Widok

Rynek Pracownika - zatrudnię od zaraz!!!

Praca Śródmieście Temat dostępny też na forum:
staż/wolontariat;
Gdańsk

Jeśli masz ochotę dostać minimalną krajową, w drogim Trójmieście, a do tego możliwość uzyskania premii, której zdobycie stale będziemy Ci utrudniać, wymagając kosmicznych celów, to zgłoś się do nas. Na początku będzie fajnie, powiemy Ci "słuchaj, sprzedaj 50.000 to dostaniesz 1000zł premii", uda Ci się. Po roku powiemy "no w tym miesiącu musisz sprzedać 120.000". Sprzedasz 100.000, będziesz dwa razy lepszy od siebie niż rok temu, ale zarobisz mniej. Brzmi znajomo? Aplikuj :)

Jesteśmy korporacją z zachodu, która płaci swoim szeregowym pracownikom w UK 1300 funtów netto oraz 1400 euro na zachodzie. Po obliczeniu niższych kosztów wynajmu mieszkania, ubezpieczenia auta i tylko nieco tańszej żywności, powinniśmy Ci zaproponować około 3600 netto, ale proponujemy 1530, bo jesteś Polakiem i możemy sobie na to pozwolić. Aplikuj.

Pamiętaj, że możesz dyktować swoje warunki (które mamy w nosie), bo jest rynek pracownika. Mimo tego, że portale pracy pokazują Ci, że na Twoje miejsce aplikowało od 51-100 osób, to pamiętaj, że mimo to jest rynek pracownika. Tak mówią pracodawcy i tak mówi Pan w TV. Aplikuj.

Chciałbyś "wpaść" na rozmowę i dostać odpowiedź czy Cię zatrudnimy? Zapomnij, u nas rekrutacja trwa około 5 miesięcy. Najpierw zbieramy 1000cv, których nie czytamy, potem umawiamy pierwsze spotkanie, na którym nie poruszamy żadnych istotnych kwestii. Videokonferencja odpada, musisz przyjechać, wziąć wolne, wydać kasę, a my poopowiadamy Ci pierdoły. Po 2 tygodniach może damy Ci znać co dalej. Aplikuj

Mimo tego, że nasza firma się rozwija i od lat mamy lepsze wyniki sprzedażowe/marżowe nadal będziemy Ci mówić, że jesteśmy nierentowni. Zapłacimy Ci mało, żeby od dobrobytu nie poprzewracało Ci się w d**ie. Aplikuj.

Powiemy Ci, że potrzebujesz doświadczenia, konkretnej umiejętności branżowej. Odpowiesz, że każdy pracodawca tak mówi więc nie masz akurat tego punktu w swoim CV. Odpowiemy Ci tak jak inni, że dla chcącego nic trudnego. Aplikuj.

Jeśli po skończonym dniu pracy, tygodniu, miesiącu, opłacasz dużą kawalerką 23m2, jedzenie z promocji i zostaje Ci na buty, to w tej pracy oferujemy podobne możliwości rozwoju. Nie starczy Ci na dalsze studia, książki, szkolenia?? My w pracy damy Ci możliwość rozwoju, w dynamicznym, młodym zespole, w firmie o ugruntowanej pozycji na rynku i atrakcyjne wynagrodzenie.

Mile widziane orzeczenie o niepełnosprawności i status studenta.

Prezes Matrix Sp. z o.o.
#sprzedaż #handel #doradcaklienta #specjalistadssprzedaży #matrix

---------------

Szczerość to podstawa w biznesie. Dlatego moja firma wprost mówi o tym, że nie dzieli się wypracowanym przez pracowników zyskiem. Jako zarząd stale podnosimy swoje kompetencje z kreatywnej księgowości. Na spotkania zarządu latamy helikopterami.

