Widok
Rajska 8
Lokalizacja w ścisłym Śródmieściu Gdańska zapewnia dostęp do wszystkich usług i handlu, a jednocześnie niemal bezpośredni dostęp do wszystkich węzłów komunikacyjnych.
Na cały kompleks, który powstanie na terenie pomiędzy Galerią Handlową Madison, budynkiem NOT-u oraz hotelem Mercure Gdańsk składać się będzie dziesięciokondygnacyjny budynek biurowo-usługowy z garażem (bliżej hotelu) i ...
przeczytaj więcej o inwestycji
Na cały kompleks, który powstanie na terenie pomiędzy Galerią Handlową Madison, budynkiem NOT-u oraz hotelem Mercure Gdańsk składać się będzie dziesięciokondygnacyjny budynek biurowo-usługowy z garażem (bliżej hotelu) i ...
przeczytaj więcej o inwestycji
No jednak Gdańsk zamieszkujemy masowo od zakończenia wojny, to już ponad 70 lat, a starsze pokolenia pamiętają niemieckich sąsiadów, bo wielu Niemców zostało w Gdańsku po wojnie i dopiero w trakcie komuny uciekali na zachód, a część z nich się pożeniła/wyszła za mąż i tu zostali. Ale też już dorasta pokolenie, którego dziadkowie urodzili się w PRLowskim Gdańsku.
Raczej negatywnie
Ogródki w tej częsci miasta to chyba niezbyt trafiony pomysł. Słabo to wygląda w niektórych inwestycjach bardziej oddalonych od centrum. Tutaj będzie to przypominać raczej wybieg niż strefę relaksu.
Inna kwestia to plaga najmu krótkoterminowego w Trójmieście. Sam chętnie bym zamieszkał w takiej lokalizacji ale po informacjach o tym, co dzieje się w podobnych inwestycjach, obawiam się, że na wypoczynek w takim miejscu nie ma raczej co liczyć.
Wszystko wskazuję na to, że po kredytach fankowych, amber gold i polisolokatach przyszedł czas na mieszkania na wynajem.
Inna kwestia to plaga najmu krótkoterminowego w Trójmieście. Sam chętnie bym zamieszkał w takiej lokalizacji ale po informacjach o tym, co dzieje się w podobnych inwestycjach, obawiam się, że na wypoczynek w takim miejscu nie ma raczej co liczyć.
Wszystko wskazuję na to, że po kredytach fankowych, amber gold i polisolokatach przyszedł czas na mieszkania na wynajem.
Coś skiepszczyli...
Kują od 4 tygodni ścianę parteru w części vis a vis madisona.
Żeby zrobili to na kilka Hilti konsekwentnie to 5-6 dni i byłoby po temacie. A zabawiają się 1-2 osoby po 2-3 h dziennie i tylko co jakiś czas tęga głowa niepanująca nad rysunkiem na wietrze ocenia sytuacje. Przez to ewidentnie chwalą się, podkreślają dla wszystkich spacerowiczów jak to można budować, psuć i znów budować. O uciążliwych dB nie wspomnę.
Ciekawe czy skopali wymiary czy beton po 28 dniach wykazał mało MPa?
Żeby zrobili to na kilka Hilti konsekwentnie to 5-6 dni i byłoby po temacie. A zabawiają się 1-2 osoby po 2-3 h dziennie i tylko co jakiś czas tęga głowa niepanująca nad rysunkiem na wietrze ocenia sytuacje. Przez to ewidentnie chwalą się, podkreślają dla wszystkich spacerowiczów jak to można budować, psuć i znów budować. O uciążliwych dB nie wspomnę.
Ciekawe czy skopali wymiary czy beton po 28 dniach wykazał mało MPa?
Srogo skiepścili
Pracuję na tej budowie, na biurowcu. Geodeci nanieśli punkty geodezyjne na zaszalowaną powierzchnię, a pracownicy zamiast zapytać czym są te punkty, a był to początek ściany od strony wewnętrznej, z góry uznali że ma to być krawędź zewnętrzna i tak oto zrobili budynek za krótki o 25cm. Pierwsze podejście zakładało że nawiercą ok. 1000 dziur, wkleją w ścianę pręty i tym samym wydłużą budynek o brakujące centymetry, ale zastosowana tam konstrukcja wspornikowa mogłaby tego nie wytrzymać, więc trzeba było całość skuć, wysunąć tą "ścianę" o 25cm w kierunku madisona i dospawać zakład na prętach. Druga sprawa, że nie można wrzucić tam wszystkich pracowników, a po 2-3 godzinach pracy takim młotem stawy tak bolą że narzędzie może po prostu wypaść z rąk.
grubo
Ludzie zawsze się będą mylić. Teraz nauczka dla geodetów by tak znaczyli punkty by jasno oznaczały co mają oznaczać. A pracowników też ktoś wyższy rangą i doświadczeniem powinien odprawić do operacji.
A jeżeli poszło o wymiar, to dobrze że poprawiliście bo pewnie deweloper czy przyszły najemca mógłby ostro narzekać na brak kilku m2 w powierzchni.
Grunt że już nie kujecie :)
A jeżeli poszło o wymiar, to dobrze że poprawiliście bo pewnie deweloper czy przyszły najemca mógłby ostro narzekać na brak kilku m2 w powierzchni.
Grunt że już nie kujecie :)
Mam otrzymać tam mieszkanie i dziś pochodziłem sobie dookoła tego budynku i bardzo się obawiam jakości wykonania tego mojego oczekiwanego mieszkanka. Bo jeżeli w środku jest taka sama jakość robót jak na zewnątrz to wielka tragedia. Bo jeśli najprostsza robota jak ułożenie płyt na tzw. dziedzińcu od środka i dookoła budynku, można powiedzieć na całości jest zrobione prawidłowo i odebrane to masakra po prostu analfabetyzm. Kto takie coś odbierze i odda do użytkowania. To nadaje się już dziś do do zerwania i ponownego ułożenia. Boje się strasznie o jakość robót w środku budynku. Wykonanie infrastruktury naziemnej przy budynku fatalne a to miała być wizytówka Gdańska. Gdzie kierownictwo. nadzór, inspektorzy, inwestor.