~the raven
188.146.167.*
(7 lat temu) 5 stycznia 2019 o 10:36
Warto chyba poświęcić 5 minut i zapoznać się z tym projektem ustawy. Bo on zaostrzał przepisy dotyczące niebieskiej karty. Wszystko jest postawione na głowie w tej propagandzie. To posłanki Nowoczesnej nie potrafiły czytać ze zrozumieniem i stąd cała afera. Faktem jest, ze znalazł się tam zapis mówiący, że niebieska karta jest za uporczywą przemoc, ale wcale nie znaczy to, że można jednorazowo użyć przemocy. Monopol na przemoc ma i zawsze miało państwo. Nic się tu nie zmieniło. Każde użycie przemocy jest karane, a niebieska karta wcale nie jest jedyną procedurą. Dlaczego mówię, ze projekt ustawy zaostrzał prawo dotyczące niebieskiej karty? Ano dlatego, że stanowił, że będzie ona zakładana z urzędu, bez pytania o zgodę ofiary przemocy. I to się powinno lewicy podobać. Mnie się nie podoba, bo to kolejny precedens upaństwowienia życia rodzinnego. Państwo ma stale rosnącą tendencję do traktowania ludzi jak bydło, które nie potrafi zaopiekować się same sobą. Może zapis o uporczywości był niedopatrzeniem, a może był celowy, bo wynikał z tego zaostrzenia, czyli zakładana kartu z automatu. Bo nie powinno być też tak, że jeden telefon żony, męża albo dzieciaka odpala najcięższe działo. Dzielnicowy albo kurator powinien przyjść, zapoznać się ze sprawą, ocenić, czy ktoś po prostu nie nakłamał z czystej złośliwości i wtedy zdecydować, czy państwo rusza z procedurą czy nie
3
2