Widok
ŚCIEŻKI ROWEROWE SĄ DLA ROWERÓW!!!!!!
Ostatnio wkurzył mnie pewien incydent!!! Otóż gdzy z kolegą wracałem z sopotu ścieżką rowerową chceliśmy wyprzedzić taki rower na 4 kółkach co dzieciaki tym jeżdżąi ja jechałem pierwszy...wyprzedziłem z małą prędkością rowerek i nagle na ścieżce ujżałem GRUUUUUPE LUUUUDZI !!!! stali se jak by nic...ja odrazu zachamowałem ....zdążyłem naszczęście a kolega za mną co jechał ...dosłownie wjechał we mnie....skutki były takie że jemu sie przeżutki z tyłu rozwaliły a mi wykrzywiło sie na maxa prezednie koło bo po zachamowaniu przed ludzmi miałem wciśnięty hamulec....byłem wkurzony jak niewiem...i tak z krzywym kołem jechałem aż z sopotu na orunie górąną do gdańska!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ŚCIEŻKI SĄ DLA ROWERZYSTÓW!!!!! ZAPAMIĘTAJCIE TO NA ZAWSZE!!!!
jezdze codzien ta sicezka minimalnie 2 razy jadac na gorki do gdyni ,
rozumiem Cie mailem podobna sytuacje a teraz sie nauczylem i
jezeli nieraguje na dzwonek ( koszt 5zł ) to mam to gleboko wiesz gdzie :]
chyba podkreslam ze jedzie MALE DZIECKO wtedy dwa hamulce na raz :/ i na bok , kolega popelnil blad - jechal za blisko :]
ale podpisuje sie pod toba bo faktycznie te samochodziki ostatnio moja zonke potracily na rowerku - i pierwszy raz niemoglem kogos dogonic a ten zakichany samochodzik polecial w krzaki :>
rozumiem Cie mailem podobna sytuacje a teraz sie nauczylem i
jezeli nieraguje na dzwonek ( koszt 5zł ) to mam to gleboko wiesz gdzie :]
chyba podkreslam ze jedzie MALE DZIECKO wtedy dwa hamulce na raz :/ i na bok , kolega popelnil blad - jechal za blisko :]
ale podpisuje sie pod toba bo faktycznie te samochodziki ostatnio moja zonke potracily na rowerku - i pierwszy raz niemoglem kogos dogonic a ten zakichany samochodzik polecial w krzaki :>
mysle ze juz czas by ludzie zaczeli sie domagac swoich praw rowery kosztują co raz wiecej a i wypadków tez coraz wiecej
wszystko kosztuje i jakto jest unas jak niezaplacisz to sie nienauczysz.
kazdemu co poniusł starte nalezy sie odszkodowanie sam pamietam rózne miałem wypadki i zawsze ciagało mnie to po kieszenie a przecież zagranica oddawna tak robią ktoś spowoduje ze musisz koło kupic to niech kurde on płaci!
rodzice niepilnujacy swoich dzieciaków ! wbiegaja dziciaki czy psy prosto pod koła na sciezce rowerowej jak masz szczeście to skrecisz w krzaki gozej jak walniesz w drzewo.Dlaczego ty masz placic za rozwalony rower.
Teraz nawet kierowcy sądza sie o odszkodowania od pieszych i wygrywaja.
prawdopodobnie sa ubezpieczenia oc dla rowerzystów wczesniej byłem przeciwny ale teraz to zaczyna miecć sen niech płaci sprawca albo ubezpieczyciel.
wszystko kosztuje i jakto jest unas jak niezaplacisz to sie nienauczysz.
kazdemu co poniusł starte nalezy sie odszkodowanie sam pamietam rózne miałem wypadki i zawsze ciagało mnie to po kieszenie a przecież zagranica oddawna tak robią ktoś spowoduje ze musisz koło kupic to niech kurde on płaci!
rodzice niepilnujacy swoich dzieciaków ! wbiegaja dziciaki czy psy prosto pod koła na sciezce rowerowej jak masz szczeście to skrecisz w krzaki gozej jak walniesz w drzewo.Dlaczego ty masz placic za rozwalony rower.
