Widok

Puk Puk

Na to jest HP, żeby sobie o de.. maryni pogadać,
To korzystam

Nie ma oowiązku czytać.
A żę to pierdy.. Sam o tym doskonale wiem
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 9

Jak zacznę jeść, to spróbuję
Wiem, jakie ilości jesteś w stanie pochłonąć. Widziałem na własne oczy

Póki co, żyję na jabłuszkach
I kefir. Moja suka go uwielbia.
Jak parę dni temu kupiłem se jakiegoś gotowca ze sklepu, to mi się potem glutaminian sodu godzinami odbijał.
Tej koleżance, o której pisałem, podrzucam coś od czasu do czasu. Jak akurat okazja się nadarzy.
Nie chcę, żeby wpitalała badziew a wiem, że nie ma czasu gotować. Za bardzo zarobiona jest.

Ja gotuję "hurtowo"
Wyłazi mi np 10l zupy.
To pakuję w słoiki. Przecież nie będę przez tydzień zarł tego samego :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 4

Warte przeczytania.

http://lubimyczytac.pl/ksiazka/77591/umieralem-sto-razy

Jeśli kiedyś do Ciebie wpadnę pomedytować w lesie (co mi biednemu karpikowi pozostało hehehe ;) i nie zapomnę to Ci zabiorę.
A po medytacji podłączę się do bezalkoholowego źródła endorfin jednocześnie zasłużając na michę.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Uzależnienie od adrenaliny jest jeszcze gorsze niż to od endorfin. Najpopularniejszym przykładem jest hazard. Dyrektor radiowej jedynki, Rafał Porzeziński został z tego wyciągnięty. Ale kluczowym w jego przypadku było odkrycie, że sam nie może absolutnie nic. W pakiecie dostał dobre oczy. Zmęczona twarz została, bo za każdy obiad się płaci. Nic tu po mnie zresztą. Z tego, co czytam to jeszcze długo nie.

https://www.youtube.com/watch?v=LJsRz6xMBvM
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Sadylu, odcmokowuję ( czy jest taki słowo?) :* Trzymaj się i nie poddawaj. Bo chętnie posmakowałabym Twojej pomidorowej ze słoiczka, miałabym na którąś sobotę ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ty chyba nie jesteś z Trójmiasta.
Polska centralna?
Wszyscy przenoszą się do lasów robić pikle?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

To było do c.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

C jak najbardziej jest z Trójmiasta.
Nie będzie chyba zbytnią prywatą stwierdzenie, że z Gdyni, bo sam nie raz o tym pisał publicznie

@Vi:
Nie wiem, kiedy będziemy okazję się zobaczyć, ale słoik zupy pomidorowej masz zaklepany.
I termos z zupą ogórkową[. Ino termosa nie mam. Ukradli mi w Parku Reagana :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2

Avatar.

Ale łączę się przez kontakty z Stockholmem.
Stock to podstawa.
Sam wiesz. Godzina 13.

http://www.google.pl/search?q=stockholm+c+foto&tbm=isch&prmd=ivns&ei=bBIpWrWJNsnE6ATMl5vgDw&start=20&sa=N#mhpiv=10&spf=1512641152174
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Avatar.
Nie analizuj.
Wszystko masz.
:)
"Niektóre rzeczy są dokładnie tym, czym są, i niczym innym."

Charles Bukowski.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

"Miałka" a jednak ukochana?
jest ta rzecz,
ktora mozna uzyc do swoich wyrafinowanych celow
wie ten ,co uzył
zas uzyta nie musi
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

@ Sadyl
Tylko żeby nie była za pikantna. To, że zjadłam kawałek nagiej jolki nie oznacza, że jestem gotowa na takie ekstremalne wyzwania ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

@Vi:

Pomidorówka? W życiu!
Jak leczo robię, to takie, że trzeba papier toaletowy do zamrażalnika wkładać :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2

