Widok
Rodzice i dzieci wrzesień-październik 2011 *43*
25.08 - Fabiankowa - Zaspa - CÓRKA - Kaja - 3820g - 54cm - SN
25.08 - Lipuszka - Kliniczna - CÓRKA - Julia - 2765g - 51cm - SN
04.09 - czarna84 - Kartuzy -SYN - Dominik - 3150g - 53cm - SN
05.09 - sałatka - Zaspa - SYN - Pawełek - 4165g - 59cm - SN
08.09 - ligia - CÓRKA
09.09 - mamasandry - Wojewódzki - SYN - Krystian - 3680g - 55cm - SN
10.09 - bladykot - Wejherowo - CÓRKA - Małgorzata - 3800g - 57cm - SN
11.09.-gwiazdeczka-CÓRKA-Martynka-3090g-58cm
14.09 - Kamczik - Kliniczna - CÓRKA - Oliwia - 3550g - 54cm - SN
16.09 - Dżina - Zaspa - SYN - Mikołaj - 3420g - 56cm - CC
16.09 - leokadia2101 - Wojewódzki - SYN - 3680g - 56cm - SN
18.09 - Jumelka - Zaspa - SYN - Jaś - 3330g - 55 cm -SN
22.09 - Ru.mink@ - Wejherowo - CÓRKA - Aniela - 3480g - 59cm - SN
26.09 - izulucha - Londyn - CÓRKA - Nell - 3900g - ok.60cm - CC
27.09 - alicja_82 - Zaspa - CÓRKA - Natalia - 2960g - 52cm - CC
28.09 - Ewciuś - Kliniczna - CÓRKA- Klara- 3240g - 55cm - SN
29.09 - marta29 - Wojewódzki - SYN - Gustaw - 4040g - 58cm - SN
30.09 - Monia Er - Redłowo -SYN - Cyprian - 4000g - 57cm - CC
01.10 - pieczenienatalia - Kliniczna - CÓRKA - Zofia - 4310g - 58cm - SN
01.10 - ewaaa42 - Zaspa - CÓRKA - Liliana - 3190g - 52cm - SN
02.10 - ktomis - Zaspa - SYN - Jakub - 4120g - 59cm - SN
02.10 - titina - Wejherowo - CÓRKA - Ida - 3420g - 58cm - SN
02.10 - TataMartynki - Puck - Córka - Martyna - 4000g - 58cm - SN
05.10 - tysiola - Dom - CÓRKA - Emilia - 3800g - SN
05.10 - polapola - Redłowo - SYN- Jaś - 3200g - 54cm - SN
06.10 - @IzZzka@ - Wejherowo - CÓRKA - Lenka - 3920g -58cm- SN
07.10 - misiabela - Zaspa - SYN - Łukasz Kamil - 3300g - 54cm - SN
08.10 - eveline22- Wojewódzki-CÓRKA-Dominika-3900-57cm-CC
13.10 - gosiaczek.k - Kliniczna - CÓRKA - Kinga - 2700g - 55cm - SN
13.10 - Ila85 - Kliniczna - CÓRKA - Nina - 3160g - 53cm - CC
15.10 - malinowa mandarynka - Wojewódzki - CÓRKA - Marta - 3490g - 56cm - SN
17.10 - Marika - Wojewódzki - CÓRKA - Agatka - 4130g - 57cm
17.10 - Magnezja - Wojewódzki - SYN- Jakub - 2830g - 53cm
18.10 - marta.gdansk - Zaspa - CÓRKA - 4000g - 56cm
20.10 - nusia85 - Kliniczna - SYN - Bartosz - 4290g - 58cm - SN
23.10 - Patunga - Wojewódzki - CÓRKA - Marysia- 4040g - 56cm - SN
24.10 - Mangolia - Kliniczna - SYN - Piotr - 3850g - 56cm - SN
25.10 - Brzoskwinka 84 - Kliniczna - CÓRKA - Nadia - 3360g - 54 cm - SN
27.10 - haniag83 - Wejherowo- SYN - Szymon - 3750g -59cm - SN
02.11 - lilo - Kliniczna- SYN - Michał - 3630g -58 cm - CC
25.08 - Lipuszka - Kliniczna - CÓRKA - Julia - 2765g - 51cm - SN
04.09 - czarna84 - Kartuzy -SYN - Dominik - 3150g - 53cm - SN
05.09 - sałatka - Zaspa - SYN - Pawełek - 4165g - 59cm - SN
08.09 - ligia - CÓRKA
09.09 - mamasandry - Wojewódzki - SYN - Krystian - 3680g - 55cm - SN
10.09 - bladykot - Wejherowo - CÓRKA - Małgorzata - 3800g - 57cm - SN
11.09.-gwiazdeczka-CÓRKA-Martynka-3090g-58cm
14.09 - Kamczik - Kliniczna - CÓRKA - Oliwia - 3550g - 54cm - SN
16.09 - Dżina - Zaspa - SYN - Mikołaj - 3420g - 56cm - CC
16.09 - leokadia2101 - Wojewódzki - SYN - 3680g - 56cm - SN
18.09 - Jumelka - Zaspa - SYN - Jaś - 3330g - 55 cm -SN
22.09 - Ru.mink@ - Wejherowo - CÓRKA - Aniela - 3480g - 59cm - SN
26.09 - izulucha - Londyn - CÓRKA - Nell - 3900g - ok.60cm - CC
27.09 - alicja_82 - Zaspa - CÓRKA - Natalia - 2960g - 52cm - CC
28.09 - Ewciuś - Kliniczna - CÓRKA- Klara- 3240g - 55cm - SN
29.09 - marta29 - Wojewódzki - SYN - Gustaw - 4040g - 58cm - SN
30.09 - Monia Er - Redłowo -SYN - Cyprian - 4000g - 57cm - CC
01.10 - pieczenienatalia - Kliniczna - CÓRKA - Zofia - 4310g - 58cm - SN
01.10 - ewaaa42 - Zaspa - CÓRKA - Liliana - 3190g - 52cm - SN
02.10 - ktomis - Zaspa - SYN - Jakub - 4120g - 59cm - SN
02.10 - titina - Wejherowo - CÓRKA - Ida - 3420g - 58cm - SN
02.10 - TataMartynki - Puck - Córka - Martyna - 4000g - 58cm - SN
05.10 - tysiola - Dom - CÓRKA - Emilia - 3800g - SN
05.10 - polapola - Redłowo - SYN- Jaś - 3200g - 54cm - SN
06.10 - @IzZzka@ - Wejherowo - CÓRKA - Lenka - 3920g -58cm- SN
07.10 - misiabela - Zaspa - SYN - Łukasz Kamil - 3300g - 54cm - SN
08.10 - eveline22- Wojewódzki-CÓRKA-Dominika-3900-57cm-CC
13.10 - gosiaczek.k - Kliniczna - CÓRKA - Kinga - 2700g - 55cm - SN
13.10 - Ila85 - Kliniczna - CÓRKA - Nina - 3160g - 53cm - CC
15.10 - malinowa mandarynka - Wojewódzki - CÓRKA - Marta - 3490g - 56cm - SN
17.10 - Marika - Wojewódzki - CÓRKA - Agatka - 4130g - 57cm
17.10 - Magnezja - Wojewódzki - SYN- Jakub - 2830g - 53cm
18.10 - marta.gdansk - Zaspa - CÓRKA - 4000g - 56cm
20.10 - nusia85 - Kliniczna - SYN - Bartosz - 4290g - 58cm - SN
23.10 - Patunga - Wojewódzki - CÓRKA - Marysia- 4040g - 56cm - SN
24.10 - Mangolia - Kliniczna - SYN - Piotr - 3850g - 56cm - SN
25.10 - Brzoskwinka 84 - Kliniczna - CÓRKA - Nadia - 3360g - 54 cm - SN
27.10 - haniag83 - Wejherowo- SYN - Szymon - 3750g -59cm - SN
02.11 - lilo - Kliniczna- SYN - Michał - 3630g -58 cm - CC
Dobry wieczór,
Goście pojechali, nie ukrywam że odetchnęłam z ulgą. Nie żebym była jakaś niegościnna, ale młoda wariuje przy takiej ilości ludzi, myśli że przyjeżdżają po to by ją nosić na rękach:)) i oczywiście noszą a potem ja zostaję z tym fantem sama.
Co do spotkania to ja na prawdę nie mogę w tym tygodniu, wybaczcie
Dżina, mam nadzieję że wiązanie udało i Miki też zadowolony:)
Któraś wspominała o nosidłach, one są troszkę dla starszych dzieci, mimo iż w instrukcji pozwalaja stosować od urodzenia. Sporo wiadomości mam od ortopedy, więc bez obaw chusty są bezpieczne, ale dr nie poleca tego wiązania "na kołyskę".
Nie będę już smęcić o tych chustach bo jeszcze ktoś pomysli że mi za tp płacą:))))
My dziś bez spaceru, masakra, nigdy więcej, chociaż na kilka minut musimy wychodzić.
Wczoraj zrobiłam rundkę po osiedlu, biegiem dosłownie bo było mega zimno, ale dzięki temu 3,5 h spania:)
Goście pojechali, nie ukrywam że odetchnęłam z ulgą. Nie żebym była jakaś niegościnna, ale młoda wariuje przy takiej ilości ludzi, myśli że przyjeżdżają po to by ją nosić na rękach:)) i oczywiście noszą a potem ja zostaję z tym fantem sama.
Co do spotkania to ja na prawdę nie mogę w tym tygodniu, wybaczcie
Dżina, mam nadzieję że wiązanie udało i Miki też zadowolony:)
Któraś wspominała o nosidłach, one są troszkę dla starszych dzieci, mimo iż w instrukcji pozwalaja stosować od urodzenia. Sporo wiadomości mam od ortopedy, więc bez obaw chusty są bezpieczne, ale dr nie poleca tego wiązania "na kołyskę".
Nie będę już smęcić o tych chustach bo jeszcze ktoś pomysli że mi za tp płacą:))))
My dziś bez spaceru, masakra, nigdy więcej, chociaż na kilka minut musimy wychodzić.
Wczoraj zrobiłam rundkę po osiedlu, biegiem dosłownie bo było mega zimno, ale dzięki temu 3,5 h spania:)
hello,
melduje sie w nowym,
u nas po staremu, tez karmie nell w lezaczku i jest megazafajdany...
ja po Blance nie jestem fanka chust, tj mi w niej ryczala to byla masakra, do tego nawalaly mnie plecy itp, ja wole nosidla, choc teraz nie uzywamy, bo nie mam czasu i nell to maly klopsik...
a w londku spadlo 20cm sniegu, masakra, nic nie odsniezone bo weekendzik , ach szkoda slow, olewaja za bardzo...no i jest tez plusowa tepmka hihi
oki, koncze, bo Nell miala kiepski dzien, bo zeby ja bala, tzn dziasla i jest drazliwa...
melduje sie w nowym,
u nas po staremu, tez karmie nell w lezaczku i jest megazafajdany...
ja po Blance nie jestem fanka chust, tj mi w niej ryczala to byla masakra, do tego nawalaly mnie plecy itp, ja wole nosidla, choc teraz nie uzywamy, bo nie mam czasu i nell to maly klopsik...
a w londku spadlo 20cm sniegu, masakra, nic nie odsniezone bo weekendzik , ach szkoda slow, olewaja za bardzo...no i jest tez plusowa tepmka hihi
oki, koncze, bo Nell miala kiepski dzien, bo zeby ja bala, tzn dziasla i jest drazliwa...
My też Małego karmimy w leżaczku FP ale dzisiaj przyprawił nas o zawał serca bo nagle wziął i się podciągnął siłą mięśni do siedzenia i złożył się jak scyzoryk i widzieliśmy już jak leci z całym tym leżaczkiem na twarz !!!! Na szczęście z przodu są takie blokady żeby się nie bujnęło bardziej ale już nie wiele brakowało. Doskoczyliśmy do niego oboje z prędkością światła :) Potem próbował tak jeszcze kilka razy !!!
Zaczyna się robić niebezpiecznie !
Marika wiązanie się udało,Miki niezadowolony w trakcie wiązania i przekładania nóżek ale jak już siedział to się cieszył i chował się do środka z głową jak kangurek :) A ja się czułam jak mama kangurzyca :)
Dziewuchy namawiajcie się na to spotkanie bo musze jakby co oddać tą chustę :)
Zaczyna się robić niebezpiecznie !
Marika wiązanie się udało,Miki niezadowolony w trakcie wiązania i przekładania nóżek ale jak już siedział to się cieszył i chował się do środka z głową jak kangurek :) A ja się czułam jak mama kangurzyca :)
Dziewuchy namawiajcie się na to spotkanie bo musze jakby co oddać tą chustę :)
Lipuszka
nie nie rozszerzamy jeszcze diety, a krzesełko ustawione jest na leżąco tak jak leżaczek-bujaczek FP który mamy. Niestety on nie ma pasów 5-punktowych no i mała zaczyna się podciągać, więc chcę uniknąc tego o czym pisała Dżina, a w fotelu ją zapinam tak, że nie ma prawa jej się nic stać. No i dziecko szczęśliwe, że sobie siedzi (leży) z nami przy stole :)
Dżina
kiedy oddajesz chustę? Może spotkamy się u mnie w środę, razem z Mamą Sandry i Krystiana :) chyba, że ktoś jeszcze ma ochotę to zapraszam.
Marika
u nas też wczoraj goście i też już miałam ulgę jak pojechali, bo Zosia była przerażona... Dziwne, bo jak idziemy z nią do Teściów jak jest "imprezka" to tam ok 15osób i jej nie robi, a jak u nas są 3 osoby to dziecko ma stres :)
Ktomis
my używamy nianię o taką http://tablica.pl/oferta/niania-elektroniczna-marki-topcom-IDurR7.html
bardzo nam odpowiada, bardzo dobrze ściąga (nawet pralkę z łazienki :)) , no i działa 2 piętra niżej :)
nie nie rozszerzamy jeszcze diety, a krzesełko ustawione jest na leżąco tak jak leżaczek-bujaczek FP który mamy. Niestety on nie ma pasów 5-punktowych no i mała zaczyna się podciągać, więc chcę uniknąc tego o czym pisała Dżina, a w fotelu ją zapinam tak, że nie ma prawa jej się nic stać. No i dziecko szczęśliwe, że sobie siedzi (leży) z nami przy stole :)
Dżina
kiedy oddajesz chustę? Może spotkamy się u mnie w środę, razem z Mamą Sandry i Krystiana :) chyba, że ktoś jeszcze ma ochotę to zapraszam.
Marika
u nas też wczoraj goście i też już miałam ulgę jak pojechali, bo Zosia była przerażona... Dziwne, bo jak idziemy z nią do Teściów jak jest "imprezka" to tam ok 15osób i jej nie robi, a jak u nas są 3 osoby to dziecko ma stres :)
Ktomis
my używamy nianię o taką http://tablica.pl/oferta/niania-elektroniczna-marki-topcom-IDurR7.html
bardzo nam odpowiada, bardzo dobrze ściąga (nawet pralkę z łazienki :)) , no i działa 2 piętra niżej :)
cześć.
Nie ma o czym pisać ostatnio, ja tylko czekam na wiosnę :D
Mam wrażenie, że chyba przez to siedzenie w domu Marta tak źle sypia.
Staram się wietrzyć ile mogę, ale to nie to samo co spacer.
Tak bym chciała, aby Marta już piła z butli. Doszłam do tego, że to wcale nie że nie chce, tylko ona nie potrafi pić ze smoka. Bo wczoraj była chętna, ale jej nie wychodziło :D
Nie ma o czym pisać ostatnio, ja tylko czekam na wiosnę :D
Mam wrażenie, że chyba przez to siedzenie w domu Marta tak źle sypia.
Staram się wietrzyć ile mogę, ale to nie to samo co spacer.
Tak bym chciała, aby Marta już piła z butli. Doszłam do tego, że to wcale nie że nie chce, tylko ona nie potrafi pić ze smoka. Bo wczoraj była chętna, ale jej nie wychodziło :D
Ja bym poszła na spacer, bo młody jest jakiś taki niespokojny. Bez suszarki nie da rady go położyć spać w ciągu dnia.
U mnie jest -6, więc nie jest źle, ale mi się jakoś tak nie chce ogarniać. Siedzę w szlafroku i dziś chyba nie będę się nawet ubierać, bo po co...
Z. wczoraj miał wyjść na miasto z bratem na 2 godziny, wrócił po ponad 4. Nie dociera do niego, że w weekend chciałabym spędzić z nim trochę czasu, wyjść na spacer czy nawet na zakupy, cokolwiek. A tymczasem znów mnie skazał na siedzenie samej z młodym w domu. Dobrze, że już niedługo wracam do pracy. Życie towarzyskie przy okazji znów mi rozkwitnie.
Marzy mi się zostawienie ich obu samych na kilka dni (gdybym tylko mogła zostawić im cycki i się nie martwić karmieniem i laktatorem), żeby do tatusia dotarło w końcu, że to strasznie męczące, gdy nie możesz liczyć na to, że ktoś cię zastąpi na jakiś czas.
A żeby było śmiesznie, to on śmie twierdzić, że życie się aż tak mocno nie zmienia, jak się pojawia dziecko. Przy mnie już tego nie mówi, po tym jak mu wrzasnęłam kilka razy: chyba ku*wa tobie!!, ale jestem pewna, że jak mnie nie ma w okolicy, to prawi innym takie mądrości.
Powrót do pracy jest mi potrzebny nawet nie po to, żeby od małego odpocząć, ale po to, żeby Z., sam w końcu przy małym się zmęczył na tyle, żeby zrozumieć (i docenić!) moje zmęczenie.
Pytanie do mam starszych bobasów wrześniowych: czy u was dało się wyraźnie zauważyć trwanie i koniec tego ostatniego skoku rozwojowego?