Teraz nawet kierowcy sądza sie o odszkodowania od pieszych i wygrywaja.
prawdopodobnie sa ubezpieczenia oc dla rowerzystów wczesniej byłem przeciwny ale teraz to zaczyna miecć sen niech płaci sprawca albo ubezpieczyciel.
generalnie się z wami zgadzam,....ale:
1/ ścieżka przy morzu, tzw. promenada powoli przestaje być zwykłą ścieżką rowerową komunikacyjną a przemienia się w szlak czysto rekreacyjny. Trzeba pamiętać, że rodziny z kilkuletnimi dzieciakami też muszą gdzieś jeździć. dlatego nie można temtędy szybko jeździć. nie zrozumcie mnie źle, sam lubię szybką jazdę, ale to nie jest miejsce do tego. a w sopocie jest teraz masa ludzi, wielu przyjezdnych, którzy nie znają miasta i mogą nie wiedzieć o ścieżkach
2/ ta ścieżka jes co kilkanaście metrów posiekana przejściami dla pieszych i dlatego jak jest tam pieszy, musicie zwolnić i poczekać aż przejdą, trudno:/
3/ co do 4kołowców, jak w pkt 1, to jest ścieżka dla wszystkich, zajmuje 3/4 ścieżki, no ale trudno, może tędy jeździć
pzodr
1/ ścieżka przy morzu, tzw. promenada powoli przestaje być zwykłą ścieżką rowerową komunikacyjną a przemienia się w szlak czysto rekreacyjny. Trzeba pamiętać, że rodziny z kilkuletnimi dzieciakami też muszą gdzieś jeździć. dlatego nie można temtędy szybko jeździć. nie zrozumcie mnie źle, sam lubię szybką jazdę, ale to nie jest miejsce do tego. a w sopocie jest teraz masa ludzi, wielu przyjezdnych, którzy nie znają miasta i mogą nie wiedzieć o ścieżkach
2/ ta ścieżka jes co kilkanaście metrów posiekana przejściami dla pieszych i dlatego jak jest tam pieszy, musicie zwolnić i poczekać aż przejdą, trudno:/
3/ co do 4kołowców, jak w pkt 1, to jest ścieżka dla wszystkich, zajmuje 3/4 ścieżki, no ale trudno, może tędy jeździć
pzodr
Punkt 1 i 2 jak najbardziej się zgadzam, jeśli chodzi i 3 to zgodnie z kodeksem drogowym (art.2.5) droga dla rowerów przeznaczona jest dla rowerów jednośladowych i poruszanie sie po niej czterokołowców czu riksz rowerowych jest naruszeniem kodeksu i powinno być ścigane przez policję i straż miejską. Riksze rowerowe w Sopocie zjmują 3/4 szerokości ścieżki i stanowią duże zagrożenie dla rowerzystów.
> zgodnie z kodeksem drogowym (art.2.5) droga dla rowerów
> przeznaczona jest dla rowerów jednośladowych i poruszanie sie
> po niej czterokołowców czu riksz rowerowych jest naruszeniem
> kodeksu
wedle tego rozumowania to rower z przyczepką też de facto nie może po ściezce, co dopiero backfiets.
poza tym art. 2 par. 5 PoRD stanowi:
"droga (ścieżka) dla rowerów - drogę przeznaczoną do ruchu rowerów, oznaczoną odpowiednimi znakami drogowymi,"
zaś art. 2 par, 47 PoRD tak definiuje rower:
"rower - pojazd jednośladowy lub wielośladowy poruszany siłą mięśni osoby jadącej tym pojazdem,"
słowem bzurę żeś napisał.
prawda jest taka, że jeżeli ktoś po tej ściezce jedzie na tyle szybko i nieuważnie by rozwalić sobie rower to nie powinien się do tego głośno przyznawać. Każdy biker wie czego może się spodziewać na ściezce nadmorskiej i w sezonie jej raczej unika. krzych napisał(a):
> przeznaczona jest dla rowerów jednośladowych i poruszanie sie
> po niej czterokołowców czu riksz rowerowych jest naruszeniem
> kodeksu
wedle tego rozumowania to rower z przyczepką też de facto nie może po ściezce, co dopiero backfiets.
poza tym art. 2 par. 5 PoRD stanowi:
"droga (ścieżka) dla rowerów - drogę przeznaczoną do ruchu rowerów, oznaczoną odpowiednimi znakami drogowymi,"
zaś art. 2 par, 47 PoRD tak definiuje rower:
"rower - pojazd jednośladowy lub wielośladowy poruszany siłą mięśni osoby jadącej tym pojazdem,"
słowem bzurę żeś napisał.
