Widok
Lidka - ja też mam łożysko przodujące.
(pisałam o tym wczoraj)
a masz całkowicie przodujące, czy częściowo czy brzeżnie?
Mi lekarka powiedziała, że jeszcze może podejść do góry.
1. Biorę d*phaston 2x1 (ale to mi przepisała bo mi ogólnie brzuch twardniał, a teraz kazała brać dalej)
2. Mam najwięcej przebywać w pozycji leżącej, dużo się oszczędzać, odpoczywać, preis dodał by obchodzić się z sobą jak z jajkiem
3. Zakaz współżycia do odwołania (pewnie do momentu jak nie pójdzie do góry) - to powiedziała jak zrobiła mi usg od dołu i powiedziała, że za mocno łożysko okala szyjkę
4. Jeśli pójdzie do góry, to można rodzić SN
(pisałam o tym wczoraj)
a masz całkowicie przodujące, czy częściowo czy brzeżnie?
Mi lekarka powiedziała, że jeszcze może podejść do góry.
1. Biorę d*phaston 2x1 (ale to mi przepisała bo mi ogólnie brzuch twardniał, a teraz kazała brać dalej)
2. Mam najwięcej przebywać w pozycji leżącej, dużo się oszczędzać, odpoczywać, preis dodał by obchodzić się z sobą jak z jajkiem
3. Zakaz współżycia do odwołania (pewnie do momentu jak nie pójdzie do góry) - to powiedziała jak zrobiła mi usg od dołu i powiedziała, że za mocno łożysko okala szyjkę
4. Jeśli pójdzie do góry, to można rodzić SN
Ja też wróciłam z izby. Masakra ze mną.
Mam łożysko przodujące więc miałam prawo mieć te wszystkie objawy i nie jest to normalne jednak. Mówił, żebym zmieniła ginekologa.
Ja nie wiem ja mam albo jakiś zły wpływ na ludzi albo nie wiem już. Przyszedł młody lekarz, weszła laska przede mną, co chwile słyszę śmiech itd mrugam do męża, że będzie dobrze, może tym razem będzie ok. Wchodzę no proszę na fotel badanie, potem usg też nie przez brzuch. Cisza. Nic zero słowa o dziecku nic. Ok prosżę się ubrać. No i ma pani łożysko przodujące, zapiszę luteinę ja mówię że jestem na d*phastonie. To bez sensu ten lek nic Pani nie daje. Ok. Ma Pani jakieś pytania? Ja się pytam co to znaczy, czy jest groźne itd. No jest groźne jak się odklei to się Pani wykrwawi i dziecko zanim pomoc nadejdzie. Jeszcze jakieś pytania? Taką mi bombe zrzucił, że już o nic nie zapytałam. Tylko o to co mam zrobić to odpowiedział : leżeć.
Teraz oczywiście googluję i próbuję się dowiedzieć czegoś więcej. No i już troszkę lepiej to wygląda. On to tak przedstawił jakbym miała jutro się wykrwawić.
Mam łożysko przodujące więc miałam prawo mieć te wszystkie objawy i nie jest to normalne jednak. Mówił, żebym zmieniła ginekologa.
Ja nie wiem ja mam albo jakiś zły wpływ na ludzi albo nie wiem już. Przyszedł młody lekarz, weszła laska przede mną, co chwile słyszę śmiech itd mrugam do męża, że będzie dobrze, może tym razem będzie ok. Wchodzę no proszę na fotel badanie, potem usg też nie przez brzuch. Cisza. Nic zero słowa o dziecku nic. Ok prosżę się ubrać. No i ma pani łożysko przodujące, zapiszę luteinę ja mówię że jestem na d*phastonie. To bez sensu ten lek nic Pani nie daje. Ok. Ma Pani jakieś pytania? Ja się pytam co to znaczy, czy jest groźne itd. No jest groźne jak się odklei to się Pani wykrwawi i dziecko zanim pomoc nadejdzie. Jeszcze jakieś pytania? Taką mi bombe zrzucił, że już o nic nie zapytałam. Tylko o to co mam zrobić to odpowiedział : leżeć.
