Widok
sami fachowcy, elektromechanicy. Skoro kolega mowi ze kreci to jakim cudem moze to byc akumulator? Gdyby nie krecil to i owszem. Przyczyn tutaj moze byc kilka np. swiece, kable WN, czujnik położenia wału. Tak jak wyzej wspomniano warto tez sprawdzic bezpieczniki, czy podaja napiecie. Przekazniki tez mozna zmostkowac na krotko, masz troche roboty.
Sprawdź autoalarm, bo w Vectrze B to częsta usterka. Skrzynka znajduje się na dole przy drzwiach od strony pasażera, sprawdź czy nie ma luzów na kablach i przełącznikach. Mógł ci się również rozsynchronizować wyłącznik alarmu w kluczu, też częsta usterka. Jakbyś podał e-mail to bym Ci wysłał "Opel Vectra B sam naprawiam" w .pdf
Witaj,
też mamy Vectrę B (z tym że 1,9 diesel - dokładnie nie powiem jaki to silnik - jestem kobietą ;). Od dawna mieliśmy problem z odpalaniem auta po kilkudniowym postoju.
Kupiliśmy nowy akumulator, ale ten i tak się rozładowywał.
Ostatnio oddaliśmy auto do znajomego elektryka. Po długich poszukiwaniach odnalazł jakiś tajemniczy przekaźnik, nie mógł zidentyfikować, do czego służy. Okazało się że ten przekaźnik był cały czas pod napięciem i regularnie rozładowywał akumulator. Elektryk po prostu usunął ten przekaźnik, sprawdził, czy wszystko działa (okazało się, że działa, może ten przekaźnik służył do funkcji, która akurat w naszym modelu była niedostępna).
No i problem się rozwiązał :) Teraz auto jest dość rzadko używane (maksymalnie raz na tydzień - na niezbyt długie trasy - i stoi na zewnątrz) i auto bez problemu odpala.
Także radzę udać się do elektryka i sprawdzić wszystkie przekaźniki.
pozdrawiam i życzę powodzenia
też mamy Vectrę B (z tym że 1,9 diesel - dokładnie nie powiem jaki to silnik - jestem kobietą ;). Od dawna mieliśmy problem z odpalaniem auta po kilkudniowym postoju.
Kupiliśmy nowy akumulator, ale ten i tak się rozładowywał.
Ostatnio oddaliśmy auto do znajomego elektryka. Po długich poszukiwaniach odnalazł jakiś tajemniczy przekaźnik, nie mógł zidentyfikować, do czego służy. Okazało się że ten przekaźnik był cały czas pod napięciem i regularnie rozładowywał akumulator. Elektryk po prostu usunął ten przekaźnik, sprawdził, czy wszystko działa (okazało się, że działa, może ten przekaźnik służył do funkcji, która akurat w naszym modelu była niedostępna).
No i problem się rozwiązał :) Teraz auto jest dość rzadko używane (maksymalnie raz na tydzień - na niezbyt długie trasy - i stoi na zewnątrz) i auto bez problemu odpala.
Także radzę udać się do elektryka i sprawdzić wszystkie przekaźniki.
pozdrawiam i życzę powodzenia