Widok
ja3 - no to nie jestem jedyna, która nie czuje ruchów - troche mnie uspokiłaś
laguna_m - jedo fyn nam nie wchodzi do bagażnika, wiec odpadl w przedbiegach (nie wyobrażam sobie by demontować ubłocone koła, a nawet wtedy chyba i tak by nie wszedł - mówię oczywiście o samym stależu, bo gondola to by i tak musiała być na siedzeniu), no i facet w sklepie mówił, że jest na nie sporo reklamacji (w stosunku do sprzedanych sztuk), i mówił, że o ile gondola jest ekstra, o tyle spacerówka już nie.
a jednak to w spacerówce będzie maluch głównie jeździł. (tj większość czasu)
martaR - moja siostra ma emmaljunge na wielkich kołach - jak był mega snieg to tez było ciężko ;)
ja wolę jednak lepsze manewrowanie wózkiem, by na codzień łatwo się jeździło niż sporadyczne wyjścia w teren kiedy można się przemęczyć.
Poza tym rozmawiałam już z 3 osobami , które mają stelaż na takich kółkach jakie ja chcę i mówiły, że na takim normalnym śniegu sobie dobrze radza te wózki.
Kumpela ma mutsy evo - i też daje spokojnie radę jak koła są zablokowane jeździ się bez problemu o zaśniezonych chodnikach jakie są teraz
ewwa - ja w zeszłym tygodniu (20tc/21tc) miałam +5,5kg (w stosunku do wagi z karty ciąży z chyba 8tc)
tylko, że ja ogólnie chuda nie jestem :( ciąże zaczynałam z 75kg przy 174 cm wzrostu, nie byłam jakaś otyła, ale do szczuplaczków mnie zaliczyć nie można :P
laguna_m - jedo fyn nam nie wchodzi do bagażnika, wiec odpadl w przedbiegach (nie wyobrażam sobie by demontować ubłocone koła, a nawet wtedy chyba i tak by nie wszedł - mówię oczywiście o samym stależu, bo gondola to by i tak musiała być na siedzeniu), no i facet w sklepie mówił, że jest na nie sporo reklamacji (w stosunku do sprzedanych sztuk), i mówił, że o ile gondola jest ekstra, o tyle spacerówka już nie.
a jednak to w spacerówce będzie maluch głównie jeździł. (tj większość czasu)
martaR - moja siostra ma emmaljunge na wielkich kołach - jak był mega snieg to tez było ciężko ;)
ja wolę jednak lepsze manewrowanie wózkiem, by na codzień łatwo się jeździło niż sporadyczne wyjścia w teren kiedy można się przemęczyć.
Poza tym rozmawiałam już z 3 osobami , które mają stelaż na takich kółkach jakie ja chcę i mówiły, że na takim normalnym śniegu sobie dobrze radza te wózki.
Kumpela ma mutsy evo - i też daje spokojnie radę jak koła są zablokowane jeździ się bez problemu o zaśniezonych chodnikach jakie są teraz
ewwa - ja w zeszłym tygodniu (20tc/21tc) miałam +5,5kg (w stosunku do wagi z karty ciąży z chyba 8tc)
tylko, że ja ogólnie chuda nie jestem :( ciąże zaczynałam z 75kg przy 174 cm wzrostu, nie byłam jakaś otyła, ale do szczuplaczków mnie zaliczyć nie można :P
a to się zgadza. Kiedys ze szwagierką chciałyśmy się na spacer wybrać i musiałyśmy z mojego wózka koła zdejmować bo do jej samochodu się nie mieścił.
Na gwarancję też raz oddawaliśmy coś tam ze stelażem było. Teraz mi się przypomniało jak napisałaś co sprzedawca mówił. Wykrzywił się czy co. Już nie pamiętam. Ale oczywiście calusieńki stelaż nam wymienili bez problemu
Na gwarancję też raz oddawaliśmy coś tam ze stelażem było. Teraz mi się przypomniało jak napisałaś co sprzedawca mówił. Wykrzywił się czy co. Już nie pamiętam. Ale oczywiście calusieńki stelaż nam wymienili bez problemu
Już wróciłam, u mnie tyle się działo, że musiałam ochłonąć i odespać nie przespane noce.
