Widok

Prawo do jazdy...rowerem

W latach 70-tych/80-tych każdy rowerzysta miał obowiązek (chyba nawet ustawowy) posiadania karty rowerowej. Może nie musiał wykazać się, jak na ówczesne warunki drogowe, jakąś doskonałą znajomością przepisów ruchu drogowego ale...jednak coś wiedzieć musiał.

Mamy 2014 rok, samochodów przybyło - nie wiem ile ale zakładam że jest kilkadziesiąt razy więcej pojazdów niż w tamtym (j.w.) okresie - rowerów i rowerzystów również przybyło.

I co...? Uzyskanie prawa jazdy kategorii B, aby móc poruszać się po drogach wymaga przejścia kursu, odbycia kilkudziesięciu godzin jazdy z instruktorem i ostatecznie zdania państwowego egzaminu teoretycznego i praktycznego (oblewanego obligatoryjnie po parę razy), aby uzyskać PRAWO DO JAZDY i stać się pełnoprawnym uczestnikiem ruchu.
Zgodnie z polskimi przepisami, pełnoprawnym uczestnikiem ruchu drogowego jest m.in.: kierowca samochodu i motocyklista...ale również ROWERZYSTA. Kierowcy samochodów, ze wszystkimi swoim przywarami, jednak posiadają prawo do kierowania pojazdami, znają lepiej lub gorzej ale znają przepisy ruchu drogowego.

I w tym miejscu nasuwa się pytanie, jak to jest możliwe, że ustawowo wymieniony uczestnik ruchu drogowego, ROWERZYSTA, nie ma obowiązku legitymowania się znajomością przepisów ruchu drogowego, poświadczonego stosownym dokumentem?

Oczywiście, że część rowerzystów przepisy zna, bo również jest kierowcami samochodów i mają prawo jazdy ale w mojej ocenie większość nie ma zielonego pojęcia o znakach drogowych, zasadach zachowania na drodze...poza jednym i powtarzanym jak mantrę "ja mam pierwszeństwo bo jestem rowerzystą".

Uważam, że w tej chwili jest to problem na tyle poważny, że ustawodawca, skoro jakby nie patrzeć formalnie uprzywilejował wybraną grupę uczestników ruchu drogowego (rowerzyści), powinien również zobowiązać ich do uzyskania formalnego prawa do jazdy poświadczonego egzaminem ze znajomości przepisów ruchu drogowego. Jestem bardziej niż pewien, że zmuszenie rowerzystów do posiadania prawa jazdy, wykluczyłoby szereg kolizji drogowych z ich udziałem.

Według statystyk za 2011 rok (do takich miałem wgląd), ilość wypadków/kolizji z udziałem rowerzystów to ponad 4600 zdarzeń, z czego w prawie połowie przypadków winę ponosili kierowcy samochodów, a w blisko 40% wina była po stronie rowerzystów.

Ergo...każdy rowerzysta, który chce się poruszać po drogach publicznych, MUSI MIEĆ PRAWO JAZDY i KROPKA.

p.s. A co do OC, to rowerowe OC kosztuje bodajże 19zł rocznie...
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 2
zapomnij. Prawo jazdy to nie tyle poświadczenie znajomości przepisów (które przecież się zmieniają; i co? po każdej zmianie kolejny egzamin dla wszystkich?) ale poświadczenie, że dana osoba potrafi opanować stalową maszynkę o pewnej masie zdolną rozpędzić się do danej prędkości. Stąd też masz kategorie prawa jazdy - bo przepisy zdają wszyscy egzaminowani dokładnie te same (chociaż nie wiem, dlaczego na kategorii B były pytania o dopuszczalne prędkości ciągnika siodłowego) ale charakterystyka pojazdu jest zupełnie inna. Rower waży od 5 do 15 kilogramów. To o wiele mniej niż jakikolwiek skuter (którym zresztą z racji wieku mogę legalnie poruszać się na podstawie DO a nie PJ). Zagrożenie, które może spowodować rowerzysta może spowodować w tych samych sytuacjach także pieszy. A jeżeli zechcesz "ustawowo" wprowadzić OC dla rowerzystów, to nie będzie to 19 złotych. Zresztą, funkcjonuje ono tylko jako dodatek do OC w życiu prywatnym.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Rzecz w tym, że w dzisiejszych czasach zdanie egzaminu i uzyskania prawa jazdy nie jest łatwe - zatem większość rowerowych mistrzów zwyczajnie go nie zda. Uzyskanie prawa do jazdy, przynajmniej dla mnie, daje podstawy do uważania uczestnika ruchu drogowego za osobę znającą przepisy. Domowe przedszkole rowerowe do mnie nie przemawia.