prawda jest taka, że jeżeli ktoś po tej ściezce jedzie na tyle szybko i nieuważnie by rozwalić sobie rower to nie powinien się do tego głośno przyznawać. Każdy biker wie czego może się spodziewać na ściezce nadmorskiej i w sezonie jej raczej unika. krzych napisał(a):
Nie wiem ską wziąłeś ten cytat bo na http://www.kodeksdrogowy.com.pl/obowiazujace/dzial1.html jest art.2.5: droga dla rowerów - drogę lub jej część przeznaczoną do ruchu rowerów jednośladowych, oznaczoną odpowiednimi znakami drogowymi;
Pominąłeś tylko jeden wyraz. Z tego wynika jasno, że definicja roweru obejmuje również pojazdy dwuśladowe napędzane siłami mięśni ale takie pojazdy nie powinny poruszać się po ścieżkach rowerowych a tylko po jezdniach.
Pominąłeś tylko jeden wyraz. Z tego wynika jasno, że definicja roweru obejmuje również pojazdy dwuśladowe napędzane siłami mięśni ale takie pojazdy nie powinny poruszać się po ścieżkach rowerowych a tylko po jezdniach.
a fakt, nie spojrzałem w 2004, a była aktualizacja. dzienniki ustaw czyta się w oryginałach, nie w serwisach tematycznych (to odnośnie www.kodeks itd.)
kretynizm. tą metodą po ściezce rowerowej nie mogą np poruszać się inwalidzi na wózkach elektrycznych, co na całym świecie jest ich przywilejem. nie mogą ściezką rowerową poruszać się backfietsy, trójkołowce i rowery z przyczepkami.
kretynizm. tą metodą po ściezce rowerowej nie mogą np poruszać się inwalidzi na wózkach elektrycznych, co na całym świecie jest ich przywilejem. nie mogą ściezką rowerową poruszać się backfietsy, trójkołowce i rowery z przyczepkami.
no wlasnie - i to jest najgorsze ze niedlugo niewytrzymam i pojde za kratki
bo pobije kogos , szlak mnie trafia - co najgorsze ze jak sie tlumaczy to nie dociera - albo jak mozna dzieci bez opieki puscic prosto pod kola roweru - dobrze ze wolno tam jezdze to sie na mnie gapia koles taki rower :/ i wolno jezdzi ;/ grrrrrrrrrrr
bo pobije kogos , szlak mnie trafia - co najgorsze ze jak sie tlumaczy to nie dociera - albo jak mozna dzieci bez opieki puscic prosto pod kola roweru - dobrze ze wolno tam jezdze to sie na mnie gapia koles taki rower :/ i wolno jezdzi ;/ grrrrrrrrrrr
ja tam tne 30-40 ale tylko wtedy jak widze ze zdaleka pusto a normalnie to 15max bo tłumy zgadzam sie to tylko spacerniak jest ale za to od wrzesnia pustki!!:)
wieczorami niebezpieczne są nieoświetlone ryksze z przodu bo z tyłu przewaznie mają
no i ci na rolkach tez powinni mieć oswietlenie nie tylko z tyłu.
wieczorami niebezpieczne są nieoświetlone ryksze z przodu bo z tyłu przewaznie mają
no i ci na rolkach tez powinni mieć oswietlenie nie tylko z tyłu.
fakt, kupa rodzicow to bezmyslne matoly typu "nie biegaj bo sie spocisz" a jak pociecha hasa na sciezce to brakuje im wyobrazni ze moze stac sie cos groznego.
daaaawno temu, chyba z 8 lat temu dojezdzalem sciezka do mola w brzeznie, nie jechalem szybko. na lawce siedzieli sobie starzy a ich dziewczynka biegala po sciezce. gdy juz bylem blisko niej to obralem trajektorie na jej ominiecie. wygladalo to tak ze chcialem wjechac za jej plecy gdyz biegla w prawo z mojego punktu widzenia. i wlasnie w tym momencie zdolna mamusia zawolala swoja coreczke, ta blyskawicznie zmienila kierunek na przeciwny i wpadla mi prosto pod kolo. nawet nie zdazylem zareagowac, zrobilem piekne otb i dosc niezle rozwalilem sobie kolano ktore dolegalo mi potem przez dwa tygodnie a i do tej pory cos tam strzyka czasem. rowerkowi z racji miekkiego zderzaka nic sie nie stalo ;-) coreczce niucha poszla z nosa i rozdarla ryja na calego, uffff, wiedzialem ze nic jej nie jest. matula oczywiscie wyzwala mnie od &^%&*)%^&*%, ja ja nieco lagodniej od idiotek itp choc w sumie nie pamietam. zmylem sie szybko bo to nie byla fajna sytuacja.
