanie na pracowników (czytaj wyrobników) i biorą kto się nawinie. Byłam na tzw castingu w październiku, składał się z 2 etapów: testu wiedzy z zakresu ustawy o sądach powszechnych i umiejętności szybkiego pisania/redagowania pism. Zobaczywszy 40 osób, z czego większość to absolwenci prawa i administracji, po teście wiedzy poszłam do domu uznając, że i tak nie mam szans. Ot, zdezerterowałam. Mimo tego, że nie przystąpiłam do drugiej części egzaminu i tak zaproponowano mi tam pracę, czyli po prostu robią te konkursy, zbierają ludzi i kontaktują się z każdym kolejno, bo dużo ludzi rezygnuje po tygodniu, dwóch. Praca jest ciężka, pod względem fizycznym (noszenie akt, szycie akt) jak i psychicznym (masz robić coś, czego nie rozumiesz, nie ma kto CIę przeszkolić, bo na 8 osób, sześć jest nowych), podpisujesz się pod pismami sądowymi, udzielasz informacji petentom, choć nie wiesz co masz mówić, bo nikt Cie nie przyuczy, chodzisz na sale protokołować i robisz wiele innych rzeczy na tzw "czuja", nie wiedząc czy poprawnie czy nie.
Praca na wytrwałych i zdesperowanych. Ja nie polecam, ale kto chce, niech próbuje.
Stawka - 1800 brutto.
Praca na wytrwałych i zdesperowanych. Ja nie polecam, ale kto chce, niech próbuje.
Stawka - 1800 brutto.
Szanowny anonimowy JK.
Jak pewnie zauważyłeś/aś...nadal nie wiem z kim mam do czynienia..dałeś/aś kilka zapytajników do pytania danego 6 minut wcześniej, sugerując tym samym swoją niecierpliwość (czy cokolwiek innego) w tej kwestii.
Chciałbym Ciebie zatem poinformować, iż nie każdy korzystający z tego forum, i dodatkowo pracujący w sądzie w Gdańsku, siedzi tutaj i ma możliwość wypowiedzenia się w kwestii jakże ważnej dla Ciebie.
I nazwanie mnie "chłopcem" - dziękuję za komplement - ale dla ponad trzydziestoletniego faceta trochę nie pasuje...no chyba, że jesteś starszy/a o odpowiednią ilość lat aby to zauważyć :) Z czego się bardzo cieszę :)
A jeśli chcesz odbywać staż w innym mieście - czyż nie wiesz, że najlepszą informacją na ten temat będzie BIP sądu tego miasta? BIP to nie taki "sygnałek", lecz Biuletyn Informacji Publicznej.
A to, że wypowiadam się na wiele tematów, nie do końca mi znanych - PO TO JEST FORUM.
Pozdrawiam i życzę udanej kariery (tutaj już bez złośliwości :) ).
Jak pewnie zauważyłeś/aś...nadal nie wiem z kim mam do czynienia..dałeś/aś kilka zapytajników do pytania danego 6 minut wcześniej, sugerując tym samym swoją niecierpliwość (czy cokolwiek innego) w tej kwestii.
Chciałbym Ciebie zatem poinformować, iż nie każdy korzystający z tego forum, i dodatkowo pracujący w sądzie w Gdańsku, siedzi tutaj i ma możliwość wypowiedzenia się w kwestii jakże ważnej dla Ciebie.
I nazwanie mnie "chłopcem" - dziękuję za komplement - ale dla ponad trzydziestoletniego faceta trochę nie pasuje...no chyba, że jesteś starszy/a o odpowiednią ilość lat aby to zauważyć :) Z czego się bardzo cieszę :)
A jeśli chcesz odbywać staż w innym mieście - czyż nie wiesz, że najlepszą informacją na ten temat będzie BIP sądu tego miasta? BIP to nie taki "sygnałek", lecz Biuletyn Informacji Publicznej.
A to, że wypowiadam się na wiele tematów, nie do końca mi znanych - PO TO JEST FORUM.
Pozdrawiam i życzę udanej kariery (tutaj już bez złośliwości :) ).
