Widok

Reklamacja w sklepie rowerowym

Witam,
chciałbym, aby osoby które reklamowały coś w jakimś sklepie rowerowym (najlepiej u Żuchlińskiego) podzieliły się swoimi doświadczeniami... czyt. w którym sklepie (nie)wywiązują się z terminów (2 tygodnie), a w których robią wszystko, aby wmówić, że wina leży po stronie użytkownika? Czy zdarzało się Wam być mile zaskakiwanymi przez sprzedawcę?

--
Płeć: yyy... cyklista
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja jeździłem swego czasu w obisłych spodenkach, bawełnianej koszulce i butach do kosza i też było ok
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
kto Ci tak powiedzial? :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Flash nie przesadzaj z tym, że w platformach nie da się jeździć.
Ja nie wytrzymałbym 2 tygodnie bez roweru, założyłbym zwykłe pedaliska i w świat:)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
nie mówię, że się jest frajerem tylko wygląda frajersko :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
myślisz że bym nie przyjechał na jakiegoś BT w krótkich spodenkach i w koszuli w kwiaty ?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
dosłownie jak bym słyszał 2 laski blachary jedma opowiada ze odmuwiła chłopakowi bo przyjechał Matizem A daewoo to dla niej obraza.

1 Jak jade rowerem niema znaczenia co mam na sobie bo mysle tylko jak szybko dojade do celu i czy niepadne ze zmeczenia bo daje z sie bie max a wdruga strone czy zrobie se odpoczynek czy moze uda sie pokonac trase szybciej.

2 jade tak szybko ze niejestem w stanie zauwarzyć jaka jest reakcja innych
czy wygladam frajersko czy nie a tymbardziej jestem pewny ze inni tez napewno niezauwarzą czy mam na sobie trampki czy kapcie co najwyzej krecace sie jak wiatrak nogi.
Czasami jakiś frajer gburowaty coś krzyknie mijając z przeciwka ale i tak nie zawsze wiem co bo zaszybko jade pogłosie poznaje tylko ze nim miłego:)

wiec jesli to bie przeskadza ze niemasz spd to mijasz sie z celem to buty nie do parady a dla wygody szyszej jazdy.

nieskończyłem ale niemam tera czasu cnd:)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Flash, to uszkodzenie jest "normalne" w tych butach - zapytaj "duszka" jak wróci z H34.

PS: kiedyś, na widok mojego rowerka, chłopakom budującym domek przy drodze, cegły wypadły z rączek i jęknęli: o, k...a, a ja pojechałem spokojnie dalej i to bez SPD.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie sondziłam rze do tego dojdzie ale wyjątkowo zgadzam sie z KOKOSEM ja tesz traktuje jazde rowerem jako czystom pszyjemność i doskonałom metodem na trening ciała i wypoczynek ducha ale nie pszykładam szczegulnej wagi do fahowego asortymentu niemniej jednak wyposarzyłam sie w pewne elementy kolarskiego ałtfitu zewzglendu na niekfestionowane atóty tychrze jak napszykład letkość materjału pszy jednoczesnym ogżewaniu lóp tesz szypkowysychalność i inne, morze jak ktoś jeźdźi prawierze zawodowo lób tesz wyczynowo to ma jakieś znaczenie ale dla zwykłej zapalenczyni jest to sprawa drógorzendna.
A bóty tesz mam najzwyklejsze Najki.
Dżastdóit.

Ówww.. Fajnie sie tak pisze ale trochem siem zadyszała..
:D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
p. Zuchlinskiego.

kupilem tam rower, 2 lata gwarancji.
no i pech, ze cos tam nawalilo. jakos w koncowce okresu gwarancyjnego.
pojechalem , zostawilem rower. dostalem pokwitowanie itp itd.

