Widok
Przywróćmy PIWO GDAŃSKIE !!!
kto z Was, moi drodzy, nie tęskni za Gdańskim stojącym w równych szeregach w sklepowych lodówkach?
kto z Was nie tęskni za jego smakiem?
Gdańskie było niepowtarzalne, tradycyjne i powszechnie znane. Nawet to produkowane w Elblągu.
Wzywam Was i proszę, wyraźcie swoje poparcie.
Niech wróci PIWO GDAŃSKIE !!!
kto z Was nie tęskni za jego smakiem?
Gdańskie było niepowtarzalne, tradycyjne i powszechnie znane. Nawet to produkowane w Elblągu.
Wzywam Was i proszę, wyraźcie swoje poparcie.
Niech wróci PIWO GDAŃSKIE !!!
z tego, co słyszałem, to piwo za prl-u było ogólnie do dupy, a gdańskie było dodatkowo jednym z najgorszych. sam pamiętam kwaśny posmak, jakby coś w nim skisło. utopione myszy w butelkach faktycznie się zdarzały. rozumiem nostalgię za młodością, ale bez przesady. to tak jakby więzień auschwitz z rozżewnieniem wspominał tamtejszą wasser-zupkę
przeważnie nie używam dużych liter. to nie lekceważenie kogokolwiek. to nawet nie bunt. to po prostu lenistwo
E, ludzie! Nie chodzi o jakiś relikt czasów prl-u, tylko o "Gdańskie" które zeszło z lini produkcyjnej ok. rok temu. Było robione w browarach grupy Żywiec i wycofali je ze względu za zbyt dużą konkurencję jaką stanowiło dla Specjala (tak, za dobrze się sprzedawało!). Do dziś przed oczyma mam sklepowy obrazek kiedy stoję w kolejce, przede mną wstrętny żur mówi -"Gdańskie prosze" - "nie ma" , i tenże wstrętny żur wychodzi ni kupując nic ! Takie to było piwo psze państwa!!
dla mnie ono zawsze było niepijalną trucizną
z tych regionalnych lubiłam kujawiaka z bydu, zanim go żywiec nie spunktował
http://nonsensopedia.wikia.com/wiki/Kujawiak_(piwo)
kujawiak, wiadomo... http://www.wrzuta.pl/audio/fVTwam27BU/
wesołe skojarzenia mam jeszcze z lubelską perełką :)
http://nonsensopedia.wikia.com/wiki/PerĹa_(piwo)
z tych regionalnych lubiłam kujawiaka z bydu, zanim go żywiec nie spunktował
http://nonsensopedia.wikia.com/wiki/Kujawiak_(piwo)
kujawiak, wiadomo... http://www.wrzuta.pl/audio/fVTwam27BU/
wesołe skojarzenia mam jeszcze z lubelską perełką :)
http://nonsensopedia.wikia.com/wiki/PerĹa_(piwo)
Kujawiaka skupił najpierw Union Brauerai (razem z Królewskim). Dopiero potem wszedł tam Żywiec. Ale piwo zepsuli Niemcy.
Jedno z najlepszych piw polskich to było piwo Bractwo Kurkowe z Bydgoszczy. Ale i Kujawiak eksportowy był super.
Zaraz po nim Magnat z Wrocałwia, ale oczywiście jeszcze przed erą Variselli.
A jeśli chodzi o Gdańskie, hmmm, cóż, no nostalgia po prostu. Chociaż produkty typu Jantar albo Morskie do dzisiaj powodują u mnie odruch obrzydzenia.
A tak nawiasem a propos piwa. Wszystkie inicjatywy są ok. Ale czasów, kiedy mieszkając pod czeską granicą miałem na bieżąco w piwniczce skrzynkę budweiser, budweisera tmavego, primatora różnych wersji i baterię niezłych winek wierzcie, brak mi.
Jedno z najlepszych piw polskich to było piwo Bractwo Kurkowe z Bydgoszczy. Ale i Kujawiak eksportowy był super.
Zaraz po nim Magnat z Wrocałwia, ale oczywiście jeszcze przed erą Variselli.
A jeśli chodzi o Gdańskie, hmmm, cóż, no nostalgia po prostu. Chociaż produkty typu Jantar albo Morskie do dzisiaj powodują u mnie odruch obrzydzenia.
A tak nawiasem a propos piwa. Wszystkie inicjatywy są ok. Ale czasów, kiedy mieszkając pod czeską granicą miałem na bieżąco w piwniczce skrzynkę budweiser, budweisera tmavego, primatora różnych wersji i baterię niezłych winek wierzcie, brak mi.
