Widok

Puk Puk

Na to jest HP, żeby sobie o de.. maryni pogadać,
To korzystam

Nie ma oowiązku czytać.
A żę to pierdy.. Sam o tym doskonale wiem
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 9

@Iśka:

To wyrzygaj mi to w twarz.
Nie czuję się w najmniejszym stopniu zobowiązany czy winny wobec Ciebie.
Nigdy nie skrzywdziłem cię. Nie wykorzystałem. Nie "naciągnąłem" finansowo.
Jeśli masz inne zdanie, to po prostu zadzwoń i mi to powiedz.
Bez angażowania Forum
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 5

Psychikę mi rozwaliło nie twoje pisarstwo. Bo każdy kto mnie zna, wie, jaki jestem.
Najciężej było z sytuacją sprzed paru miesiecy. Kiedy faktycznie zachowałem się jak gnojek.
Nie pamiętałem tego. Film mi się zerwał.
Ale biję się w cyc i poczuwam do winy.
I wszystkich zainteresowanych cholernie przepraszam.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3

Jakbym miał za mało kłopotów z techniką, to jeszcze mi Nietoperek oszalał.
Straciłem pocztę z kilku miesięcy.
Na szczęście, jedno z kont prywatnych.

Kiedyś mi oszalał na koncie firmowym. I to już był poważny kłopot
Nauczyłem się odzysku danych. Nie zawsze mi się udaje.
Dla konta prywatnego nie chce mi się w to bawić.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3

Sadylu, coś tam pichcę, ale nie przesadzałabym z gratulacjami ;) Kolekcjonuję łatwe, podkreślam, łatwe przepisy i jak mam wenę i wolny czas to coś tam ugotuję. To zdarza się przeważnie w soboty ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

~the raven
"... wierzę w drogę na skróty w postaci możliwości skorzystania z pomocy nadprzyrodzonej."

Pewna rodzina, jak większość polskich rodzin żyła według utartego schematu: praca, dom, wizyty przyjacielskie, imprezy, urlop itp. Alkohol był obecny przy okazji każdego spotkania towarzyskiego.
Z czasem spotkania towarzyskie były niewystarczające dla męża, ojca rodziny i alkohol wkradł się w pozostały czas, nie tylko wolny ….. następowało uzależnienie męża od alkoholu ….. i czas walki żony o męża (liczony w latach oczywiście)…. i nagle nastąpił punkt zwrotny.
Pewnego dnia żona przyszła z kościoła i oznajmiła mężowi:
- Modlę się gorąco, żebyś przestał pić. Być może kiedyś Pan Bóg wysłucha moich próśb, ale za nim to nastąpi, ja zrobię coś, co mogę zrobić sama. Nie opuszczę Cię, bo przysięgałam, ale oznajmiam Ci, że w naszym domu od dzisiaj nie będzie alkoholu pod żadną postacią, na żadnej imprezie towarzyskiej. Od dzisiaj ja nie wezmę alkoholu do ust.
Mąż (wierzący) wysłuchał żony, zamyślił się i rzekł: ja też spróbuję nie pić, … razem z Tobą będzie mi łatwiej i może Pan Bóg mi dopomoże. - od dzisiaj nie napiję się alkoholu przez rok – powiedział mąż.
Dobrze, nie pij przez rok, ale słowo się rzekło, więc pamiętaj, że w naszym domu nie będzie alkoholu do końca mojego życia – rzekła żona.
Od tego dnia minęło 11 lat … alkoholu w tej rodzinie nie ma do tej pory. Nie pije żona, nie pije mąż, nie piją dorosłe dzieci.

„Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam. Albowiem każdy, kto prosi, otrzymuje; kto szuka, znajduje; a kołaczącemu otworzą. Gdy którego z was syn prosi o chleb, czy jest taki, który poda mu kamień? Albo gdy prosi o rybę, czy poda mu węża? Jeśli więc wy, choć źli jesteście, umiecie dawać dobre dary swoim dzieciom, o ileż bardziej Ojciec wasz, który jest w niebie, da to, co dobre, tym, którzy Go proszą” Mt 7,7-11
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 3

Znajoma, z którą dzisiaj rozmawiałem, powiedziała mi, że nie da mi tych dwóch paczek, które mi wisi. Bo je przepiję.
Mam na to wylane. Kasy na koncie nie brakuje.
Dzisaj udało mi się ściągnąc rozliczenie z jedną z firm, z którą współpracuję.
Byłem zaskoczony, że aż tyle. Uczciwie zapracowałem.
Pozostały kwetie techniczne, typu wystawienie faktury i kiedy to spłynie.
Ale fajny jest komfort, kiedy nie muszę żebrać.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 5

>Mam na to wylane. Kasy na koncie nie brakuje.
Jakby co to Pan Sadyl w innym wątku podawał swój adres.