od tej pory omijam takie biegajace wolno dzieci naprawde szerokim lukiem.
daaaawno temu, chyba z 8 lat temu dojezdzalem sciezka do mola w brzeznie, nie jechalem szybko. na lawce siedzieli sobie starzy a ich dziewczynka biegala po sciezce. gdy juz bylem blisko niej to obralem trajektorie na jej ominiecie. wygladalo to tak ze chcialem wjechac za jej plecy gdyz biegla w prawo z mojego punktu widzenia. i wlasnie w tym momencie zdolna mamusia zawolala swoja coreczke, ta blyskawicznie zmienila kierunek na przeciwny i wpadla mi prosto pod kolo. nawet nie zdazylem zareagowac, zrobilem piekne otb i dosc niezle rozwalilem sobie kolano ktore dolegalo mi potem przez dwa tygodnie a i do tej pory cos tam strzyka czasem. rowerkowi z racji miekkiego zderzaka nic sie nie stalo ;-) coreczce niucha poszla z nosa i rozdarla ryja na calego, uffff, wiedzialem ze nic jej nie jest. matula oczywiscie wyzwala mnie od &^%&*)%^&*%, ja ja nieco lagodniej od idiotek itp choc w sumie nie pamietam. zmylem sie szybko bo to nie byla fajna sytuacja.
od tej pory omijam takie biegajace wolno dzieci naprawde szerokim lukiem.
Takie przypadki to nie wyjątki na ścieżkach. Dwa lata temu miałem na ścieżce przy ul. Hallera w Gdańsku sytuację, kiedy jadąc pod wieczór ze sporą prędkość na pustej praktycznie ścieżce, zobaczyłem dzieciaka(na oko z 12-13lat) jadącego z naprzeciwka bez trzymanki. Jechał co prawda przy przeciwnej do mnei krawędzi, ale jak byłem blisko niego to zniosło go w moją stronę i gdyby nie to że w porę odbiłem w dół za prawą stroną ścieżki to była by czołówka. Tak to tylko kierownicą się stukneliśmy. Młodzian się wywrócił, zanim wstał zdążyłem go zje*** i okazało się żgo rowerze kierownica stworzyła kąt prosty. U mnei na pozór nic się nei stało,a le zanim dojechałem do domu to kostka strasznie mi napuchła i jak się okazało była obita i skręcona. I weź tu chętnei korzystaj z takich ścieżek... :|
pozdrawiam
Żywy
Żywy
nio a ja w niedzile o kolo 21 racajac do domku potracilem dziweczynke - no niema co sie chwalic ale gdybym niemial hamulcow i jechal 20-25 nie 10 to bym ja chyba zabil :/
wyskoczyla zza parawanu z lodami prosto na sciezke pod moja kierownice i nawet nieluknela czy cos jedzie :/
a jej matka jak podbieglem czy nic jej niejst olala cala sprawe nawet na dziecko nieluknela :/ czy ranne :/
wyskoczyla zza parawanu z lodami prosto na sciezke pod moja kierownice i nawet nieluknela czy cos jedzie :/
a jej matka jak podbieglem czy nic jej niejst olala cala sprawe nawet na dziecko nieluknela :/ czy ranne :/
a wiecie co jest najlepsze? piesi mają na tej ściezce pierwszeństwo. ogólnie na kazdej ściezce oznaczonej znakiem c-13/16 mają, niezależnie od sposobu w jaki podzielony jest znak (pionowo czy poziomo) - niezaleznie bowiem od sposobu podziału znak ten oznacza droge dla pieszych i rowerów, a na takowej wedle PORD pieszy ma pierwszeństwo. sposób podziału oznacza jedynie pas po którym "powinien" odbywac się ruch tych i tych, jednak bezwzględnie pieszy ma na takiej drodze pierwszeństwo.
http://sipdata-abc.lex.pl/dane/dzienniki/03/d03l81/zal1_4.pdf
żeby rower miał pierwszeństwo droga taka powinna być oznakowana osobnymi znakami c-13 i c-16. sprawa została oprotestowana, niemniej jednak jak na razie jest jak jest.
http://sipdata-abc.lex.pl/dane/dzienniki/03/d03l81/zal1_4.pdf
żeby rower miał pierwszeństwo droga taka powinna być oznakowana osobnymi znakami c-13 i c-16. sprawa została oprotestowana, niemniej jednak jak na razie jest jak jest.