Widok
ewa pisałam że do niedzieli odbiore, chciałam konkretnie dzwonić jak będziemy juz wiedzieli kiedy dokładnie mąż pracuje nawet w niedziele ,a że to daleko to jestem zalęzna od niego - dwa dni poczekać aż tak trudno. Jak nieaktualne to trudno ale dzisiaj miałam dzwonić pod wieczór jak dokładnie będe wiedzieć o której rano i o której popołudniu jutro mógłby odebrać.
pracuje aż koło lotniska ale jak mąż tylko wróci dam znać . A jak nie to podjade w pon. bo zależy mi na nim - ma być prezentem na roczek. O 16 kończe , 167 mam 16.08 do dworca w gdańsku także tak koło 17 bym była , mam nadzieje że trafie.Ale wersja optymistyczna mężuś jutro samochodem - licze,że może będzie miał wolne to już wogóle byłoby super i podjedziemy razem, albo sam podskoczy. A mieszkam za gdynią bo tak podjechałabym z małym - ale schody na dworcu w gdyni , w gdansku pod tunelami - cięzko z wózkiem :(
