Widok
pokrzyczcie naiwni - mieszkacie na slamsowym blokowisku sprzed pół wieku - gdzie nigdy nic nie było i nie będzie.
daleko wam do struktury miejskiej, spacerujecie sobie po tych łąkach i nieużytkach od dziecka - to teraz to się skończy, będzie więcej betonu, chlania na trawnikach, śmiecenia.
a właśnie - jak rzadko rozmieszczone są u was kosze na śmieci wzdłuż chodnika? :)
daleko wam do struktury miejskiej, spacerujecie sobie po tych łąkach i nieużytkach od dziecka - to teraz to się skończy, będzie więcej betonu, chlania na trawnikach, śmiecenia.
a właśnie - jak rzadko rozmieszczone są u was kosze na śmieci wzdłuż chodnika? :)
Motyle
Motyle zawsze lecą tam, gdzie jest najwięcej światła. Lubią być w centrum uwagi, pokazać się, zabłysnąć i zebrać oklaski. Gdy pojawia się nowa okazja do lansu, natychmiast zmieniają kierunek lotu.
Trudno jednak wskazać po nich trwałe ślady pracy więcej wokół nich szumu niż konkretnych efektów. Ich poglądy bywają równie zmienne jak wiatr. Dzisiaj stoją po jednej stronie, jutro po drugiej, zawsze tam, gdzie akurat jest wygodniej lub bardziej korzystnie. Najważniejsze, by być widocznym, słyszanym i obecnym tam, gdzie można zyskać poklask.
Trudno jednak wskazać po nich trwałe ślady pracy więcej wokół nich szumu niż konkretnych efektów. Ich poglądy bywają równie zmienne jak wiatr. Dzisiaj stoją po jednej stronie, jutro po drugiej, zawsze tam, gdzie akurat jest wygodniej lub bardziej korzystnie. Najważniejsze, by być widocznym, słyszanym i obecnym tam, gdzie można zyskać poklask.
Lans PIS?
Ci ludzie mają gdzieś problemy dzielnic i miasta protestują żeby protestować... Odnoszę wrażenie, że teraz opozycja przeszła na narrację wszystko źle, wszystko nie dobrze,jak oni by byli to było by wspaniale, i dobrze tylko trzeba mieć jakieś argumenty a oni tylko krytykują i pomysłów nie mają żadnych.A i ludzie nie chcą rozwoju wolą stać w stagnacji...każdy nowy mieszkaniec to plus dla dzielnicy zapłaci podatek, zrobi zakupy w warzywniaku, został pieniądze lokalnie i wszyscy zadowoleni na tym polega rozwój....
"Kiedy naziści przyszli po komunistów, milczałem,
nie byłem komunistą.
Kiedy zamknęli socjaldemokratów, milczałem,
nie byłem socjaldemokratą.
Kiedy przyszli po związkowców, nie protestowałem,
nie byłem związkowcem.
Kiedy przyszli po Żydów, milczałem,
nie byłem Żydem.
Kiedy przyszli po mnie, nie było już nikogo, kto mógłby zaprotestować."
Martin Niemöller
mówi ci to coś? :)
nie byłem komunistą.
Kiedy zamknęli socjaldemokratów, milczałem,
nie byłem socjaldemokratą.
Kiedy przyszli po związkowców, nie protestowałem,
nie byłem związkowcem.
Kiedy przyszli po Żydów, milczałem,
nie byłem Żydem.
Kiedy przyszli po mnie, nie było już nikogo, kto mógłby zaprotestować."
Martin Niemöller
mówi ci to coś? :)