Teraz oczywiście googluję i próbuję się dowiedzieć czegoś więcej. No i już troszkę lepiej to wygląda. On to tak przedstawił jakbym miała jutro się wykrwawić.
magda30 - super, że jest dobrze... sprawdzić nigdy nie zaszkodzi :)
a ja już sama nie wiem co mam robić... głowa mnie już chyba każdego dnia boli, kręci mi się w głowie...
ewwa - o ile dobrze pamiętam bierzesz Acard? Do kiedy masz go brać? Bo o ile dobrze kojarze w ulotce jest napisane aby go brać do III trymestru...
a ja już sama nie wiem co mam robić... głowa mnie już chyba każdego dnia boli, kręci mi się w głowie...
ewwa - o ile dobrze pamiętam bierzesz Acard? Do kiedy masz go brać? Bo o ile dobrze kojarze w ulotce jest napisane aby go brać do III trymestru...
Wróciłam z IP dzięki bgu nie zostałam.Podłączył mnie lekarz jeszcze raz do ktg nowszy model i tętno ok 120-140 za to moje powyżej 120 ale to z nerwów zrobił mi jeszcze usg posprawdzał przepływy i jest ok.Nerwów co nie miara zdenerwowałam sie okropnie i by mnie uspokoić msm być jeszcze w niedziele na ktg bo akurat ma dyżur.
Ania, widzisz, chyba też wiele zależy, na jaki personel się trafi. Ja trafiłam w pierwszej ciąży na kliniczną bez żadnych "pleców", miejsc już teoretycznie nie było, ale lekarka mnie przyjęła, chyba ją ujęłam tekstem, że wybrałam Kliniczną bo to najlepszy szpital i do innego nie wyobrażałam sobie jechać ;) Lekarka mówiła, że mnie przyjmie i miejsc to już mają -1, a nie 0. Ktoś zaraz potem dzwonił i pytał o miejsca - kazała jechać na Zaspę. Także wiele zależy od szczęści chyba.
Lidka - nie przejmuj się teściówką - dbasz teraz nie tylko o siebie, ale o Was - wiem o co chodzi bo ja mam teścia z tego samego wora ;)
że ja to się za mało ruszam itp itd (jestem po operacji kolana, drugie mam do, no i ogólnie jestem niesportowa ;) , a on to natomiast biega, pływa, i inne takie. tak samo temperatura- jestem wybitnie ciepłolubna - i co komu do tego? wiem, że może to poirytować, zwłaszcza jak hormony szaleją - ale musisz to olać - dobrze, że mąż z nią pogadał - niech się obraża!
:P
że ja to się za mało ruszam itp itd (jestem po operacji kolana, drugie mam do, no i ogólnie jestem niesportowa ;) , a on to natomiast biega, pływa, i inne takie. tak samo temperatura- jestem wybitnie ciepłolubna - i co komu do tego? wiem, że może to poirytować, zwłaszcza jak hormony szaleją - ale musisz to olać - dobrze, że mąż z nią pogadał - niech się obraża!
:P
Uzupełniam listę o naszego synka ;)
*MAJ*
29.04 klara83 córeczki Lena i Laura ( lub Tymon jeśli okaże się chłopiec)- Zaspa
01.05 magda30- synek-OSKAREK-ZASPA
01.05 katelajda
02.05 mila
04.05 devil83 - córa, Zaspa
05.05 trzydziestka - córeczka
06.05 enjoy - synek
06.05 moonika: synek Mareczek, Redłowo
07.05 asia87
16.05 Ola synek Wejherowo
18.05 Hope ; córeczka/ Kliniczna
18.05 Usiaa - ZASPA
24.05 ja3
26.05 Graszka - córeczka
26.05 Aga Swissmed/Redłowo
27.05 ewwa: córeczka - Swissmed/Zaspa
30.05 Pocahontas
31.05 aśku_85: córeczka - Swissmed/ Redłowo
*CZERWIEC*
02.06 Luna- Synek - Kliniczna/Swissmed
07.06 justyna1 - synek, Wejherowo
07.06 czerwcowa2014
08.06 monica88
12.06 mamma - synek Wejherowo
12.06 Beata
13.06 mimmossa
13.06 Adrienne
17.06 Takaja_84
18.06 aniax - synek
20.06 nusia85 - synek Szymon, Kliniczna