Kruku, to że sam nie może nic, nie oznacza, że ktoś za niego odwalił obornik.
Oznacza tylko tyle, że bez mentora albo nie dałby rady, albo trwałoby to w pip czasu.
Psyche ludzka jest tak poukładana, że rzeczy otrzymane tytułem darmym nie przedstawiają dla odbiorcy wartości.
Natomiast te, które mają wartość, są osiągane przez pot i łzy. I ciężką pracę.
Nie mam najmniejszej wątpliwości, że nie da się wyzwolić z sideł hormonów cudzymi rękami.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Sadylu, leczo to już sama robię ;) Całkiem smaczne, według mnie. Zatem liczę na pomidorówkę ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

niczego sie nie da zrobic cudzymi rekoma
da sie..
ale to zamki z piasku
mentora nie trzeba tez
mentorem musi stac sie sam dla siebie człowiek
nie z--byc zazdrosnym o czyjas madrsoc i nie -klaniac sie w pas
nie -byc wodzonym za raczke i trzymanym przy cycu

a guano nazywa sie guanem
Vi --nalezy ci sie nie tylko obiad ale i kwiaty
on dobrze wie za co
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Już jakiś czas temu pochwaliłaś się, że pichcisz. Gratki :)
Moja propozycja, żebyś poszalała w mojej zaj...stej kuchni jest nadal aktualna :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2

Pełna zgoda, MtFie. Jak wiesz, ja akurat wierzę w drogę na skróty w postaci możliwości skorzystania z pomocy nadprzyrodzonej. I to miałem na myśli. Ale wydaje mi się, że jest dużo za wcześnie z wychodzeniem z jakimikolwiek pomysłami. Pierwszy krok trzeba przepracować zupełnie samemu ze sobą. Nic na siłę. Są rzeczy, do których jesteśmy przymuszani (im mniej tym lepiej), są takie, których byśmy chcieli, ale ich osiągnięcie jest faktycznie niemożliwe. Jednak są to bardzo niewielkie fragmenty. Cała reszta to przestrzeń dla naszej wolności i determinacji. Tylko że trzeba usiąść na spokojnie i zdefiniować to, czego się chce. I nie jest to wcale łatwe. No bo tak... Seksu? No kto by nie chciał? Ale czy na pewno? A może miłości i zrozumienia? Napić się? Super. Z Tobą chętnie się napije i to jest ekstra potrzeba. Jednak w wielu przypadkach nie idzie o to, by się napić, lecz by coś zapić. I to jest to. Bo to, co chcemy zapić jest naszą prawdziwą potrzebą, a nie po prostu napicie się.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

BMtF stwierdził kiedyś, że ilość alkoholu w życiu jest antyproporcjonalna do umiejętności radzenia sobie z problemami.
I miał oczywiście, jak zwykle, rację.
Sypnęlo mi się ostatnio na łeb tyle, ze nie udżwignąłem. I absolutnie nie choodzi o piardy typu piec czy szwankująca komórka. Choć te piardy są również uciążliwością. Ale nie problemem.
O prawdziwych problemach na Forum pisać nie będę, bo to prywata.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2

'Sypnęlo mi się ostatnio na łeb tyle, ze nie udżwignąłem'.
To teraz na spokojnie, w wolnej chwili odpowiedz sobie na pytanie, czy owo 'sypnięcie' nie posłużyło aby jako pretekst/usprawiedliwienie do tego, żeby urżnąć się po raz kolejny w czarnoziem i mieć na co zwalić? Sobie odpowiedz, powtarzam, nie nam. To dość istotne. Nie, wróć - to bardzo istotne.
Miłego.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

nie meij watpliwosci Wiewoira----jego zdolnosci kombinatroskie i zaciemnaijace sa PRZOGROMNE
najwieksi intelelektualisci n ie wiedza TUTAJ co jest grane
NIKT nie jarzy CO ON ROBI
jak jest naprawde
nawet teraz ąłpie sie za głowe ---myslac o tym przebrzydłym misterium manipualnstwa ,nie tylko alkoholika
ale i kogos,ktos ie tego uuczył MAŁO..KOGOS , KTO MA TO W GENACH..MAŁO JEST NARCYZEM
4
4
4!!! ZRODŁA MANIPUALNCTWA
potega..ale na zgube twojej własnej duszy..pajaku!
zaraz sie wk..i powiem dalsza czesc

bo rzy...am juz ta obłuda, AN TYM FORUMi JEGO manipulatorstwem
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Hydepark

Grajdołki (234 odpowiedzi)

A gdyby kiedyś mieć taki strzał, ażeby wąska grupa znawców tematu nie mogła uwierzyć w...

Młody alkoholik - Dramat, z którego pragnę wyjść, a nie umiem. (156 odpowiedzi)

Witam wszystkich którzy odwiedzili mój temat. Wiem, że tekst jest dość obszerny, ale chciałbym w...

muza na dziś (787 odpowiedzi)

Wrzuć link do YouTube z muzą, która dziś Ci wyjątkowo dobrze się słuchała. A może jakaś nowa...

do góry