Re: kacogenny sikacz gazowany cyklonem B
z tego, co słyszałem, to piwo za prl-u było ogólnie do dupy, a gdańskie było dodatkowo jednym z najgorszych. sam pamiętam kwaśny posmak, jakby coś w nim skisło. utopione myszy w butelkach...
rozwiń
z tego, co słyszałem, to piwo za prl-u było ogólnie do dupy, a gdańskie było dodatkowo jednym z najgorszych. sam pamiętam kwaśny posmak, jakby coś w nim skisło. utopione myszy w butelkach faktycznie się zdarzały. rozumiem nostalgię za młodością, ale bez przesady. to tak jakby więzień auschwitz z rozżewnieniem wspominał tamtejszą wasser-zupkę
zobacz wątek