U mnie jest -6, więc nie jest źle, ale mi się jakoś tak nie chce ogarniać. Siedzę w szlafroku i dziś chyba nie będę się nawet ubierać, bo po co...
Z. wczoraj miał wyjść na miasto z bratem na 2 godziny, wrócił po ponad 4. Nie dociera do niego, że w weekend chciałabym spędzić z nim trochę czasu, wyjść na spacer czy nawet na zakupy, cokolwiek. A tymczasem znów mnie skazał na siedzenie samej z młodym w domu. Dobrze, że już niedługo wracam do pracy. Życie towarzyskie przy okazji znów mi rozkwitnie.
Marzy mi się zostawienie ich obu samych na kilka dni (gdybym tylko mogła zostawić im cycki i się nie martwić karmieniem i laktatorem), żeby do tatusia dotarło w końcu, że to strasznie męczące, gdy nie możesz liczyć na to, że ktoś cię zastąpi na jakiś czas.
A żeby było śmiesznie, to on śmie twierdzić, że życie się aż tak mocno nie zmienia, jak się pojawia dziecko. Przy mnie już tego nie mówi, po tym jak mu wrzasnęłam kilka razy: chyba ku*wa tobie!!, ale jestem pewna, że jak mnie nie ma w okolicy, to prawi innym takie mądrości.
Powrót do pracy jest mi potrzebny nawet nie po to, żeby od małego odpocząć, ale po to, żeby Z., sam w końcu przy małym się zmęczył na tyle, żeby zrozumieć (i docenić!) moje zmęczenie.
Pytanie do mam starszych bobasów wrześniowych: czy u was dało się wyraźnie zauważyć trwanie i koniec tego ostatniego skoku rozwojowego?
~ Natalia - mnie martwi, czy przez grubą ceglaną ścianę nie będzie zakłóceń w obrazie, bo ja bym chyba chciała taką z kamerą...
Gucio najwcześniej popłynie z nami w kajaku w przyszłym roku latem, teraz to co najwyżej jak będzie ciepło, to dotknie stopą wody w jeziorze:). A jak będzie zimno, to tylko jezioro i rzekę zobaczy.
Gucio najwcześniej popłynie z nami w kajaku w przyszłym roku latem, teraz to co najwyżej jak będzie ciepło, to dotknie stopą wody w jeziorze:). A jak będzie zimno, to tylko jezioro i rzekę zobaczy.
Ja nianię elektroniczną to co najwyżej mogę odradzić - dostaliśmy od znajomej Fisher Price i nie polecam nikomu - wykonanie równie kiepskie jak i jakość odbioru, szumy, trzaski a mieszkanie mamy tylko 50 m, aż strach pomyśleć co byłoby w nowym 2 razy większym. Przymierzamy się zatem do zakupu jakiejś lepszej i na pewno nie analog. tylko cyfrowej, jak się uda to z kamerką ale najważniejsze, żeby dobrze odbierała, bo młody będzie tam już spał sam w pokoju.
U mnie tradycyjnie - im dłużej trwa zima tym nastrój gorszy, ogólnie tak źle to dawno się nie czułam i fiz. i psych. Zastanawiam się nawet nad tym, aby jakiś tydzień albo dwa szybciej wrócić do pracy a resztę urlopu z zeszłego roku zostawić sobie na lato, bo czuję, że niebawem oszaleję w tych zaślinionych bluzach, dresach, bez kontaktu z ludźmi, bez pracy a chwilowo nawet bez możliwości wyjścia na powietrze.
Młody marudny na maksa, w nocy zamiast spać wierci się, wysypka na nogach i rękach przechodzi ale żeby nie było za fajnie pojawiła się kaszka na polikach, chyba od jedzenia. Jutro szczepienie więc może czegoś się dowiem od pediatry.
U nas wczoraj też goście - młody jak tylko zobaczył 4 nowe osoby od razu w ryk, nie wrzeszczał tylko u mnie na rękach a uspokoił się dopiero jak wyszli. Nigdy wcześniej tak się nie zachowywał, koszmar jakiś ...
U mnie tradycyjnie - im dłużej trwa zima tym nastrój gorszy, ogólnie tak źle to dawno się nie czułam i fiz. i psych. Zastanawiam się nawet nad tym, aby jakiś tydzień albo dwa szybciej wrócić do pracy a resztę urlopu z zeszłego roku zostawić sobie na lato, bo czuję, że niebawem oszaleję w tych zaślinionych bluzach, dresach, bez kontaktu z ludźmi, bez pracy a chwilowo nawet bez możliwości wyjścia na powietrze.
Młody marudny na maksa, w nocy zamiast spać wierci się, wysypka na nogach i rękach przechodzi ale żeby nie było za fajnie pojawiła się kaszka na polikach, chyba od jedzenia. Jutro szczepienie więc może czegoś się dowiem od pediatry.
U nas wczoraj też goście - młody jak tylko zobaczył 4 nowe osoby od razu w ryk, nie wrzeszczał tylko u mnie na rękach a uspokoił się dopiero jak wyszli. Nigdy wcześniej tak się nie zachowywał, koszmar jakiś ...
Marta u nas był widoczny tylko ten pierwszy skok chyba w 2 mc .Wtedy był mega marudny przez 3 dni ,myślałam że oszaleje.Od tamtej pory już nie zauważam żadnych objawów. Wiem że 4/5 mc jest skok największy ,najbardziej zauważalny i najdłużęj trwa.
Natalia - pytałam Mariki do środy mogę mieć chustę , ale potem wyjezdzamy na weekend więc do tego czasu chcę ją już oddac.Poza tym chce do nast.tyg kupić już swoją .Bo ja jestem zdecydowana :)
Natalia - pytałam Mariki do środy mogę mieć chustę , ale potem wyjezdzamy na weekend więc do tego czasu chcę ją już oddac.Poza tym chce do nast.tyg kupić już swoją .Bo ja jestem zdecydowana :)
witam się w nowym wątku , wkraczamy w niego z Jaśkiem, który skończył już 4 miesiące :)
Philips AVENT Niania SCD505 - mam taką nianię, co prawda mieszkamy na 40m, ale mąż na niedosłuch i ogólnie nam się przydaje bo działa jak walkie talkie. ma bardzo fajne , wyciszające dźwięki. włączam zawsze Jaśkowi przed wieczornym spaniem, jak wietrzymy siusiaka :) ma wtedy pełen relaks.
mąż wziął sobie dzisiaj wolne i zaskoczył mnie śniadankiem. ogromniasty naleśniko-gofr, na to powidła śliwkowe i bita śmietana. bosko :)
teraz jest z małym na spacerze. a ja sprzątam. ale zapuściliśmy chałupę przez tego naszego szkraba :(
`Natalia chusta na razie na Ciebie czeka, chyba że ktoś inny się zgłosi. bo chcemy kupić większą dopiero jak tą sprzedamy, żeby z dwiema nie zostać.
też bym już chciała Jaśka do krzesełka wsadzać, bo on lubi w okno patrzeć a poza tym ciągle nam łyżki liczy jak jemy :) chcemy kupić używane chicco polly.
Philips AVENT Niania SCD505 - mam taką nianię, co prawda mieszkamy na 40m, ale mąż na niedosłuch i ogólnie nam się przydaje bo działa jak walkie talkie. ma bardzo fajne , wyciszające dźwięki. włączam zawsze Jaśkowi przed wieczornym spaniem, jak wietrzymy siusiaka :) ma wtedy pełen relaks.
mąż wziął sobie dzisiaj wolne i zaskoczył mnie śniadankiem. ogromniasty naleśniko-gofr, na to powidła śliwkowe i bita śmietana. bosko :)
teraz jest z małym na spacerze. a ja sprzątam. ale zapuściliśmy chałupę przez tego naszego szkraba :(
`Natalia chusta na razie na Ciebie czeka, chyba że ktoś inny się zgłosi. bo chcemy kupić większą dopiero jak tą sprzedamy, żeby z dwiema nie zostać.
też bym już chciała Jaśka do krzesełka wsadzać, bo on lubi w okno patrzeć a poza tym ciągle nam łyżki liczy jak jemy :) chcemy kupić używane chicco polly.
polapola
no to jak dziewczyny by do mnie przyjechały to bym zobaczyła co z tą chustą :)
my też mamy to krzesełko, dokładnie takie
http://t3.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcS26bDTHnwgjXAWKl_yUH_9u4zzrZ2vycD6t7hTn12l4ppqtnBm
no to jak dziewczyny by do mnie przyjechały to bym zobaczyła co z tą chustą :)
my też mamy to krzesełko, dokładnie takie
http://t3.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcS26bDTHnwgjXAWKl_yUH_9u4zzrZ2vycD6t7hTn12l4ppqtnBm
heloł ladies :)
oj a ja latam po domu w dresie i podkoszulce. Na głowie kongo :) ale oko wytuszowane ;)
Nam dziś auto całkowicie odmówiło posłuszeństwa. Mateusz został w domu bo już było późno żeby do przedszkola go wieźć.. teraz śmiga po podwórku z moją mamą i babcią.. mam sobie z nimi dobrze. Łuki śpi.. a ja muszę się zabrać za jakąś robotę. Przygotować obiad i coś do kawy na wieczór bo gości mamy.
Mój mąż twierdzi że ja nie powinnam być zmęczona.. bo przecież w każdej chwili mogę sobie usiąść, położyć się zrobić kawę.. obejrzeć tv czy posiedzieć w necie. Ale nie patrzy na to że wszytsko jest robione szybko, w biegu i nie mogę usiąść i tak całkiem spokojnie odpocząć.
Ostatnio powiedziałam że ja się chyba dopiero wyśpię jak będę stara... ale za chwile pomyślałam że starsi ludzie kiepsko śpią więc pewnie już nigdy się nie wyśpię. :)
U nas też ten pierwszy skok był zauważalny.. ale nie było jakoś spcecjalnie źle. Mateusz miał wszystkie skoki i wszystkie bunty :) mnie już nic nie złamie. Bunt 3 latka jest sprawdzianem cierpliwości.
Dawno się tysiola nie odzywała.. no i forumowy tata..
oj a ja latam po domu w dresie i podkoszulce. Na głowie kongo :) ale oko wytuszowane ;)
Nam dziś auto całkowicie odmówiło posłuszeństwa. Mateusz został w domu bo już było późno żeby do przedszkola go wieźć.. teraz śmiga po podwórku z moją mamą i babcią.. mam sobie z nimi dobrze. Łuki śpi.. a ja muszę się zabrać za jakąś robotę. Przygotować obiad i coś do kawy na wieczór bo gości mamy.
Mój mąż twierdzi że ja nie powinnam być zmęczona.. bo przecież w każdej chwili mogę sobie usiąść, położyć się zrobić kawę.. obejrzeć tv czy posiedzieć w necie. Ale nie patrzy na to że wszytsko jest robione szybko, w biegu i nie mogę usiąść i tak całkiem spokojnie odpocząć.
Ostatnio powiedziałam że ja się chyba dopiero wyśpię jak będę stara... ale za chwile pomyślałam że starsi ludzie kiepsko śpią więc pewnie już nigdy się nie wyśpię. :)
U nas też ten pierwszy skok był zauważalny.. ale nie było jakoś spcecjalnie źle. Mateusz miał wszystkie skoki i wszystkie bunty :) mnie już nic nie złamie. Bunt 3 latka jest sprawdzianem cierpliwości.
Dawno się tysiola nie odzywała.. no i forumowy tata..
Monia, marta
jak ja Was rozumiem, mam ostatnio jakiś okropny okres, wszystko przez tą zimę zakichaną! z piżamy się przebieram, ale tylko dlatego, że w niej mi chłodno...
Nie wiem już co z Zośką robić, położyłam ją spać w sieni, ale nie wiem ile ona tam pośpi... ciągle tam ktoś chodzi i hałasuje.. do tego mąż ma przez najbliższe 3dni popołudnia w pracy więc już w ogóle d*pa!
Jutro rano na badanie krwi, a na 16 usg... odliczam dni do wiosny!
jak ja Was rozumiem, mam ostatnio jakiś okropny okres, wszystko przez tą zimę zakichaną! z piżamy się przebieram, ale tylko dlatego, że w niej mi chłodno...
Nie wiem już co z Zośką robić, położyłam ją spać w sieni, ale nie wiem ile ona tam pośpi... ciągle tam ktoś chodzi i hałasuje.. do tego mąż ma przez najbliższe 3dni popołudnia w pracy więc już w ogóle d*pa!
Jutro rano na badanie krwi, a na 16 usg... odliczam dni do wiosny!
Ubrałam się jednak, nawet pranie wstawiłam, bo już mnie wkurzała sterta w łazience. Gucio w foteliku leży i pokrzykuje sobie, to na mnie, to na żyrafę, która wisi nad nim.
W sprawie chusty, to już w sumie przekonana jestem, że kupię.
Tylko mam pytanie, bo ciągle się mówi o tym, żeby tylko firmowe kupować. A czy ktoś patrzył na te:
http://allegro.pl/chusta-do-noszenia-malenstwa-tkana-azimi-poradnik-i2094889693.html ?
Babka ma 100% pozytywów, o czymś to świadczy...
W sprawie chusty, to już w sumie przekonana jestem, że kupię.
Tylko mam pytanie, bo ciągle się mówi o tym, żeby tylko firmowe kupować. A czy ktoś patrzył na te:
http://allegro.pl/chusta-do-noszenia-malenstwa-tkana-azimi-poradnik-i2094889693.html ?
Babka ma 100% pozytywów, o czymś to świadczy...
`Natalia , ok czekam aż się przymierzycie :) no właśnie takie krzesełko, śliczna jest ta nowa kolorystyka ale niestety strasznie drogie jest i chcemy używane. a Ty masz nowe?
ja mam ostatnio lepszy humor bo mój maluch jest już taki fajny, można już tyle z nim zrobić, jest taki interaktywny :))
ale żeby nie było że moje dziecię takie idealne to się pożalę, że jak go kładziemy już na nocne spanie to śpi 6-7 godzin ale niestety co najmniej z 10 razy się przebudza, bo szuka smoczka i póki nie wsadzi mu się go do buzi to marudzi, oczywiście z zamkniętymi oczami :)
ja mam ostatnio lepszy humor bo mój maluch jest już taki fajny, można już tyle z nim zrobić, jest taki interaktywny :))
ale żeby nie było że moje dziecię takie idealne to się pożalę, że jak go kładziemy już na nocne spanie to śpi 6-7 godzin ale niestety co najmniej z 10 razy się przebudza, bo szuka smoczka i póki nie wsadzi mu się go do buzi to marudzi, oczywiście z zamkniętymi oczami :)
jak napisałam ostatni post, tak dostałam wiadomość, że moje dziecko się obudziło! no i przez godzinę walka, bo chciała spać ale nie mogła zasnąć... zostawiłam ją w łóżeczku, żeby sama zasnęła, ale nie mogłam słuchać tego krzyku... koniec końców zasneła jak zawsze przy piersi...
nooo.... i już się budzi :/
polapola
my mamy używane, nowego na pewno bym nie kupiła za drogie zdecydowanie!
nooo.... i już się budzi :/
polapola
my mamy używane, nowego na pewno bym nie kupiła za drogie zdecydowanie!
Hej dziewczyny,
A ja nawet w dobrym humorze, mimo iż nocka słaba. Młoda obudziła się o 3 i potem to już co dwie godziny na cycka.
U nas zauważyłam dopiero ten skok, zmiana w spaniu, jedzenie częściej i to w takich ilościach że cycki nie nadąrzają z produkcją:((
Laski, poświczcie sobie na tej chuście spokojnie, w razie czego mamy jeszcze nosidło.
W Puszczu jest tyle fajnych miejsc do spacerowania, już nie mogę się doczekać wiosny i dłuuuuuuugich spacerów. Ta sprawa z porwaniem Madzi, mimo iż nie było to porwanie, trochę zryła mi beret, i łażę tylko tam gdzie sporo ludzi. Mam nadzieję że mi przejdzie do wiosny.
U nas też samochód odmówił współpracy, odpalił ale po kilkudziesięciu metrach zgasł. Czekamy na lawetę:((
Marta, te chusty wyglądają całkiem fajnie i wydaje sie że są spoko. Ja nie jestem specjalistką więc nie pomogę, ale myślę że na tych spotkaniach chustowych na pewno Cię doinformują.
Ja wybieram się na takie spotkanie ale dopiero jak zrobi się cieplej.
A ja nawet w dobrym humorze, mimo iż nocka słaba. Młoda obudziła się o 3 i potem to już co dwie godziny na cycka.
U nas zauważyłam dopiero ten skok, zmiana w spaniu, jedzenie częściej i to w takich ilościach że cycki nie nadąrzają z produkcją:((
Laski, poświczcie sobie na tej chuście spokojnie, w razie czego mamy jeszcze nosidło.
W Puszczu jest tyle fajnych miejsc do spacerowania, już nie mogę się doczekać wiosny i dłuuuuuuugich spacerów. Ta sprawa z porwaniem Madzi, mimo iż nie było to porwanie, trochę zryła mi beret, i łażę tylko tam gdzie sporo ludzi. Mam nadzieję że mi przejdzie do wiosny.
U nas też samochód odmówił współpracy, odpalił ale po kilkudziesięciu metrach zgasł. Czekamy na lawetę:((
Marta, te chusty wyglądają całkiem fajnie i wydaje sie że są spoko. Ja nie jestem specjalistką więc nie pomogę, ale myślę że na tych spotkaniach chustowych na pewno Cię doinformują.