Zacznę od najlepszych wiadomości, będziemy mieli córeczkę :D, malutka jest zdrowa, dobrze się rozwija, co prawda jest szczuplutka, bo waży tylko 310, ale mieści się w normie. Ta wiadomość tak mnie rozbiła, że przez 3 dni z emocji nie mogłam spać, wstawałam w nocy i oglądałam jej śliczną buzie:D Jestem taka szczęśliwa, pierwszej po nocy po usg zalała mnie dosłownie miłość macierzyńska. Nie wiem jak to możliwe, ale zakochałam się w dziecku, którego jeszcze nie zobaczyłam na żywo:)
W niedzielę w nocy poczułam pierwsze wyraźne ruchy dziecka, nie miało to już nic wspólnego z bulgotaniem, czy bąbelkami, mała wyraźnie stukała mi w brzuch, było to dziwne i zaraz niesamowite uczucie, nie da się tego opisać.
U mnie 21 tydzień, waga ciągle +1, a za dwa dni ważenie, także mam akcje obżarstwo do środy, w sumie nadal ważę mniej niż przed ciążą, ale brzuszek mam już spory co prawda szczuplutki i wysunięty do przodu, ale ważne, że jest i rośnie, oczywiście w żadne swoje sweterki się nie mieszczę, nie mówiąc już o spodniach ;D
My już też ostatecznie wybraliśmy wózek - jedo fyn, nie jest to może nic specjalnego, ale jest stabilny, ma dużą gondolę, skrętne koła i amortyzacje z tyłu, ponadto regulowana rączka itd. Kolory mają bardzo klasyczne i jak najbardziej nam to odpowiada.
Teraz zaczynam już poszukiwania ubranek, grupę w wsparcia mam, kuzynka i koleżanki dzielnie mnie wspierają, także z ich pomocą do maja zbiorę wszystko co potrzebne ;), dostałam też trochę uniwersalnych ubranek od koleżanki w rozm. 62 po jej synku, tzn. body, śpioszki, pajacyki. Więc mogę już myśleć o tym co kupić i w jakich rozmiarach.
Zacznę od najlepszych wiadomości, będziemy mieli córeczkę :D, malutka jest zdrowa, dobrze się rozwija, co prawda jest szczuplutka, bo waży tylko 310, ale mieści się w normie. Ta wiadomość tak mnie rozbiła, że przez 3 dni z emocji nie mogłam spać, wstawałam w nocy i oglądałam jej śliczną buzie:D Jestem taka szczęśliwa, pierwszej po nocy po usg zalała mnie dosłownie miłość macierzyńska. Nie wiem jak to możliwe, ale zakochałam się w dziecku, którego jeszcze nie zobaczyłam na żywo:)
W niedzielę w nocy poczułam pierwsze wyraźne ruchy dziecka, nie miało to już nic wspólnego z bulgotaniem, czy bąbelkami, mała wyraźnie stukała mi w brzuch, było to dziwne i zaraz niesamowite uczucie, nie da się tego opisać.
U mnie 21 tydzień, waga ciągle +1, a za dwa dni ważenie, także mam akcje obżarstwo do środy, w sumie nadal ważę mniej niż przed ciążą, ale brzuszek mam już spory co prawda szczuplutki i wysunięty do przodu, ale ważne, że jest i rośnie, oczywiście w żadne swoje sweterki się nie mieszczę, nie mówiąc już o spodniach ;D
My już też ostatecznie wybraliśmy wózek - jedo fyn, nie jest to może nic specjalnego, ale jest stabilny, ma dużą gondolę, skrętne koła i amortyzacje z tyłu, ponadto regulowana rączka itd. Kolory mają bardzo klasyczne i jak najbardziej nam to odpowiada.
Teraz zaczynam już poszukiwania ubranek, grupę w wsparcia mam, kuzynka i koleżanki dzielnie mnie wspierają, także z ich pomocą do maja zbiorę wszystko co potrzebne ;), dostałam też trochę uniwersalnych ubranek od koleżanki w rozm. 62 po jej synku, tzn. body, śpioszki, pajacyki. Więc mogę już myśleć o tym co kupić i w jakich rozmiarach.
czerwcowa - gratuluje córy i zazdroszczę ruchów!
jedo ma łądne kolory (mi się podoba bardzo taki szaro biały z wzorkami z tej kolekcji :P)
ja się ciągle zastanawiam, czy isc gdzieś jeszcze na usg3/4d...
byliśmy co prawda tydzień temu na połówkowym u preisa, który ma super aparat, ale maluch nie chciał się pokazać kompletnie więc mamy lekki profil :P
zastanawiam się ciągle bo:
na minus
- nie chcę dodatkowo naświetlać malucha, tylko dla mojego "widzi mi się" (i to największy minus.. czytałam cale artykuły o szkodliwym wpływie i tak jakoś....)