Dalej nie przedstawiłeś żadnego logicznego i racjonalnego argumenty za tym, aby rowerzyści byli zwolnieni z obowiązku posiadania prawa jazdy.

To teraz przedstaw gdzie się zgubiłem - uzasadnij logicznie.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 5
To nie moja teza, tylko Twoja, moja brzmiała inaczej.

A w drugim akapicie sam sie gubisz;) nie dokumenty, tylko wiedza, ale wiedza poświadczona prawem jazdy, którego i tak nikt nie będzie sprawdzał... jak dla mnie słabo to brzmi.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 2
@rowerzysta - skoro wielu ludzi "odłożyłoby sprzęt", to tym lepiej dla bezpieczeństwa na drogach, bo skoro nie znają przepisów...to jak mogą się po nich poruszać? o_O
Co do większych korków, to dość karkołomne założenie, że wszyscy ci, którzy jeżdżą na rowerach, przesiedliby się nagle do samochodów - skąd taka teza? o_O

Nauka przepisów, jak najbardziej, ale poświadczona prawem jazdy. Nie rzecz w tym, aby sprawdzać dokumenty rowerzystów, a aby posiadali faktyczną wiedzę z zakresu PORD, bo na tę chwilę to co uskuteczniają na publicznych drogach, to jest skandal nad skandale!
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 5
Ach... dokument uprawniający do poruszania się po drogach dla rowerzystów to nie trafiony pomysł, wiele ludzi odłożyło by swój sprzęt. Większe korki na drogach i spadek aktywności, i tak coraz mniej usportowionych ludzi, byłyby tego naturalnym skutkiem.

Nauka przepisów już od podstawówki i przez rodziców od najmłodszych lat w zupełności wystarczy.

To kwestia kultury rowerzystów jak i podejścia kierowców, wraz z wzrostem zainteresowania kolarstwem poziom uświadomienia uczestników ruchu drogowego wzrośnie i problem sam się rozwiąże.

Dodam tylko jeszcze, że sprawdzanie dokumentów rowerzystów byłoby zajeciem bardzo uciążliwym, a więc prawdopodobnie mielibyśmy do czynienia z kolejnym martwym przepisem.

Pozdro dla C3C
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
Co do meritum, bez wątpienia masz rację - ale coś sugerujesz?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Cóż, dla kierowcy wypadek z udziałem kolarza/rowerzysty zakończy się urwanym lusterkiem, porysowaną karoserią etc. Dla kolarza w dużej ilości przypadków - uszczerbkiem na zdrowiu, całkowitym zniszczeniem sprzętu... śmiercią.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Szkoda, ze swojej strony uważam mój udział w dalszej dyskusji za bezcelowy...i życzę powodzenia naprawianiu świata :-)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
nie w stosunku do rowerzystów - próbowałem, nie działa. Piszę to poważnie, bez złośliwości.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
"jak ty będziesz burakiem w stosunku do innych, to inni będą cię traktować w ten sposób"...spróbuj, to na prawdę działa.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Faktycznie, nie masz żadnych argumentów w tej dyskusji poza "jak ty będziesz burakiem w stosunku do innych, to inni będą cię traktować w ten sposób". Ale dobre chociaż i to.

p.s. temat mojego wolnego czasu był na tym forum wałkowany setki razy^^
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Widząc Twoje wpisy, to Ty udzielasz się od rana do wieczora...zazdroszczę Ci, że masz tyle czasu. Jak sobie poczytasz moje wypowiedzi to są w stylu "jak ty będziesz burakiem w stosunku do innych, to inni będą cię traktować w ten sposób".

Osobiście nie podoba mi Twój ton rozmowy i nazywanie pewnych grup w dość dosadny sposób, mnie nieco inaczej wychowano, ale nie będę tego specjalnie komentował....jestem z zabitej dechami mazurskiej wiochy i jak dostałem pierwszy i jedyny rower w swoim życiu to mogłem z radości przysłowiowe jajo znieść :-)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
Oczywiście, że nie jesteś maniakiem rowerowym ^^ W ogóle nie jesteś w temacie, nie masz czasu na rower, a w tym wątku wypowiadasz się przypadkowo, pomimo, że nie masz czasu^^ Oczywiście... o_O
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Wydaje mi się, że po tonie Twoich wypowiedzi jestem jakimś maniakalnym rowerzystą i złośliwcem....nie jestem, niestety ostatni raz na rowerze byłem jakieś dwa lata temu, nie mam czasu na to a szkoda.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
@:)

quote: "Prawdę mówiąc nie widziałem jeszcze na prawdę złośliwego rowerzysty w trójmieście, który specjalnie np. tamowałby ruch samochodów" Zdziwiłbym się, gdybyś napisał, że widziałeś i podałbyś przykład. Ale ok, nie jestem w stanie Ci udowodnić, że kłamiesz...po prostu nie uwierzę w to co napisałeś.

