Widok

Praca w niedziele ?

Osiedle Pogodne Ujeścisko Temat dostępny też na forum:
Proszę zwrócić uwagę na charakterystyczne przekłamania w dyskusji nad pracą w niedzielę. To typowy przykład przekłamania wg modelu kija z jednym końcem, drugi koniec gdzieś się zapodział im we mgle zapomnienia lub manipulacji. Przecież nie chodzi tu faktycznie o zakaz pracy w niedziele, lecz o wcześniejszy nakaz pracy w niedziele, wprowadzony prawem kaduka.

Nie chodzi tu też o żadne dobro ludzi, lecz o utrzymanie systemu konsumpcjonistycznego w jego ekstremalnej wersji 24 hours, 7 days a week. W cywilizacji euroatlantyckiej wszystkie podstawowe potrzeby ludzkie zostały zaspokojone, więc chodzi tu wyłącznie o zaspokojenie potrzeb zysku korporacji. Dowód jest powszechnie dostępny - w USA wyrzuca się 40% zakupionej żywności, w Europie 30%. Nie ma o czym mówić, a lobbystów korporacji należy pogonić.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
@woder:

Nie rozumiem, czemu pijesz akurat do mnie?
Jestem cholernie daleki od konsumpcjonizmu i nie raz temu dawałem wyraz.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
@ Kocio

Skąd Ty się wziąłeś na tym świecie,że nie wiesz o co chodzi ?

Bębni się już od lat, że teoria nieograniczonego wzrostu nie ma żadnych racjonalnych podstaw, bo wszystko jest ograniczone, a okazuje się,że i ludzki intelekt pod wpływem konsumpcjonizmu i lewackiej politpoprawności także marnieje. Wyraźnie też widać, że ludzie proponujący rozmaite warianty rozwiązań typu "więcej tego samego" gonią już w piętkę.

Do tego okazuje się,że rozwiązania proponujące niby bardziej ekologiczne i zrównoważone podejście do rozwoju, zamiast ten rozwój powstrzymywać, jeszcze bardziej go napędzają.

Człowieku pozbądź się mentalnośći XIX wieku. Wyciągnij nauki z wieku XX.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Głos z drugiej strony rzeki....

Plaża. Siedzi sobie rybak na molo i leniwie macha wędką.
Podchodzi do niego Sadyl, na pierwszy rzut oka widać że jakiś agent ubezpieczeniowy 24h, bo wzrok taki ma rozbiegany, jakby ciągle klientów szukał. Patrzy na rybaka, patrzy i w końcu pyta:
-Panie, a wy te ryby to tak dla relaksu łowicie?
-Też, ale w zasadzie to jest to moja praca.
-A to nie lepiej byłoby tak łodzią wypłynąć w morze?
-I co ja bym z tego miał?
-No, mógłby pan na pełnym morzu więcej ryb złowić.
-I co ja bym ...?
-No, mógłby pan lepiej zarobić na połowach i kupić lepszą łódź, nowe sieci itd. Miałby pan więcej pieniędzy, mógłby pan zatrudnić kogoś do pomocy przy połowach, własną flotę rybacką utworzyć nawet...
-I ...?
-Ludzie by dla pana pracowali, a pan mógłby sobie siedzieć gdzieś na plaży, z wędką na przykład, i się relaksować.
-No, a pan myślisz, że co ja właśnie robię?

Problem egzystencjalny zapier.....ć , bo nowy samochód z potrójnym katalizatorem, swiatłami LED, odsetki od kredytu, podatki, podatki od podatków, smartfon ze skanerem tęczówki oka, TV 4k chociaż żadna TV nie nadaje obrazu w full HD, a co dopiero 4K, ale sąsiad ma...
...czy nie zapier....ć .... ?

..... a jeśli ten wasz Bóg zesłał was tu na ziemię po to byście sobie odpoczęli, a wy na tych wakacjach zapier....cie .... to nie będzie wam głupio jak do roboty wrócicie ? ;]
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
@Kocio:

Miałem kiedyś (dosyć wątpliwą) przyjemność z rozmowy z matką trójki dzieci.
Wykombinowała, że jakby dorobiła sobie czwarte, to u Norków z samego zasiłku nieźle wyżyje.
Ino kłopot w tym, że dzieciaki są niezbyt potulne a jak je czasami wklepie po de.., to u Norków zainterweniuje opieka społeczna, zabiorą je i z czego będzie żyć?

Piszę najzupełniej poważnie.

Pewnych rzeczy nie zrozumiesz, bo wydają się niepojęte "normalnemu" człowiekowi.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
No właśnie nie rozumiem tego że ludzie nie chcą mieć więcej i wystarczają im same zapomogi..Co jest tego przyczyną? Bo raczej nie lenistwo skoro wcześniej pracowały.
Zasiłek dla bezrobotnych to jakieś drobne, przez kilka miesięcy tylko.
A potem co? Z czego rachunki zapłacić?
Alimenty dla dzieci się należą, niezaleznie czy rodzic pracuje czy nie.
To może pieniądze - są waznym - ale nie podstawowym kryterumu decyzji o porzucenie takiej nisko płatnej pracy?

Dla mnie taka kartka z napisem "zatrudnię " jest jasnym komunikatem w stylu : tutaj pracownik harował jak wół za najniższą krajową ale się zwolnił bo dzięki kasie z 500+ z głodu już nie zdechnie...
Szukamy następcy.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
> Zajrzyj do lustra.

Odruchowo posłuchałem.
Żałuję :>
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
@ sadyl

Ale z ciebie kawał... filistra.
Zajrzyj do lustra.

