Widok
Cudowne narzekanie na wszystko,jakie to polskie....niech zyja ambitni kinomaniacy szukajacy megaprzeslania w lekkim filmie SF
Owszem,film fajny. Owszem, fajne efekty - zwlaszcza sceny plenerowe. Owszem, trzymal w napieciu i potrafil przestraszyc momentami. Gratuluje wszystkim zachwycajacym sie 50 czescia Spidermena i 55 czescia Batmana lub kolejna ambitna polska produkcja typu obrazki z rynsztoka, ulicy lub martyrologia odgrzewana do bolu lub tez komedia romantyczna,ulubionym gatunkiem made in Poland - z calym szacunkiem,zachwycajcie sie dalej. A dla tych bardziej ambitnych - proponuje mlode kino iranskie, albo jeszcze bardziej ambitne produkjce z Tadzykistanu. Ogladajcie i sie zachwycajcie - Wasz wybor.
Mnie Prometeusz sie podobal, podobal sie rowniez mojej dziewczynie ktora za SF nie przepada. Film sprawnie zrobiony, z jakims tam sensem (bo po cholere dorabiac ideologie do zwyklego SF?). Nie mam 20lat,od lat ogladam SF - wychowalem sie na Star Wars, Lowcy Androidow, klasycznych filmach z lat 80/90-Hardware, Dark Side of The Moom. Obcym....I moim zdaniem to jest FAJNY film. Po takich produkcjach, jak Moon ,czy tez Dystrykt 9 - Prometeusz DAJE RADE. Zrobcie w Polandii cos lepszego - bez udzialu Karolaka, Mroczkow, Cichopkow i spolki...zrobcie i zarobcie na tym kase na calym swiecie....he he
Mnie Prometeusz sie podobal, podobal sie rowniez mojej dziewczynie ktora za SF nie przepada. Film sprawnie zrobiony, z jakims tam sensem (bo po cholere dorabiac ideologie do zwyklego SF?). Nie mam 20lat,od lat ogladam SF - wychowalem sie na Star Wars, Lowcy Androidow, klasycznych filmach z lat 80/90-Hardware, Dark Side of The Moom. Obcym....I moim zdaniem to jest FAJNY film. Po takich produkcjach, jak Moon ,czy tez Dystrykt 9 - Prometeusz DAJE RADE. Zrobcie w Polandii cos lepszego - bez udzialu Karolaka, Mroczkow, Cichopkow i spolki...zrobcie i zarobcie na tym kase na calym swiecie....he he
Przesadzacie z tą krytyką
Wytrwałem przez jakiś czas w postanowieniu nieoglądania niczego więcej w 3D ale w końcu się złamałem i jako zaprzysięgły fan Obcego poszedłem na Prometeusza. Film nie jest doskonały ale poza obiema Odyseami Kosmicznymi, dwoma pierwszymi częściami Obcego i Avatarem nie zrobiono według mnie nigdy niczego lepszego. Film jest zupełnie inny niż się spodziewałem, przede wszystkim nie jest żadnym prequelem, bo akcja dzieje się w 2093 podczas gdy Obcy to o ile pamiętam początek XXI wieku. Tak czy inaczej znowu stykamy się Obcym, tym razem w sytuacji wyjaśniającej jego pochodzenie a na dodatek dającej nadzieję na kontynuację nowej odnogi serii. To dużo lepsze niż kolejne głupawe gnioty z cyklu Obcy vs. Predator. Jeżeli chodzi już o sam film to Fassbender jest genialny, na Charlize Theron zawsze jest miło popatrzeć a Noomi Rapace okazuje się miłym zaskoczeniem. Rozumiem ogólne rozczarowanie filmem jakie daje się odczuć w przestrzeni ale film dla nie-fanów Obcego może faktycznie być mało strawny. Sporo jest logicznych niekonsekwencji, ekspedycja sprawia wrażenie złożonej po części z głupków a nie z naukowców, dialogi są mało wysublimowane a resztki logiki kładzie nie najlepsze niestety tłumaczenie. Tak czy inaczej sam pomysł fabuły jest tak pasjonujący, że jak się przymknie oko na drobne braki i nie będzie oglądać filmu z krytycznym nastawieniem dwie godziny z otwartą szczęką są gwarantowane. A dla fanów Obcego jest to pozycja wręcz obowiązkowa. Polecam.
ambitne kino ?
