Władze Gdańska okazują pasażerom komunikacji
publicznej skrajną pogardę.
Ceny biletów bezczelnie wysokie, najwyższe w Polsce, likwidacja linii, brud, smród i agresja kierowców, włącznie z chamskimi decydowaniem, czy komuś wolno wsiąść,...
rozwiń
publicznej skrajną pogardę.
Ceny biletów bezczelnie wysokie, najwyższe w Polsce, likwidacja linii, brud, smród i agresja kierowców, włącznie z chamskimi decydowaniem, czy komuś wolno wsiąść, czy nie, bo ma dziecko w wózku czy nie pomachał tak, jak kierowca chciał.
Korzystać z tego czegoś, to dać się upodlić.
Zmieni się coś dopiero, gdy każde urzędnicze guano, będzie miało obowiązek korzystać tylko z komunikacji publicznej i za bilety w cenach specjalnych: stosunkowo drugie w stosunku do swoich zarobków.
zobacz wątek