Re: Rozwód
Pisząc: czytaj ze zrozumieniem miałam na myśli, że zapomniałeś o drugim zdaniu w mojej wypowiedzi: "Można kulturalnie i bez używania "pocisków", naprawdę." Czyli BEZ wykorzystywania dzieci (które...
rozwiń
Pisząc: czytaj ze zrozumieniem miałam na myśli, że zapomniałeś o drugim zdaniu w mojej wypowiedzi: "Można kulturalnie i bez używania "pocisków", naprawdę." Czyli BEZ wykorzystywania dzieci (które sam nazwałeś "pociskami"), w ogóle - teraz rozumiesz?
Absolutnie jestem przeciwna wkręcaniu dzieci w walkę pomiędzy skłóconymi rodzicami. I uważam, że da się sprawę tak załatwić, żeby zminimalizować ucierpienie dzieci.
zobacz wątek