Dziękuję za cenne porady:) Chodziło mi o stanowisko bez nepotycznych cech a nie o staże,które odbyte mam 4:) BIP odwiedzam codziennie i ta i znam to hasło:)Poza tym co do BIPu xyz,dała mi odpowiedź:) Pytajniki moje miały charakter złapania bieżąco użytkownika wypowiadającego się na powyższy temat.Pozdrawiam,26-letnia nierokująca kobietka-Asia
Też mam taką nadzieję:)Tylko co miały oznaczać słowa-"Nie-nie nadajesz się tam",to było b.niemiłe.Nie jestem zarozumiała ale bardzo wierzę w siebie,mimo wielu niedociągnięć mojej osoby.Takie sformułowanie było bardzo bardzo dobitne,wiary w siebie nie dodaje.Nie przejęłam się tego typu słowami ale musiałam zareagować bo forum nie służy do pluciana innych:) Pozdrawiam i przepraszam za chłopca:) NA pewno spotkamy się jeszcze na forum;P
Oj tam oj tam-chłopiec nie był obraźliwy -nawet odebrany jako komplement;P A wiązanka do mnie była konkret :P Ale już ok,kwita:)
Właśnie dostałam telefon,że firma Vectra nie jest zainteresowana moja kandydaturą heh,nie mam już ochoty na bycie ani na forum ani na wysyłanie cv.Nie mam pojęcia o co chodzi na tym chorym rynku pracy(a pisałam o tym pracę magisterską).Mam skończone 2 kierunki,staże w jednostkach,doświadczenie w kilku branżach,pracuję od 18 r.ż.a teraz Gdynia mnie dobiła.Jestem inteligentna,miła,otwarta,ładna a porazka za porażką,chyba źle vvypadam na rozmovvach.Uciekam stąd podołować się w realu,wylewając swoje żale na forum czuję,że się błaźnię.Pozdrawiam serdecznie
Właśnie dostałam telefon,że firma Vectra nie jest zainteresowana moja kandydaturą heh,nie mam już ochoty na bycie ani na forum ani na wysyłanie cv.Nie mam pojęcia o co chodzi na tym chorym rynku pracy(a pisałam o tym pracę magisterską).Mam skończone 2 kierunki,staże w jednostkach,doświadczenie w kilku branżach,pracuję od 18 r.ż.a teraz Gdynia mnie dobiła.Jestem inteligentna,miła,otwarta,ładna a porazka za porażką,chyba źle vvypadam na rozmovvach.Uciekam stąd podołować się w realu,wylewając swoje żale na forum czuję,że się błaźnię.Pozdrawiam serdecznie
~JK. Gwarancji, że się dostaniesz dać Ci nie mogę, ale startuj, masz duże szanse. Najlepiej jest podejść po 18.lutego, bo teraz osoba, która może Ci udzielić informacji jest na urlopie. Pytanie tylko, czy chcesz pracować w bardzo ciężkim wydziale? Uprzedzam, że trzeba mieć stalowe nerwy, silę i krzepę i masę cierpliwości. Jak masz wiedzę ze studiów, to może byłoby na starcie łatwiej. Ja jestem socjologiem i na prawniczych niuansach się nie znam. Próbuj, zawsze warto spróbować!
Powodzenia!
Powodzenia!
Też myślałam, że w budżetówce o tym, czy ktoś się dostanie decydują znajomości, ale uwierz - a jestem tego żywym przykładem - nie zawsze ;) Wiesz co, najlepiej zadzwoń do SR w Sopocie, albo podejdź choćby jutro do sekretariatu z CV, listem motywacyjnym i weź ze sobą również kserokopię dyplomu ukończenia szkoły wyższej,
oświadczenie o posiadanej pełnej zdolności do czynności prawnych,
oświadczenie, że przeciwko kandydatowi nie jest prowadzone postępowanie o przestępstwo ścigane z oskarżenia publicznego lub przestępstwo skarbowe, oświadczenie o niekaralności za przestępstwo lub przestępstwo skarbowe, oświadczenie o wyrażeniu zgody na przetwarzanie danych osobowych dla celów rekrutacji, ewentualnie kserokopie dokumentów potwierdzających doświadczenie zawodowe czyli świadectwa pracy.
Zapakuj w kopertę i idź złożyć i zapytaj, czy potrzebują teraz do pracy choćby na zastępstwo.
Działaj!
oświadczenie o posiadanej pełnej zdolności do czynności prawnych,
oświadczenie, że przeciwko kandydatowi nie jest prowadzone postępowanie o przestępstwo ścigane z oskarżenia publicznego lub przestępstwo skarbowe, oświadczenie o niekaralności za przestępstwo lub przestępstwo skarbowe, oświadczenie o wyrażeniu zgody na przetwarzanie danych osobowych dla celów rekrutacji, ewentualnie kserokopie dokumentów potwierdzających doświadczenie zawodowe czyli świadectwa pracy.
Zapakuj w kopertę i idź złożyć i zapytaj, czy potrzebują teraz do pracy choćby na zastępstwo.
Działaj!
Koleżanki znajoma pracowała w SR w Sopocie i z tego co mówiła, to nie poleciłaby pracy w tym sądzie nawet największemu wrogowi. Podobno zmieniły się rządy w jakimś wydziale, ludzie zaczęli się zwalniać, bo była beznadziejna atmosfera, a teraz zatrudniane są same świeżynki, które nie znają się na robocie i nie wytrzymują psychicznie. Cóż się dziwić... Niewolnicy za biurkami.
Z kolei moja przyjaciółka, aplikant adwokacki, odwiedziła tam kilkukrotnie wydział cywilny. Mówiła, że na wejściu wyczuwa się grobową atmosferę, wszyscy mają przerażenie na twarzy. Kierowniczki ponoć często nie ma w sekretariacie, a jak jest to albo gada przez prywatny telefon albo jest niemiła dla interesantów (swoją drogą, skąd oni ją wzięli?). Ponadto słyszała jak pracownicy są inwigilowani. Kiedyś jeszcze akt nie mogli dla niej znaleźć. Także ogólnie widać, że syf.
Ja ze swojej strony mogę jedynie współczuć. Nikt z nas nie chciałby chyba pracować w takich warunkach.
Także zastanówcie się, zanim złożycie tam swoje CV. Pozdrawiam.
Z kolei moja przyjaciółka, aplikant adwokacki, odwiedziła tam kilkukrotnie wydział cywilny. Mówiła, że na wejściu wyczuwa się grobową atmosferę, wszyscy mają przerażenie na twarzy. Kierowniczki ponoć często nie ma w sekretariacie, a jak jest to albo gada przez prywatny telefon albo jest niemiła dla interesantów (swoją drogą, skąd oni ją wzięli?). Ponadto słyszała jak pracownicy są inwigilowani. Kiedyś jeszcze akt nie mogli dla niej znaleźć. Także ogólnie widać, że syf.
Ja ze swojej strony mogę jedynie współczuć. Nikt z nas nie chciałby chyba pracować w takich warunkach.
Także zastanówcie się, zanim złożycie tam swoje CV. Pozdrawiam.