Ja wybieram się na takie spotkanie ale dopiero jak zrobi się cieplej.
mam dziś normalnie dzień rozmyślania...
po pierwsze, mam mieszane uczucia co do tego mojego usypiania Zosi. Tracy Hogg w swojej słynnej książce pisze, że należy dzieci od maleńkości uczyć samodzielności no i dlatego min innymi powinny same zasypiać w swoim łóżeczku i że nie należy pomagać im w uspokajaniu się np zatykając cyckiem czy też smoczkiem... powinny uspokajać się same... można ewentulanie szumieć im do ucha i poklepywać po pleckach (swoją drogą Zosi to w ogóle nie robi)
Ja to wszystko rozumiem, ale też chciałabym zauważyć, że podobno dzieci karmione piersią i tulone lepiej się rozwijają, bo zaspokajane są ich potrzeby bliskości itp
No i mam teraz mętlik w głowie... z jednej strony chciałabym aby zasypiała sama i żebym mogła spokojnie zostawić ją z kimś w domu i wyjść na spacer sama... ale z drugiej nie chcę by czuła się opuszczona przeze mnie.. jakie to wszystko skomplikowane..
druga sprawa to...
mieszkamy z teściami i piętro niżej jest też mały chłopczyk ok 5letni, no i wiadomo cicho siedzieć nie będzie. Wieczorem czasem schodzę i proszę by był cieszej bo Zosia już śpi, ale w dzień mi głupio... No i chcę uniknąć komentarzy, że przyzwyczailiśmy dziecko do spania w ciszy... w g...wno prawda, bo Zosia od początku nie spała w kompletnej ciszy, ale od jakiegoś czasu w dzień jest bardzo wrażliwa i wszystko jest w stanie ją wyrwać ze snu... i co ja mam teraz zrobić?
wiem wiem, d*pa a nie problemy... :/
po pierwsze, mam mieszane uczucia co do tego mojego usypiania Zosi. Tracy Hogg w swojej słynnej książce pisze, że należy dzieci od maleńkości uczyć samodzielności no i dlatego min innymi powinny same zasypiać w swoim łóżeczku i że nie należy pomagać im w uspokajaniu się np zatykając cyckiem czy też smoczkiem... powinny uspokajać się same... można ewentulanie szumieć im do ucha i poklepywać po pleckach (swoją drogą Zosi to w ogóle nie robi)
Ja to wszystko rozumiem, ale też chciałabym zauważyć, że podobno dzieci karmione piersią i tulone lepiej się rozwijają, bo zaspokajane są ich potrzeby bliskości itp
No i mam teraz mętlik w głowie... z jednej strony chciałabym aby zasypiała sama i żebym mogła spokojnie zostawić ją z kimś w domu i wyjść na spacer sama... ale z drugiej nie chcę by czuła się opuszczona przeze mnie.. jakie to wszystko skomplikowane..
druga sprawa to...
mieszkamy z teściami i piętro niżej jest też mały chłopczyk ok 5letni, no i wiadomo cicho siedzieć nie będzie. Wieczorem czasem schodzę i proszę by był cieszej bo Zosia już śpi, ale w dzień mi głupio... No i chcę uniknąć komentarzy, że przyzwyczailiśmy dziecko do spania w ciszy... w g...wno prawda, bo Zosia od początku nie spała w kompletnej ciszy, ale od jakiegoś czasu w dzień jest bardzo wrażliwa i wszystko jest w stanie ją wyrwać ze snu... i co ja mam teraz zrobić?
wiem wiem, d*pa a nie problemy... :/
wysłałam Ł. po wyniku posiewu... oddaliśmy próbkę w ostatni wtorek i wyniku jeszcze nie ma... to chyba dobry znak co? tzn , że nic nie wyhodowali co? tak mi się wydaje...
dziś wyciągnęłam ubranka i kartonika "za duże" no i ubieram body a one już za małe! nieźle... Czasem też biorę jakąś rzecz i patrzę, że za duże będzie, ubieram a to coś w sam raz! mam chyba jakieś zaburzenia w ocenie wielkości :)
kurcze, ale mnie dziś wzieło na pisanie... już się zamykam...
dziś wyciągnęłam ubranka i kartonika "za duże" no i ubieram body a one już za małe! nieźle... Czasem też biorę jakąś rzecz i patrzę, że za duże będzie, ubieram a to coś w sam raz! mam chyba jakieś zaburzenia w ocenie wielkości :)
kurcze, ale mnie dziś wzieło na pisanie... już się zamykam...
~ Natalia - myślę, że z 5-latkiem piętro niżej to d*pa - tu chyba nic nie poradzisz... A masz jakąś możliwość kłaść Zosię na dzienną drzemkę w innym miejscu, bardziej odległym od epicentrum hałasu?
No chyba, że będziesz robić tak jak ja - zagłuszać wszystko wielofunkcyjną suszarką. Staram się jej nie używać za często, żeby młody nie przyzwyczaił się do zasypiania tylko z nią, ale czasem nic innego się nie da zrobić. Nie wiem jak Zosia przyjmie suszarkę, jeśli nie jest przyzwyczajona (chyba nie pisałaś nigdy, że używasz suszarki?), ale może to coś da.
Gucia od początku kładliśmy od razu do jego łóżeczka i umie sam w nim zasnąć. Ja miałam mega ciśnienie, żeby go tak nauczyć, wyedukowania na cudzych problemach - dzieciaki mojej ciotki tylko i wyłącznie na rękach zasypiały (jedno do tej pory tylko tak zaśnie) i ona już zwyczajnie psychicznie nie wyrabia...
Teraz z kolei obawiam się, że na dłuższą metę nie damy rady bez suszarki, ale póki co, nie jest to jakimś strasznym problemem. Sama przy tym dźwięku padam jak mucha :)
No chyba, że będziesz robić tak jak ja - zagłuszać wszystko wielofunkcyjną suszarką. Staram się jej nie używać za często, żeby młody nie przyzwyczaił się do zasypiania tylko z nią, ale czasem nic innego się nie da zrobić. Nie wiem jak Zosia przyjmie suszarkę, jeśli nie jest przyzwyczajona (chyba nie pisałaś nigdy, że używasz suszarki?), ale może to coś da.
Gucia od początku kładliśmy od razu do jego łóżeczka i umie sam w nim zasnąć. Ja miałam mega ciśnienie, żeby go tak nauczyć, wyedukowania na cudzych problemach - dzieciaki mojej ciotki tylko i wyłącznie na rękach zasypiały (jedno do tej pory tylko tak zaśnie) i ona już zwyczajnie psychicznie nie wyrabia...
Teraz z kolei obawiam się, że na dłuższą metę nie damy rady bez suszarki, ale póki co, nie jest to jakimś strasznym problemem. Sama przy tym dźwięku padam jak mucha :)
Marta
Zosia suszarkę lubi, tzn nie robi histerii jak jest włączona,czasem używamy jak jest zimno po kąpieli... nie będę jej używać, bo nie chcę kolejnego "dodatku" do spania... Kiedyś też tak było cudownie że moje dziecko samo zasypiało, ale od 2tyg się pozmieniało i koniec... może to skok? ahh, mam nadzieję, że do osiemnastki jej przejdzie :P
Zosia suszarkę lubi, tzn nie robi histerii jak jest włączona,czasem używamy jak jest zimno po kąpieli... nie będę jej używać, bo nie chcę kolejnego "dodatku" do spania... Kiedyś też tak było cudownie że moje dziecko samo zasypiało, ale od 2tyg się pozmieniało i koniec... może to skok? ahh, mam nadzieję, że do osiemnastki jej przejdzie :P
my od samego początku kładziemy Jaśka w jego łóżeczku , też miałam straszne ciśnienie na to. w sumie sam potrafi zasnąć ale niestety musi mieć smoczek. dziewczyny chyba nie da się żeby było idealnie. w końcu coś się w życiu musi dziać, gdyby te nasze dzieciaczki były idealne to byłoby nudno. tak jak w każdym związku trzeba czasem wymienić zdania bo jak przyjemne jest godzenie się :)
Natalka, strasznie podoba mi się Twój suwaczek!!!!!!! :)
Natalka, strasznie podoba mi się Twój suwaczek!!!!!!! :)
Gucio jest smoczkowy, ale mi to nie przeszkadza. Szczerze mówiąc wydaje mi się, że jak nie smok, to kciuk, a od smoka łatwiej odzwyczaić.
Zresztą, zgadzam się z tym, że nie ma idealnych dzieci, bo co to za przyjemność mieć dzieciaka takiego samego jak setki innych dzieciaków? :)
Natalia, to jak tak jest od niedawna, to ja też myślę, że to skok.
Swoją drogą, ciekawe ile już rzeczy zrzuciłyśmy niesłusznie na ten nieszczęsny, nie mający możliwości się obronić skok rozwojowy :p
Zresztą, zgadzam się z tym, że nie ma idealnych dzieci, bo co to za przyjemność mieć dzieciaka takiego samego jak setki innych dzieciaków? :)
Natalia, to jak tak jest od niedawna, to ja też myślę, że to skok.
Swoją drogą, ciekawe ile już rzeczy zrzuciłyśmy niesłusznie na ten nieszczęsny, nie mający możliwości się obronić skok rozwojowy :p
Ja to dziś się czuję tak jakby całe dotychczasowe życie juniora było jednym wielkim skokiem rozwojowym, ale to kwestia dnia i nastroju. Jak mam być szczera to nie mogę za bardzo na niego narzekać (mam nadzieję, że nie podczytuje tego leżąc koło mnie), więc pewnie dlatego jestem taka nieodporna na jego ostatnie numery.
Natalia
b. pomysłowy i przydatny suwak, będzie jak zegarek - 2 godz. do kąpieli małego i xxx do wiosny ;)
Kamczik
podziwiam, ja bym oszalała, gdyby młody w ogóle nie spał w dzień. Cypis ogólnie nie jest chętny do spania ale w ciągu dnia ma dwie krótkie ok. 30 min. drzemki, no czasem tylko jedną, i jedno dłuższe spanie - dziś 2,5 godz. w wózku pod okapem w kuchni.
Mały potrafi sam zasnąć w łóżeczku tyle, że ze smoczkiem, który to po zaśnięciu wypluwa i cała sztuka polega na tym, aby złapać go zanim wbije mu się w szyję budząc go. Na szczęście (odpukać) żadnego noszenia na rękach czy wożenia autem nie wymaga.
Natalia
b. pomysłowy i przydatny suwak, będzie jak zegarek - 2 godz. do kąpieli małego i xxx do wiosny ;)
Kamczik
podziwiam, ja bym oszalała, gdyby młody w ogóle nie spał w dzień. Cypis ogólnie nie jest chętny do spania ale w ciągu dnia ma dwie krótkie ok. 30 min. drzemki, no czasem tylko jedną, i jedno dłuższe spanie - dziś 2,5 godz. w wózku pod okapem w kuchni.
Mały potrafi sam zasnąć w łóżeczku tyle, że ze smoczkiem, który to po zaśnięciu wypluwa i cała sztuka polega na tym, aby złapać go zanim wbije mu się w szyję budząc go. Na szczęście (odpukać) żadnego noszenia na rękach czy wożenia autem nie wymaga.
Witam!
U nas ten skok, który przechodzice przeszedł bez marudzenia. Za to ten 22-26 tydzień jest marudny :) I tak, jak Julcia sama zsypiała w ciagu dnia, tak teraz bidulka jest tak pobudzona, że siadamy sobie na kanapie biorę ją na ręce kilka razy głośno sobie pomarudzi (podobno niektóre dzieci tak mają, w ten sposób się uspokajają) i zasypia, odkładam do łóżeczka i koniec tematu. W nocy i po kąpieli nie ma tego problemu. No dla mnie to jest skok bo, jak mówię zasypiała sama, bez lulania bez muzyczki, po prostu. Suszarki nigdy nie używaliśmy bo nigdy nie było takiej aż takiej potrzeby. No i co zrobić, przejdzie jej skok to mam nadzieję, że znowu będzie sama zasypiać bo potrafi.
No a wczoraj małą po kąpieli zrobiła się jakaś długa i chudsza :D No i ją zmierzyłam i faktycznie ma 66cm i waży 7300 :D Moja waga dobrze waży, bo zawsze przed szczepieniem małą ważyłam i miała tyle co w domu.
Marta29 skok kończy się zwykle tym, że dziecko nagle zaczyna robić coś czego wcześniej nie potrafiło. Ma lepszy humor, znowu dobrze śpi, je podobnie jak przed skokiem.
U nas ten skok, który przechodzice przeszedł bez marudzenia. Za to ten 22-26 tydzień jest marudny :) I tak, jak Julcia sama zsypiała w ciagu dnia, tak teraz bidulka jest tak pobudzona, że siadamy sobie na kanapie biorę ją na ręce kilka razy głośno sobie pomarudzi (podobno niektóre dzieci tak mają, w ten sposób się uspokajają) i zasypia, odkładam do łóżeczka i koniec tematu. W nocy i po kąpieli nie ma tego problemu. No dla mnie to jest skok bo, jak mówię zasypiała sama, bez lulania bez muzyczki, po prostu. Suszarki nigdy nie używaliśmy bo nigdy nie było takiej aż takiej potrzeby. No i co zrobić, przejdzie jej skok to mam nadzieję, że znowu będzie sama zasypiać bo potrafi.
No a wczoraj małą po kąpieli zrobiła się jakaś długa i chudsza :D No i ją zmierzyłam i faktycznie ma 66cm i waży 7300 :D Moja waga dobrze waży, bo zawsze przed szczepieniem małą ważyłam i miała tyle co w domu.
Marta29 skok kończy się zwykle tym, że dziecko nagle zaczyna robić coś czego wcześniej nie potrafiło. Ma lepszy humor, znowu dobrze śpi, je podobnie jak przed skokiem.
ależ miałyśmy akcję, nie mogłam jej uspokoić po tym przebudzeniu, co ją kładłam (nawet na przewijak) to ryk!
W końcu poprosiłam by teściowa przyszła do nas, dała Zosi herbatkę koperkową, bo ja nawet nie miałam jak jej przygotować, wypiła całą... później poleżała na brzuszku, poszły bączki i kupka i dziecko szczęśliwe :)
Cieszę się, że Wam się podoba suwaczek :) u mnie jeszcze do 1h do kąpieli... kurcze, nie doceniałam tego jak mąż w domu jest popołudniu, teraz obiecuję poprawę!
Moja Zosia zupełnie bezsmoczkowa :) a kciuka ssała owszem, ale tak jak pisali w mądrych książkach, przeszło z początkiem 4 miesiąca :)
W końcu poprosiłam by teściowa przyszła do nas, dała Zosi herbatkę koperkową, bo ja nawet nie miałam jak jej przygotować, wypiła całą... później poleżała na brzuszku, poszły bączki i kupka i dziecko szczęśliwe :)
Cieszę się, że Wam się podoba suwaczek :) u mnie jeszcze do 1h do kąpieli... kurcze, nie doceniałam tego jak mąż w domu jest popołudniu, teraz obiecuję poprawę!
Moja Zosia zupełnie bezsmoczkowa :) a kciuka ssała owszem, ale tak jak pisali w mądrych książkach, przeszło z początkiem 4 miesiąca :)
Mój potwór poszedł spać. Chwilę poryczał w łóżeczku i padł.
On ciągle robi coś nowego, ale jakoś wrócić do poprzedniego zachowania (czyt. bez marudzenia i ryku bez powodu) jakoś nie chce.
Właśnie widzę przez okno, że Z. wraca do domu. W końcu. Chociaż mógł wrócić wcześniej, jak syn matkę wykańczał, ale dobre i to...
Poczytam sobie jakieś przepisy i jak młody powstanie, to jedziemy za zakupy.
On ciągle robi coś nowego, ale jakoś wrócić do poprzedniego zachowania (czyt. bez marudzenia i ryku bez powodu) jakoś nie chce.
Właśnie widzę przez okno, że Z. wraca do domu. W końcu. Chociaż mógł wrócić wcześniej, jak syn matkę wykańczał, ale dobre i to...
Poczytam sobie jakieś przepisy i jak młody powstanie, to jedziemy za zakupy.
Marta -to jak jesteś zdecydowana na chuste to nie chcesz się spotkać na pseudo warsztaty z wiązania ?
moje Dziecko chyba jest idealna ,oprocz tego że słabo sypia w dzień i budzi się w nocy na cyca to nie marudzi ( nawet jak spi słabo w dzień) ,nie płacze ,chyba ze głód już go przypili ale staram sie do tego nie dopuszczac i podawac papau w miare o stałych porach .Uśmiechnięte zawsze i do wszystkich.Zadowolone zarówno na raczkach jak i na macie . Zasypiane ,jak mu sie oczywiscie spac chce to trwa 5 sekund. Bez smoka .Ogólnie wygląda na Dziecko zadowolone z życia:)
Sama nie wiem co lepsze czy usypianie cycem czy odkładanie. Z cyca kiedyś wyrośnie a ja bym chyba nie dała rady tak się mordować z dzieckiem tyle razy odkładać, słuchać tego przerazliwego płaczu .... sama nie wiem jakbym postąpiła gdyby mój miał problemy takie.Dlatego nie dziwnie się ze macie dylematy.Niby piszą żę dziecko w tym wieku powinno juz przesypiac noce i ze zazwyczaj jak sie budzi nie jest głodne ,ale szczerze to ja wole mu podetknąć cyca , wiem ze zaśpie w 3 minuty niz sie meczyc pół nocy i stosować magiczne sztuczki.Już Wam kiedyś mówiłam że mój sie potrafi tak drzeć w nocy że jakbym miała mu "szuszac" jak to pisze Tracy Hog to on by mnie nawet nie usłyszał:)
moje Dziecko chyba jest idealna ,oprocz tego że słabo sypia w dzień i budzi się w nocy na cyca to nie marudzi ( nawet jak spi słabo w dzień) ,nie płacze ,chyba ze głód już go przypili ale staram sie do tego nie dopuszczac i podawac papau w miare o stałych porach .Uśmiechnięte zawsze i do wszystkich.Zadowolone zarówno na raczkach jak i na macie . Zasypiane ,jak mu sie oczywiscie spac chce to trwa 5 sekund. Bez smoka .Ogólnie wygląda na Dziecko zadowolone z życia:)
Sama nie wiem co lepsze czy usypianie cycem czy odkładanie. Z cyca kiedyś wyrośnie a ja bym chyba nie dała rady tak się mordować z dzieckiem tyle razy odkładać, słuchać tego przerazliwego płaczu .... sama nie wiem jakbym postąpiła gdyby mój miał problemy takie.Dlatego nie dziwnie się ze macie dylematy.Niby piszą żę dziecko w tym wieku powinno juz przesypiac noce i ze zazwyczaj jak sie budzi nie jest głodne ,ale szczerze to ja wole mu podetknąć cyca , wiem ze zaśpie w 3 minuty niz sie meczyc pół nocy i stosować magiczne sztuczki.Już Wam kiedyś mówiłam że mój sie potrafi tak drzeć w nocy że jakbym miała mu "szuszac" jak to pisze Tracy Hog to on by mnie nawet nie usłyszał:)
hej :)
wkoncu dotarlam :) caly weekend w domu nas nie bylo i dopiero o 18 do domu wrocilam z mlodym bo dzisiaj w zukowie na szczepieniu bylismy :) kurczedumna jestem z mojego synka nawet nie zaplakal przy zastrzyku :) tak zagadl do dmuchanej malpki wiszacej na wieszaku ze nawet nie wiedzial kiedy zastrzyk byl hehe :)
wkoncu dotarlam :) caly weekend w domu nas nie bylo i dopiero o 18 do domu wrocilam z mlodym bo dzisiaj w zukowie na szczepieniu bylismy :) kurczedumna jestem z mojego synka nawet nie zaplakal przy zastrzyku :) tak zagadl do dmuchanej malpki wiszacej na wieszaku ze nawet nie wiedzial kiedy zastrzyk byl hehe :)
Moja mała też już lula, w porównainiu do Mikołaja Dżiny to i tak zasypia mega późno:))) ale co tam, nie narzekam, i tak kocham ją najbardziej na świecie.
