Widok
Przerwany kurs prawa jazdy
Hej,
W 2020 przerwałam kurs prawa jazdy. Godziny teorii ukończyłam. Jazdy w sumie też, kilka godzin dokupiłam dla własnego komfortu. Niestety nie zakończyłam kursu wewnętrznymi egzaminami z powodów rodzinnych, a później pojawiły się problemy zdrowotne.
Kontaktowałam się z szkołą jazdy jednak nie uzyskałam jednoznacznej odpowiedzi czy kupować cały kurs od początku (co bardziej jest korzystne finansowo dla mojej szkoły;)) czy też dokupić tylko godziny praktyczne, teorię powtórzyć/doszkolić we własnym zakresie(taka była propozycja mojego byłego instruktora).
Pytanie tylko czy nie warto jednak odświeżyć całość...chociaż różnica cenowa jest kolosalna:) Chciałam to zrobić nieco wcześniej jednak albo nowe kursy weekendowe są już zajęte albo jeszcze nie wiedzą kiedy ruszy termin kolejnego i tak ciągle przekładam rozpoczęcie. Między czasie miałam kilka godzin kupionych z instruktorem (nie z mojej szkoły jazdy) I tragedii nie ma jak na tak sporą przerwę. Z jednej strony kusi mnie powtórzenie teorii trybem zajęciowym, a nie na własną rękę. Z drugiej strony nawet jeśli bym kupiła nawet 20h praktyki to nadal jest to połowa ceny całego kursu od początku (I pewnie szybciej bym ruszyła z tematem nie czekając na rozpoczęcie kolejnego kursu od początku).
Czy ktoś miał podobne doświadczenia? Może coś doradzić?
W 2020 przerwałam kurs prawa jazdy. Godziny teorii ukończyłam. Jazdy w sumie też, kilka godzin dokupiłam dla własnego komfortu. Niestety nie zakończyłam kursu wewnętrznymi egzaminami z powodów rodzinnych, a później pojawiły się problemy zdrowotne.
Kontaktowałam się z szkołą jazdy jednak nie uzyskałam jednoznacznej odpowiedzi czy kupować cały kurs od początku (co bardziej jest korzystne finansowo dla mojej szkoły;)) czy też dokupić tylko godziny praktyczne, teorię powtórzyć/doszkolić we własnym zakresie(taka była propozycja mojego byłego instruktora).
Pytanie tylko czy nie warto jednak odświeżyć całość...chociaż różnica cenowa jest kolosalna:) Chciałam to zrobić nieco wcześniej jednak albo nowe kursy weekendowe są już zajęte albo jeszcze nie wiedzą kiedy ruszy termin kolejnego i tak ciągle przekładam rozpoczęcie. Między czasie miałam kilka godzin kupionych z instruktorem (nie z mojej szkoły jazdy) I tragedii nie ma jak na tak sporą przerwę. Z jednej strony kusi mnie powtórzenie teorii trybem zajęciowym, a nie na własną rękę. Z drugiej strony nawet jeśli bym kupiła nawet 20h praktyki to nadal jest to połowa ceny całego kursu od początku (I pewnie szybciej bym ruszyła z tematem nie czekając na rozpoczęcie kolejnego kursu od początku).
Czy ktoś miał podobne doświadczenia? Może coś doradzić?
Jak OSK prowadzi kurs e-learning (a większość już tak),to możesz zacząć nowy kurs w dowolnym terminie nie czekając na start nowego kursu "stacjonarnego" tylko trzeba mieć trochę samodyscypliny ,żeby się samemu uczyć z udostępnionych online materiałów.Co do wykupu dodatkowych 20h jazdy,to średnia cena 150zł/h daje 3000zł a to nie jest połowa ceny kursu ,bo kat.B nie kosztuje 6000zł tylko ok 4000zł,więc finansowo nie tylko dla OSK się opłaca nowy kurs ale i dla kursanta szczególnie po przerwie również...
Temat do przemyślenia.
Temat do przemyślenia.