Widok
i jeszcze jedno drobne wyjaśnienie, po drugiej wojnie światowej większość państw musiała posadzić kobiety "na traktorach" z jednego waznego powodu, wojna pochłoneła w naszym kraju około 16 procent ludzi z czego wiekszość to mężczyźni w sile wieku (bo takich powołuja do wojska) wiec po wojnie ktoś musiał uzupełnić te braki .... niestety
Zgadzam sie, że wychowanie dziecka to sporo pracy, zwłaszcza jeśli robi się to dobrze i dziecko jest małe, jest to równiez dobrowolne porozumienie dwojga ludzi będących w jednym zwiazku. Ja nie oceniam ich "umowy" bo my faceci często zgadzamy się na taki układ ze względu na to, że jest nam to obojetne. Stać nas na to niech siedzi, upiększa się i utrzymuje odpowiedni stan powłoki zewnętrznej. Moim zdaniem tu chodzi o coś zupełnie innego, według mnie kobieta, która chce być w związku równorzędnym partnerem powinna wkładać w jego utrymanie tyle samo wysiłku. Prosze zwrócić uwagę, że nie piszę o rónym wkładzie finansowym a o równym wysiłku, czyli że jej zaangażowanie w zdobywanie środków na utrzymanie jest porównywalne z partnerem.
Oczywiście wkład powinien być porównywalny. Na tym polega partnerstwo. A jak partnerzy to sobie podzielą, to ich sprawa. Oby obojgu to pasowało. Często też bywa tak, że obydwoje pracują, a po pracy domem i dziećmi zajmują się kobiety. Nie ma reguły.
@_jacek_ - jak widzisz można prowadzić inteligentną dyskusję, bo wielu ludzi potrafi czytać ze zrozumieniem ;-)
@_jacek_ - jak widzisz można prowadzić inteligentną dyskusję, bo wielu ludzi potrafi czytać ze zrozumieniem ;-)
Kiedyś traktowałam ludzi dobrze, teraz z wzajemnością....
@Majka - To prawda, czasem trafi sie ktoś taki i miło jest wtedy "porozmawiać", ale niestety obserwując większość postów dużo takowych tutaj nie ma, a szkoda :( tak czy siak dziękuję za miłą wymiane zdań, dzięki takim rozmową zawsze mozna dowiedzieć się czegoś o ludziach, ich poglądach. generalnie to wole takic tematów unikać, zwłaszcza w kontaktach z kobietami, gdyż zazwyczaj są naszpikowane agresją słowną i wytartymi już argumentami. Ja byłem i jestem zwolenikiem równouprawnienia w zwiazku, a takzwana umowa miedzo dwojgiem ludzi zazwyczaj jest w odpowieni sposób "wynegocjowana" przez kobietę a my sie na to godzimy. Zwróć proszę uwagę, że gdyba to była faktycznie tak ciężka praca, to spora część tych pań uciekła by do pierwszej lepszej pracy, byle nie zajmować sie przysłowiowymi "garami". Ja myślę, ze od początku naszej dyskusji chodzi o pewien szczególny typ kobiety, która domem zajmuje się sporadycznie, dziecko doglada od czasu do czasu dekorujac paznokcie, nie jest istotne natomiast to co mysli o tym ich partner, tylko jaki to ma wyraz zewnetrzny i jae jest tu podobieństwo do zwykłej utrzymanki (lub prostytutki). Przecierz ideałem dla każdej pani lekkich obyczajów jest znalezienie jednego stałego zamoznego klienta, dzięki któremu będzie miała stałe dobre żródło utrzymania. Dlatego częś pań, zamiast robić to z kilkoma robi jednym starszym, zamożnym panem, który zapewni jej wszystko czego potrzebuje a ona bedzie jego żoną.
Oczywiście, że coraz więcej mężczyzn się zajmuje dziećmi, a także domem. To był przykład. Dlatego napisałam "nie ma reguły". Są i kobiety, które mało robią po pracą. A babcie, czy opiekunki powinny się dziećmi zajmować kiedy rodzice w pracy, lub okazjonalnie a nie cały czas. Ale wiem, że różnie bywa.
@_jacek_ - oczywiście masz rację. I co do wymiany postów na forum i co do tego, że i takie są kobiety. Jednak padło tu zbyt duże uogólnienie.
@_jacek_ - oczywiście masz rację. I co do wymiany postów na forum i co do tego, że i takie są kobiety. Jednak padło tu zbyt duże uogólnienie.
Kiedyś traktowałam ludzi dobrze, teraz z wzajemnością....
tak to prawda @Majka - ele jeśli byśmy nie uogólnili, to należało by rozmawiać o konkretnych przypadkach, zresztą to co pisze wynika z bezpośredniej obserwacji, na moim ośedlu domów spora część sąsiadów takowe "żony" posiada, są strasznie zajete domem i pracą wokół nich (jedna czasem podleje kwiatki). W niektórych kręgach sptyka sie takich pań bardzo dużo, zwłaszcza tam gdzie mężczyźni sporo zarabiają. dlatego być może mam takie skłonnosci do uogólniania, bo coraz więcej w swoim otoczeniu takich kobiet widzę, niestety ...