21.06 Laguna_m - wymarzony synuś (Kliniczna)
22.06 Rija666 - najprawdopodobniej Kliniczna
22.06 kalitta
22.06 kamilku
25.06 kkasita
25.06 Mar-chew
29.06 LidkaJ - córeczka
29.06 Niuta: Kliniczna
29.06 dariia
*MAJ*
29.04 klara83 córeczki Lena i Laura ( lub Tymon jeśli okaże się chłopiec)- Zaspa
01.05 magda30- synek-OSKAREK-ZASPA
01.05 katelajda
02.05 mila
04.05 devil83 - córa, Zaspa
05.05 trzydziestka - córeczka
06.05 enjoy - synek
06.05 moonika: synek Mareczek, Redłowo
07.05 asia87
16.05 Ola synek Wejherowo
18.05 Hope ; córeczka/ Kliniczna
18.05 Usiaa - ZASPA
24.05 ja3
26.05 Graszka - córeczka
26.05 Aga Swissmed/Redłowo
27.05 ewwa: córeczka - Swissmed/Zaspa
30.05 Pocahontas
31.05 aśku_85: córeczka - Swissmed/ Redłowo
*CZERWIEC*
02.06 Luna- Synek - Kliniczna/Swissmed
07.06 justyna1 - synek, Wejherowo
07.06 czerwcowa2014
08.06 monica88
12.06 mamma - synek Wejherowo
12.06 Beata
13.06 mimmossa
13.06 Adrienne
17.06 Takaja_84
18.06 aniax - synek
20.06 nusia85 - synek Szymon, Kliniczna
21.06 Laguna_m - wymarzony synuś (Kliniczna)
22.06 Rija666 - najprawdopodobniej Kliniczna
22.06 kalitta
22.06 kamilku
25.06 kkasita
25.06 Mar-chew
29.06 LidkaJ - córeczka
29.06 Niuta: Kliniczna
29.06 dariia
Cześć dziewczyny, ja też chodzę do dr Adamskiego, tyle, ze w Szpitalu studenckim (teraz to cześć klinicznej). Też jestem zadowolona, aczkolwiek u mnie też bez problemowo na razie, w razie jakiś kłopotów to bym się zastanawiała czy kontynuować u niego ciążę, bo jest bardzo młody i nie ma jeszcze specjalizacji z ginekologii. A co do rodzenia na klinicznej, to mam tam koleżankę położną i mówi, ze jak chce się tam rodzić, a nie mam miejsc, to lekarz prowadzący z klinicznej nic nie da, jedynie miejsce znajdzie się zawsze dla pacjentek profesora-ordynatora...
Zdecydowanie polecam dra Adamskiego ;) Ciął mnie i ładnie zszył. Pełna kultura :) Dlatego ja swój poród wspominam bardzo dobrze.
nusia85 - a ty dostałaś się do niego w ramach pakietu medycznego czy prywatnie w POLMEDZIE? Jak ja się chciałam do niego zapisać, to musiałabym czekać ponad miesiąc, a nie chciałam zawalać terminu do 10 tygodnia, bo nie odpuszczę becikowego państwu :)
nusia85 - a ty dostałaś się do niego w ramach pakietu medycznego czy prywatnie w POLMEDZIE? Jak ja się chciałam do niego zapisać, to musiałabym czekać ponad miesiąc, a nie chciałam zawalać terminu do 10 tygodnia, bo nie odpuszczę becikowego państwu :)
Imiona
U nas jest taka tradycja, że dziecko dostaje 2 imiona, z czego drugie jest po dziadkach czy pradziadkach, po kimś z rodziny, kto wiele dla nas znaczył. A pierwsze jest wspólną decyzją, przemyślaną z rozsądkiem. Nie wymyślamy Dżesiki i Franczeski (a takie mam na osiedlu) tylko dajemy takie, które w dzieciństwie można zdrobnić, a w wieku późniejszym dziecko nie będzie się go wstydzić.
Teściowa
Bogu dzięki, że z mojej teściowej jest cudowna kobieta, na którą zawsze mogę liczyć, zawsze zaopiekuje się wnuczką i nigdy się nie wtrąca w nasze sprawy. A jej świąteczne życzenia przy opłatku zawsze wywołują we mnie silne pozytywne emocje i wzruszenia. I takiej teściówki życzę Wam wszystkim ;)
A mój stan na dziś to napady płaczu. Rzecz jasna - bez przyczyny. Hormony skaczą i boli mnie podbrzusze ;/ Dzień kocykowy. Tylko kto mi poda herbatę?
