Widok
Rowery na sezon 2007
Skoro tak wszystko jest w osobnych wątkach to poponuję dyskusję nad rokiem modelowym 2007 producentów rowerów umieścić w jednym temacie.
Ja dorzucam Gianta i Treka:
Giant:
http://www.giant-bicycle.com/au/030.000.000/030.010.000.asp?year=2007
Trek:
http://www2.trekbikes.com/Bikes/2007_preview.html
Ja dorzucam Gianta i Treka:
Giant:
http://www.giant-bicycle.com/au/030.000.000/030.010.000.asp?year=2007
Trek:
http://www2.trekbikes.com/Bikes/2007_preview.html
KubaTri napisał(a):
> Dzięki za te linki, zobaczyłem właśnie ma-szynkę, moich marzeń
> http://www.scottusa.com/product.php?UID=9791, jednak póki co
> stać mnie tylko na szynkę.
A Kolega co, triahtlonista czy kurier?
Gratuluję marzeń. Marzenia są piękniejsze niż ich realizacja. Np. taki prezes ma p********, bo nie może sobie pomarzyć o rowerze, gdyż każdy może sobie kupić od ręki. p******** zaiste! :D
> Dzięki za te linki, zobaczyłem właśnie ma-szynkę, moich marzeń
> http://www.scottusa.com/product.php?UID=9791, jednak póki co
> stać mnie tylko na szynkę.
A Kolega co, triahtlonista czy kurier?
Gratuluję marzeń. Marzenia są piękniejsze niż ich realizacja. Np. taki prezes ma p********, bo nie może sobie pomarzyć o rowerze, gdyż każdy może sobie kupić od ręki. p******** zaiste! :D
jaki jest sens kupowac cos innego do XC hardtail niz Trek 9.9 Elite na 2007?
Pelen XTR, SID WC, pelen Carbon, cena wcale nie najwyzsza...
pomijajac kwestie upodobania do marki, czy jest cos lepszego (pamietajcie rowniez o relacji ceny do jakosci, nie interesuje mnie rower z tytanu za 30.000zl tylko dlatego, ze jest z tytanu i ma jakas naklejke typu morati... wartosc dodana w jezdzie jest zerowa...)
Pelen XTR, SID WC, pelen Carbon, cena wcale nie najwyzsza...
pomijajac kwestie upodobania do marki, czy jest cos lepszego (pamietajcie rowniez o relacji ceny do jakosci, nie interesuje mnie rower z tytanu za 30.000zl tylko dlatego, ze jest z tytanu i ma jakas naklejke typu morati... wartosc dodana w jezdzie jest zerowa...)
bikero napisał(a):
> pomijajac kwestie upodobania do marki, czy jest cos lepszego
> (pamietajcie rowniez o relacji ceny do jakosci, nie interesuje
> mnie rower z tytanu za 30.000zl tylko dlatego, ze jest z tytanu
> i ma jakas naklejke typu morati... wartosc dodana w jezdzie
> jest zerowa...)
Zgadzam się z Tobą. Ważne, by rower dosłownie latał w powietrzu, a raz rozpędzony, nie wytracał prędkości; by był to hardtail szosowy wyposażony w opony trekingowe, nadający się do poganiania autobusów (wtajemniczeni wiedzą). I żeby miał dzwonek i stopkę.
> pomijajac kwestie upodobania do marki, czy jest cos lepszego
> (pamietajcie rowniez o relacji ceny do jakosci, nie interesuje
> mnie rower z tytanu za 30.000zl tylko dlatego, ze jest z tytanu
> i ma jakas naklejke typu morati... wartosc dodana w jezdzie
> jest zerowa...)
Zgadzam się z Tobą. Ważne, by rower dosłownie latał w powietrzu, a raz rozpędzony, nie wytracał prędkości; by był to hardtail szosowy wyposażony w opony trekingowe, nadający się do poganiania autobusów (wtajemniczeni wiedzą). I żeby miał dzwonek i stopkę.
Trzeba mieć dolce, żeby kupić Schmolke.
Trzeba mieć zielone, by nabyć Trek Madone.
Potrzebna kapusta, by mieć Santa Cruza.
Kto klepie bidę, nie kupi Meridę.
Słabo płatna robota, nie stać cię na Scotta.
Trzeba kasy wiele, by myśleć o Kleinie.
Z głodu musisz skonać, by kupić Mahona.
Żony cały posag pójdzie na De Rosa.
Będziesz chodził nago, gdy weźmiesz Colnago.
Będzie w domu bida, gdy kupisz Litespeeda.
Kasy puść od byka, a kup Mavericka.
Forsy jak cholera trza na DMR-a.
Suma jakaś chora nawet za Authora.
Konta opróżnione, bo kupiłem Konę.
Nie mam dziś na klina, kupiłem Marina.
W banku same zera, nabyłem Wheelera.
Trzeba mieć zielone, by nabyć Trek Madone.
Potrzebna kapusta, by mieć Santa Cruza.
Kto klepie bidę, nie kupi Meridę.
Słabo płatna robota, nie stać cię na Scotta.
Trzeba kasy wiele, by myśleć o Kleinie.
Z głodu musisz skonać, by kupić Mahona.
Żony cały posag pójdzie na De Rosa.
Będziesz chodził nago, gdy weźmiesz Colnago.
Będzie w domu bida, gdy kupisz Litespeeda.
Kasy puść od byka, a kup Mavericka.
Forsy jak cholera trza na DMR-a.
Suma jakaś chora nawet za Authora.
Konta opróżnione, bo kupiłem Konę.
Nie mam dziś na klina, kupiłem Marina.
W banku same zera, nabyłem Wheelera.