Widok

Rozjechany kot na ul. Rolniczej

Dzisiaj w godzinach popołudniowych na ul. Rolniczej w okolicach osiedla Rodzinnego został rozjechany biało-czarny kotek. Jeśli ktokolwiek widział sprawce proszę o informację.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 3

Kotek byl zabity na odcinku,gdzie -dziura na dziurze,nie ma plyt.kot byl kochany i zawsze wychodzil na zewnocz.udarzenie bylo mocne(wyliecialy oczy i cala droga w krwi).moja rodzina zyczy dobra calemu Banino.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Koty trzeba trzymać a nie puszczać luzem. Dziwi mnie ze kociarze tego nie rozumieją . Do mnie do ogródka regularnie przyłazi jakiś kot i sr* obok piaskownicy i tam gdzie dziecko się bawi. Oficjalnie mówię ze jak złapie to wywiozę tak żeby do domu nigdy nie wrocił a jak zidentyfikuje właściciela to zapłaci mi za wszystkie szkody jakie jego "milutki kotek" wyrządza. Czy wy naprawdę uważacie ze kot jest taki super? to roznosiciel chorób itp. Ja nie mogę dziecka puscic do ogródka żeby się pobawiło zanim nie sprawdzę czy nie ma kup kocich. Trochę to chyba chore. A co do przejechanego kota to może pomyślcie że przez takie wtargnięcie kota na droge może dojść do wypadku. O tym już nie pomyślicie?
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 6

te Kotek
zmień leki i nie roznoś chorób ok.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1

Chłoptasiu weź zmień najpierw lekarza, a nie lecz się samemu. Specjalista Tobie pomoże.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

No niestety , kot roznosi wiele chorób, a zwłaszcza są one przenoszone w jego odchodach. To raz , a dwa to to że nie po to dbam o ogródek i miejsce do zabawy dla dziecka żeby czyjś kocur tam robił sobie toaletę. Jak jesteś miłośnikiem kotów to trzymaj je w domu i się nimi zajmuj a nie puszczaj samopas na cały dzień . Zresztą widzę że niektórzy mają mniejszy rozum niż ich koty.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1

dla spec-a i 11111 należy się browarek.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1

Ja jak miałem problemy z kotami zalatwiajacymi się do piaskownicy, zbudowałem sobie drzwi i piaskownica jest zamknięta kiedy nikt w niej się nie bawi.. problem rozwiązany.. i dużo skuteczniejszy niż próba nauczenia ludzi, że mają dbać o swoje koty... ale to wymaga trochę wysiłku, a nie klepania pierdół w klawiaturę :)
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0

no tylko kot nie sr* mi do piaskownicy bo mam zamykaną / geniuszu/ ale sr* mi obok wiec co mam zadaszyć i zabudować cały ogródek bo komuś nie chce się kota pilnować. Faktycznie szkoda pisać. A może trzeba zrobić tak jak w filmie DZIEŃ ŚWIRA wtedy może się ktoś nauczy. pozdrawiam i zyczę miłego ogladania
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Dziwię się ludziom, że biorą pod opiekę kota do siebie, a potem puszczają samopas na cały dzień i mają z głowy. Łazi taki po cudzych ogrodach, ktoś mu zawsze coś da do zjedzenia, przechowa kilka dni, bo ludzie myślą, że się zgubił, a właściciel przez kilka dni ma z głowy kłopot, bo inni się nim opiekują.Po co Wam to zwierzę, jak nie potraficie sami się nim zająć?
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry