Odpowiadasz na:

Re: STYCZNIOWE I LUTOWE MAMUSIE 2009 - 42

Piernik,u nas dokładnie to samo,z Matim na zakupy?nie,nie,nie:)
Wczoraj byłam w barze coś zjeść,noi myślałam ze on przy okazji zje,ale gdzie tam...wogóle w wózku nie chciał... rozwiń

Piernik,u nas dokładnie to samo,z Matim na zakupy?nie,nie,nie:)
Wczoraj byłam w barze coś zjeść,noi myślałam ze on przy okazji zje,ale gdzie tam...wogóle w wózku nie chciał siedzieć,wstawał,pomimo że był zapięty pasami,i skakał a ja go jedną ręką trzymając jadłam obiad,obok nas siedziała para z wózeczkiem z niemowlakiem(spał)i dużym już chłopcem(5)i ten ojciec tak dziwnie na nas patrzył,że aż mi głupio było,po drodze do domu jest tak:siedzi,kręci się,po czym wstaje i już nie ma jazdy,no to go na ziemie zwalam,chodzę za nim,wózek mi odjeżdza,albo stoi na środku że ludzie nie mogą przejść,potem go wrzucam do wózka,posiedzi chwilę,a to go muszę na ręcę wziąść,i tak w kółko,wczoraj ludzie się ze mnie śmiali,bo wyglądało jakbym małpę wiozła,odwrócony do mnie,na stojąco i skacze a ja go wiozę,nie no śmiech...komedia normalnie.

zobacz wątek
16 lat temu
ania27

Odpowiedź

Autor

Ogłoszenie
Polityka prywatności
do góry