Widok
Nie mam nic za skórą, jakiś czas jak chyba pisałam wychodziłyśmy razem z maluchami na dwór na plac zabaw itp a nagle pewnego dnia awantura itp
Może to zazdrość o to ,że radzę sobie sama z wszystkim pracuje dziecko itp tak mówi moja starsza znajoma.
A dziwne jest ,że nie rzucała się na mnie półki nie zobaczyła mnie z kolegą.Za namową przyjaciółki umówiłam się z pierwszym chłopakiem od dawna.
Może to zazdrość o to ,że radzę sobie sama z wszystkim pracuje dziecko itp tak mówi moja starsza znajoma.
A dziwne jest ,że nie rzucała się na mnie półki nie zobaczyła mnie z kolegą.Za namową przyjaciółki umówiłam się z pierwszym chłopakiem od dawna.
To nie jest takie proste wynajmujemy mieszkanie z Zrzeszenia t tj lokalówka z tym ,że oni nie zamieniają mieszkań bo nie mają.
Z facetem chodzi o to ,że będzie ta druga osoba do wsparcia, która nie da nas skrzywdzić. I można by było pomyśleć o przeprowadce.
Krytykować jest łatwo ,ale nie każdy ma w życiu lekko a odpowiedzialny rozsądny facet w domu jak znalazł . A i może na taka nie jedna patologie podziała odstraszająco.
Z psyhologiem dobry pomysł bo dobija mnie już wszystko ta sytuacja , problemy w pracy i brak odpoczynku. Pierwszy raz mam doła od urodzenia córci , a jestem silną babką. Tylko jak z każdej strony się wali człowiek zaczyna się poddawać.
Z facetem chodzi o to ,że będzie ta druga osoba do wsparcia, która nie da nas skrzywdzić. I można by było pomyśleć o przeprowadce.
Krytykować jest łatwo ,ale nie każdy ma w życiu lekko a odpowiedzialny rozsądny facet w domu jak znalazł . A i może na taka nie jedna patologie podziała odstraszająco.
Z psyhologiem dobry pomysł bo dobija mnie już wszystko ta sytuacja , problemy w pracy i brak odpoczynku. Pierwszy raz mam doła od urodzenia córci , a jestem silną babką. Tylko jak z każdej strony się wali człowiek zaczyna się poddawać.
Dokładnie, na pewno jako samotnej mamie jest ci ciężko, ale nadzieja że książę z bajki się zjawi i DOPIERO wtedy coś się zmieni stawia cie w świetle bezradnej, naiwnej dziewczynki. A Ty jesteś MATKĄ!!! Zbierz się w garść i zmieniaj życie! I to już! Bo ewidentnie tego potrzebujesz. :)
Wynajmujesz mieszkanie! To idealnie! nie ma nic prostszego jak wynajmować je gdzie indziej! Potrzebujesz pomocy z poszukiwaniami? a może z przeniesieniem rzeczy? Z tym nie jedna osoba Ci pomoże! Ja również!
Zmieniaj życie na lepsze a otoczenie jest tego bardzo istotną sprawą!
Wynajmujesz mieszkanie! To idealnie! nie ma nic prostszego jak wynajmować je gdzie indziej! Potrzebujesz pomocy z poszukiwaniami? a może z przeniesieniem rzeczy? Z tym nie jedna osoba Ci pomoże! Ja również!
Zmieniaj życie na lepsze a otoczenie jest tego bardzo istotną sprawą!
idz na policje i jak mozesz zabierz swiadkow dobrze by bylo gdybys sprawdzila czy na osiedlu na ktorym mieszkasz jest monitoring.grozby sa czynem karalnym a na dodatek jeszcze mialas dziecko na rekach.nie poddawaj sie.radza ci tu wyprowadzke?a z jakiej racji.wtedy pokazesz jej ze sie jej przestraszylas i bedzie miala satysfakcje.bierz swiadkow i na policje.nie zwlekaj bo pozniej moze byc za pozno.a na jakiej dzielnicy mieszkasz?
Ja na Twoim miejscu od razu wytoczyłabym jej sprawę w sądzie, mało tego, idź do psychologa kilka razy, niech zaświadczy jak to na ciebie wpływa, złóż wniosek o odszkodowanie bo musisz się przez nią leczyć. Jak dostanie takie pisemko to szybciutko się uspokoi i przyjdzie błagać żebyś wycofała sprawę. Chyba że sama masz coś za uszami, bo bez powodu nikt na nikogo się tak po prostu nie rzuca.
sądzą ze rządzą światem bo są mocni w gębie i nie stronią od przemocy. Kto , jak ?skąd to się bierze . STRASZNE! :(
==
Jak to skąd? Z wychowania, a raczej braku tegoż, więc "chowała" ich ulica, a nie rodzice.
Mnie tylko zastanowiło to sformułowanie:
" Rozmawiałam z jej rodzicami bo może oni jakoś wpłynął na nią. To moja opiekunka mówiła, że rozmawiała pod oknem z koleżanką ,że mnie zaje... bo znów dostała od rodziców.".
Co to znaczy "dostała"? Zbili ją?
Sądowego zakazu zbliżania nie będzie bo niby jak go wyegzekwować skoro mieszkają w tym samym budynku.
==
Jak to skąd? Z wychowania, a raczej braku tegoż, więc "chowała" ich ulica, a nie rodzice.
Mnie tylko zastanowiło to sformułowanie:
" Rozmawiałam z jej rodzicami bo może oni jakoś wpłynął na nią. To moja opiekunka mówiła, że rozmawiała pod oknem z koleżanką ,że mnie zaje... bo znów dostała od rodziców.".
Co to znaczy "dostała"? Zbili ją?
Sądowego zakazu zbliżania nie będzie bo niby jak go wyegzekwować skoro mieszkają w tym samym budynku.
Też mieliśmy problem z takim "agresywnym patolem umysłowym". Policja nastraszyła go gorszymi konsekwencjami niż faktycznie mogła mu zadać, aż płakał na komendzie, a wcześniej był naprawdę agresywny i groził morderstwem tak sobie bez powodu.
Trochę to trwało zanim go złapali policjanci, ale załatwili to sprawniej niż się potocznie myśli o policjantach ;-)
Raczej nie masz innej opcji niż iść z tym na policję, ale faktycznie nieciekawa sytuacja.
Trochę to trwało zanim go złapali policjanci, ale załatwili to sprawniej niż się potocznie myśli o policjantach ;-)
Raczej nie masz innej opcji niż iść z tym na policję, ale faktycznie nieciekawa sytuacja.