Widok
Kradziona historia bez zgody pierwowzoru.
Film jest tak słaby, ponieważ pierwowzór głównego bohatera nie dał zgody Piątkowi na opowiadanie tej historii i nie podzielił się z nim ani słowem komentarza o tym, jak było naprawdę i co nim przede wszystkim kierowało. Nie dziwota, że powstał koszmarek, który zanudza, usypia (usypiający thriller, to jakiś nowy gatunek?) i nie klei się zupełnie. Chyba lepiej byłoby dla polskiego kina, gdyby ten film nigdy nie powstał... Czemu ludzie biorą się za robienie sztuki, gdy jest tyle pracy w magazynach?