Re: **** STYCZNIOWE I LUTOWE MAMUSIE 31 ****
Czarnula, ja już po :) Dopadło mnie 15 -go, w niedzielę. Od 5 rano delikatne jak przed @ bóle, co 1,5 H, potem, co 1h. Około 12 częstotliwość wzrosła do 20 min, ale bolesność wciąż minimalna. O...
rozwiń
Czarnula, ja już po :) Dopadło mnie 15 -go, w niedzielę. Od 5 rano delikatne jak przed @ bóle, co 1,5 H, potem, co 1h. Około 12 częstotliwość wzrosła do 20 min, ale bolesność wciąż minimalna. O 15-tej jeszcze byłam na spacerze i tam zaczęło się co 10 minut, ale wciąż znośnie. O 17 wyjechaliśmy do szpitala i w samochodzie zaczęło bardziej boleć i już coraz częściej, momentami juz nawet co 5 minut czulam skurcz. Właśnie od 17 został policzony początek porodu. Pierwsza faza 4,5 h i druga faza 15 minut. O 21.45 już miałam wszystko z głowy :)
...A raczej z brzucha :) Nie było żle. Trzymam kciuki za pozostałe lutowe.
zobacz wątek