- jest opcja, że znowu się nie pokaże = strata pieniążków, które mogłabym wydać na coś pożytecznego dla szkraba
na plus
+ zobaczylibyśmy malucha i pomijając piękną pamiątkę widziałabym, że wszystko jest ok... jako, że nie czuję ruchów strasznie się stresuję, czy wszystko z nim dobrze, mimo, że na badaniu połówkowym z maluchem było wszytsko idealnie (ale przez całe badanie nawet nie drgnął) jakoś się zamartwiam, a wizytę mamy za 3 tygodnie dopiero :(
jedo ma łądne kolory (mi się podoba bardzo taki szaro biały z wzorkami z tej kolekcji :P)
ja się ciągle zastanawiam, czy isc gdzieś jeszcze na usg3/4d...
byliśmy co prawda tydzień temu na połówkowym u preisa, który ma super aparat, ale maluch nie chciał się pokazać kompletnie więc mamy lekki profil :P
zastanawiam się ciągle bo:
na minus
- nie chcę dodatkowo naświetlać malucha, tylko dla mojego "widzi mi się" (i to największy minus.. czytałam cale artykuły o szkodliwym wpływie i tak jakoś....)
- jest opcja, że znowu się nie pokaże = strata pieniążków, które mogłabym wydać na coś pożytecznego dla szkraba
na plus
+ zobaczylibyśmy malucha i pomijając piękną pamiątkę widziałabym, że wszystko jest ok... jako, że nie czuję ruchów strasznie się stresuję, czy wszystko z nim dobrze, mimo, że na badaniu połówkowym z maluchem było wszytsko idealnie (ale przez całe badanie nawet nie drgnął) jakoś się zamartwiam, a wizytę mamy za 3 tygodnie dopiero :(
LidkaJ:
http://etermed.pl/czy-warto-zrobic-usg-4d-w-ciazy/
i podobnych opinii czytałam trochę.
Mieliśmy 3/4d 2x, ale włączone dosłownie na chwilę no i na połówkowym na prawdę nic nie było widać taki oporny ten nasz syn. (zresztą następnego dnia był dokładnie w tej samejpozycji - głową do kręgosłupa :( )
Ja dzis zakupiłam pajaca z napisem 'Move over Daddy, I'm the man of the house!"
nie mogłam się powstrzymać :)
w ogóle to chodzą za mną dziś gofry..... takie cieplutkie,puszyste, chrupiące... mniam mniam! chyba az zobaczę czy mam skłądniki i je zrobię :P
http://etermed.pl/czy-warto-zrobic-usg-4d-w-ciazy/
i podobnych opinii czytałam trochę.
Mieliśmy 3/4d 2x, ale włączone dosłownie na chwilę no i na połówkowym na prawdę nic nie było widać taki oporny ten nasz syn. (zresztą następnego dnia był dokładnie w tej samejpozycji - głową do kręgosłupa :( )
Ja dzis zakupiłam pajaca z napisem 'Move over Daddy, I'm the man of the house!"
nie mogłam się powstrzymać :)
w ogóle to chodzą za mną dziś gofry..... takie cieplutkie,puszyste, chrupiące... mniam mniam! chyba az zobaczę czy mam skłądniki i je zrobię :P
Ewwa co do evo to tak jak pisałam na żywo go nie sprawdzałam, tylko tyle, co w necie opinie widziałam :P i pomimo tego że bardzo mi się podoba to raczej zostanę przy wózku który mam, bo w sumie szkoda mi wydawać nie wiadomo jaką kasę na wózek, skoro to już nasza druga (i zapewne ostatnia) dzidzia ;) tym bardziej, że mężul obecnie jest bez pracy :( więc każdy grosz się będzie liczył :( Chociaż kurcze korci mnie jeszcze espiro gtx, bo ma w sumie wszystko co bym w wózku potrzebowała. Nie wiem co prawda jaka jest gondola, ale spacerówka sama w sobie wygląda na taką jaką potrzebuję :P
jeśli chodzi o fotelik to dla synka miałam chicco synthesis, który w sumie długo używałam, bo sporo ponad rok :) sprawdził nam się, 4* w testach, w miarę wygodny do niesienia no i mogłam go wpinać w wózek co mnie często ratowało (sklepy czy inne chwilowe przejścia jak młody zasnął w aucie). Teraz używamy be save'a i też jeszcze przy nim pobędziemy, bo nasz syn to z tych chuderlaków, więc ma jeszcze sporo miejsca. I ostatnio się śmiałam, że kupimy mu następny chyba dopiero wtedy jak mała będzie potrzebować ten ;) Teraz dla małej chyba kupię maxi cosi bo mam wózek jedo i chciałabym też móc wpinać w stelaż w razie potrzeby.
