Wiadomość z pierwszej ręki
Wspomniany "pan z widowni" był prawdziwym widzem, który był na tym przedstawieniu pierwszy raz i nie miał pojęcia o tym, że przewidziane są dodatkowe atrakcje:) Na wskazanym miejscu oczywiście...
rozwiń
Wspomniany "pan z widowni" był prawdziwym widzem, który był na tym przedstawieniu pierwszy raz i nie miał pojęcia o tym, że przewidziane są dodatkowe atrakcje:) Na wskazanym miejscu oczywiście znalazł się zupełnie przypadkowo. Myślę, że długo nie zapomni tej chwili...
zobacz wątek