>Ale fajny jest komfort, kiedy nie muszę żebrać.
Faktycznie, komfortowo żyjesz.
Często tak masz ?
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0

Czemu napisałem te pierdy?
Bo ktoś powyżej stiwerdził, że ogrzewanie mieszkania suszarką, to szczyt biedy
Rockefelerem nie jestem i pewnie nigdy nie będę (a szkoda)
Ale na podstawowe wydatki mi wystarcza. Czasami na ciut lepsze.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 4

@Pietro:

Nie raz wspominałem, że chciałbym odczuć ŁASKĘ wiary
Niestety.. nie było mi to dane :/
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 5

Suka leży w pozycji "na kangurka" i mruczy
Uwielbiam to. Oznacza to, że czuje się zaopiekowana i bezpieczna.
Zresztą to co potrafi odwalać w fazie REM, to historia.
Wierzganie kopytkami, ciamkanie, chrapanie... norma
Już mi kiedyś jej "mamusia" zwróciła uwagę, że jest to najbardziej absorbujące dżwiękowo stworzenie na świecie

Na szczęśie niezwykle rzadko wydaje odgłosy z tylnej strony
Jak kiedyś wydała, to obudziłem się zielony :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 5

Jest niepropocjonalna
Kiedy ziewa, przypomina to scenę z Soku z Zuka.
Ma pysk, którym mogłaby mi łeb odgryźć. Gdyby chciała.
Nie raz o tym pisałem, Jak i o umiejętności włażenia na drzewa, w które Wiewióra nie uwierzyła

Mój cudowny potworek :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 4

Idz do kina na film pt. NAJLEPSZY
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Rośnie niedaleko mnie łan rdestowca ostrokończysego.
W życiu sobie tego. g,, na działce nie zapuszczę, bo się już nie pozbędę.
Ze 3 lata walczyłem z nim w moim "ogródku piwnym". Oczywiście glifosatem
Ale jest on świetnym źródłem resweratrolu,.
Na jesieni naciąłem sobie liści i ususzyłem. Robią mi teraz za herbatkę ziołową.
Powinienem teraz, zimą, wybrać się, aby wykopać jego kłącza, bo są o niebo bardziej wartościowe niż liście.
Rośnie też niedaleko mnie topinambur. Z pewnością go sobie zapuszczę na działce.
Nawet miejsce już dla niego przygotowałem ;)
Jak zima się skończy, pójdę go nakopać. Jakby ktoś chciał to oczywiście chętnie poczęstuję.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 5

Topinambur to chwast. Nie wyplenisz dziadostwa. A i korzenie, chociaż jadalne, takie sobie. U mnie wybija na 2-3m, tworzy chaszcze i jedyny z niego zysk to kwitnące jesienią przez tydzień żółte kwiaty.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Sadyl to na Twoją prośbę usunięto moje wczorajsze wpisy?
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1

@Cross:

Nie wiem, o czym mówisz. Jeśli coś zostało usunięte to na pewno nie na moją prośbę.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3

@BMtF:

No nie wiem. Ciekaw go jestem. Na przedwiośniu nakopię i posmakuję.
Wiem, że rozrasta się jak chwast. Dlatego przewidziałem dla niego miejsce, które z 3 stron jest odcięte bądź papą bądź gumolitem.
Jakby co, odetnę czwartą stronę.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3

Byłem przed chwilą na działce.
Suka się wybiegała.
Na "moich górkach" jest takie błoto, że nie da się tam wejść.
Na działce zresztą też. Korzystam z okazji, że nikogo nie ma. A jest płasko i mniejsza szansa się zabić :)
Truskawki się przyjęły ino muszę je na wiosnę jakimś odgrzybiaczem potraktować
No i zaj*biście mi szpinak rośnie.
Jak będzie z malinami, jeżynami czy agrestem, jeszcze nie wiem. Trza poczekać.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 4

Cie pi***dolę. Wziąłbyś się za robotę to byś nie siedział 24 h na forum.
Mam topinambur, suka puszcza bąki, czy agrest się przyjmie? Ile wytrzyma suszarka?Na górce błoto. Że o papie i gumolicie już nie wspomnę. Normalnie Janusz biznesu. Ale pisz,pisz forum odżyło.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0

A to i ja ulze myslom :-P siedze w tramwaju,jade na rozmowe o prace.ostatnio cos ciezko w tym temacie.doszlo do momentu kiedy z powodow zdrowotnych jestem zmuszona zrezygnowac na kilka miesiecy z gastronomii...i ciagle mam w glowie mysl "co ja teraz bede robic??" zawsze widze swiat w rozowym kolorze,zawsze nawet z najwiekszego bagna wyciagam pozytywne aspekty a tym razem jakos nie umiem sie pogodzic z tym,ze nie moge robic tego,co kocham.

Ale zeby nie bylo tak depresyjnie...wysprzatalam mieszkanie,ubralam choinke i przystroilam parapety. Jest pieknie,swiatecznie, w kominku zapachowym pale pierniczkowy wosk. W calej historii z praca dobre jest chociaz to,ze swieta spedze w koncu z rodzina a nie z szefem kuchni :-)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Hydepark

Grajdołki (250 odpowiedzi)

A gdyby kiedyś mieć taki strzał, ażeby wąska grupa znawców tematu nie mogła uwierzyć w...

do góry