quote: "Jeżeli chodzi o masę krytyczną to już tutaj bym tak bardzo nie narzekał." Jak wyżej, również bym się zdziwił, gdybyś napisał, że masa krytyczna destabilizuje ruch w mieście. Czytałem na forum wypowiedzi organizatorów i uczestników takiej "masy"...prowokacyjne teksty, vide "oczywiście nie chcemy wkurzać kierowców ;-) "

quote: "Nie wszyscy rowerzyści nie tolerują innych grup na "swoich" ścieżkach...tak samo jak nie wszyscy kierowcy aut nie tolerują rowerzystów na ulicach." Tak, nie wszyscy - rodziny z dziećmi, rekreacyjni rowerzyści, turyści...reszta w obcisłych gaciach jest agresywna. Jeździłem na rolkach po ścieżce rowerowej od Brzeźna do Jelitkowa - dałem sobie spokój, bo z taką ilością agresji i nienawiści dawno się nie spotkałem, a nie miałem ochoty na bójki i pyskówki.

quote: "ile jest akcji takich niezorganizowanych związanych z np. zastawianiem chodników czy ścieżek rowerowych przez zaparkowane auta" Sugerujesz, że kierowcy umyślnie, choć niezorganizowany, zastawiają chodniki i ścieżki rowerowe, żeby rowerzyści nie mogli przejechać? o_O

Cóż...każdy patrzy po sobie, nieprawdaż? ^^
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Prawdę mówiąc nie widziałem jeszcze na prawdę złośliwego rowerzysty w trójmieście, który specjalnie np. tamowałby ruch samochodów....może za mało jeżdżę po trójmieście (około 100km dziennie), więc pewnie nie wiem albo mam po prostu szczęście.
Jeżeli chodzi o masę krytyczną to już tutaj bym tak bardzo nie narzekał. Z reguły są one zapowiedziane z wyprzedzeniem a poza tym zwykle wiadomo, na jakich drogach będzie ona powodował możliwe utrudnienia. Mam wrażenie, że te masy najczęściej zdarzają się wtedy, kiedy właściciele aut (raczej Ci właściciele, którzy ZAWSZE na tę grupę uczestniku ruchu narzekają), że akurat (czysty zbieg okoliczności) w tych dniach mają zawsze super ważne sprawy do załatwienia.

Nie wszyscy rowerzyści nie tolerują innych grup na "swoich" ścieżkach...tak samo jak nie wszyscy kierowcy aut nie tolerują rowerzystów na ulicach.

Apropos zorganizowanych imprez utrudniających życie rowerzystom, to akurat żaden takowa mi nie zapadła w pamięć....ale zauważ, ile jest akcji takich niezorganizowanych związanych z np. zastawianiem chodników czy ścieżek rowerowych przez zaparkowane auta.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Słabo wnioskujesz, nie idziesz linią mojego wywodu. Poćwicz logikę.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 3
Tak, czytałem na rowerowym forum osób organizujących tę imprezę, że to ma być forma protestu-demonstracji wobec braku wystarczającej infrastruktury rowerowej, uświadomienia kierowców że rowerzyści są równoprawnymi (bez uprawnień^^) uczestnikami ruchu...i właśnie dlatego będą wku....rzać kierowców, aby zmusić urzędników miejskich do działania - ot, taka logika.

Wniosek z tego taki, że aby zmusić do czegoś urzędników, należy paraliżować ruch samochodów w mieście.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Idąc linią Pańskiego wywodu zauważyć trzeba ze rowerzyści bez w bez uprawnień powodują mniej kolizji aniżeli kierujący z uprawnieniami samochodami w 40/60 ja postuluje zaostrzyc egzaminy na prawo jazdy i jak będzie 50/50 brać się za jednych i drugich wprowadzilbym również pozwolenia na poruszanie się pieszych
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3
Podobno w masie krytycznej o coś chodzi:)
myślisz,że tylko o to aby wkurzyć kierowców? Nie wszyscy pedalarze to gamonie. Za dużo generalizujesz.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
do góry