Re: Praca w Sądzie
Koleżanki znajoma pracowała w SR w Sopocie i z tego co mówiła, to nie poleciłaby pracy w tym sądzie nawet największemu wrogowi. Podobno zmieniły się rządy w jakimś wydziale, ludzie zaczęli się...
rozwiń
Koleżanki znajoma pracowała w SR w Sopocie i z tego co mówiła, to nie poleciłaby pracy w tym sądzie nawet największemu wrogowi. Podobno zmieniły się rządy w jakimś wydziale, ludzie zaczęli się zwalniać, bo była beznadziejna atmosfera, a teraz zatrudniane są same świeżynki, które nie znają się na robocie i nie wytrzymują psychicznie. Cóż się dziwić... Niewolnicy za biurkami.
Z kolei moja przyjaciółka, aplikant adwokacki, odwiedziła tam kilkukrotnie wydział cywilny. Mówiła, że na wejściu wyczuwa się grobową atmosferę, wszyscy mają przerażenie na twarzy. Kierowniczki ponoć często nie ma w sekretariacie, a jak jest to albo gada przez prywatny telefon albo jest niemiła dla interesantów (swoją drogą, skąd oni ją wzięli?). Ponadto słyszała jak pracownicy są inwigilowani. Kiedyś jeszcze akt nie mogli dla niej znaleźć. Także ogólnie widać, że syf.
Ja ze swojej strony mogę jedynie współczuć. Nikt z nas nie chciałby chyba pracować w takich warunkach.
Także zastanówcie się, zanim złożycie tam swoje CV. Pozdrawiam.
zobacz wątek