Widok
Ręczny na światłach- po co świecić po oczach?
Dzień dobry, takie przemyślenia- dlaczego większość trzyma hamulec i świeci po oczach tym z tyłu stojąc na światłach? Albo czekając do zjazdu na pasie skrętnym dorzuca dyskotekę migaczami? Skoro i tak stoisz na pasie co skręca, to wiadomo że skręcasz... gdy czekasz na czerwonym ,zaciągnij ręczny.
Mówię tu o skrzyżowaniach w mieście, korkach w centrum itp
Czy źle myślę?
Mówię tu o skrzyżowaniach w mieście, korkach w centrum itp
Czy źle myślę?
Zgadzam się z zaciąganiem ręcznego na dłuższy postój na światłach. Ale kierunkowskaz powinien być: formalnie to kierunkowskach sygnalizuje zamiar manewru. To, że ktoś stoi na pasie skrętu nie oznacza, że na 100% skręci. Inna kwestia jest taka, że pojazd na innym kierunku nie musi widzieć jakie są oznaczenia na pasie, na którym stoi pojazd z intencją skrętu, po to są kierunkowskazy.
Tak, źle myślisz. Jeżdżę elektrykiem, w którym nie ma czegoś takiego jak hamulec ręczny. Mam funkcję autohold - coś co jest odpowiednikiem ręcznego w spalinowym. Jak go wcisnę to automatycznie palą się światła stop, jak go nie wybiorę to trzymam nogę na hamulcu - wychodzi na to samo - światła stop świecą. To samo rozwiązanie mają również niektóre współczesne modele spalinówek. Co do kierunkowskazów, to mnie uczono na kursie prawa jazdy, co prawda blisko 40 lat temu, żeby zawsze mieć włączony kierunkowskaz, gdy stoję na pasie dla skręcających. Brak tego kierunkowskazu może wprowadzać w błąd jadących z naprzeciwka, bo nie widzą mojego zamiaru, a to czasami może mieć znaczenie.