A co to niby ma być to ambitne kino? Róża? heheh Jeżeli przyjąć za punkt, ze akurat tobie szanowny przedmówco sie podoba, ponieważ uwazasz siebie za ambitnego odbiorce, to wporządku, nie zamierzam obniżac twojej samooceny.
Natomiast film Róża jest po prostu słaby, nie tylko jako przekaz jakies mysli, ale i pod zupełnie podstawowymi elementami sztuki filmowej.
Mozan zrobic dobry film za małe pieniądze, czego przykladem sa Czesi, nie wiem co prawda jak oni finansują swoje filmy, ale jesli to robia za społeczne pieniądze to współczuję, ponieważ nie zawsze cel uświęca środki, a moze w ogóle nie powinien.
Czego tematem nomen omen jest miedzy innymi Prometusz ;)
Natomiast film Róża jest po prostu słaby, nie tylko jako przekaz jakies mysli, ale i pod zupełnie podstawowymi elementami sztuki filmowej.
Mozan zrobic dobry film za małe pieniądze, czego przykladem sa Czesi, nie wiem co prawda jak oni finansują swoje filmy, ale jesli to robia za społeczne pieniądze to współczuję, ponieważ nie zawsze cel uświęca środki, a moze w ogóle nie powinien.
Czego tematem nomen omen jest miedzy innymi Prometusz ;)
ku..a
Kur....a ludzie co za za pisanie o kasie, że potrzebował pieniędzy. A co, wy nie ich nie potrzebujecie?
Żeby zrealizować tak spektakularny film potrzebe są pieniądze, na szczeście z prywatnej kiesy, a nie jakiegoś instytutu sztuki filmowej, gdzie powstają takie beznadziejne filmy jak Róża, czy Bitwa Warszawska, czy co tam jeszcze. Zresztą, film Prometeusz jest bardzo dobry, bo zrobiony za prywatne pieniądze dla kasy, a nie dla idei, ajk to u nas często bywa, z ta jednak różnica że na świecie o Polskich filmach bardzo mało kto słyszał, podobnie jak i o całej kulturze, ale czemu tu ię dziwić skoro ono jest robiona nie za swoje, tylko nasze i dla tego jest słaba, ta nasza "kultura".
De gustibus non est disputandum.
Żeby zrealizować tak spektakularny film potrzebe są pieniądze, na szczeście z prywatnej kiesy, a nie jakiegoś instytutu sztuki filmowej, gdzie powstają takie beznadziejne filmy jak Róża, czy Bitwa Warszawska, czy co tam jeszcze. Zresztą, film Prometeusz jest bardzo dobry, bo zrobiony za prywatne pieniądze dla kasy, a nie dla idei, ajk to u nas często bywa, z ta jednak różnica że na świecie o Polskich filmach bardzo mało kto słyszał, podobnie jak i o całej kulturze, ale czemu tu ię dziwić skoro ono jest robiona nie za swoje, tylko nasze i dla tego jest słaba, ta nasza "kultura".
De gustibus non est disputandum.
SŁABO
Widać że Ridley Scott potrzebował pieniędzy na "podatek". Oglądając ten film miałem wrażenie, że wszystko to już widziałem w innych produkcjach. Fabuła bardzo przewidywalna, dialogi kiepskie fakt do efektów nie można się przyczepić, ale reszta wypada bardzo słabo. Przypuszczam, że za rok kolejna odsłona filmu. Obcy trwaj........
