Aby nie przynudzać. Jeżeli lubisz:
*czekać godz na zamówienie
*być obsługiwany przez kucharza, który jest jednocześnie kelnerem, kasjerem i obsługuje zamówienia tel
*otrzymać średnie jedzenie
*słuchać non stop na full tv pokazującego azjatycki pop dla nastolatek z hallo kitty
*poprosić o trochę sosu sojowego i usłyszeć od obsługi, że nie ma w czym podać
*czekać pół godziny na zamówioną herbatę
*nie mieć możliwości umycia rąk, gdyż lokal nie posiada toalety
*zapłacić jak za obiad w restauracji a posiłek mieć podany w plastikowych talerzach i papierowych kubkach
*siedzieć przy mikro stoliku z kawiarni
to trafiłeś w dobre miejsce.
My będziemy omijać bar szerokim łukiem. Ogromne rozczarowanie.
Gdyby chociaż jedzenie było smaczne nie przeszkadzałaby nam kiczowate wnętrze.