Dzięki Natalia, za odp. odnośnie krzesełka. To Wasze jest całkiem fajne, może znajdę jakieś w dobrym stanie. A nowe to ile kosztuje?
Współczuję tego 5latka na dole, tzn. chodzi o niespodziewane hałasy. U nas w nocy jest spoko, ale w dzień też młoda jest wrazliwa na wszelkie dźwięki.
Powodzenie jutro na badaniu.
Buziaki i dobranoc
Dzięki Natalia, za odp. odnośnie krzesełka. To Wasze jest całkiem fajne, może znajdę jakieś w dobrym stanie. A nowe to ile kosztuje?
Współczuję tego 5latka na dole, tzn. chodzi o niespodziewane hałasy. U nas w nocy jest spoko, ale w dzień też młoda jest wrazliwa na wszelkie dźwięki.
Powodzenie jutro na badaniu.
Buziaki i dobranoc
Co do spotkania to mi najbardziej pasuje środa ok 15, wtedy Zosia jest w najlepszym humorze i zazwyczaj już nie śpi. Miejsca u mnie za wiele nie ma, ale myślę, że spokojnie się zmieścimy :)
oczywiście zapraszam Martę również :)
kto ma ochotę niech pisze do mnie na priv, prześlę adres i "jak dojechać" choć Marika poradziła sobie bez dodatkowych instrukcji za co powinna medal dostać :)
a jakie ciasto sobie życzycie? :)
Co do krzesełka to nowe ok 500zł kosztuje, tak przynajmniej widziałam na allegro :)
oczywiście zapraszam Martę również :)
kto ma ochotę niech pisze do mnie na priv, prześlę adres i "jak dojechać" choć Marika poradziła sobie bez dodatkowych instrukcji za co powinna medal dostać :)
a jakie ciasto sobie życzycie? :)
Co do krzesełka to nowe ok 500zł kosztuje, tak przynajmniej widziałam na allegro :)
mój brzdąc śpi już od 19:30, ale zaliczył już 2 akcje z wypadającym smoczkiem i jego poszukiwaniem...
10 i 11 marca w Gdańsku, chyba w hali awf-u, będą targi "brzuszek i maluszek''. w zeszłym roku wystawiał się tam sklep mamazen.pl oferujący m.in.chusty, nosidła i pieluszki wielorazowe. napaliłam się na te targi, mam nadzieję że uda nam się na nie wybrać.
10 i 11 marca w Gdańsku, chyba w hali awf-u, będą targi "brzuszek i maluszek''. w zeszłym roku wystawiał się tam sklep mamazen.pl oferujący m.in.chusty, nosidła i pieluszki wielorazowe. napaliłam się na te targi, mam nadzieję że uda nam się na nie wybrać.
W normalnych warunkach nie byłoby problemu ale brat jest niepełnosprawny i raczej staramy sie nie zostawiać go samego.Mąż odbiera auto z warsztatu i coś jeszcze załatwia:(
Uwierz mi żałuję tego spotkania, ale myślę że co się odwlecze to .......)
Następnym razem możemy spotkać sie u mnie, tylko że ja mieszkam w Pruszczu, i pewnie wszystkim tu daleko. Gdyby cos to jeszcze się umówimy.
Uwierz mi żałuję tego spotkania, ale myślę że co się odwlecze to .......)
Następnym razem możemy spotkać sie u mnie, tylko że ja mieszkam w Pruszczu, i pewnie wszystkim tu daleko. Gdyby cos to jeszcze się umówimy.
Środa o 15, oki, postaram się. Jakby co, to Gucia mogę pożyczyć do wiązania, jemu ostatnio chyba wszystko jedno na czyich rękach siedzi.
~ Natalia - przy okazji porządków w portfelu znalazłam Twoją wizytówkę. Chyba musiałam ją zabrać z pudła z tortem dla kierownika :).
Gucio śpi dopiero od ok 20 minut.
Ja ciachałam mięso na gulasz, a tata męczył bobasa w sypialni. Aż mnie wkurzały te radosne piski i gaworzenie - w ciągu dnia od małego skubańca prędzej marudzenie albo ryk słyszę, a tymczasem wieczorem on aniołka zgrywa. Ehhh, dziadunio mały...
~ Natalia - przy okazji porządków w portfelu znalazłam Twoją wizytówkę. Chyba musiałam ją zabrać z pudła z tortem dla kierownika :).
Gucio śpi dopiero od ok 20 minut.
Ja ciachałam mięso na gulasz, a tata męczył bobasa w sypialni. Aż mnie wkurzały te radosne piski i gaworzenie - w ciągu dnia od małego skubańca prędzej marudzenie albo ryk słyszę, a tymczasem wieczorem on aniołka zgrywa. Ehhh, dziadunio mały...
Widzę dziewczyny że niezle spotkanie się Wam szykuje:-)
Królewna śpi od ok 19:-) ja chyba też idę coś mnie głowa boli:(
Ale coś jeszcze zjem.. o tej porze.. ale co mi tam.. eee;-)
Moj mąż mi ostatnio powiedział że już nie jestem taka lekka,mala i że...mam dużą d***... Przykro mi się zrobiło chociaż mówił to niby żartem;-)
Ja waze 62 kg przy 175 cm.. fakt że pupe mam więksZĄ i biodra ale mieszczą sie w rozmiar m(38).. ;-)
Królewna śpi od ok 19:-) ja chyba też idę coś mnie głowa boli:(
Ale coś jeszcze zjem.. o tej porze.. ale co mi tam.. eee;-)
Moj mąż mi ostatnio powiedział że już nie jestem taka lekka,mala i że...mam dużą d***... Przykro mi się zrobiło chociaż mówił to niby żartem;-)
Ja waze 62 kg przy 175 cm.. fakt że pupe mam więksZĄ i biodra ale mieszczą sie w rozmiar m(38).. ;-)
Dziewczyny,
kojarzycie blog Kasi Tusk
Make life easier?
Nie wiem czy słyszałyście że powstała na Fejsie parodia tego bloga, właśnie siedzę i czytam i śmieję się sama do siebie! Chłopaki wymiatają!
https://www.facebook.com/photo.php?fbid=292809610735093&set=a.277620168920704.96472.277599892256065&type=1&theater
kojarzycie blog Kasi Tusk
Make life easier?
Nie wiem czy słyszałyście że powstała na Fejsie parodia tego bloga, właśnie siedzę i czytam i śmieję się sama do siebie! Chłopaki wymiatają!
https://www.facebook.com/photo.php?fbid=292809610735093&set=a.277620168920704.96472.277599892256065&type=1&theater
Witajcie,
jestem dziś drugi dzień w pracy i czuję się rewelacyjnie. Moje dzieci zadowolone. Jasiu u babci marudził jak zwykle, żadnych większych problemów nie było :) Jestem zadowolona :)
Fajnie, że się spotykacie :)
Patunga, Ty masz wielki tyłek? Nie wierzę. Mamy tyle samo wzrostu i odkąd jestem dorosła moja najlepsza waga to było 67kg i wtedy było super, a teraz to jestem szafa trzydrzwiowa. Jak ja bym chciała zejść chociaż do 75kg a 70 to już byłby szczyt marzeń w tej chwili :)
Pozdrawiam i miłego dnia życzę :)
jestem dziś drugi dzień w pracy i czuję się rewelacyjnie. Moje dzieci zadowolone. Jasiu u babci marudził jak zwykle, żadnych większych problemów nie było :) Jestem zadowolona :)
Fajnie, że się spotykacie :)
Patunga, Ty masz wielki tyłek? Nie wierzę. Mamy tyle samo wzrostu i odkąd jestem dorosła moja najlepsza waga to było 67kg i wtedy było super, a teraz to jestem szafa trzydrzwiowa. Jak ja bym chciała zejść chociaż do 75kg a 70 to już byłby szczyt marzeń w tej chwili :)
Pozdrawiam i miłego dnia życzę :)
ja od mojego meza co jakis czas slysze tesksty na temat mojego brzucha niby tez w zartach ale niesmak pozostaje :(
no fakt jak sie poznalismy to o 12 kilo lzejsza bylam hehe
kurcze przez jakis czas razem na silownie chodzilismy to mialam spokoj a teraz nie cwicze i teksty sa znowu ...:( ehh z facetami za gorsz wyczucia nie maja hehe tylko plota teksty :)
no fakt jak sie poznalismy to o 12 kilo lzejsza bylam hehe
kurcze przez jakis czas razem na silownie chodzilismy to mialam spokoj a teraz nie cwicze i teksty sa znowu ...:( ehh z facetami za gorsz wyczucia nie maja hehe tylko plota teksty :)
o kurcze, widzę że poranek rozpoczynamy drażliwym tematem wagi ;) Ja jeszcze zgubię kilo albo dwa i wtedy się przyznam
Mały przysnął a ja czekam na mamę, bo razem jedziemy na szczepienie. Mam nadzieję, że Cypis nie będzie strasznie płakał, tym bardziej, że już cyckiem mu buzi nie zatkam :)
czarna84
a na podstawie jakich objawów ta nietolerancja laktozy ? Pediatra coś mówiła nt. testów z surowicy krwi czy to dopiero alergolog zleca ? Pytam bo młody też wysypkowy, chociaż o dziwo po odstawieniu od cycka nogi i ręce wracają do normy, została lekka kaszka na brzuszku i polikach ale to chyba po tej cholernej marchwi ...
Mały przysnął a ja czekam na mamę, bo razem jedziemy na szczepienie. Mam nadzieję, że Cypis nie będzie strasznie płakał, tym bardziej, że już cyckiem mu buzi nie zatkam :)
czarna84
a na podstawie jakich objawów ta nietolerancja laktozy ? Pediatra coś mówiła nt. testów z surowicy krwi czy to dopiero alergolog zleca ? Pytam bo młody też wysypkowy, chociaż o dziwo po odstawieniu od cycka nogi i ręce wracają do normy, została lekka kaszka na brzuszku i polikach ale to chyba po tej cholernej marchwi ...
Heloł heloł
Mikson śpi to mam chwile casu na śniadanie i poklikać.
Mamasandry- jeżdżę bzykiem 3-drzwiowym.Jeśłi miałybyśmy się zabrać razem to muszę dzisiaj obcykać czy do tyłu mieszczą się dwa foteliki dziecięce.Jeśli tak to ok, z tym że do bagażnika nie wsadzimy już stelaży od wózków,ewentualnie torby z pieluchami i mlekiem:) A jaki masz fotelik ? bo ja mam maxi cosi citi .
Mikson śpi to mam chwile casu na śniadanie i poklikać.
Mamasandry- jeżdżę bzykiem 3-drzwiowym.Jeśłi miałybyśmy się zabrać razem to muszę dzisiaj obcykać czy do tyłu mieszczą się dwa foteliki dziecięce.Jeśli tak to ok, z tym że do bagażnika nie wsadzimy już stelaży od wózków,ewentualnie torby z pieluchami i mlekiem:) A jaki masz fotelik ? bo ja mam maxi cosi citi .
Cod o malej Madzi to mi tez od poczatku co nie pasowalo, a w dniu ,w ktoym mama Madzi sie przyznala mowilam,ze Ona mi podpada, ja bym sie tak nie zachowywala. Pomijajac to,ze miala pdobno babyboom i jesli rzeczywiscie to jej dziecko upadlo i zmarlo, mogla byc w szoku ogromnym i to jestem w stanie sobie wyobrazic, jak mawia z kolei moj Maz czasem (tez zboczenie zawodowe)jest tak,ze ludzie bo spowodowaniu czyjejs smierci w pierwszym odruchu uciekaja, nie dopuszczajac do siebie mysli,ze to sie stalo,jakby chca sobie wmowic ze to nie mialo miejsca"to musial byc sen" po czym wracaja do miejsca w ktorym "to" sie dzialo jak juz szok mija.
Tutaj akurat dziwny jest ten szczegolowy plan dzialania bo osoba w szoku, tak mysle, nie jest w stanie siedziec i obmyslac planu... ogolnie w tej sprawie jeszcze uslyszymy rozne dziwne rzeczy, to na pewno nie jest koniec. Szkoda MAluszka i tego,ze nawet jesli w szoku ukrywa sie cialo to... no wlasnie nalzezlby sie pogrzeb zamiast takiego konca,ale to nie koniec...jeszcze uslyszymy.
Co do chust ja za namowa kolezanki kupilam elastyczna bo sie duzo lepiej uklada na Maluszku latiwej ja sciagnac etc.i samemu zalozyc i rzeczywiscie jest ok.
Zaczelam znow dzialac rekodzielem i uszylam pluszaka i misie z tildy chcialam zaczac. Nie moge wkleic zdjecia z imageshack bez logowania ;/
Tutaj akurat dziwny jest ten szczegolowy plan dzialania bo osoba w szoku, tak mysle, nie jest w stanie siedziec i obmyslac planu... ogolnie w tej sprawie jeszcze uslyszymy rozne dziwne rzeczy, to na pewno nie jest koniec. Szkoda MAluszka i tego,ze nawet jesli w szoku ukrywa sie cialo to... no wlasnie nalzezlby sie pogrzeb zamiast takiego konca,ale to nie koniec...jeszcze uslyszymy.
Co do chust ja za namowa kolezanki kupilam elastyczna bo sie duzo lepiej uklada na Maluszku latiwej ja sciagnac etc.i samemu zalozyc i rzeczywiscie jest ok.
Zaczelam znow dzialac rekodzielem i uszylam pluszaka i misie z tildy chcialam zaczac. Nie moge wkleic zdjecia z imageshack bez logowania ;/
hello
co do walentynek to ja sobie zamówiłam kurtkę z przeceny z tchibo , fioletową :) będzie mi pasować kolorystycznie do spacerówki :P
a mojemu P. zamawiam stolik do laptopa http://www.comfortable.pl/stoliki-do-laptopa/stolik-do-laptopa-comfortable-17.html
co do wagi to na razie 67kg przy wzroście 171cm. przed ciążą 64kg. ale karmię i mam zapasik. do lata pewnie uda mi się schudnąć szczególnie że postaram się wprowadzić plan o którym pisałam czyli w poście nie jeść nic zakazanego.
co do walentynek to ja sobie zamówiłam kurtkę z przeceny z tchibo , fioletową :) będzie mi pasować kolorystycznie do spacerówki :P
a mojemu P. zamawiam stolik do laptopa http://www.comfortable.pl/stoliki-do-laptopa/stolik-do-laptopa-comfortable-17.html
co do wagi to na razie 67kg przy wzroście 171cm. przed ciążą 64kg. ale karmię i mam zapasik. do lata pewnie uda mi się schudnąć szczególnie że postaram się wprowadzić plan o którym pisałam czyli w poście nie jeść nic zakazanego.
tylko takie male jakies wlazlo ;/
http://imageshack.us/photo/my-images/841/zdjcie0381q.jpg/ pod tym linkiem n iby ma byc :P
http://imageshack.us/photo/my-images/841/zdjcie0381q.jpg/ pod tym linkiem n iby ma byc :P
ale łowieczka superancka...
a ja też pokażę... może jeszcze zmienię zdjęcie bo tak na szybko wstawiłam

Uploaded with ImageShack.us
a ja też pokażę... może jeszcze zmienię zdjęcie bo tak na szybko wstawiłam

Uploaded with ImageShack.us
MoniaEr, młody pił bebiko i moje mleczko i pewnego dnia miał buźkę czerwoną jak pomidor i bardzo parchatą, brzuszek w krostach czerwonych, poszłam od razu do lekarza zapisał coś na alergię, kupiłam bebilon pepti i nic zupełnie poza mlekiem nie jadł i przeszło mu. Ma jeszcze troszkę na buzi, ale to schodzi kilka tygodni podobno. Dostalam skierowanie do alergologa i ona będzie zlecała badania. To pepti jest refundowane pod warunkiem, że mały ma orzeczenie od alergologa o nietolerancji i wtedy kosztuje 7 zł a tak ok 30
Hello,
Ja jestem za tym cyklem spotkań, serdecznie zapraszamy do siebie.