---------------

Mediana wypłat w naszej firmie to 1700zł. 1000zł miejsce w pokoju, bilet miejski 90zł, jedzenie 500zł, abonament 40zł. Zostaje AŻ 70zł na kształcenie, rozrywkę, ubrania, dziecko, samochód, spełnianie pasji, antybiotyki, wizyty u lekarza. Warto było by również posłuchać coachów, zacząć odkładać i inwestować. Nie rozumiem tego narzekania na rynek pracownika
popieram tę opinię 21 nie zgadzam się z tą opinią 0

Uprościli zasady zatrudnienia cudzoziemców, tzn. głównie chodzi o Ukraińców, tutaj są szczegóły - https://digitalx.pl/zatrudnianie-cudzoziemcow-jak-zatrudnic-pracownika-z-ukrainy/ I to były kroki w słusznym kierunku. Czy są branże, w których jest namiar pracowników? Bo chyba ja takich nie kojarzę. Mocno się pozmieniało na rynku i w sumie zagraniczni pracownicy trochę ratują sytuację, a nawet bardzo ją ratują...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Niestety obecnie coraz ciężej o dobrych i wykwalifikowanych pracowników. Sam od dłuższego czasu współpracuję z agencją zatrudnienia: https://kowsenpol.pl/leasing-pracowniczy/. Jest to znakomite rozwiązanie dla pracodawców poszukujących pracowników z Ukrainy. Ponadto zajmują się także obsługą zatrudnienia cudzoziemców, co znacznie ułatwia całą procedurę. Osobiście jestem bardzo zadowolony z naszej współpracy oraz dostarczanych pracowników.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Firmowy radca prawny to taki sam pracownik jak każdy inny fachowiec. Może kandydaci brali lekcje z poprzednich rozmów kwalifikacyjnych gdzie słyszeli że ktoś zadzwoni i nie dzwonił, i tak kilka razy, więc doszli do wniosku że dzwonienie jest pase i tak się po prostu nie robi XD
Jeśli chodzi o moje doświadczenia z pracodawcami w Polsce to nie należą do najlepszych delikatnie to ujmując.
Pracownicy też potrafią mieć swoje za uszami ale wtedy zazwyczaj długo nie pracują, za to znam wiele firm z wyrokami na koncie które robią w najlepsze to samo następnym ludziom . W normalnie funkcjonującym kraju ci ludzie nie nazywali by się biznesmenami tylko mieli przytulne cele albo pasali w górach owoce i modlili się by ich żaden urząd nie namierzył
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Przykre, ale prawdziwe. Też się z tym spotkałam.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

To powiedz mi, dlaczego to samo dzieje się u prawników. Firma znajomej szukała adwokata firmowego na etat i część kandydatów też nie stawiła się bez wyjaśnienia. Jak to o nich świadczy? Zresztą może to i lepiej, że nie przyszli. Zatrudnij takiego, który potem zapomni stawić się na rozprawie... Strach pomyśleć! Psiapsióła chciała sobie dorobić i poszła do komisji wyborczej. Tam dokładnie te same cyrki, dlatego już po dwóch godzinach miała telefon, że ją chcą. Ale przynajmniej w tym przypadku od początku wiadomo, jaka jest stawka. Ilość roboty to inna bajka.

Ty chyba bardzo mocno bronisz pracowników. Ja kiedyś też tak miałam, ale mi przeszło po tym, jak miałam okazję obejrzeć kilka kantów pracowników. Jeden nawet dotknął mnie bezpośrednio, bo osoba próbowała zrzucić na mnie wykonanie swojego zadania. Wyszło na moje, ale niesmak pozostał. Teraz ostrożnie podchodzę do kwestii, że to pracownik jest zawsze, niemal z automatu, pokrzywdzony.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Czyli nigdy nie zastanowiło was czemu ci ludzie do was nigdy nie trafili?
Może to lepiej że nie wiecie o co chodzi
Skoro macie jeszcze w czym wybierać to nie ma tematu.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Tak, to wina tych ludzi. Po co potwierdzają (!!!), skoro nie chcą pracować ani przyjść? Pier...sz, Kocio. To jakim cudem cała reszta jest w stanie dojechać do firmy na rozmowę? I to na czas? I nie zabłądzić? Nawet zdarzyło się w jednej rekrutacji, że koleś zadzwonił - podkreślam, że zadzwonił!!! - i uprzedził, że się nie stawi, bo znalazł nową pracę. Rzadkość, ale się zdarza. Czyli można. Kwestia chęci obu stron, a nie tylko żądań z jednej strony.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

" Ludzie umawiają się, potwierdzają, że będą i... nie przychodzą. Po czym nie odbierają telefonów. Nie wiadomo, o co chodzi."
Naprawdę nie wiadomo o co chodzi czy udajecie że nie wiadomo o co chodzi? Nigdy nie zastanawialiście się dlaczego kontakt urywa się nagle? Co spowodowało fakt, że człowiek który zadał sobie trud wyszukiwania ogłoszenia, złożenia aplikacji oraz umowienia spotkania nagle znika ...oj,oj, naprawdę zupełnie nie mam pojęcia dlaczego się nie zjawiają :P to pewnie wina tych wszystkich niepoważnych pracowników co robią sobie jaja z szukania pracy
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1