Dobry film, a raczej prolog histori
I tak ten odcinek trzeba traktować, jako wstęp do późniejszych wydarzeń filmowych. Przyjemnie się ogląda i z przyjemnością za jakiś czas obejrzę ponownie. Ale nie ma róży bez kolców więc wymienię takie dwa główne za które obniżam ocenę końcowa filmu. Pierwszy to jest ogólny brak tak zwanego pazura i lekkie przegadanie niektórych scen. A drugi minus (uwaga możesz uznać to za spoiler co dalej napisze ale nie koniecznie) to nie do końca przemyślana teoria powstawia xenomorphów i gdzie w tym wszystkim znajdują się ludzie.
Moja ocena to 8/10
Moja ocena to 8/10
ciekawostka
Dowódca statku kosmicznego ma na imię Janek, ale do wyglądu "wszechpolaka" jest mu raczej daleko i w dodatku ma ciekawa wymiane zdań z jedna z najpiękniejszych aktorek hollywoodu Charlize Theron.
Stronie wizualnej z pewnością nie wiele można zarzucić, akcja rozwija się wartko.
Tyle chciałem dodać, to mówiłem ja: trener I klasy Jarząbek.
Stronie wizualnej z pewnością nie wiele można zarzucić, akcja rozwija się wartko.
Tyle chciałem dodać, to mówiłem ja: trener I klasy Jarząbek.
Miernota
Kochani - szkoda kasy i czasu na tę kupę nic nie wartego filmu. Fabuła - najwyżej cienka! Tyle szumu, że film chce pokazać jakiś sens człowieczeństwa - BZDURA! Siekanina, flaki, krew, wybuchy - nic więcej. Ciąża w 15 minut, po następnych 15 minutach ciężarna jest jak Pudzian, głowa robota jest chyba przyklejona do blatu ( w tym czasie statek kosmiczny co najmniej się rozpieprza), pojemniki z obcymi (?) raz wydają z siebie obcych, a już w innym pomieszczeniu nie, itd, itd. Mam żal do siebie, że nie zaufałem wewnętrznemu głosowi, który odradzał pójście na ten gniot. Jedyny plus? Dobra kolacja i drinczek przed filmem, o!
Gniot
Ten film to strata czasu i pieniędzy. Jestem fanem SF, oglądałem wszystkie części Obcego (i to po parę razy). Na film szedłem bez żadnego nastawienia, bez czytania recenzji i zawiodłem się straszliwie. Jedyne co ratuje ten film to efekty specjalne. Fabuła filmu jest beznadziejna. Logiki w nim brak. Aktorstwo ujdzie, ale nie powala. Takiego steku bzdur dawno nie oglądałem. Oczekiwałem od Ridleya Scotta trochę więcej polotu.
Zdecydowanie odradzam!
Zdecydowanie odradzam!
Może być
Dla fanów sci-fi to raczej pozycja obowiązkowa - film ma ładne zdjęcia, efekty, wyjaśnia genezę obcego, stawia pewne fundamentalne pytania i szuka odpowiedzi na nie. Jednak fabuła miejscami naciągana i wpada w pewne schematy, które rządzą kinem amerykańskim np. wysyłanie bandy idiotów zamiast poważnych naukowców na taką ważną misję, nieodpowiedzialne zachowanie ludzi w obcym środowisku (brak kwarantanny), naukowcy wypowiadający słowo "wierzę" częściej niż "zweryfikujmy to". To denerwuje i sprawia, że nie jest to film epicki, tylko kolejny z tego gatunku, jakich wiele na rynku. Daję 6/10.
Podobał mi się :-)
Ostatnio taka posucha panuje na filmy s.-f., że ten był miłym urozmaiceniem ;-). Oboje z mężem jesteśmy fanami zarówno literatury, jak i filmów s.-f. i oboje z rozrzewnieniem wspominamy czasy premiery pierwszej części Obcego. Uważam, że Prometeusza zrobiono z rozmachem, film jest odpowiednio mroczny, trzyma w napięciu, prowokuje do stawiania pytań o nasze pochodzenie i rolę we wszechświecie, fabuła ma wprawdzie swoje niedostatki, ale generalnie film świetnie zmontowany, a Noomi Rapace bardzo przekonująca. Mam nadzieję, że będą dalsze części... Już niecierpliwie czekamy...