Re: STARAJĄCE SIĘ LI
Akamara - nieoficjalne gratulacje!!! (oficjalne bedą w Twoim wątku;P)
Wesele przeżyłam. choć tak po oczepinach trochę cieżko zaczęło się robić - chyba stopy mi trochę spuchły - bo w...
rozwiń
Akamara - nieoficjalne gratulacje!!! (oficjalne bedą w Twoim wątku;P)
Wesele przeżyłam. choć tak po oczepinach trochę cieżko zaczęło się robić - chyba stopy mi trochę spuchły - bo w tych butach przetanczyłam dwa wesela i poprawiny i niegdy nie byly takie ciasne;P
Najgorsze jednak było, jak po 1;30 przynieśli szaszłyki i kurczaka - po prostu zapach tego mnei powalał (a jestem pewna,że pachniały normalnie i apetycznie) i nagle zaczęłam czuś zapach wsyzstkiego, co było na stola - sąłatki, soku, wędliny, chleba itd... w końcu się poddałam i ok 3 poszłam spać.
Dobrze, że na dziś "kacowe" wziełam, bo nie wiem, jak bym się do pracy doturlała (obudizałam się ok 10...)
W życiu nei pomyślałabym, że mogę NIE CHCIEĆ bliźniaków jednojajowych, albo woleć JAKIEŚ dziecko od innego - dziecko to nie towar, to DAR i wielka radość. A czy to będzie chłopiec, czy dziewczynka, dwójka czy nawet piątka - to moze być co prawda lżej lub cieżej pod pewnymi wzgledami, ale żadne z nich nie przychodzi na świat przecież na złość rodzicom!
Zresztą, kto długo czekał na ten dar, to, choć przerażony może, jest szczęśliwy z każdego rozwiązania i ta miłością przezwycieży wszsytko
zobacz wątek
15 lat temu
~niezalogowana agaB