Ja też mogę powiedzieć, jak to wygląda z drugiej strony. Ludzie umawiają się, potwierdzają, że będą i... nie przychodzą. Po czym nie odbierają telefonów. Nie wiadomo, o co chodzi. Na 100 CV tylko 2 osoby napisały, że już znalazły nową pracę i do nas nie przyjdą. Lepsze to niż nic. Najlepsi są ci, co mają pracę i nie mogę przyjść na 13.00, bo pracują, ale mogą na 19.00 lub 20.00. Kurde, szukasz człowieku pracy, to nastaw się na to, że trzeba będzie wziąć wolne, albo urwać się wcześniej z roboty, żeby iść na rozmowę. Chyba że symulujesz szukanie, wtedy wszystko jasne. Żeby nie było - ja też podczas jednej roboty szukałam drugiej. Jak mi zaproponowali termin, który mi niezbyt odpowiadał, prosiłam o czas na potwierdzenie, potem załatwiłam sobie dzień wolny w pracy i oddzwaniałam z terminem. Dało się dograć, tylko obie strony muszą chcieć. Mieliśmy też przypadek, gdy kandydatka zadzwoniła, że nie może dojechać, bo jej się akurat auto na drodze zepsuło. Wypadek losowy, zdarza się. Dostała inny termin i stawiła się już bez przygód. Wszystko można, trzeba być tylko trochę elastycznym. Z obu stron!!! Prawda, że część pracodawców to sakramenckie buraki-wyzyskiwacze; prawda, że część kandydatów to buraki z żądaniami i niczym więcej; na szczęście między nimi są też ci normalni, ale trzeba urządzać castingi i na castingi chodzić, żeby trafić na siebie. A wystarczyłoby przestrzegać przepisów i prostej zasady - nie czyń drugiemu...
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Sytuacja w której kandydaci się spotykają nie jest profesjonalna, to znaczy że firma nie potrafi skutecznie zarządzać czasem skoro umówienie spotkania po spotkaniu ich przerasta, to nie świadczy najlepiej o firmie.
Tak, pracownicy otrzymują również propozycje od innych pracodawców równolegle
Tak, kandydaci pracują już u kogoś innego i nie mogą się urywać w środku dnia na kilka godzin
Tak, ludzie szukają innej pracy nie po to by zarabiać mniej tylko więcej
I mówisz że cię to dziwi?
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0

Widocznie opłaca się robić takie castingi skoro się to odbywa ale chyba trochę z tym przesadzanie. Byłem z tzw. Drugiej strony i mam zupełnie inne spostrzeżenia tzn. Ludzie się umawiają na spotkanie a potem dzień przed odwołują bo w jakimś innym miejscu właśnie otrzymali ofertę. albo nie mogą przyjść na zaproponowana godzinę bo są akurat w pracy a najlepsi są tacy co przyjdą z zupełnie innej branży i na stażu / przyuczeniu chcą o 1/3 więcej niż mieli na specjalistycznym stanowisku gdzie już pracowali ileś lat.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3

Praca od Pn - Pt, znaczy że sprzątają 7 dni w tyg, a weekend wypadnie wolny co któryś tam..wg. ustalonego grafiku.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

A tutaj taki kwiatek właśnie znalazłam... (dwa spośród kilku wymagań z ogłoszenia, szukają osoby sprzątającej)
- praca zmianowa wg. ustalonego grafiku (Pn-Ndz.)
- wolne weekendy,