Zapomniałeś dodać w tym -"to po co się wysilać? ;"

TWÓRCZO - razem będzie to " po co się twórczo wysilać?

Praca w markecie to twórczy rozwój gospodarki kraju i kompetencji pracownika. Co jeszcze odkrywczego wymyślisz w obronie XIX wiecznych stereoptypów ?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
@bęcwałku:

Socjalizm z definicji jest ustrojem demoralizującym.
Ale skoro przyszło nam w nim żyć, to można pewne zjawiska zauważać i opisywać, niekoniecznie się z nimi zgadzając.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
@forumowy kretynek
> Teraz taka matka ma 1000 (albo i 1500) bez wychodzenia z domu, kosztów dojazdu itd...Do tego zasiłek i alimenty... to po co się wysilać? ;>

Czyli innymi słowy :
Za 300 złotych to ja nie będę teraz pracować !
Miałam 1800 i musiałam pracować, a teraz mam 1500 bez dojazdów, a nawet bez pracy.

To jest wlasnie kwintesencja tego, ze 500+ jest demoralizującym programem.

Ta matka powinna sie cieszyć, ze miała 1800, a teraz bedzie miała 3300. Obawiam sie jednak, ze taka matematyka jest obca elektoratowi, do którego jest kierowany program.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
@Kocio:

Taki naprzykład: Jesteś samotną kobietą z trójką małych dzieci.
Wcześniej w sklepie zarobiłaś powiedzmy 1800 na rękę.
Z czego z połowa szła na opłacenie przedszkola.
Teraz taka matka ma 1000 (albo i 1500) bez wychodzenia z domu, kosztów dojazdu itd...Do tego zasiłek i alimenty... to po co się wysilać? ;>
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
Zastanawia mnie jak bardzo goowniane prace to musiały być, żeby kasa z 500+ umożliwiła tym kobietom(?) zostanie w domu.
I jak bardzo biedne rodziny to musiały być , że pieniądze z tak nisko płatnej pracy ratowały ich budżet.
Czyli nie ma czegoś takiego jak przymus ekonomiczny? :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Sieciówki zazwyczaj oferują nienajgorszą (relatywnie) płacę, stabilność zatrudnienia i spory pakiet dodatków socjalnych.
Małego osiedlowego sklepikarza na to po prostu nie stać.
Zatem nie dziwoląg, że potencjalni pracownicy wolą iść pracować do marketu (nawet kosztem pracy w niedzielę) niż do sklepiku obok.
A nawet mimo tego, na marketach też wiszą ogłoszenia "zatrudnię".
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
@Kocio:

Już o tym pisałem powyżej.
To skutek uboczny (m.in.) 500+ :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
@ Kocioi

A czy nie jest ci obojętne, czy zostaniesz usmażony czy ugotowany ?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hmm, jeśli to nie chodzi o pracę zmianową 24/7 to o co chodzi z tym wysypem ogłoszeń "zatrudnię "?
W co drugim sklepie, piekarni, restauracji czyli w ogólnie rozumianym handlu.....Co jest nie tak?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
@ sadyl

Jasne, lepiej gadać o drzewie, by zasłonić las.
Dobre modelowe rozwiązanie na wszystko - więcej tego samego.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
> Na sklepach nieczynnych w niedzielę nie widziałam takich kartek.

A ja widziałem i widuję praktycznie codziennie.

W czasach, kiedy WSI24 robiło panikarskie programy o babkach siedzących na kasach w pampersach (czyli z ~15 lat temu) miałem okazję znać sporo kobiet, pracujących w sieciówkach. Rozmawiałem z nimi o tym.
Wszystkie potwierdziły, że problem jest wydumany i jeśli rzeczywiście gdzieś takie sytuacje mają miejsce, to jest to patologiczny margines.
Rzeczywistoś wyglądała tak, jak opisał to Anty - pracownicy między sobą dogadywali grafik. I dużo bardziej atrakcyjnym terminem na wolne był piątkowy lub sobotni wieczór, niż lajtowa niedziela, którą nawet na kacu dało się przepękać ;)

Sam miałem okazję pracować w trybie zmianowym i wiem, że wszystko da się dogadać.
Pracodawca przymykał na to oko, bo dla niego nie miało najmniejszego znaczenia, kto w konkretnym terminie jest w pracy.
Ino grafik był robiony ołówkiem, żeby robić korekty na tyle, żeby się PIP-a nie przyczepiła w razie czego :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
Dobre pytanie...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
@ kocio

I czego to, twoim zdaniem, dowodzi?

Jest taka zasada wywodząca się z prostej filozofii życiowej, którą ilustruje pytanie:

Czy pracujesz po to, żeby żyć, czy zyjesz żeby pracować?
Jeden z tych wyborów jest naturalny, drugi katastrofalny.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
W co drugim sklepie wisi kartka z napisem zatrudnię.

Ciekawe że są to sklepy czynne w niedzielę.
Na sklepach nieczynnych w niedzielę nie widziałam takich kartek.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Hydepark

Młody alkoholik - Dramat, z którego pragnę wyjść, a nie umiem. (156 odpowiedzi)

Witam wszystkich którzy odwiedzili mój temat. Wiem, że tekst jest dość obszerny, ale chciałbym w...

muza na dziś (787 odpowiedzi)

Wrzuć link do YouTube z muzą, która dziś Ci wyjątkowo dobrze się słuchała. A może jakaś nowa...

Grajdołki (236 odpowiedzi)

A gdyby kiedyś mieć taki strzał, ażeby wąska grupa znawców tematu nie mogła uwierzyć w...

do góry