Pochodzę z Bydgoszczy i Kujawiak to było moje piwo bazowe. Wręcz poziom odniesienia, zeby nie powiedzieć benchmark :)
A Bractwo Kurkowe.... mmmm
To se ne vrati..
Kiedy zamieszkałem w Gdańsku, mało co mi smakowało.
Jedynie Krzepkie dało się pić.
Chłopaki z akademika na co poważniejsze imprezy robili wycieczki do Bydgoszczy.
Każdy brał plecak ze stelażem (wchodzi 40 piw) i szli na pociąg.
Po 2 godzinach (TAK! wówczas można było dojechać z Wrzeszcza do Bydgoszczy w mniej niż 2h!) wysiadali w Brombergu i kupowali piwo w pierwszym lepszym warzywniaku (to też była niewątplliwa przewaga - w Gdańsku trzeba było jeździć i szukać, gdzie akurat rzucili piwo).
A powrót był już samą przyjemnością... Wiadomo, że piwo lepiej się nosi w sobie niż na sobie :)
Na szczęscie, przez kolejne 2h nie dało się wypić tyle, zeby nie dotrzeć do akademika :)
Ale mam też ciekawostkę:
Zdarzyło mi się kiedyś być w Browarze Gdańskim
TO było ok 1988r
I tu Was zaskoczę:
Bodaj najlepsze piwo, jakie w życiu piłem - to własnie tam. z linii produkcyjnej.
Tuż po filtracji a jeszcze przed nasyceniem CO2.
Wszyscy byliśmy w szoku - co się potem z tym piwem dzieje, że kilka dni później już jest to bryndza?
Pani Magda, główny technolog w Browarze, nie umiała tego wytłumaczyć. Snuła jakieś teorie, ale nie była sama do nich przekonana.
A Bractwo Kurkowe.... mmmm
To se ne vrati..
Kiedy zamieszkałem w Gdańsku, mało co mi smakowało.
Jedynie Krzepkie dało się pić.
Chłopaki z akademika na co poważniejsze imprezy robili wycieczki do Bydgoszczy.
Każdy brał plecak ze stelażem (wchodzi 40 piw) i szli na pociąg.
Po 2 godzinach (TAK! wówczas można było dojechać z Wrzeszcza do Bydgoszczy w mniej niż 2h!) wysiadali w Brombergu i kupowali piwo w pierwszym lepszym warzywniaku (to też była niewątplliwa przewaga - w Gdańsku trzeba było jeździć i szukać, gdzie akurat rzucili piwo).
A powrót był już samą przyjemnością... Wiadomo, że piwo lepiej się nosi w sobie niż na sobie :)
Na szczęscie, przez kolejne 2h nie dało się wypić tyle, zeby nie dotrzeć do akademika :)
Ale mam też ciekawostkę:
Zdarzyło mi się kiedyś być w Browarze Gdańskim
TO było ok 1988r
I tu Was zaskoczę:
Bodaj najlepsze piwo, jakie w życiu piłem - to własnie tam. z linii produkcyjnej.
Tuż po filtracji a jeszcze przed nasyceniem CO2.
Wszyscy byliśmy w szoku - co się potem z tym piwem dzieje, że kilka dni później już jest to bryndza?
Pani Magda, główny technolog w Browarze, nie umiała tego wytłumaczyć. Snuła jakieś teorie, ale nie była sama do nich przekonana.
jaki lokalny patriotyzm? gdańskie ostatnio produkował żywiec, który świadomie i perfidnie doprowadził do upadku gdańskiego browaru heweliusz. to tak jakby w czasach okupacji w imię patriotyzmu nawoływać do czytania polskojęzycznej niemieckiej prasy gadzinowej. bo przecież miała takie ładne tytuły.
podsumowując: gdańskie z browaru gdańskiego było obrzydliwe, a picie tego z browaru elbląskiego nie miało nic wspólnego z lokalnym patriotyzmem, a nawet stało z nim w zdecydowanej sprzeczności. jasne?
podsumowując: gdańskie z browaru gdańskiego było obrzydliwe, a picie tego z browaru elbląskiego nie miało nic wspólnego z lokalnym patriotyzmem, a nawet stało z nim w zdecydowanej sprzeczności. jasne?
przeważnie nie używam dużych liter. to nie lekceważenie kogokolwiek. to nawet nie bunt. to po prostu lenistwo
Hal gdańskiego jak i speca nie pija się pod ciemne mięsa;),pija się w plenerze, na szybko przed robota ,pod sklepem ,przed przyjściem do domu , itd. wiem jakie pijasz posmakuj z tego browaru http://www.browarkormoran.pl/ polecam
trochę to czasu trwało ale jest http://www.facebook.com/GdanskiePiwo od zeszłej soboty! Kipiłem je w sklepie na Długiej i jest bardzo dobre :)