To w końcu wolne weekendy, czy od pon. do nd? Chyba nie potrafią się zdecydować...
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Mnie natomiast wkurzyło/ zasmuciło ostatnio, że w ogłoszeniu zaznaczona była opcja pełen etat, z kolei w trakcie rozmowy wyszło, że poszukują na niepełny etat... Nie jest to poważne traktowanie, jeśli w ogłoszeniu wybiera się pewne opcje na chybił trafił, bądź celowo zaznacza się nieprawdę co do rodzaju umowy lub wymiaru etatu byle tylko więcej osób się zgłosiło.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Dokładnie mam takie same spostrzeżenia. Tylko że jak ma ktoś "nóż na gardle" to to żadna praca za biedną stawkę go nie ratuje tylko pogrąży. Często mam wrażenie że pracodawcy mają pracowników za ludzi upośledzonych intelektualnie co nie potrafiących ani liczyć ani przewidywać.
Zobacz ile czasu zmarnowała firma ktora prowadziła rozmowy z niezainteresowanym ich propozycją człowiekiem, a wystarczyło by od tego zacząć rozmowę. Sprawdzali twój poziom desperacji tylko wywiad źle przeprowadzili :D Następnym razem może od tego zacznij rozmowę...
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0

Przykład z "mojego podwórka". Aplikowałem do pewnej firmy. Chciałem tę pracę i wiem, że sprawdziłbym się. Wszystko drogą elektroniczną. Testy umiejętności itp. Daję sygnał jakie jest moje minimum... po czym otrzymuję propozycję o 1/4 mniej. Na dodatek jakieś kombinacje z płacą.
Na co mi to? Rezygnuję. Mam coś w lepszego z perspektywą awansu, wszystko jasne i na tacy. Zero ściemy w stylu wysokość pensji jest uzależniona od "plam na słońcu" (premia uznaniowa).
Pewnie wziąłbym jakbym miał "nóż na gardle". Rynek pracownika to fikcja. Wymagania z sufitu, wysokość pensji mierna jeśli chodzi o specjalistę z bardzo dużym doświadczeniem chociaż jest zapis o atrakcyjnych zarobkach, kombinacje z zusem itp.
Ludzie, dla specjalisty 3k zarobków to nie jest wysoka pensja. W Biedronce można dostać bardzo podobne pieniądze, a odpowiedzialność mniejsza i o wiele mniej nauki aby osiągnąć taki poziom.
Co mnie obchodzi, że pracodawcy nie stać? Na Ferrari też mnie nie stać. Nie znaczy to, że muszę je mieć. Nie stać mnie, jeżdżę np. używaną Fiestą i nie płaczę.
Podobnie było z inną, mającą podobno "europejskie standardy". Tylko, że nie płacowe ;)
Szukanie pracowników obecnie przypomina przetargi. Wygrywa ten z najniższą kwotą, a że g... z tego będzie, trudno.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0

Kiedyś byłem na takim castingu, nie powiem czułem się trochę zażenowany, wchodząc do firmy a tam siedzi 6 innych osób. Oczywiście z oferty nie skorzystałem bo Pan biznesmen zapomniał w ogłoszeniu zaznaczyć że samemu trzeba otworzyć firmę i się w niej zatrudnić. Z tego co się domyśliłem nikt z obecnych nie skorzystał bo ogłoszenie jeszcze długo się pokazywało. Nikt nie szanuje czasu potencjalnego pracownika ukrywając skrzętnie warunki zatrudnienia.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Gdyby podali dokładne warunki i stawkę to podejrzewam że nawet połowa z tych ludzi by się nie pofatygowała
Nie raz widziałam takie sytuacje że chętnych były na pęczki bo znane logo ale firma dawała tak fatalne warunki że musiała trzy razy takie castingi powtarzać żeby finalnie znaleźć tylko studenta do przyuczenia
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0

Oczywiście chętnych do pracy jest wiele... Widać to po liczbie wyświetleń ogłoszeń, jak choćby część z tych kilkuset osób czytających ogłoszenie odpowie na nie, to konkurencja jest ogromna.
Byłam wczoraj na rozmowie. Jak wchodziłam do miejsca, to jedna osoba wychodziła, z kolei jak ja skończyłam rozmowę i wychodziłam, t czekała już kolejna osoba... A panie rekrutujące CV w ręku miały wiele. Naprawdę ciężko jest wygrać z taką konkurencją w walce o miejsce pracy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Nie brakuje rąk do pracy. To mit. Po prostu niektórym pracodawcom brakuje kasy żeby za pracę normalnie zapłacić i stąd powtarzające się ogłoszenia i niedobory. Nadal o pracę łatwiej jest poza granicami kraju i to się zmienia bardzo powoli. Trzeba iść tam gdzie dają więcej I nie pracy tylko zapłaty.....Niektóre zmiany może wymusić tylko i wyłącznie dotkliwy i permanentny niedobór, inaczej można wszystko zmienić a nie zmieni się nic.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0