Re: STYCZNIOWE I LUTOWE MAMUSIE 2009 - 42
Oj jak fajnie sie znów ruszył wątek:)
A więc Maja mówi: tata, tatuś, taty, mama = jedzenie, mamam = jedzenie, mniam mniam = jedzeniemama=mama, baba, dziadzia, dzicia = dzidzia, jajo, jaja...
rozwiń
Oj jak fajnie sie znów ruszył wątek:)
A więc Maja mówi: tata, tatuś, taty, mama = jedzenie, mamam = jedzenie, mniam mniam = jedzeniemama=mama, baba, dziadzia, dzicia = dzidzia, jajo, jaja jajko, babu = murzynek bambo, a z odgłosów to naśladuje auta, kota, pieska, ptaszki (fryyyyyyy) i ostatnio doszło "kokokokoko". Pokazuje też już wszystko paluszkiem (a nie całą dłonią)
pokazuje na lampę i mówi - pa
pokazuje na panią, pana i mówi - pa
pokazuje papa i mówi
kuma kiedy mówię o umyciu pupy, zębów, zmianie pieluszki (przynosi pieluszkę) był moment, że i wyrzucała sama ale teraz doszło, że przy okazji wyjmie coś ciekawego ze śmietnika:)
U nas też już po najgorszym katarze, ale jeszcze produkcja glutów trwa, pediatra też nam powiedział, że jak będzie o trwało 4 tygodnie to da skierowanie do laryngologa, może to być alergiczne, teraz chyba brzoza pyli.
Młoda cały czas mocno zakręca stópki do środka i jak byliśmy w niedzielę u lekarza to ona też zwróciła na to uwagę i powiedziała, że jak się o własne nogi nie przewraca to nie jest jeszcze tak źle....
A nasz dał nam skierowanie do chirurga dziecięcego, bo jak nie bioderka (USG było ok) to może coś w mięśniach poniżej kolanka, jakiś przykurcz czy coś.
Młoda też już sama po schodach wchodzi (pomaga sobie barierką oczywiście).
Bardzo dużo się śmieje, wie jak nas rozśmieszyć i tak śmiesznie się szczerzy i marszczy nosek.
zobacz wątek