Ściskam wszystkie i życzę lepszego nastroju niż mój dzisiejszy ;)
U nas jest taka tradycja, że dziecko dostaje 2 imiona, z czego drugie jest po dziadkach czy pradziadkach, po kimś z rodziny, kto wiele dla nas znaczył. A pierwsze jest wspólną decyzją, przemyślaną z rozsądkiem. Nie wymyślamy Dżesiki i Franczeski (a takie mam na osiedlu) tylko dajemy takie, które w dzieciństwie można zdrobnić, a w wieku późniejszym dziecko nie będzie się go wstydzić.
Teściowa
Bogu dzięki, że z mojej teściowej jest cudowna kobieta, na którą zawsze mogę liczyć, zawsze zaopiekuje się wnuczką i nigdy się nie wtrąca w nasze sprawy. A jej świąteczne życzenia przy opłatku zawsze wywołują we mnie silne pozytywne emocje i wzruszenia. I takiej teściówki życzę Wam wszystkim ;)
A mój stan na dziś to napady płaczu. Rzecz jasna - bez przyczyny. Hormony skaczą i boli mnie podbrzusze ;/ Dzień kocykowy. Tylko kto mi poda herbatę?
Ściskam wszystkie i życzę lepszego nastroju niż mój dzisiejszy ;)
Lidka, też się zastanawiałam nad Swissem w Pruszczu, ale ostatecznie zrezygnowałam na rzecz pana dra z Klinicznej. Może spróbuj się do niego udać? Dr Adamski przyjmuje w Polmedzie w Manhattanie. Ja jestem zadowolona z wizyt, choć u mnie ciąża względnie bezproblemowa i samopoczucie niezłe. Bez sensu jednak płacić kasę za prywatne leczenie i być tak traktowanym...
Co do badań, to jak pisze Asku - medice podajesz tylko, jakie badania masz zlecone, a karteczkę zabierasz do laboratorium.
co do choroby, to ja też się męczę już prawie dwa tygodnie, od piątku biorę antybiotyk i bardzo powoli mi pomaga :/ co dziwne mimo wszystkich możliwych dolegliwości nie miałam ani razu gorączki - dla mnie to sygnał, że odporności to chyba w ogóle nie mam, stąd taka długa walka organizmu z chorobą.
Co do badań, to jak pisze Asku - medice podajesz tylko, jakie badania masz zlecone, a karteczkę zabierasz do laboratorium.
co do choroby, to ja też się męczę już prawie dwa tygodnie, od piątku biorę antybiotyk i bardzo powoli mi pomaga :/ co dziwne mimo wszystkich możliwych dolegliwości nie miałam ani razu gorączki - dla mnie to sygnał, że odporności to chyba w ogóle nie mam, stąd taka długa walka organizmu z chorobą.
ja badania robie w brussie...oni niechca skanu skierowania, ale w placowce juz chca to skierowanie. przez medice tylko piszesz jakie badania chcesz.
jak masz byc spokojna to jedz...ja mam wizyte we wtorek...a w piatek jedziemy do tego cholernego spa i sama sie zastanawiam czy w pt z rana na ip. niepodjechac i upewnic sie czy wsio ok
jak masz byc spokojna to jedz...ja mam wizyte we wtorek...a w piatek jedziemy do tego cholernego spa i sama sie zastanawiam czy w pt z rana na ip. niepodjechac i upewnic sie czy wsio ok
Wiesz co pachwiny, twardniejący bolący brzuch, spojenie, bóle krzyża... Wczoraj ledwie mogłam chodzić wieczorem. W nocy może na chwilę urwał mi się film nad ranem... Przeziębienie mi nie mija ja nie wiem może to od kaszlu? Tak mi się wydaje, że tam mi najszybciej pomogą. Boję się, że jak przez medice się znów umówię do swissu to będzie że pachwiny tak ma być, brzuch no-spa usg nie w tym tygodniu i do widzenia. A mi się wydaje, że ze mną jest coś nie tak. W końcu byłam już w ciąży i wiem, że każda inna ale no martwię się. Chciałabym być zbadana ginekologicznie też czy wszystko dobrze no bo czemu tak boli? Myślicie, że źle kombinuję? Nie jechać?
A jeszcze mam pytanie o medicę. Mam skierowanie na morfologię, mocz i progesteron. Mam tylko medice to wypisać i już czy jak? Przesyłać skan skierowania no nie wiem.
A jeszcze mam pytanie o medicę. Mam skierowanie na morfologię, mocz i progesteron. Mam tylko medice to wypisać i już czy jak? Przesyłać skan skierowania no nie wiem.