13-go dnia po odstawieniu roweru dzwonie i pytam sie co z moim rowerem. Okazalo sie, ze jest od tygodnia gotowy tylko "zapomnieli" do mnie zadzwonic. ehhh,

rower prawdopodobnie byl naprawiany u producenta (wymiana amorka).

wiec powiedzmy, ze termin zostal dotrzymany ale co z tego skoro dostalem porysowany rower (rama i kiera).

w...lem sie niemilosiernie.

pozdrawiam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Może mnie traktują z większą uwagą, bo jestem tam dość częstym klijenem i raczej znam sie z większością pracownikow. Nie mówię że kupuję tam sprzęt, ale głównie zaopatruje się w szczegóły ( linki, smary, oleje, jakieś oslonki, żadko buty ) ktore sumując czasem wychodzą drożej niż dobry sprzęt :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no dobra, niech Ciebie lepiej traktuja za to ,ze kupujesz wiecej niz np. ja.

ale zeby zniszczyc rower ? oddac porysowany ?

kuzwa, przeciez skoro im go oddalem to powinni zabezpieczyc na czas transportu ,prawda ?

pozdrawiam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
zdecydowanie !!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
poczytaj sobie federacja-konsumentow.org.pl

2 tygodnie sprzedawca ma na podjęcie decyzji co do naprawy, na samą naprawę ma tyle czasu ile mu potrzeba.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja na szczęście nie korzystam z usług sklepów rowerowych i nie zamierzam tego robić. Od ładnych kilku lat wszystkich zakupów dokonuje u zaufanych znajomych, a serwis robie sam :) Warto zainwestować w kilka podstawowych narzędzi i kilka godzin na nauke, opłaci się podwójnie i jak coś porysujesz czy zniszczysz to pretensje możesz mieć tylko sam do siebie.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Sławek napisał(a):

> Ja na szczęście nie korzystam z usług sklepów rowerowych i nie
> zamierzam tego robić.

amen (no, przynajmniej pod kątem serwisu)

a co do meritum - właśnie w pasku od saszetki "bazarowej", zanabytej przed wielu laty za grosze w jakimś ciucholandzie, odkryłem metalową sprzączkę na szerokość wyglądającą na identyczną jak w Scottach - chyba zacznę ją wozić ze sobą, skoro tak łatwo pękają :-)
Tak więc może zamiast wozić buty do Żuchli i bujać się z reklamacją, lepiej było pogrzebać w domu albo w pobliskiej pasmanterii? ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dwie ryski to jescze nie tragedia i na rowerze jezdzic możesz.
Predzej czy pozniej i tak by rysy sie pojawiły.
Na porysowanych jezdzą twardziele, rysy na lakierze budzą respekt.
Lepiej byc złym na kogos niz na siebie.
Porysowanego ponadto złodziej nie ukradnie bo po co mu taki brzydal.
Krótko mówiąc jestes na plusie.
Tylko pozazdroscić.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
amora tez servisujesz?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ziarno napisał(a):

> amora tez servisujesz?

To do mnie ? Tak jak napisałem nie korzystam z serwisów, więc amory też robie. Niektóre są proste jak konstrukcja cepa :) Zleży co rozumiesz przez serwis amora, czyszczenie i wymiana oleju jest banalnie prosta, trzeba tylko pamiętać żeby wszystko po kolei do kupy poskładać.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ziarno napisał(a):

> amora tez servisujesz?

jeszcze kilka lat temu praktycznie wszyscy producenci dołączali do amorów lub publikowali instrukcje serwisowe, łącznie z wymianą uszczelek czy tulei, Fox chyba do tej pory tak robi. Od tamtej pory konstrukcje się zbytnio nie skomplikowały. Może spróbuj rozkręcić swojego amora (tylko rób zdjęcia poszczególnych etapów albo stosuj metodę nawlekania wszystkiego na żyłkę ;-) a przekonasz się, że nie taki diabeł straszny ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a jakies specjalistyczne tools sa potrzebne ?
mam ROckshox DUke Race i zadnej dokumentacji do niego nigdzie nie moge znalezc....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry