Widok
Randka w ciemno (?)
Zakładam nowy wątek, bo jestem bardzo ciekawa Waszych wrażeń, sama nigdy nie byłam na takiej randce, ale powoli zaczynam taką opcję dopuszczać..
Wyobrażam to sobie tak:
Piszemy z kimś długo(wiem, to pojęcie względne), poznajemy się na ile to możliwe przez net, pokazujemy swoje zdjęcia, potem dzwonimy i wreszcie postanawiamy się spotkać i co???
Wyobrażam to sobie tak:
Piszemy z kimś długo(wiem, to pojęcie względne), poznajemy się na ile to możliwe przez net, pokazujemy swoje zdjęcia, potem dzwonimy i wreszcie postanawiamy się spotkać i co???
"Gdyby Ewa nie skosztowała jabłka, cóż ciekawego zdarzyłoby się przez miliony lat? Nic." - Paulo Coelho
Wszyscy piszecie, jak to faceci okazują się oszustami i krętaczami, gdy tak naprawdę kobiety wcale nie pozostają w tyle... sprzed kilku dni... po krótkiej wymianie korespondencji wymieniamy się fotkami, laska fajna, robi miłe wrażenie, pisze z sensem... gdzieś między wierszami doczytuję że ma parę kilo za dużo, wracam do zdjęcia... nic na to nie wskazuje... umawiamy się... na miejscu szok!! baba wielka w d*psku jak szafa trzydrzwiowa, buzia może trochę podobna ale zdjęcie sprzed co najmniej czterech lat... buzia tłusta, wielka, do tego wciska się w mini, szwy na d*psku puszczają... a ona mówi lekko puszysta :)) Błagam Was!! żadnych randek w ciemno!!
No właśnie też tak się może zdarzyć :(
Ale bardziej mi o atmosferę tego pierwszego spotkania chodzi, bo może chyba być tak sztuczna, że nic z tego nie wyjdzie, bo obie strony chciały "dobrze wypaść"
Ale bardziej mi o atmosferę tego pierwszego spotkania chodzi, bo może chyba być tak sztuczna, że nic z tego nie wyjdzie, bo obie strony chciały "dobrze wypaść"
"Gdyby Ewa nie skosztowała jabłka, cóż ciekawego zdarzyłoby się przez miliony lat? Nic." - Paulo Coelho
Franek, może w tej korespondencji, trzeba było jednak o te nadliczbowe kg. dopytać, skoro to dla Ciebie takie istotne? Po co się potem tak niemiło zaskoczyć?
Każdy ma inny gust i na co innego zwraca uwagę, a kobitka widocznie tak właśnie siebie postrzega i chwała Jej za to, ale niekoniecznie trzeba w tym wypadku się spotykać...
Każdy ma inny gust i na co innego zwraca uwagę, a kobitka widocznie tak właśnie siebie postrzega i chwała Jej za to, ale niekoniecznie trzeba w tym wypadku się spotykać...
"Gdyby Ewa nie skosztowała jabłka, cóż ciekawego zdarzyłoby się przez miliony lat? Nic." - Paulo Coelho
> postanawiamy się spotkać i co???
i różnie.
Często jest to spotkanie jednorazowe
Czasami kończy się w łózku (niekoniecznie za pierwszym razem) - ale to, że tak się skończy przeważnie wiadomo przed spotkaniem
A czasami kontakt przeistacza się w związek koleżeński, bez erotycznych podtekstów.
A czasami coś zaiskrzy...
i różnie.
Często jest to spotkanie jednorazowe
Czasami kończy się w łózku (niekoniecznie za pierwszym razem) - ale to, że tak się skończy przeważnie wiadomo przed spotkaniem
A czasami kontakt przeistacza się w związek koleżeński, bez erotycznych podtekstów.
A czasami coś zaiskrzy...