Widok
Tradycje to tradycje.. z tego co wiem to tylko w Polsce jest taka tradycja, ze miesiac musi miec litere "R"...
W Dani na przyklad malzenstwo jest skazane jezeli twoj malrzonek zobaczy suknie przed spodkaniem w kosciele.. jezeli ty zobaczysz twoj bukiet przed msza itd.. kazdy kraj inna tradycja, i tradycje sa fajne no ale bez przesady.. swiat sie nie zawali jak je sie nie przestrzega.
Powiem wam wogule ze wlasnie wyczytalam ze w dawnych czasach slub w piatek lub sobote to bylo wielkie nieszczescie.. ale skoro to "nie wygodna" tradycja to jakos ta tradycja zginela..
Najwazniejsze to to zeby ten dzien byl jak z naszych marzen... i jezeli sie wierzy w te wszystkie przesady to ok.. ale ja to probuje sie trzymac niektorych tradycji tylko dlatego ze dodaja magi..
A tak wogule to biore slub w maju :-)
W Dani na przyklad malzenstwo jest skazane jezeli twoj malrzonek zobaczy suknie przed spodkaniem w kosciele.. jezeli ty zobaczysz twoj bukiet przed msza itd.. kazdy kraj inna tradycja, i tradycje sa fajne no ale bez przesady.. swiat sie nie zawali jak je sie nie przestrzega.
Powiem wam wogule ze wlasnie wyczytalam ze w dawnych czasach slub w piatek lub sobote to bylo wielkie nieszczescie.. ale skoro to "nie wygodna" tradycja to jakos ta tradycja zginela..
Najwazniejsze to to zeby ten dzien byl jak z naszych marzen... i jezeli sie wierzy w te wszystkie przesady to ok.. ale ja to probuje sie trzymac niektorych tradycji tylko dlatego ze dodaja magi..
A tak wogule to biore slub w maju :-)
tak dla ściskłości - najwięcej rozwodów jest w wśród par biorących ślub w miesiącach z literką R - a dlaczego??? bo wtedy najwięcej par bierze śluby :) procentowo natomiast rozkłada się mniej więcej po równo na każdy miesiąc!!!
a nawiasem mówiąc kiedyś słyszałam, że nie można brać ślubu w miesiącach maryjnych (maj, październik), bo Matka Boska jest mściwa :)
pozdrawiam - majowa mężatka ;)
a nawiasem mówiąc kiedyś słyszałam, że nie można brać ślubu w miesiącach maryjnych (maj, październik), bo Matka Boska jest mściwa :)
pozdrawiam - majowa mężatka ;)
to kiedy i dlaczego ktoś bierze ślub jest tylko i wyłącznie jego sprawą. Można być przesądnym lub nie, a rozwód to na pewno nie sprawa literki R hehehe. No rozbawiło mnie to do łez:)))) a nawet jak ktoś jest w ciąży, albo jest zakochany to co Ci do tego??:)) weź slub kiedy chcesz czy z r czy bez i bądź szczęśliwa!!:) Ja biorę ślub w lipcu, kurde nie ma R!!!!! i co ja teraz zrobię??:)))))
Wiem, co czujesz.... Ja też słyszałam takie opowieści, zwłaszcza od osób starszych, ale wzięłam ich na sposób- zawsze odpowiadałam, że to precież miesiąc maryjny, Królowej Polski i tym zabijałam klina:) A tak serio to nie przejmuję się tym, ślub wzięliśmy 6 maja ( czyli całkiem niedawno) i było pięknie... przyroda budzi się do życia, zaczyna żyć na nowo... tak, jak nasze małżeństwo
Matyda, ur. 15.10.2008; 3430g, 54 cm



