Słabą mamy tę komunikację...
To ja z perspektywy osoby dojeżdżającej ostatnie 3lata komunikacją, która przesiadła się do auta... Chciałabym zadbać o nasze miasto nie przyczyniać się do tego zanieczyszczenia, ale są dzielnice z...
rozwiń
To ja z perspektywy osoby dojeżdżającej ostatnie 3lata komunikacją, która przesiadła się do auta... Chciałabym zadbać o nasze miasto nie przyczyniać się do tego zanieczyszczenia, ale są dzielnice z których nie ma szans dojechać do pracy na 8 i nie mam tu na myśli bardzo odległych odcinków. Dojeżdżałam z pogranicza Piecek i Jasienia do Wrzeszcza. Autobus w korkach spóźnienie 15 min norma, jak wyjechało się tym ok 7 może do pracy na 8 się zdążyło o ile mieszkało się blisko Jasień PKM bo np. na Migowie wsiąść do autobusu to był wyczyn. PKM niby trochę lepsza niby 13 min z Jasienia do Wrzeszcza, ale kursów tyle co kot napłakał, a w roku szkolnym tak przepełnione, że czasem nie było szans wejść do PKM odjeżdżających między 7:15 a 7:45, a przecież ile nowych bloków teraz tam powstało... To tylko kwestie "miejscowe", a przecież w roku szkolnym niemal codziennie te PKM-ki miały opóźnienia. Im dalsza dzielnica tym myślę jeszcze trudniej. Z tymi pociągami to wszędzie chyba taka sytuacja, no może poza tą trasą Gdynia-Sopot. Koleżanki z Pruszcza też nieraz nie zmieściły się do pociągu. Autem mimo, że w korku to i tak połowę czasu krócej wychodzi mi dojazd do i z pracy niż komunikacją.
zobacz wątek