Natalia, pogadaj z Zosią żeby któregoś kawalera zostawiła dla Agatki. Potem jak się spotkamy wszyscy będą adorować Zosię bo już się będą znali, a moja bidulka sama zostanie???:(((
Ja dopiero się ogarniam, młoda budziła się w nocy kilka razy i rano jak prztsnęła to ja razem z nią, dopiero potem zatrybiłam że mamy gościa w domu i trzeba zrobić mu śniadanie,ups:)))
Chustą się nie przejmujcie, niech tam Zośka chlusta ile wlezie, wypierzemy i po sprawie.
Jak ja Wam zazdroszczę tych zdolności, ja do wszelkiego typu robótek kobiecych mam dwie lewe. Za to muszę się pochwalić że męskie sprawy ida mi super, szczególnie związane z motoryzacją.
Ja jestem za tym cyklem spotkań, serdecznie zapraszamy do siebie.
Natalia, pogadaj z Zosią żeby któregoś kawalera zostawiła dla Agatki. Potem jak się spotkamy wszyscy będą adorować Zosię bo już się będą znali, a moja bidulka sama zostanie???:(((
Ja dopiero się ogarniam, młoda budziła się w nocy kilka razy i rano jak prztsnęła to ja razem z nią, dopiero potem zatrybiłam że mamy gościa w domu i trzeba zrobić mu śniadanie,ups:)))
Chustą się nie przejmujcie, niech tam Zośka chlusta ile wlezie, wypierzemy i po sprawie.
Jak ja Wam zazdroszczę tych zdolności, ja do wszelkiego typu robótek kobiecych mam dwie lewe. Za to muszę się pochwalić że męskie sprawy ida mi super, szczególnie związane z motoryzacją.
kurcze tylko sobie poszlam a tu tyle postow :)
Dzina no wlasnie to jest to ze ja do ciebie to bym musiala wozkiem przyjechac i cos z tym wozkiem zrobic jak mlodego do auta bym zapakowala a fotelik mam taki http://allegro.pl/fotelik-samochodowy-4baby-i2080680684.html
dziewczyny zdolne jestescie ja to nawet kieszeni w spodniach meza zaszyc dobrze nie potrafie hehe :) taka ze mnie gospodyni :)
Dzina no wlasnie to jest to ze ja do ciebie to bym musiala wozkiem przyjechac i cos z tym wozkiem zrobic jak mlodego do auta bym zapakowala a fotelik mam taki http://allegro.pl/fotelik-samochodowy-4baby-i2080680684.html
dziewczyny zdolne jestescie ja to nawet kieszeni w spodniach meza zaszyc dobrze nie potrafie hehe :) taka ze mnie gospodyni :)
Do lux med muszę mieć skierowanie od ich pediatry więc umówiłam nas na pn i mam nadzieję, że wizyta u alergologa będzie jeszcze w lutym.
Odstawiam młodego od cycka, bo robi się znowu czerwony na buźce przez moje mleko. Dzisiaj była 1 próba i co? Darł się przez 2 h a butli nie chciał, w końcu się poddałam bo miałam dosyć(nie spał o 6) i dałam mu cycka i zasnął w minutę. Ale więcej nie wymięknę jak koniec to koniec.
Odstawiam młodego od cycka, bo robi się znowu czerwony na buźce przez moje mleko. Dzisiaj była 1 próba i co? Darł się przez 2 h a butli nie chciał, w końcu się poddałam bo miałam dosyć(nie spał o 6) i dałam mu cycka i zasnął w minutę. Ale więcej nie wymięknę jak koniec to koniec.
~ Natalia - a nie będzie problemu z wózkiem? W sensie, zmieści Ci się gdzieś tam? W zasadzie stelaż to sobie może nawet na zewnątrz zostać (w ciągu dnia chyba nikt nie będzie próbował kraść :p), ale gondolę to bym zabrała do środka, żeby nie przemarzła.
Fajne te maskotki :). Ja mam plan uszyć Guciowi coś a'la muppeta, z taką rozdziawianą paszczęką. Ostatnio widziałam w Smyku właśnie takie fajne stworki, ale na bank 80 zł za coś takiego nie zapłacę.
Fajne te maskotki :). Ja mam plan uszyć Guciowi coś a'la muppeta, z taką rozdziawianą paszczęką. Ostatnio widziałam w Smyku właśnie takie fajne stworki, ale na bank 80 zł za coś takiego nie zapłacę.
Kurcze nie wiem co z tymi Walentynkami, cos co by sprawilo przyjemnosc mnie -jako upominek romantycznosciowy , mojemu Mezowi niekoniecznie :P Mi np. sie podobaja misiaki do kluczy ze zdjeciem.
Faceci to raz,ze faceci... i jak to ja Jemu mam sprawic przyjemnosc to musi byc cos bardzo przyziemnego... a druga sprawa,ze miedzy Nami jest 8 lat roznicy :P... i to tez mentalnie robi...roznice :P
Faceci to raz,ze faceci... i jak to ja Jemu mam sprawic przyjemnosc to musi byc cos bardzo przyziemnego... a druga sprawa,ze miedzy Nami jest 8 lat roznicy :P... i to tez mentalnie robi...roznice :P
A co do Walentynek - to Z. chyba dostanie jakieś czekoladki, albo coś w kształcie serca. Nie jestem w stanie zaplanować żadnego wyjścia, a kupić mu coś, co by mu się przydało też nie da rady, bo ja się nie znam na tych wszystkich elektroniczno-technicznych rzeczach, na punkcie których on ma świra. No i na bank nie będę latać z małym po sklepach, bo się zamęczymy. Chociaż nie wykluczam wyjścia z domu, ale to jeśli on to zaplanuje i znajdzie kogoś, kto posiedzi z małym :). Jakoś mu to lepiej idzie.
Ja nawet nie próbuje robić takich zabawek, potem bedzie mi się dziecko w nocy budziło z krzykiem, ha ha taka niezdara jestem.
My zaraz lecimy na rundkę po osiedlu bo maruda dzisiaj straszna. Zasypia mi na rękach a jak odkładam ją do łóżeczka to nie płacze tylko drze sie w niebogłosy. Mam nadzieję że to przez ten skok taka przytulanka się zrobiła.
Bierzecie coś na te wypadające włosy? Z wit. biorę Falvit, ale chciałabym coś "od zewnatrz". Do tej pory nie miałam takiego problemu i wolałabym coś sprawdzonego
My zaraz lecimy na rundkę po osiedlu bo maruda dzisiaj straszna. Zasypia mi na rękach a jak odkładam ją do łóżeczka to nie płacze tylko drze sie w niebogłosy. Mam nadzieję że to przez ten skok taka przytulanka się zrobiła.
Bierzecie coś na te wypadające włosy? Z wit. biorę Falvit, ale chciałabym coś "od zewnatrz". Do tej pory nie miałam takiego problemu i wolałabym coś sprawdzonego
też trzymam kciuki, nas czeka jutro wizyta u neurologa bo Jaśkowi trochę oczka uciekają.
dziewczyny pochwalcie się jakie macie kupione zabawki dla waszych maluchów. chodzi mi o takie na ten 'wiek' czyli grające, gadające, piszczące. takie coś w tym stylu http://www.ceneo.pl/8449033 . bo jest tego tyle w necie że ciężko się zdecydować.
dziewczyny pochwalcie się jakie macie kupione zabawki dla waszych maluchów. chodzi mi o takie na ten 'wiek' czyli grające, gadające, piszczące. takie coś w tym stylu http://www.ceneo.pl/8449033 . bo jest tego tyle w necie że ciężko się zdecydować.
My mamy takie zabawki bo dostaliśmy, sama nic nie kupuje bo mi te grające działają na nerwy a moje Dziecko i tak sie tym nie bawi. Najbardziej go rajcują klamerki i śpiewak śłodziak :) Nie wiem czy sie orientujecie co to za zabawka ale jest nie dość że wstrętna to jeszczy wydaje z siebie dziwne dzwięki .Potem tak jest ze mają tego tyle a i tak najlepsza zabawa to wywalanie rzeczy z szafek i tłuczenie łyżką drewnianą w garnek:)
Dostaliśmy sporo takich rzeczy, wszystkie powędrowały do piwnicy, nawet nie oglądałam tego za dobrze.
Będziemy też wszem i wobec zapowiadać, że jeśli dziecko dostanie zabawkę, która nas będzie drażnić, to ją sprzedamy na allegro i kupimy coś innego. Zdrowi psychicznie rodzice to jednak ważniejsze niż biegająca dzwoniąco-pierdząca włochata kulka ze stroboskopem...
Będziemy też wszem i wobec zapowiadać, że jeśli dziecko dostanie zabawkę, która nas będzie drażnić, to ją sprzedamy na allegro i kupimy coś innego. Zdrowi psychicznie rodzice to jednak ważniejsze niż biegająca dzwoniąco-pierdząca włochata kulka ze stroboskopem...
My po expresowym spacerze, młoda śpi,
Moja mała na razie najchętnie przytula biedronkę interaktywną, i podgryza gryzaki, poza tym olewa resztę zabawek.
Zgadzam się z Dżiną że dzieciaki same znajduja sobie różne dziwne rzeczy do zabawy i dlatego nie ma co przeginać z ilością zabawek.
Polapola, piękne zaproszenia a Jasiek jeszcze piękniejszy:))
Moja mała na razie najchętnie przytula biedronkę interaktywną, i podgryza gryzaki, poza tym olewa resztę zabawek.
Zgadzam się z Dżiną że dzieciaki same znajduja sobie różne dziwne rzeczy do zabawy i dlatego nie ma co przeginać z ilością zabawek.
Polapola, piękne zaproszenia a Jasiek jeszcze piękniejszy:))
Sandra tez miala podwyzszone te aspaty i alaty czy jak to tam sie pisze :)
na poczatku dostawala od 3 miesiaca zycia esentiale na watrobe i do 3 roku zycia podwyzszone aspaty to byla norma dopiero jak skonczyla 3 lata jej sie unormowalo a spowodowane to bylo cytomegalia ktora ktos ja zarazil juz po porodzie
na poczatku dostawala od 3 miesiaca zycia esentiale na watrobe i do 3 roku zycia podwyzszone aspaty to byla norma dopiero jak skonczyla 3 lata jej sie unormowalo a spowodowane to bylo cytomegalia ktora ktos ja zarazil juz po porodzie
http://f.kafeteria.pl/temat.php?id_p=4444265 tu jest napisane, ze sa inne normy dla niemowlat...
Dziecię me śpi, a ja już byłam w Piotrze i Pawle i kupiłam sobie zestaw sushi -- pyszności! Choć wiadomo, że w knajpie lepsze... chyba się napaliłam i zaraz zrobię zakupy na allegro zeby w domu zrobić...
do tego mam jeszcze toffifee i sok marchewkowy... to mi ciążą pachnie :P
niestety za szycie się nie zabrałam, bo nie miałam czasu poszukać materiału, jutro chyba przejadę się z rana do jakiegoś sklepu z materiałami
Co do zabawek, to ja jeszcze nic Zosi nie kupiłam, ma zabawki po swoich kuzynkach+to co dostała. Na szczęście nie ma żadnych grających g.... :)
Marika
nie bój się, Zosia nie zabierze wszystkich chłopaków dla siebie :) ona ma już kawalera zarezerwowanego poza 3miastem :) jest rok starszy, bardziej doświadczony hehe
do tego mam jeszcze toffifee i sok marchewkowy... to mi ciążą pachnie :P
niestety za szycie się nie zabrałam, bo nie miałam czasu poszukać materiału, jutro chyba przejadę się z rana do jakiegoś sklepu z materiałami
Co do zabawek, to ja jeszcze nic Zosi nie kupiłam, ma zabawki po swoich kuzynkach+to co dostała. Na szczęście nie ma żadnych grających g.... :)
Marika
nie bój się, Zosia nie zabierze wszystkich chłopaków dla siebie :) ona ma już kawalera zarezerwowanego poza 3miastem :) jest rok starszy, bardziej doświadczony hehe
a nasz chyba ma znowu jakieś kolki albo problemy z jelitkami, odstawiliśmy mu tydzień temu infacol i zdarzyło się że właśnie nam popłakiwał a dzisiaj to jakieś apogeum było. wysłałam P. do apteki po ten infacol i dopiero w 3ciej znalazł. podałam mu przed 'podwieczorkiem' i przed 'kolacją', odłożyłam do łóżeczka i zrobił kupę... nie wiem co o tym myśleć... może też warto by było zrobić mu usg i zobaczyć co się tam w środku dzieje.
Gucio też już jest zaklepany jako przyszły narzeczony i to od ok 8 miesięcy :). No ale popatrzeć zawsze można, żeby później lepiej inne towary ocenić :D
~ Dżina - mój z kolei to będzie maniak gadżetów, po tacie. Już się boję, co oni razem będą wymyślać.
A co do Twoich szowinistów - faceci to tak ciągle: cycki, cycki, ale jakoś później się okazuje, że mogą żyć bez wielkich balonów :p
~ Dżina - mój z kolei to będzie maniak gadżetów, po tacie. Już się boję, co oni razem będą wymyślać.
A co do Twoich szowinistów - faceci to tak ciągle: cycki, cycki, ale jakoś później się okazuje, że mogą żyć bez wielkich balonów :p
No u mnie to jest totalna niewiadoma. Nigdy nie wiem jak długo pośpię i ile razy w nocy będzie pobudka. Wczoraj Jaś spał od 20 do 6, dziś od 20 do 23.30, potem do 2.30 i wstał po 6.
Albo jest tak, że parę dni prześpi całą noc, mi jest już fajnie, a tu potem tydzień wstawania o różnych porach, eh... Wodą nie da się oszukać, budzi się głodny i wtrynia butlę w 5 minut. Mimo, że wieczorem dostaje 240 ml mleka z kleikiem. Nie wiem co i jak mu się tak ciągle przestawia.
Albo jest tak, że parę dni prześpi całą noc, mi jest już fajnie, a tu potem tydzień wstawania o różnych porach, eh... Wodą nie da się oszukać, budzi się głodny i wtrynia butlę w 5 minut. Mimo, że wieczorem dostaje 240 ml mleka z kleikiem. Nie wiem co i jak mu się tak ciągle przestawia.
Jaś też przed chwilą zasnął.
W czwartek mamy szczepienie, ale tym razem to mąż idzie.
Mamy kilka grających zabawek, ale typu http://allegro.pl/muzyczne-kluczyki-gryzak-fisher-price-k7188-3m-i2079675744.html
i takiego slonika http://allegro.pl/bright-starts-gryzak-grzechotka-slonik-piszczy-i2098955978.html
To zabawki po Dominiku, nowych nie kupujemy, no chyba że pod choinkę, albo dostaje od innych. Poza tym mamy zestaw grzechotek a i tak najbardziej interesujące dla Jasia jest to co robi Dominik :)
W czwartek mamy szczepienie, ale tym razem to mąż idzie.
Mamy kilka grających zabawek, ale typu http://allegro.pl/muzyczne-kluczyki-gryzak-fisher-price-k7188-3m-i2079675744.html
i takiego slonika http://allegro.pl/bright-starts-gryzak-grzechotka-slonik-piszczy-i2098955978.html
To zabawki po Dominiku, nowych nie kupujemy, no chyba że pod choinkę, albo dostaje od innych. Poza tym mamy zestaw grzechotek a i tak najbardziej interesujące dla Jasia jest to co robi Dominik :)
Moje ślicznosci zasnęło, darła się po kapieli jak opętana a i tak kąpałam ją dłużej niż zawsze. Taki czyścioch mi rośnie po tatusiu, jego najkrótszy prysznic to 15min. o najdłuższym nie wspomnę. Rachunki za wode to mamy jak rodzina z piątka dzieci:((
Ze mnie to zapobiegliwa mamusia, naszej córci zaklepałam przynajmniej czterech kawalerów, jeden urodzi się w marcu, dwóch mieszka we Włoszech, a czwarty na Zaspie. To się nazywa przedsiębiorcza mamuśka.
A jeśli idzie o cycki, to o ile Agatka odziedziczy bufet po mamusi, to spoko, Miki i tatuś będą zadowoleni:)))
Natalia, nic się nie martw o te wyniki, bratanek mojego męża miał też podwyższone poziomy enzymów wątrobowych, okazało sie że to pozostałość po żółtaczce,zresztą nieważne. Istotne jest to że małemu nic nie jest, zdrowy jak ryba, słusznej wagi.
Ze mnie to zapobiegliwa mamusia, naszej córci zaklepałam przynajmniej czterech kawalerów, jeden urodzi się w marcu, dwóch mieszka we Włoszech, a czwarty na Zaspie. To się nazywa przedsiębiorcza mamuśka.
A jeśli idzie o cycki, to o ile Agatka odziedziczy bufet po mamusi, to spoko, Miki i tatuś będą zadowoleni:)))
Natalia, nic się nie martw o te wyniki, bratanek mojego męża miał też podwyższone poziomy enzymów wątrobowych, okazało sie że to pozostałość po żółtaczce,zresztą nieważne. Istotne jest to że małemu nic nie jest, zdrowy jak ryba, słusznej wagi.
moja ma szeleszczacego motylka fisher price i jest hitem :) poza tym taka mala grzechotka sluchwaka, fajnie bo miesci jej sie w dloni :) I to poki co tyle ;/ uwielbia patrzec na lampy sufitowe, a jak jeszcze rzucaja cien to sie cala trzesie jak na nie patrzy :) Ostatnio skonczylam z lulaniem na noc (spiewanie, klepanie, glasaknie itp) klade do lozeczka, smok i hipcio Ryszar do przytulenia i karuzelka i o dziwo udaje sie jej samej zasypiac :) Czasem trzeba podejsc kilka razy i wlozyc smoka bo nim pluje w zlosci i w koncu sie poddaje :) Jeszcze tylko naucznie zasypiania w nocy po jedzonku i w ciagu dnia w lozeczku i bedzie wspaniale:P:) w weekendzik chrzciny, oby mała zbyt nie marudzila ;/ Czy ktoras z was miala w babycafe?
