Widok

Re: CLOSTILBEGYT A CIAŻA część 10:-)

Rodzina i dziecko Temat dostępny też na forum:
zatem jestem i ja:-))

...z wiarą.. na lepsze jutro, nadzieją, która umiera ostatnia..i miłością, która trwa wiecznie..:-)

nie brałam clo,ale że się tutaj wypowiadam i Dziewczyny są fajne no to jestem:-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny, a wysoka prl blokowala wam owulke czy ma jeszcze jakiś inny wpływ na zajście w ciążę? Bo ja biore bromka na zbicie i teraz owulka jest, a zwykla prl w normie (nie badalam jak sie zachowuje po obciazeniu)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
żonka to zbadaj koniecznie. Bo ta zwykła to tak naprawdę niewiele mówi.
i bromek to dość stary lek.. dostinex jest nowocześniejszy i jak widać (po mnie i stokrotce) działa ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
To jak się nie uda teraz wybiorę się na badania i już na monitoring pójdę z wynikami. A wiecie jak to do końca jest z tą prolaktyną? Bo skoro mam owulację, to może nie ma sensu zmieniać leków?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No to zrobię tą prolaktynę bo normalna jest OK a nie wiem jak po obciążeniu :/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dagolek nie wiem do jakich ginow chodzily dziewczyny ale w gamecie nie robi sie prl poobciazeniu bo wg nich to nie ma sensu:) kiedys panowalo przeswiadczenie ze to mialo sens dzisiaj juz nie ale oczywiscie decyzja nalezy do cibie i do lekarza ktoremu ufasz
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
kazdy lekarz jest inny i dla jednego po obiaczeniu jest wiarygodny wynik a dla innego wystarczy tylko ten zwykly..

ja mialam zbadac prl poniewaz moje cykle byly mega dlugie nawet po 60 dni, pobolewaly mnie piersi, bylam ciagle nerwowa, zmeczona, moje cykle byly nieregularne..
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No właśnie leczę się w gamecie. Porozmawiam z lekarzem na kolejnej wizycie na ten temat
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dlatego tez napisalam ze zalezy to od lekarza i pewnie sytuacji kazdej z nas:) grunt to miec zaufanie o swojego lekarza
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
lenka też właśnie czytałam w necie, że się od tego odchodzi...
ja to na własna rękę chce to zrobić ... chyba , że ta tabletka jest na receptę?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hejka,

Mnie się udało urodzić dopiero w wieku 35 lat. I chyba dlatego, że zmieniłam wiele w swoim życiu: faceta, mieszkanie, środowisko...
Chciałam się przywitać i wyściskać wszystkie obecne i przyszłe mamy - szczególnie te, które dzielnie walczą, aby zajść w ciążę ;)

image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Bombelkowa, półmetek :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No i tempka spadła do 36,8 i zaczęły się bóle jak na @ także kolejny cykl nieudany :(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Żonko - 3maj się dzielnie!! na pewno w następnym cyklu się uda ;) zobaczysz... wiem co przeżywasz, nie pamiętam ile się starasz (wybacz :)), ale rozumiem przez co przechodzisz - jestem z Tobą, jak i ze wszystkimi stąd dziewczynami myślami :)

Dziewczyny, ja Wam również dziękuje za wsparcie!! To chyba właśnie był jeden z moich gorszych dni :/ bo od tamtej pory wszystko jak ręką odjął, do tego stopnia, że wczoraj zapomniałabym zrobić test owu, gdyby nie mój kochany Mąż :) i wynik mnie zaskoczył... okazało się, że miałam już jedną kreskę a drugą bladziuchną, czyli lekarz dobrze mi powiedział, że te 2 kreski mogą się dłużej utrzymywać ;)

U mnie już znacznie lepiej z samopoczuciem, już się godzę z tym wszystkim i oswajam powoli... muszę się wyciszyć psychicznie, nie wiem jak to zrobię, ponieważ jestem osobą która lubi żyć na wysokich obrotach... ale damy radę!! :)

A jak tam Wasze samopoczucie ciężarówki? i Starające się?

troszkę zmienię temat - czy już powoli się do Świąt szykujecie? :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
kkasia1 nic nie mów :)
Nie wiem kiedy to zleciało, oby druga połowa równie szybko poszła, bo już się nie możemy doczekac naszego Cudaczka po tej stronie brzuszka :))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No my już zaczynamy 8 cykl starań... Wszystkie badania wg lekarza z gamety ok, tylko czemu ciągle nie wychodzi?...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Żonko - niestety nie jestem lekarzem, i nie znam odpowiedzi na nurtujące nas pytania... ale skoro masz badania ok, wychodzi na to, że faktycznie chyba psychika dużo w takim razie działa...

Ostatnio rozmawiałam z koleżanką z pracy i też mówiła, że Jej Siostrze po roku starań (gdzie była w 100% zdrowa) zaszła w ciąże... Jak zaczęła starać się o dziecko, zaczęła zdrowo się odżywiać, mniej się stresować itp. Lekarka Jej mówiła, że ma przestać myśleć o dziecku, a się wyluzować a ta dalej swoje... Więc się wkurzyła (lekarka) i powiedziała, że ma żyć tak jak przed staraniami o dziecko, ma sobie wypić lampkę wina, odżywiać się jak wcześniej... jak zajdzie w ciąże to wtedy będzie czas na odstawienie takich rzeczy...

Ale lekarzowi łatwo powiedzieć... niby nie myślimy o dziecku, ale bierzemy kwas foliowy, witaminy - więc to jest samo wykluczenie się już, skoro biorę kwas foliowy i witaminy podświadomie myślę o ciąży... i tak naprawdę nigdy do końca nie uda Nam się o tym nie myśleć... :/

sama nie umiem znaleźć na to jakiegoś złotego środka... :( pocieszam się tym, że może jak wyjedziemy jakoś w przyszłym roku na wakacje to może coś się uda skombinować ;) bo wtedy tak intensywnie się nie myśli o nieprzyjemnych rzeczach, a raczej się cieszy nowymi widokami, przeżyciami... :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ale się określiłam z tym nieprzyjemnych - mam nadzieję, że zrozumiałyście o co chodzi. nie przyjemnym w sensie, że tyle musimy się starać ;)bo samo dzieciątko to jest ogromny CUD!! :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
U mnie najgorszy był drugi rok starań, gdy zaczęliśmy chodzić do lekarza i szukać przyczyny naszych niepowodzeń... Pierwszy rok to było co ma być to będzie :) Teraz już 3,5 roku minęło i się przyzwyczaiłam, że co miesiąc przychodzi @ :/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a ja mimo tezgo ze rowniez staramy sie ponad 3 lata zawsze mam dola jak przychodz@
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No dokładnie Olesia, ja mówię to samo! Jak tu nie myśleć, skoro mierzy się tą tempkę, i łyka kwasy i inne cuda ;)

Co do naszych starań....znów robię testy owulacyjne i jestem w kropce...Ostatnio miałam owu 13 dc - wg testu. Teraz mam 8my dzień, a testowa kreska jest juz lekko różowiutka. Wg opakowania taki test est negatywny, ale wiem, że niektóre z Was mówią, że to już znak, że do owu niedaleko....więc czy moja kreska już w 8 dc, może oznaczac, że owu będzie niedługo?
Gdyby tak sie stało, to byłabym super szczęśliwa, bo to oznacza dla mnie większe szanse, bo faza lutealna mi się przedłuży...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry