Re: STARAJĄCE SIĘ LI
Bimka - nie do końca się zgodzę... zawsze się liczyło...
jak babki miały regularne, 4tygodniowe cykle, a nie było innych możliwości... Obecnie nawet lekarz w formularzu w mojej karcie...
rozwiń
Bimka - nie do końca się zgodzę... zawsze się liczyło...
jak babki miały regularne, 4tygodniowe cykle, a nie było innych możliwości... Obecnie nawet lekarz w formularzu w mojej karcie pacjenta walczył, by móc wpisać 6/7 tc, a nie 7, bo widział, ze moje cykle w ostatnim roku były właśnie takie 5-tygodniowe
Że na usg może inaczej wyjść to wierzę, bo ono bazuje na wielkości malucha, a tu mogą być różnice...
Natomiast uważam (ok, moje prywatne zdanie), że jak dziewczyna się obserwuje, mierzy temp. czy robi testy owu i może na tej podstawie podać termin owu (w przybliżeniu do tych 2 dni), to raczej trzeba się na tym opierać, niż na miesiączce (i odjąć od terminu owu 2 tygodnie, by dostać "wiek" ciąży)... Jeszcze półtora roku temu miałam cykle 7-8 tygodniowe -> w takim przypadku owulacja=zapłodnienie byłaby w 6tc (licząc od @), a poród w 44tc = poważnie przenoszona ciąża...
Ale to dyskusja akademicka;) I nic nam nie zmienia:)
zobacz wątek