Dobry wieczór mamusie :-)
Natalia, na pewno z Zosią się wszystko unormuje i będzie dobrze:-) Trzymamy kciukasy z moimi maluszkami za Zosieńkę :)
Dżina,uśmiałam się z tych cycków :-) Nie ma to ja "męska" rozmowa!
Moje dzieciaki już śpią:)
Byłam dzisiaj w firmie u siebie złożyc wniosek o dodatk macierzyński bo podst kończy mi się 10.03. potem kolejne 4 tyg :-) 26 dni urlopu bo 6 z zeszłego roku i wychowawczy :)
Już chcę wiosnę!!!! :-))))))))
Zazdroszczę Wam spotkania ;-)
Natalia, na pewno z Zosią się wszystko unormuje i będzie dobrze:-) Trzymamy kciukasy z moimi maluszkami za Zosieńkę :)
Dżina,uśmiałam się z tych cycków :-) Nie ma to ja "męska" rozmowa!
Moje dzieciaki już śpią:)
Byłam dzisiaj w firmie u siebie złożyc wniosek o dodatk macierzyński bo podst kończy mi się 10.03. potem kolejne 4 tyg :-) 26 dni urlopu bo 6 z zeszłego roku i wychowawczy :)
Już chcę wiosnę!!!! :-))))))))
Zazdroszczę Wam spotkania ;-)
Marika
no wiesz co? To Ty masz już 4 zarezerwowanych a mi tu jeszcze gadasz, że Zosia Agatce wszystkich zabierze... nie ładnie, ojjj nie ładnie :P
Ale niestety Agata pobije Zosię swoim ewentualnym bufetem :P
Patunga
jak masz ochotę to wpadaj również :)
mój mąż to się też przejęty spotkaniem, dzwonił i pyta: "A Ty masz wszystko, żeby ciasto upiec, na to Wasze spotkanie?" Mam nadzieję, że jutro również włączy mu się "akcja sprzątanie przed gośćmi" hehe
no wiesz co? To Ty masz już 4 zarezerwowanych a mi tu jeszcze gadasz, że Zosia Agatce wszystkich zabierze... nie ładnie, ojjj nie ładnie :P
Ale niestety Agata pobije Zosię swoim ewentualnym bufetem :P
Patunga
jak masz ochotę to wpadaj również :)
mój mąż to się też przejęty spotkaniem, dzwonił i pyta: "A Ty masz wszystko, żeby ciasto upiec, na to Wasze spotkanie?" Mam nadzieję, że jutro również włączy mu się "akcja sprzątanie przed gośćmi" hehe
Natalia, może ja w poprzednim wcieleniu byłam starą panną i dlatego te lęki, ha ha. A jak juz ich zaklepię to sie nie wywiną:))
A tak apropo tatuśków, mój bez przerwy powtarza że nie może się doczekać jak mała skończy 18-tkę i będzie przyprowadzała koleżanki do domu, brrrr. Zaraz mi się przypomina film American Beauty. Zwyrol jeden:))
A tak apropo tatuśków, mój bez przerwy powtarza że nie może się doczekać jak mała skończy 18-tkę i będzie przyprowadzała koleżanki do domu, brrrr. Zaraz mi się przypomina film American Beauty. Zwyrol jeden:))
Ja nie wiem czy któraś będzie chciała takiego brudasa ...
http://imageshack.us/photo/my-images/823/p1272103.jpg/
http://imageshack.us/photo/my-images/823/p1272103.jpg/
Ojciec mojej sąsiadki-przyjaciółki z dzieciństwa robił tak:
Dzwonek do drzwi, pan Piotr (wielki chłop) wstaje z sofy i szurając kapciami idzie otworzyć. Jak za drzwiami był chłopak, to wersje były dwie:
1)
- Dzień dobry, jest Adam?
Pan Piotrek szurając kapciami wycofuje się do przedpokoju i mówi:
- Jest, wejdź. Adam! Kolega do ciebie.
2)
- Dzień dobry, jest Kamila?
Pan Piotrek wciąga brzuch, prostuje się, niemal zasłaniając sobą cały przedpokój i wwiercając się wzrokiem w czaszkę biedaka mówi:
- Tak, a o co chodzi?
Widziałam to wiele razy i za każdym razem można było się poszczać ze śmiechu :)
Dzwonek do drzwi, pan Piotr (wielki chłop) wstaje z sofy i szurając kapciami idzie otworzyć. Jak za drzwiami był chłopak, to wersje były dwie:
1)
- Dzień dobry, jest Adam?
Pan Piotrek szurając kapciami wycofuje się do przedpokoju i mówi:
- Jest, wejdź. Adam! Kolega do ciebie.
2)
- Dzień dobry, jest Kamila?
Pan Piotrek wciąga brzuch, prostuje się, niemal zasłaniając sobą cały przedpokój i wwiercając się wzrokiem w czaszkę biedaka mówi:
- Tak, a o co chodzi?
Widziałam to wiele razy i za każdym razem można było się poszczać ze śmiechu :)
dzień dobry,
Dżina jak dobrze z rana przeczytać coś tak zabawnego :) uśmiałam się.
Zazdroszczę spotkania dziewczyny i czekam na relację. Ja w stronę Gdańska samochodem się nie poruszam. Najdalej to Karczemki(ewentualnie Jasień :)
Czarna a Żukowo to mi bardzo odpowiada :) Latem zapraszam do mnie bo jest najładniej. Wtedy z chustami się wybierzemy na spacer po lesie ;)
Dżina jak dobrze z rana przeczytać coś tak zabawnego :) uśmiałam się.
Zazdroszczę spotkania dziewczyny i czekam na relację. Ja w stronę Gdańska samochodem się nie poruszam. Najdalej to Karczemki(ewentualnie Jasień :)
Czarna a Żukowo to mi bardzo odpowiada :) Latem zapraszam do mnie bo jest najładniej. Wtedy z chustami się wybierzemy na spacer po lesie ;)
Czarna84 skoro mały Ci śpi na spacerze to nie szkoda Ci zmieniać na spacerówkę w taką pogodę?
Ja chcę małą jeszcze z miesiąc w gondoli przebujać bo cenię sobie właśnie to jej przesypianie na spacerach. Na oglądanie świata ma jeszcze czas a sezon na przeziębienia trwa do kwietnia. A ja wracam do pracy w połowie marca.
Ja chcę małą jeszcze z miesiąc w gondoli przebujać bo cenię sobie właśnie to jej przesypianie na spacerach. Na oglądanie świata ma jeszcze czas a sezon na przeziębienia trwa do kwietnia. A ja wracam do pracy w połowie marca.
Hej,
a u mnie zaczynał się nawrót zapalenia... ale mam nadzieję w porę zareagowałam i chyba sytuacja opanowana... aczkolwiek zagrożenie jeszcze nie minęło :( Wczoraj rano wszystko było ok, ale po pierwszym rannym karmieniu (tym razem) prawa pierś zrobiła się mega twarda i ocieplona. Przystawiałam Klarę, ale nie ściągała... laktator też nie pomagał... a bolała jak nie wiem co. W końcu po karmieniu poszłam pod gorący prysznic, rozmasowałam i "wycisnęłam" resztę mleka, a potem kapusta. Dziś już nie boli i jest miękki... uff...
Ale to tylko przybliżyło mnie do decyzji o zakończeniu karmienia piersią :( Trudno... 14 lutego idziemy na szczepienie, dowiemy się o mleczka dla alergików (bo Klarcia chyba z białkiem krowim ma problem), rozszerzenie diety i tabletki na zatrzymanie laktacji :( Ech, życie weryfikuje plany...
a u mnie zaczynał się nawrót zapalenia... ale mam nadzieję w porę zareagowałam i chyba sytuacja opanowana... aczkolwiek zagrożenie jeszcze nie minęło :( Wczoraj rano wszystko było ok, ale po pierwszym rannym karmieniu (tym razem) prawa pierś zrobiła się mega twarda i ocieplona. Przystawiałam Klarę, ale nie ściągała... laktator też nie pomagał... a bolała jak nie wiem co. W końcu po karmieniu poszłam pod gorący prysznic, rozmasowałam i "wycisnęłam" resztę mleka, a potem kapusta. Dziś już nie boli i jest miękki... uff...
Ale to tylko przybliżyło mnie do decyzji o zakończeniu karmienia piersią :( Trudno... 14 lutego idziemy na szczepienie, dowiemy się o mleczka dla alergików (bo Klarcia chyba z białkiem krowim ma problem), rozszerzenie diety i tabletki na zatrzymanie laktacji :( Ech, życie weryfikuje plany...
Cześć,
fajni Ci tatuśkowie :)
U nas póki co żadnych reakcji alergicznych nie było i mam nadzieję, że tak pozostanie.
Jasiek na razie ciągle jeździ w gondoli, zabudowane toto i ma ciepło w środku, na spacerówkę chcemy zmienić gdzieś w okolicach kwietnia. Chętnie zmienię bo ta gondola z blisko 9kg bobasem waży prawie 15kg i jak mam to wnosić i znosić z drugiego piętra, to już na samym początku się zmęczę a z zakupami to już prawie sport ekstremalny.
fajni Ci tatuśkowie :)
U nas póki co żadnych reakcji alergicznych nie było i mam nadzieję, że tak pozostanie.
Jasiek na razie ciągle jeździ w gondoli, zabudowane toto i ma ciepło w środku, na spacerówkę chcemy zmienić gdzieś w okolicach kwietnia. Chętnie zmienię bo ta gondola z blisko 9kg bobasem waży prawie 15kg i jak mam to wnosić i znosić z drugiego piętra, to już na samym początku się zmęczę a z zakupami to już prawie sport ekstremalny.
u nas Krystianek ma czerwone poliki czy brode jak poszoruja go ubranka i czasem od przescieradla niestety mlody musi miec wszystko bawelniane mieciutkie a czesc rzeczy ma po kuzynach czy przescieradla po sandrze ktore sa juz szorstkie i musimy kupic nowe bawelniane ubrabka tez tylko bawelniane najlepiej nic z wysokim kolnierzem bo zaraz poszorowana buzia :(
Hej,
Super opowieści na początek dnia, uśmiałam się :)
Ewciuś, współczuję nawrotu zapalenia, swoja droga ciekawe jaka jest przyczyna u Ciebie? Nic się nie martw i tak długo karmiłaś piersią.
Lilo, nasza mała czasami ma takie zaczerwienione policzki jak się mocno ślini i trze rączką po buźce.
Lipuszka, pewnie Twoje piersi usłyszały że wracasz do pracy i dlatego zmiejszają produkcję:)))
Super opowieści na początek dnia, uśmiałam się :)
Ewciuś, współczuję nawrotu zapalenia, swoja droga ciekawe jaka jest przyczyna u Ciebie? Nic się nie martw i tak długo karmiłaś piersią.
Lilo, nasza mała czasami ma takie zaczerwienione policzki jak się mocno ślini i trze rączką po buźce.
Lipuszka, pewnie Twoje piersi usłyszały że wracasz do pracy i dlatego zmiejszają produkcję:)))
Siedzę w pracy i Wam zazdraszczam tego spotkania. Fakt jestem na diecie, ale chętnie bym się z Wami zobaczyła, ciekawe też jak te dzieciaczki się już pozmieniały, eh...
Wcześniejszego posta wrzuciło mi gdzieś do góry. Nie chcę się powtarzać, więc tylko napiszę, że ja ze spaniem Jasia mam ruletkę. Nigdy nie wiem jak będzie wyglądała kolejna noc, raz śpi tak raz siak i nie mam się do czego przyzwyczajać ;)
Wcześniejszego posta wrzuciło mi gdzieś do góry. Nie chcę się powtarzać, więc tylko napiszę, że ja ze spaniem Jasia mam ruletkę. Nigdy nie wiem jak będzie wyglądała kolejna noc, raz śpi tak raz siak i nie mam się do czego przyzwyczajać ;)
Ja na szczęście na parterze mieszkam i żadnych schodów nie pokonuję, bo aktualnie moje dziecko + wózek to jakieś 22 kg.
Gucio po raz kolejny przestawił się w nocy.
Przez jakiś czas jak zasypiał o 20, to spał do 3, później 7 i dawało radę to przeciągnąć do 9.
Później jak spał od 20, to do 1 i później 6-7 i nadal do 9 dawał mamie pospać. Zdarzało się, że się budził o 23, ale wtedy szybka butla i po 5 minutach spał dalej.
Dziś zasnął ok 20, obudził się przed 5 i później znów o 8. Coraz dłuższe te przerwy między karmieniami w nocy, ale tak mu się to przestawia, że jak się kładę ok 23.30 to nie mam pojęcia, czy pośpię 15 minut czy 6 godzin.
Mi najbardziej odpowiadało jak się budził ok północy, a później ok 6.30, akurat jak tata się kładł spać i wstawał do pracy, więc ja tylko musiałam karmić. Taki mamy układ, że do 6 rano wszelkie nocne wstawanie należy do mnie, ale od 6 do wyjścia do pracy, Guciem zajmuje się tata.
Coś mi się wydaje, że chyba się skończył czas luksusu i młody będzie się budził na mojej "zmianie".
Gucio po raz kolejny przestawił się w nocy.
Przez jakiś czas jak zasypiał o 20, to spał do 3, później 7 i dawało radę to przeciągnąć do 9.
Później jak spał od 20, to do 1 i później 6-7 i nadal do 9 dawał mamie pospać. Zdarzało się, że się budził o 23, ale wtedy szybka butla i po 5 minutach spał dalej.
Dziś zasnął ok 20, obudził się przed 5 i później znów o 8. Coraz dłuższe te przerwy między karmieniami w nocy, ale tak mu się to przestawia, że jak się kładę ok 23.30 to nie mam pojęcia, czy pośpię 15 minut czy 6 godzin.
Mi najbardziej odpowiadało jak się budził ok północy, a później ok 6.30, akurat jak tata się kładł spać i wstawał do pracy, więc ja tylko musiałam karmić. Taki mamy układ, że do 6 rano wszelkie nocne wstawanie należy do mnie, ale od 6 do wyjścia do pracy, Guciem zajmuje się tata.
Coś mi się wydaje, że chyba się skończył czas luksusu i młody będzie się budził na mojej "zmianie".
Czesc mamuski :P
Anielka cos wczorj czadu dala, plakala mi w nocy nie wiad. czemu;/ moze kaszka manna, a moze juz znow byla glodna bo wkoncu jak to jedzonko dostala (nie moglam uwierzyc ,ze po 190 kaszki z owocami juz chciala jesc ;/) zasnela...ale podejrzewam bruszek tez...alez bylam zla, na Nia na siebie,e nie umiem Jej pomoc , a Maz wstawal o 5 do pracy-walczylam z Nia do 1 ;/...
My nigdy nie mielismy uczulen, chyba,ze nie zauwazalam ;) pomidora jadlam jak karmilam,ale nic sie nie dzialo z tego co pamietam.
Musze pow.,ze dzwiganie Nuski na to 3 pietro to masakra ;/ z gondola ,w ktorej jest ubrana to w ogole, ale Anielka juz sie nie miesci w gondolki, mielismy 2 wozki i dwie gondole,ale juz z obu w zaadzie wyrosla ;/
Musimy dopiac spiworek i zrobic na lezaco spacerowke;/
dzis czeka nas szczepienie, mam nadz.ze nie bedzie placzu.
Anielka cos wczorj czadu dala, plakala mi w nocy nie wiad. czemu;/ moze kaszka manna, a moze juz znow byla glodna bo wkoncu jak to jedzonko dostala (nie moglam uwierzyc ,ze po 190 kaszki z owocami juz chciala jesc ;/) zasnela...ale podejrzewam bruszek tez...alez bylam zla, na Nia na siebie,e nie umiem Jej pomoc , a Maz wstawal o 5 do pracy-walczylam z Nia do 1 ;/...
My nigdy nie mielismy uczulen, chyba,ze nie zauwazalam ;) pomidora jadlam jak karmilam,ale nic sie nie dzialo z tego co pamietam.
Musze pow.,ze dzwiganie Nuski na to 3 pietro to masakra ;/ z gondola ,w ktorej jest ubrana to w ogole, ale Anielka juz sie nie miesci w gondolki, mielismy 2 wozki i dwie gondole,ale juz z obu w zaadzie wyrosla ;/
Musimy dopiac spiworek i zrobic na lezaco spacerowke;/
dzis czeka nas szczepienie, mam nadz.ze nie bedzie placzu.
tylko żebym się nie zguliła i żebym tylko tej chusty nie zapomniała bo w ogólne będzie wyglądało to tak jakbyśmy przyjechały tylko na ciasto:)
Co do spotkań to ja też zapraszam do siebie ,mam ogródek, będzie wiosna można usiąśc zażywać słonka a Dzieciaki mogą się kulać po trawie:)
Magda-jak bede wyjezdzać napisze Ci smsa ok?
Co do spotkań to ja też zapraszam do siebie ,mam ogródek, będzie wiosna można usiąśc zażywać słonka a Dzieciaki mogą się kulać po trawie:)
Magda-jak bede wyjezdzać napisze Ci smsa ok?
a ja w3lasnie wylicytowalam na allegro chuste o taka :)http://allegro.pl/show_item.php?item=2087480795
Młody zaszczepiony, aktualna waga 7900, kolejne kłucie dopiero po pierwszych urodzinach - chociaż to dobre.