Co do wagi to ja na chwilę obecną wracam do swojej wyjściowej zatem koło 22 tyg miałam jakieś 1 może 1,5 kg na minusie. Ale się tym nie przejmuję, bo z Bartim miałam tak samo i ani wtedy ani teraz lekarz i położna nic nie mówią złego... po prostu ten typ tak ma :P
jeśli chodzi o fotelik to dla synka miałam chicco synthesis, który w sumie długo używałam, bo sporo ponad rok :) sprawdził nam się, 4* w testach, w miarę wygodny do niesienia no i mogłam go wpinać w wózek co mnie często ratowało (sklepy czy inne chwilowe przejścia jak młody zasnął w aucie). Teraz używamy be save'a i też jeszcze przy nim pobędziemy, bo nasz syn to z tych chuderlaków, więc ma jeszcze sporo miejsca. I ostatnio się śmiałam, że kupimy mu następny chyba dopiero wtedy jak mała będzie potrzebować ten ;) Teraz dla małej chyba kupię maxi cosi bo mam wózek jedo i chciałabym też móc wpinać w stelaż w razie potrzeby.
Co do wagi to ja na chwilę obecną wracam do swojej wyjściowej zatem koło 22 tyg miałam jakieś 1 może 1,5 kg na minusie. Ale się tym nie przejmuję, bo z Bartim miałam tak samo i ani wtedy ani teraz lekarz i położna nic nie mówią złego... po prostu ten typ tak ma :P
Pytałam się lekarki i tak możemy chodzić - tylko powiedziała, że jeśli chodzi o gimnastykę i wszelkie ćwiczenia to:
1) tylko pod okiem położnej, a nie żadnego instruktora (zabroniła wszelkich ćwiczeń aktywna mama itp)
2) większości ćwiczeń powiedziała, że robić nie będę mogła - napisała mi na skierowaniu na szkołę (nie wiem czy tam jest potrzebne, ale wzięłam na wszelki wypadek), że łożysko przodujące
co do owoców morza, to ja z tych "obrzydliwych" i nie jem nawet bez ciąży takich rzeczy ;)
1) tylko pod okiem położnej, a nie żadnego instruktora (zabroniła wszelkich ćwiczeń aktywna mama itp)
2) większości ćwiczeń powiedziała, że robić nie będę mogła - napisała mi na skierowaniu na szkołę (nie wiem czy tam jest potrzebne, ale wzięłam na wszelki wypadek), że łożysko przodujące
co do owoców morza, to ja z tych "obrzydliwych" i nie jem nawet bez ciąży takich rzeczy ;)
Nie wiedziałam, że te 3 i 4d wysyłają mocniejsze fale. No ale w pierwszej ciąży miałam może z minutkę na połówkowym to chyba teraz też... Pamiątka piękna.
Ja owoców morza nie jadam. Krewetki jadłam może 3 razy w życiu i nie jest to dla mnie rewelacja. Zjem ale jakoś tak bez zachwytu.
Ostatnio poruszany temat kawy: Też raz na miesiąc wypiję rozpuszczalną i dużo mleka.
Głównie grzeszę gazowanymi napojami :( Tak raz w tygodniu muszę sobie strzelić puszkę fanty/sprite lub coli.
Ja owoców morza nie jadam. Krewetki jadłam może 3 razy w życiu i nie jest to dla mnie rewelacja. Zjem ale jakoś tak bez zachwytu.
Ostatnio poruszany temat kawy: Też raz na miesiąc wypiję rozpuszczalną i dużo mleka.
Głównie grzeszę gazowanymi napojami :( Tak raz w tygodniu muszę sobie strzelić puszkę fanty/sprite lub coli.