Zgadzam się w 100%
Sam chodzę na piechotę, jeżdżę rowerem, a auta używam głównie rekreacyjnie. Ale tu masz jeszcze myślenie rodem z lat 90. Suvik na kredyt no to trzeba się pokazać, kilometr do sklepu trzeba jechać...
rozwiń
Sam chodzę na piechotę, jeżdżę rowerem, a auta używam głównie rekreacyjnie. Ale tu masz jeszcze myślenie rodem z lat 90. Suvik na kredyt no to trzeba się pokazać, kilometr do sklepu trzeba jechać żeby zaparkować przed wejściem by każdy widział. Do pracy to samo, przecież to obciach bez auta. Byle się pchać, zastawiać trawniki, chodniki, pić kawę i słuchać muzy w korku to ich życiowy cel.
zobacz wątek