Ogólnie wczorajszy dzień to jakaś masakra - pod przychodnią nie działał parkometr a z dzieckiem na ręku nie będę biegała po ulicach szukając innego, po wyjściu nie dość że mandat za wycieraczką to jeszcze karta do auta odmówiła posłuszeństwa i zadziałała dopiero jak wyjęłam baterię i ponownie załadowałam, dobrze że mama była ze mną bo juniora to bym chyba na dachu musiała położyć. W sprawie mandatu mąż zrobił aferę więc pewnie anulują, ale co się wkurzyłam to moje.
No i jeszcze pediatra - ta sama która miesiąc temu olała młodego i jego wysypkę - teraz stwierdziła, że powinien pilnie obejrzeć go derm. i alergolog - oboje zapraszają serdecznie w maju, bo to najbliższe terminy. Teraz czekam na tel. od pediatry bo obiecała podejść do alergologa i załatwić wcześniejszą wizytę (mam nadzieję, że nie chodzi o kwiecień), derm. załatwiłam na pon. a jeszcze na dodatek młody wyrósł z jednego kombinezonu a w drugim nie mieści się w foteliku, więc jeszcze czeka mnie wyprawa po jakąś kurtkę dla niego, bo przecież w swetrze nie będę go wozić.
Ogólnie wczorajszy dzień to jakaś masakra - pod przychodnią nie działał parkometr a z dzieckiem na ręku nie będę biegała po ulicach szukając innego, po wyjściu nie dość że mandat za wycieraczką to jeszcze karta do auta odmówiła posłuszeństwa i zadziałała dopiero jak wyjęłam baterię i ponownie załadowałam, dobrze że mama była ze mną bo juniora to bym chyba na dachu musiała położyć. W sprawie mandatu mąż zrobił aferę więc pewnie anulują, ale co się wkurzyłam to moje.
No i jeszcze pediatra - ta sama która miesiąc temu olała młodego i jego wysypkę - teraz stwierdziła, że powinien pilnie obejrzeć go derm. i alergolog - oboje zapraszają serdecznie w maju, bo to najbliższe terminy. Teraz czekam na tel. od pediatry bo obiecała podejść do alergologa i załatwić wcześniejszą wizytę (mam nadzieję, że nie chodzi o kwiecień), derm. załatwiłam na pon. a jeszcze na dodatek młody wyrósł z jednego kombinezonu a w drugim nie mieści się w foteliku, więc jeszcze czeka mnie wyprawa po jakąś kurtkę dla niego, bo przecież w swetrze nie będę go wozić.
Ale narobilas smaka tym ciachem ;/ wrrrr ,ze tez tak daleko do Was ...
Ja tez chce spotkania,ale gdzies blizej i jak snieg stopnieje bo z wozkiem ciezko ;/ bynajniej z tym,ktorego teraz uzywam, wiekszy oddalam kuzynce-rodzi w kwietniu, bo ten zwrotniejszy.
Proporcje...no musisz uwazac mniej wiecej jak duze sa na tych zdjeciach poszczegolne elementy i zachowac ich stosunek do siebie. Mniej wiecej.
Ja tez chce spotkania,ale gdzies blizej i jak snieg stopnieje bo z wozkiem ciezko ;/ bynajniej z tym,ktorego teraz uzywam, wiekszy oddalam kuzynce-rodzi w kwietniu, bo ten zwrotniejszy.
Proporcje...no musisz uwazac mniej wiecej jak duze sa na tych zdjeciach poszczegolne elementy i zachowac ich stosunek do siebie. Mniej wiecej.
Pewnie to trochę brak taktu z mojej strony i latem nic bym nie mówiła ale Dziewczyny weźcie proszę dla siebie jakieś kapciuchy, bo ja nie mam takiej ilości, a że do mnie idzie się przez część teściów, gdzie nie ma ogrzewania podłogowego więc będzie zimno w syrki :)
A Marta, napisz mi o której będziesz jechać autobusem, lepiej będzie jak po Ciebie wyjdzie, bo obawiam się że pobłądzisz na tym moim osiedlu, co nie wiem kto numerację nadawał :P
A Marta, napisz mi o której będziesz jechać autobusem, lepiej będzie jak po Ciebie wyjdzie, bo obawiam się że pobłądzisz na tym moim osiedlu, co nie wiem kto numerację nadawał :P
ja się też melduję. jesteśmy już po wizycie u neurologa, zeza ani oczopląsu nie stwierdziła, podejrzewa wadę wzroku. dostaliśmy skierowanie na usg głowy tak profilaktycznie. pod koniec lutego do okulisty idziemy.
coś to moje dziecko mi się ostatnio 'nie podoba' , wydaje mi się że ma jakieś dolegliwości brzuszkowe, jakoś częściej zaczął nam ulewać, znowu wyrywa się od cycka... jestem zdecydowana iść na usg brzuszka, muszę poszperać gdzie tu by iść...
coś to moje dziecko mi się ostatnio 'nie podoba' , wydaje mi się że ma jakieś dolegliwości brzuszkowe, jakoś częściej zaczął nam ulewać, znowu wyrywa się od cycka... jestem zdecydowana iść na usg brzuszka, muszę poszperać gdzie tu by iść...
polapola a jaką wadę wzroku? już teraz? Dobrze że zeza nie ma. Zawsze jak ktoś mówi o zezie to przed oczami staje mi chłopak z mojego osiedla z dzieciństwa.. ciągle nie mogłam uwierzyć że on może iść prosto skoro oczy patrzą w różne kierunki.
A te dolegliwości brzuszkowe to może dlatego że odstawiliście infacol?
A te dolegliwości brzuszkowe to może dlatego że odstawiliście infacol?
No to ładnie, a coś mnie piekły uszy:) Ładnie to tak plotkować?
Faktycznie chodzilismy do tej szkoły, pamiętam też Ciebie, Ty taka ładna, wygadana blondynka i Z. też ładny i mniej wygadany:))
Nie uwierzeysz ale jak pokazałaś Gucia na jaimś ze zdjęć to pomyślałam ze mi kogoś przypomina. Taki do mamy podobny.
To że ciasto pyszne to było do przewidzenia, ale ciekawi mnie jeszcze jak tam chustowanie i swatanie maluchów
Faktycznie chodzilismy do tej szkoły, pamiętam też Ciebie, Ty taka ładna, wygadana blondynka i Z. też ładny i mniej wygadany:))
Nie uwierzeysz ale jak pokazałaś Gucia na jaimś ze zdjęć to pomyślałam ze mi kogoś przypomina. Taki do mamy podobny.
To że ciasto pyszne to było do przewidzenia, ale ciekawi mnie jeszcze jak tam chustowanie i swatanie maluchów
~ Marika - dzięki :D. Hehehe, zaraz powiem Z. że został skomplementowany :)
Nie sądziłam, że nas skojarzysz (o ile to faktycznie o nas mówisz ;p), całą drogę do domu zastanawiałam się jak nas opisać i stwierdziłam, że nic charakterystycznego mi nie przychodzi do głowy. No może poza łysinką tatową, ale jej tak od razu nie widać. Chociaż Wy oboje z waszym wzrostem pewnie byście wszystko z góry dostrzegli ;p
To nie były plotki, tylko raczej kojarzenie po opisie, zaczęło się od tego, że Dżina wspomniała czym się Twój mąż zajmuje i już jakoś dalej się potoczyło :)
Gucio taki pomieszany, ciągle słyszymy sprzeczne opinie, ale podoba mi się co mówisz :)
A swatanie... Hehehe, Zosia chyba nie podjęła decyzji. Albo planuje harem ;p
Chustowanie git, byłam zdecydowana na chustę i teraz się w tym utwierdziłam. Na lato będzie w niej za gorąco zapewne, ale na wiosnę i jesień będzie idealna. I na nasz spływ w maju też jak znalazł.
Nie sądziłam, że nas skojarzysz (o ile to faktycznie o nas mówisz ;p), całą drogę do domu zastanawiałam się jak nas opisać i stwierdziłam, że nic charakterystycznego mi nie przychodzi do głowy. No może poza łysinką tatową, ale jej tak od razu nie widać. Chociaż Wy oboje z waszym wzrostem pewnie byście wszystko z góry dostrzegli ;p
To nie były plotki, tylko raczej kojarzenie po opisie, zaczęło się od tego, że Dżina wspomniała czym się Twój mąż zajmuje i już jakoś dalej się potoczyło :)
Gucio taki pomieszany, ciągle słyszymy sprzeczne opinie, ale podoba mi się co mówisz :)
A swatanie... Hehehe, Zosia chyba nie podjęła decyzji. Albo planuje harem ;p
Chustowanie git, byłam zdecydowana na chustę i teraz się w tym utwierdziłam. Na lato będzie w niej za gorąco zapewne, ale na wiosnę i jesień będzie idealna. I na nasz spływ w maju też jak znalazł.
Zdjęcia super, na moje oko to Zośka skłaniała się ku Krystianowi:))
Dżina jak ja Ci współczuje, biedna jestes, domyślam się że nie chciały dać Ci ciasta jeżeli też nie poplotkujesz:)))
Natalia, ładnie Wam dziewczyny w chuście.
Marta, ja mam b.dobrą pamięć, zwłaszcza do detali Pamiętam wszystkie pary z tej szkoły, nawet pamiętam że Cię kiedyś p. Teresa pochwaliła za to że zadajesz śmiało pytania. A poza tym na początku popatrzyłam na Ciebie z zazdrością, wyglądałaś jakbyś nic nie przytyła w ciąży, po prost b.ładnie.
Domyślam się jak nas się kojarzy, ale nie będę się tu żalić wszystkim:((
Dżina jak ja Ci współczuje, biedna jestes, domyślam się że nie chciały dać Ci ciasta jeżeli też nie poplotkujesz:)))
Natalia, ładnie Wam dziewczyny w chuście.
Marta, ja mam b.dobrą pamięć, zwłaszcza do detali Pamiętam wszystkie pary z tej szkoły, nawet pamiętam że Cię kiedyś p. Teresa pochwaliła za to że zadajesz śmiało pytania. A poza tym na początku popatrzyłam na Ciebie z zazdrością, wyglądałaś jakbyś nic nie przytyła w ciąży, po prost b.ładnie.
Domyślam się jak nas się kojarzy, ale nie będę się tu żalić wszystkim:((
`misiabela , chodzi o krótkowzroczność , oboje z mężem mamy tą wadę, a ja to już w ogóle...
co do infacolu to zaczęliśmy od wczoraj podawać a dalej ulewa i to nawet 3 razy po jedzeniu, czasami bardziej taką wodą niż mlekiem i zdarza się że podczas jedzenia mleko wycieka mu którąś z dziurek od nosa :(
`Alicja82, mój też coraz mniej śpi w dzień ale nie wiem czy się wysypia po tej popołudniowej drzemce bo jest strasznie marudny do tego wieczornego spania. oj mam nadzieję że to wina tego całego skoku...
właśnie sobie znalazłam lekarza od usg , dr Wojciech Kosiak, muszę się umówić.
dziewczyny widzę, że spotkanie się udało bo dzieciaczki zadowolone... a jak dzieciaczki to i mamy...
`Natalia do twarzy Wam w chuście, napisałam do Ciebie na priv
co do infacolu to zaczęliśmy od wczoraj podawać a dalej ulewa i to nawet 3 razy po jedzeniu, czasami bardziej taką wodą niż mlekiem i zdarza się że podczas jedzenia mleko wycieka mu którąś z dziurek od nosa :(
`Alicja82, mój też coraz mniej śpi w dzień ale nie wiem czy się wysypia po tej popołudniowej drzemce bo jest strasznie marudny do tego wieczornego spania. oj mam nadzieję że to wina tego całego skoku...
właśnie sobie znalazłam lekarza od usg , dr Wojciech Kosiak, muszę się umówić.
dziewczyny widzę, że spotkanie się udało bo dzieciaczki zadowolone... a jak dzieciaczki to i mamy...
`Natalia do twarzy Wam w chuście, napisałam do Ciebie na priv
polapola
u takich małych dzieci wadę wzroku można stwierdzić dopiero po 8m życia, tak mi mówiła okulistka, bo Zosia już jest pod opieką okulisty..
Można za to sprawdzić czy dziecko widzi tak samo na oba oczka - pokazujesz mu zabawkę i zakrywasz jedno oko, jeśli zaczyna płakać, marudzić, ściągać zasłonkę z oka tzn że na to oko widzi gorzej. Jeśli na oba oka reaguje tak samo, tzn że widzi tak samo na oba oczka. My dostaliśmy takie zalecenie, żeby spr tak oczy Zoski przed następną wizytą.
u takich małych dzieci wadę wzroku można stwierdzić dopiero po 8m życia, tak mi mówiła okulistka, bo Zosia już jest pod opieką okulisty..
Można za to sprawdzić czy dziecko widzi tak samo na oba oczka - pokazujesz mu zabawkę i zakrywasz jedno oko, jeśli zaczyna płakać, marudzić, ściągać zasłonkę z oka tzn że na to oko widzi gorzej. Jeśli na oba oka reaguje tak samo, tzn że widzi tak samo na oba oczka. My dostaliśmy takie zalecenie, żeby spr tak oczy Zoski przed następną wizytą.
polapola
możesz umówić się już do okulisty na Żabiance, tam jest Wojewódzkie Centrum Leczenia Zeza i Niedowidzenia, my tam chodzimy odkąd Zosia skończyła miesiąc i teraz będziemy już na 3 wizycie.
Nie trzeba skierowania :)
super - już nie mogę się doczekać tej chusty!
Dżina
może być u Ciebie, ale pamiętaj - gospodarz piecze ciasto :D
możesz umówić się już do okulisty na Żabiance, tam jest Wojewódzkie Centrum Leczenia Zeza i Niedowidzenia, my tam chodzimy odkąd Zosia skończyła miesiąc i teraz będziemy już na 3 wizycie.
Nie trzeba skierowania :)
super - już nie mogę się doczekać tej chusty!
Dżina
może być u Ciebie, ale pamiętaj - gospodarz piecze ciasto :D
Dżina - u Ciebie to nie bardzo, jeszcze sprowadzisz jakichś drabów, żeby z zemsty nas związali i wtedy Ty będziesz głośno i intensywnie jeść ciasto i pomrukiwać z zadowolenia, a my zakneblowane będziemy leżały pod kanapą i będziemy się dławić własną cieknącą śliną...
Marika - no to widzę, że pamięć masz faktycznie dobrą, ja zawsze zadaję dużo pytań i mocno dociekliwa jestem. Ludzie z innych działów ponoć bardzo współczują mojemu szefowi :p
Marika - no to widzę, że pamięć masz faktycznie dobrą, ja zawsze zadaję dużo pytań i mocno dociekliwa jestem. Ludzie z innych działów ponoć bardzo współczują mojemu szefowi :p
~ Marika, Wam przynajmniej nikt powyżej nosa nie podskoczy :).
W sumie nie przytyłam dużo w ciąży, bo 11 kg, a plus był taki, że mi się moja opona brzuchowa wtedy ukryła w brzuchu ciążowym i ogólny efekt nawet mi się podobał. Teraz opona znów wylazła, ale cóż, nowego chłopa szukać nie planuję, to co mi tam :)
~ Dżina - Miki może nie szokuje gabarytami, ale płuca ma imponujące ;p
W sumie nie przytyłam dużo w ciąży, bo 11 kg, a plus był taki, że mi się moja opona brzuchowa wtedy ukryła w brzuchu ciążowym i ogólny efekt nawet mi się podobał. Teraz opona znów wylazła, ale cóż, nowego chłopa szukać nie planuję, to co mi tam :)
~ Dżina - Miki może nie szokuje gabarytami, ale płuca ma imponujące ;p
Pięta u góry, wszystko jasne.
Właśnie zrobiłam zupę krem z selera. Mega dobra. Trochę się obawiam, bo seler może uczulać, ale wcześniej jadłam w małych ilościach i młodemu nie zaszkodziło.
A jak ciachałam warzywa blenderem, to mnie taka refleksja napadła, że lada moment blender to chyba będzie w ciągłym użyciu. Dobrze, że mam dwa, bo pewnie zaraz któryś nie wytrzyma presji.
Czy znacie jakieś w 100% pewne miejsce, gdzie można kupić warzywa (pietruchę, marchewę) zupełnie czyste, nie psikane żadnymi cholerstwami? Chyba zacznę robić jakieś zupy młodemu.
Właśnie zrobiłam zupę krem z selera. Mega dobra. Trochę się obawiam, bo seler może uczulać, ale wcześniej jadłam w małych ilościach i młodemu nie zaszkodziło.
A jak ciachałam warzywa blenderem, to mnie taka refleksja napadła, że lada moment blender to chyba będzie w ciągłym użyciu. Dobrze, że mam dwa, bo pewnie zaraz któryś nie wytrzyma presji.
Czy znacie jakieś w 100% pewne miejsce, gdzie można kupić warzywa (pietruchę, marchewę) zupełnie czyste, nie psikane żadnymi cholerstwami? Chyba zacznę robić jakieś zupy młodemu.
Marta nie wiem czy teraz gdziekolwiek można dostać coś niepryskanego.Chyba tylko produkty Eco ale to w sklepach ze zdrową żywnością . Jeden jest w galeri bałtyckiej ale czy mają tam warzywa nie wiem? W auchanie jest na warzywach też takie osobno wydzielone stoisko z warzywami Eco.Pisze że nieprykane i nawet widać że nie, bo brokuły były takie małe i brzydkie :) byly tam tez marchewki, serer,kalafior ,cebula,ziemniaki- troche droższe niz normalne ale ile te nasze bobasy zjedza na raz?
Może nie całkiem niepryskane ale lepiej wyglądające i lepiej smakujące są warzywa z kartuz,kościerzyny .... jakoś tak im ufam.Ja na pewno tam bede jezdzic.
Może nie całkiem niepryskane ale lepiej wyglądające i lepiej smakujące są warzywa z kartuz,kościerzyny .... jakoś tak im ufam.Ja na pewno tam bede jezdzic.
