Widok
W cywilizowanym świecie tak uspokajają ruch: https://www.google.pl/maps/@54.4163032,18.4615377,3a,75y,115.1h,78.31t/data=!3m9!1e1!3m7!1sMSrlXC5lLcFeu7GlH1FVvw!2e0!7i13312!8i6656!9m2!1b1!2i37
Wszyscy jadą wolniej i zawieszenia mają całe. Nasi włodarze zapomnieli zdaje się, że mieszkańcy nie jeżdżą już traktorami
Wszyscy jadą wolniej i zawieszenia mają całe. Nasi włodarze zapomnieli zdaje się, że mieszkańcy nie jeżdżą już traktorami
Super. Te progi zwalniajace to moim zdaniem marnowanie publicznych pieniedzy. By poprawic bezpieczenstwo na tej ulicy mozna zrobic prawdziwy chodnik, wyrownac pobocze i wykonac odwodnienie. Tylko tyle i za tyle. Mam wrazenie ze ktos kto zdecydowal o tym zeby wydac pieniadze na te progi nigdy w Banine nie koszystal z Pszennej.
Ale przecież się dokłada. Każdy prywatny biznes wykorzystujący do prowadzenia działalności nieruchomość jest zobowiązany do wspomagania budżetu gminy. Nazywamy to podatkiem od nieruchomości. W uproszczeniu dla budynków mieszkalnych jest to ok 0,7 zł/m2, zaś dla budynków komercyjnych jes to ok 22zł/m2 w skali roku. Gmina powinna się cieszyć i starać się o takich sponsorów jak najwięcej. Jeden budynek komercyjny zastępuję ok 32 budynki mieszkalne. A przecież i tak korzystają z niego mieszkańcy gminy. Klienci z poza gminy to pewnie promile. Acha i właściciel takiego biznesu, to z pewnością nie przerzuca tego kosztu na klientów (mieszkańców gminy), tylko pokrywa go z wygranej w loterii.
Zaś jeśli o dojazd chodzi, to należy się on wszystkim którzy się na niego zrzucają - płacą podatki. I to tylko dotyczy dróg gminnych, prywatne działki rolne wykorzystywane jako drogi, utrzymywane są incydentalnie przez gminę tylko z uwagi na uprzejmość gminy/upierdliwość petenta. Jest to nieracjonalne wydatkowanie środków publicznych. Każdy kupując działkę widział stan dojazdu. I jeżeli to osobiście mieszkańcy ponoszą koszt utrzymania drogi, to mają pełne prawo bronić swoich inwestycji przed dewastacją.
Zaś jeśli o dojazd chodzi, to należy się on wszystkim którzy się na niego zrzucają - płacą podatki. I to tylko dotyczy dróg gminnych, prywatne działki rolne wykorzystywane jako drogi, utrzymywane są incydentalnie przez gminę tylko z uwagi na uprzejmość gminy/upierdliwość petenta. Jest to nieracjonalne wydatkowanie środków publicznych. Każdy kupując działkę widział stan dojazdu. I jeżeli to osobiście mieszkańcy ponoszą koszt utrzymania drogi, to mają pełne prawo bronić swoich inwestycji przed dewastacją.