Jak tak czytam Wasze posty to na prawdę żałuję że nie mogłam wpaść. Chociaż to macanie....trochę podejrzane,ha ha
My mamy działkę 30km od Gd. więc będę miała swoje warzywa, ale to za jakiś czas, a na razie młodej musi wystarczyć cyc i ewentualnie słoiczki.
Jeśli dojdzie do spotkania u mnie, to ciasto będzie niestety z cukierni. No chyba że kupię u Natali:)). Uwierzcie mi , nie chciałybyście jeść tego co ja upiekę.
My mamy działkę 30km od Gd. więc będę miała swoje warzywa, ale to za jakiś czas, a na razie młodej musi wystarczyć cyc i ewentualnie słoiczki.
Jeśli dojdzie do spotkania u mnie, to ciasto będzie niestety z cukierni. No chyba że kupię u Natali:)). Uwierzcie mi , nie chciałybyście jeść tego co ja upiekę.
Marika - ja naprawdę polecam ten piernik:
http://majonezy-ketrzyn.pl/new/index.php?option=com_content&view=category&layout=blog&id=37&Itemid=62
Nie da się go zepsuć. Można przypalić ewentualnie, ale na pewno nie zepsuć. W Bomi jest na pewno, w innych sklepach nie widziałam.
Twój mąż z pracy do Bomi ma niedaleko, niech idzie i kupi. Robi się w moment i jest bardzo dobry.
http://majonezy-ketrzyn.pl/new/index.php?option=com_content&view=category&layout=blog&id=37&Itemid=62
Nie da się go zepsuć. Można przypalić ewentualnie, ale na pewno nie zepsuć. W Bomi jest na pewno, w innych sklepach nie widziałam.
Twój mąż z pracy do Bomi ma niedaleko, niech idzie i kupi. Robi się w moment i jest bardzo dobry.
A co do spotkania - ja wiem, że ciężko się zebrać, że komunikacja miejska, że korki, że daleko, że nie po drodze i inne takie...
Ale ja się bardzo cieszę, że wyszłam z domu, bo było fajnie:). Od razu lepszy humor na resztę dnia i trochę więcej pozytywnego nastawienia na kolejne dni. Nawet nie trzeba do wiosny czekać, trochę dobrych chęci i się wszystko da zrobić.
Tak więc, drogie baby, czas się zmobilizować :)
~ Monia - szczególnie do Ciebie mówię, bo mi z Twoich opisów wynika, że z nastrojami (ogólnymi i macierzyńskimi) to mamy podobnie. Póki co, chwilowo masz wytłumaczenie, ale po przeprowadzce nie będzie litości :p
Ale ja się bardzo cieszę, że wyszłam z domu, bo było fajnie:). Od razu lepszy humor na resztę dnia i trochę więcej pozytywnego nastawienia na kolejne dni. Nawet nie trzeba do wiosny czekać, trochę dobrych chęci i się wszystko da zrobić.
Tak więc, drogie baby, czas się zmobilizować :)
~ Monia - szczególnie do Ciebie mówię, bo mi z Twoich opisów wynika, że z nastrojami (ogólnymi i macierzyńskimi) to mamy podobnie. Póki co, chwilowo masz wytłumaczenie, ale po przeprowadzce nie będzie litości :p
Marika i ja już też odpisałam:)
Co do transportu to ja też moge zabrać którąś .Dzisiaj z Magdą dałyśmy radę , spociłyśmy się jak dzikie wieprze ale dałyśmy rade wpiąć te nasze bączki do auta :) Ja jestem mobilna i lubię podróżować tylko przed następnym spotkaniem muszę przeprowadzić dyscyplinującą rozmowę z moim synem !
Co do transportu to ja też moge zabrać którąś .Dzisiaj z Magdą dałyśmy radę , spociłyśmy się jak dzikie wieprze ale dałyśmy rade wpiąć te nasze bączki do auta :) Ja jestem mobilna i lubię podróżować tylko przed następnym spotkaniem muszę przeprowadzić dyscyplinującą rozmowę z moim synem !
ja też dziś coś nie mogę spać, ledwo mi się udało zapaść w półsen, to już synu jeść zawołał;)
Marka, raczej nie jesteśmy sąsiadkami, bo ja zwykle samotnie z wózkiem wędruję, jakoś innych mam nie widać. ale nie mieszkam w samym Pruszczu, tylko w Juszkowie ;) a Ty w jakiej dzielnicy PrG zamieszkujesz?
Marka, raczej nie jesteśmy sąsiadkami, bo ja zwykle samotnie z wózkiem wędruję, jakoś innych mam nie widać. ale nie mieszkam w samym Pruszczu, tylko w Juszkowie ;) a Ty w jakiej dzielnicy PrG zamieszkujesz?
No ja już na nogach... ehhh wstawałam dzisiaj 3x w nocy, cofamy się oj cofamy się... no ale pocieszające jest to, że młoda potrafi od 19-4 tej spać jak chce, więc mam nadzieję, że za niedługo wrócimy na stary a może i lepszy rytm :)
Tak, tak widać że spotkanko udane bo humorki od razu macie lepsze :D Nie ma to, jak babskie pogaduchy.
Ja sobie też cenię babskie pogaduchy na spacerkach, wczoraj wróciłyśmy na trasę i też od razu jakoś człowiek inny :D
Co nie oznacza, że następnym razem odpuścimy kolejne spotkano, zawsze się przyda większa dawka serotoniny ;)
Miłego dzionka!
Tak, tak widać że spotkanko udane bo humorki od razu macie lepsze :D Nie ma to, jak babskie pogaduchy.
Ja sobie też cenię babskie pogaduchy na spacerkach, wczoraj wróciłyśmy na trasę i też od razu jakoś człowiek inny :D
Co nie oznacza, że następnym razem odpuścimy kolejne spotkano, zawsze się przyda większa dawka serotoniny ;)
Miłego dzionka!
Na następne spotkanie ja też się piszę!!! Klara wczoraj urządziła mi wieczór, od 17 do 19.15 wyła :( w łóżeczku płacz, na macie płacz, w kołysce płacz, na rękach chwila spokoju i płacz... nie wiedziałam o co chodzi, smoczek wypluła, gryzaka pociamkała i wypluła, cycka nie chciała... Nosiłam ją przez 2 godziny... masowałam, przytulałam, podrzucałam, kołysałam... w końcu zasnęła... A ja padłam jak zabita :(
Dziś jak będzie temp. ok. -2 - 3 to może w końcu wybierzemy się na spacer... bo już nie mogę wytrzymać w domu.
Dziś jak będzie temp. ok. -2 - 3 to może w końcu wybierzemy się na spacer... bo już nie mogę wytrzymać w domu.
hej a u nas znowu godzina snu przeszla kolo nosa od 3 do 4 moje dziecie marudzilo :(
co do macania mi nic o tym nie wiadomo :P nie przyznaje sie faktycznie fajnie jest sie spotkac w wiekszym gronie jakos tak od razu humor lepszy hehe :)
ja to autobusami lubie jezdzic :) praktycznie wszedzie tylko autobusami jezdze jak maz w pracy bo ja to nawet prawka nie mam i robic nie zamierzam jakos przeraza mnie ta cala zmiana biegow hehe taka anty jestem :) a na kolejne spotkanie tez sie pisze tylko ze wtedy to z dwojka dzieci :) wiec przemyslcie czy mnie zaprosicie hehe :)
co do macania mi nic o tym nie wiadomo :P nie przyznaje sie faktycznie fajnie jest sie spotkac w wiekszym gronie jakos tak od razu humor lepszy hehe :)
ja to autobusami lubie jezdzic :) praktycznie wszedzie tylko autobusami jezdze jak maz w pracy bo ja to nawet prawka nie mam i robic nie zamierzam jakos przeraza mnie ta cala zmiana biegow hehe taka anty jestem :) a na kolejne spotkanie tez sie pisze tylko ze wtedy to z dwojka dzieci :) wiec przemyslcie czy mnie zaprosicie hehe :)
matko bosko kochano....ale sie rozgadałyście
gdyby któras sie obraziła to matko bosko kochano jest z tąd...:) http://www.youtube.com/watch?v=D4E4DMgXriY
gdyby któras sie obraziła to matko bosko kochano jest z tąd...:) http://www.youtube.com/watch?v=D4E4DMgXriY
Natalia
tak, dokładnie ten sam różowy śpiworek z konikiem :) Młody od tygodnia dla rozrywki piszczy jak dziewczyny, mam nadzieję że tym śpiworkiem jeszcze nie pogorszę sytuacji :)
marta29
oj żebyś wiedziała jak ja już na tą przeprowadzkę czekam ... Mam nadzieję, że tam moje macierzyństwo wskoczy na odpowiednie tory i jakoś tak płynnie potoczy się dalej, bo teraz to nastrój mieszany z przewagą zrzędliwego, za co przy okazji wszystkie forumowiczki (oraz mojego męża podczytywacza) gorąco przepraszam :)
Zdjęcia super, widać że spotkanie udane a maluchy w doskonałych nastrojach.
A właśnie, Natalia, fajnie Cię w końcu zobaczyć - zawsze się zastanawiałam jak wygląda ktoś tak sympatyczny i otwarty jak Ty
tak, dokładnie ten sam różowy śpiworek z konikiem :) Młody od tygodnia dla rozrywki piszczy jak dziewczyny, mam nadzieję że tym śpiworkiem jeszcze nie pogorszę sytuacji :)
marta29
oj żebyś wiedziała jak ja już na tą przeprowadzkę czekam ... Mam nadzieję, że tam moje macierzyństwo wskoczy na odpowiednie tory i jakoś tak płynnie potoczy się dalej, bo teraz to nastrój mieszany z przewagą zrzędliwego, za co przy okazji wszystkie forumowiczki (oraz mojego męża podczytywacza) gorąco przepraszam :)
Zdjęcia super, widać że spotkanie udane a maluchy w doskonałych nastrojach.
A właśnie, Natalia, fajnie Cię w końcu zobaczyć - zawsze się zastanawiałam jak wygląda ktoś tak sympatyczny i otwarty jak Ty
Dzień dobry, tak jak mówiłam, ledwo zdążyłam zasnąć a mała już była głodna. Potem jeszcze dwie pobudki o 5 i o 7,wesoło.
Jak brakuje mi cierpliwości i wkurza mnie to wstawanie, to tworze sobie taką projekcję: jak mała po skończonym skoku zasypia o 19.30 i budzi sie o 8, ha ha, wypija cycusi i spi dalej do 10, a ja razem z nią!!!!
Pomaga, na razie. Nie wiem tylko co będzie jak skończy sie ten skok a ona nadal bedzie sie budzić tak często.
Nusia, czyli jednak jesteśmy sąsiadkami:))
Ja wciąż mówię że w Pruszczu, bo nasze osiedle zaczyna się tuż za tablicą Pruszcza.
No to jeśli będziesz chętna to masz najbliżej na spotkanie:))
Jak brakuje mi cierpliwości i wkurza mnie to wstawanie, to tworze sobie taką projekcję: jak mała po skończonym skoku zasypia o 19.30 i budzi sie o 8, ha ha, wypija cycusi i spi dalej do 10, a ja razem z nią!!!!
Pomaga, na razie. Nie wiem tylko co będzie jak skończy sie ten skok a ona nadal bedzie sie budzić tak często.
Nusia, czyli jednak jesteśmy sąsiadkami:))
Ja wciąż mówię że w Pruszczu, bo nasze osiedle zaczyna się tuż za tablicą Pruszcza.
No to jeśli będziesz chętna to masz najbliżej na spotkanie:))
~ Monia - a zrzędź sobie, zrzędź :). Mniej więcej na kiedy planujecie przeprowadzkę? Jakie to rejony wrzeszcza, jeśli mogę zapytać?
Mój syn od rana radosny jak skowronek, dał mamie pospać do 9.30, a obudził się tylko raz w nocy, na taty zmianie. Teraz leży obok i gada.
Dziewczyny, co ile karmicie bobasy? Ja od początku mam wyryte w mózgu, że karmienie co 3 godziny, ale ostatnio rzadko Gucio się domaga żarcia po 3 godzinach i wychodzi nam co 3,5 - 4.
Kupiłam wczoraj w drodze powrotnej od Natalii kaszki mleczno ryżowe Bobovity. Któraś z Was używa? Jako kaszkę, czy tylko do zagęszczenia mleka?
Mój syn od rana radosny jak skowronek, dał mamie pospać do 9.30, a obudził się tylko raz w nocy, na taty zmianie. Teraz leży obok i gada.
Dziewczyny, co ile karmicie bobasy? Ja od początku mam wyryte w mózgu, że karmienie co 3 godziny, ale ostatnio rzadko Gucio się domaga żarcia po 3 godzinach i wychodzi nam co 3,5 - 4.
Kupiłam wczoraj w drodze powrotnej od Natalii kaszki mleczno ryżowe Bobovity. Któraś z Was używa? Jako kaszkę, czy tylko do zagęszczenia mleka?
Witajcie, sie rozgadałyście:))
Mam pytanie odnośnie szcepienia przeciw pneumokokom, wiem, że szczepionka kosztuje ponad 200 zł, dzisiaj przeglądając ofertę lux med natrafiłam na szczepionkę przeciw pneumokokom za 49 zł
http://www.cennik.luxmed.pl/dla_pacjentow/cennik
o co chodzi? Może któraś z Was się orientuje.
Zazdroszczę spotkania, i bobasy takie duże i niestety nie mam pojęcia który bobas do jakiej mamy należy:) Jak widziałyśmy sie w Bam Bam, to maluchy spały albo siedziały w fotelikach, a teraz na kocu i w dodatku chłopy podrywają jedyną płeć piękną:)))
Mam pytanie odnośnie szcepienia przeciw pneumokokom, wiem, że szczepionka kosztuje ponad 200 zł, dzisiaj przeglądając ofertę lux med natrafiłam na szczepionkę przeciw pneumokokom za 49 zł
http://www.cennik.luxmed.pl/dla_pacjentow/cennik
o co chodzi? Może któraś z Was się orientuje.
Zazdroszczę spotkania, i bobasy takie duże i niestety nie mam pojęcia który bobas do jakiej mamy należy:) Jak widziałyśmy sie w Bam Bam, to maluchy spały albo siedziały w fotelikach, a teraz na kocu i w dodatku chłopy podrywają jedyną płeć piękną:)))
Marta -my mamy kaszke malinowa z bobovity .Daje ja małemu łyżką ale on tego nie za bardzo lubi.Mozna dodawac do mleka do butli ale ja nie daje. chce szybko w miare zrezygnowac z picia z butli i przejsc na łyzke i kubek. Kaszki sa dosc tuczace ,nam powiedziala pediatra ze mozemy tym malego podtuczyc,ale ja nie chce.
Ja wieksza gondole oddalam z wozkiem kuzynce,ale i tak w sumie juz sie i w te wieksza nie miescila za bardzo, teraz w domu klade Ja bez gondoli, a tak sobie w Niej fajnie sypiala na sofie i mogla spac wszedzie, no nic teraz spi na sofie bez gondoli ;p
Szczepienie bez ekscesow. Wzros wg ciuszkow 74,waga 7500 na dzien wczorajszy.
heheh fajne te zdjecia :D Zoska ma taki sam placek jak Anielka ;p tylko my mamy podluznie i prawie wokolo glowy i oni mowia,ze Mala ma krecz pfiiii ;p;)
Widze Krystek juz zajety :P to nie proznowalyscie :)
Natalia Ty wlosy zes obciachala?
Zrobcie jakies spotkanie gdzies blizej, kurcze ja tez chce !
Aiela tez sie za piszczenie wziela, moze dziewczynki tak maja ... ;p My robimy to:ktora glosniej hehe zabawa przednia :P
o matko, macanki, zwiazywanie... łojojoj...
Szczepienie bez ekscesow. Wzros wg ciuszkow 74,waga 7500 na dzien wczorajszy.
heheh fajne te zdjecia :D Zoska ma taki sam placek jak Anielka ;p tylko my mamy podluznie i prawie wokolo glowy i oni mowia,ze Mala ma krecz pfiiii ;p;)
Widze Krystek juz zajety :P to nie proznowalyscie :)
Natalia Ty wlosy zes obciachala?
Zrobcie jakies spotkanie gdzies blizej, kurcze ja tez chce !
Aiela tez sie za piszczenie wziela, moze dziewczynki tak maja ... ;p My robimy to:ktora glosniej hehe zabawa przednia :P
o matko, macanki, zwiazywanie... łojojoj...
No ja nie chcę Gucia podtuczać za bardzo, on i tak mały nie jest.
Zobaczę, jak będzie mu smakowało, to dostanie porcję raz dziennie.
Już mu teraz chciałam dać do spróbowania, woda już przygotowana, kasza nasypana do miseczki... A on w ryk! Chyba go za bardzo zmęczyłam, bo poszedł spać.
Monia - mam w takim razie jakieś 10-15 minut spacerkiem, zależy jeszcze w którym dokładnie miejscu:). Lubię łazić w tamtych okolicach.
Zobaczę, jak będzie mu smakowało, to dostanie porcję raz dziennie.
Już mu teraz chciałam dać do spróbowania, woda już przygotowana, kasza nasypana do miseczki... A on w ryk! Chyba go za bardzo zmęczyłam, bo poszedł spać.
Monia - mam w takim razie jakieś 10-15 minut spacerkiem, zależy jeszcze w którym dokładnie miejscu:). Lubię łazić w tamtych okolicach.
http://forum.trojmiasto.pl/?act=show_topic&topic=309086&c=1&k=160
nowy watek zalozylam, niech bedzie,ze raz ja :P
nowy watek zalozylam, niech bedzie,ze raz ja :P
hej gaduły!
zapraszam do nowego wątku:
http://forum.trojmiasto.pl/?act=show_topic&topic=309087&c=1&k=160
zapraszam do nowego wątku:
http://forum.trojmiasto.pl/?act=show_topic&topic=309087&c=1&k=160



